Tajemnica spotkania w Blue City. Karnowski-SKT z ABW w tle » Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła po zażaleniu SKT ponownie sprawę wejścia w posiadanie i użyci... Oddział udarowy otwarty po remoncie » Po 12 miesiącach remontu, a właściwie budowy od nowa, otwarto oddział udarowy Szpitala im. Mikołaja ... Społeczność Ormiańska ma swoją siedzibę w Gdańsku » Na uroczystości związane z otwarciem siedziby Ormian w Gdańsku przybył specjalnie z Erywania arcybis... Polacy korzystają z ostatnich tygodni sezonu » Końcówka lata i początek jesieni to czas korzystania z ofert last minute. Polacy coraz chętniej mies... Sportowe Twarze Gdańska - Twarzami AWFiS » Łukasz Przybytek, Paweł Kołodziński, Miłosz Jankowski, Mateusz Biskup, Piotr Myszka - to piątka sp... Nocne burze nad Polską. Trójmiasto szczęśliwie bez ofiar, pomorskie na... » W nocy z piątku na sobotę nad Polską przeszły intensywne burze. W Trójmieście na szczęście skończyło... "Drużba" Karnowskiego » Słabą ma pamięć Jacek Karnowski. Pomawiając działaczy SKT o powiązania rosyjskie - sam zapomniał, że... „Cud nad Martwą Wisłą” w CSW ŁAŹNIA 2 » Piątą edycję festiwalu „Cud nad Martwą Wisłą” adresowana jest do dzieci, młodzieży i dorosłych, któr... Daniel Obajtek: 3 milionowy klient, 448 milionów zysku » Podczas warszawskiej konferencji prasowej Grupy Energa S.A. poinformowano o uzyskaniu 3 milionowego ... Konstytuanta. Pierwsza debata ustrojowa odbędzie się w Gdańsku » Debata, która de facto rozpoczyna merytoryczną dyskusję jak powinna zmieniać się polska ustawa zasad...
Reklama

Ocena użytkowników: / 25
SłabyŚwietny 
środa, 08 października 2014 09:58

Już od pewnego czasu fundacja „Wspólnota Gdańska” i jej prezes Andrzej Stelmasiewicz promują „Galerię Jednego Dzieła”. Pomysł może nie najnowszy, ale nadal warty zrozumienia i popularyzacji.



Prawdę mówiąc, każda sensowna inicjatywa w szeroko rozumianej przestrzeni sztuki warta jest promocji. Szczególnie w mieście, które posiada olbrzymie tradycje europejskiej kultury. Miejsce pokazów, prezes i jego otoczenie nazywają „Anty-galerią”. Często rzeczywiście  powierzchnia wystawowa nie przypomina choćby w najmniejszym stopniu galerii sztuki. Mimo wszystko zbierają się widzowie, którzy zupełnie niezorientowani chętnie i z dużym zaciekawieniem obserwują wydarzenie zwane „Galerią Jednego Dzieła”. Ich obecność jest przypadkowa, bowiem akurat  załatwiają sprawę powiedzmy urzędową. Tym miejscem jest  na przykład przestronny hol czy korytarz instytucji korporacyjnej, gdzie między innymi czasami przychodzimy płacić rachunki, to również może być bank, urząd, kawiarnia czy restauracja. Nagle, jak gdyby nigdy nic, przebywający w pomieszczeniu stają się uczestnikami wydarzenia kulturalnego.  


alt

Andrzej Stelmasiewicz, prezes fundacji "Wspólnota Gdańska"


Najbardziej spektakularne stają się wernisaże gdzie wokół dzieła (zawsze jednego) tworzy się pewne zamieszanie związane z otwarciem kolejnej prezentacji. Wystawiane są dzieła artystów przeważnie związanych z gdańskim środowiskiem twórczym. Z jednej strony, to kolejne miejsce dla artystycznej prezentacji, a z drugiej - ta ważniejsza strona przedsięwzięcia. Miejsce, w którym  przeciętni zjadacze chleba mają swobodny dostęp do dzieła sztuki. Prawdę mówiąc przypomina mi  to trochę, jako żywo ideologię przeniesioną z poprzedniej epoki, mówiącą o dostępności obywatela do dzieła sztuki, takiej samej jak do chleba. Sztuka stworzona jest dla wszystkich, o czym przypominał rosyjski kubista Aleksander Archipienko, ale zarazem dodawał, że nie wszyscy stworzeni są dla sztuki.


alt

Witold Pyzik - cykl "Penelopa", drzeworyt tonowy (białoryt) 2014


Więc jak to jest? Trzeba zatem odpowiedzieć na pytanie czym jest sztuka i jak ją rozpoznać? I tu zaczyna się problem. Oczywiście można samemu się wyedukować i nabrać poczucia piękna, estetyki i smaku. Niektórym pewnie wystarczy studiowanie literatury, oglądanie wystaw, zwiedzanie muzeów, czytanie i to niezależnie od sytuacji, epoki, ideologii czy wykształcenia. Myślę, że ten warunek można świetnie sprawdzić w przypadku „Galerii  Jednego Dzieła”. Dzieła sztuki, które wisi tuż obok, do którego można podejść, obejrzeć z bliska, prawie dotknąć, sprawdzić technikę, przeczytać krótką informację, a na dodatek tak jak w przypadku ostatniej wystawy w PGNiG (popularna gazownia na ul. Wałowej) na miejscu porozmawiać z osobą kompetentną.


Ostatnio miałem okazję uczestniczyć w takim wernisażu. Prawdę mówiąc nie liczyłem na większe zainteresowanie, ale kiedy po paru minutach zobaczyłem, że tłumek słuchaczy wokół naszego dzieła gęstnieje, powoli zmieniałem zdanie na temat sensowności prezentacji sztuki  w holu obok kas, gdzie reguluje się rachunki za gaz. Zatem, coś jest na rzeczy, chyba warto. Akurat prezentowane było dzieło, co prawda gdańszczanina, ale od 30 lat mieszkającego w Paryżu. Mowa o znakomitym malarzu Witoldzie Pyziku, który praktycznie nieznany w Polsce, reprezentuje najwyższe umiejętności -  we Francji  już mocno doceniane. To wielka okazja, i w tej chwili jedyna, by zobaczyć jego malarstwo na żywo.


alt

Autor tekstu przy pracy Witolda Pyzika


Być może wernisaż w „Galerii Jednego Dzieła” będzie miał swoją kontynuację. „Wspólnota Gdańska” zainteresowana jest, aby Witoldowi Pyzikowi, paryżaninowi z Gdańska w przyszłym roku zorganizować dużą wystawę. To plus dla artysty. Dla obywatela pomimo uszczuplenia kieszeni o uregulowany rachunek za gaz również wielki plus, ale ten duchowy, nie do kupienia.


Obraz można oglądać do 21.10. 2014 - PGNiG Obrót Detaliczny
ul. Wałowa 41/43 - pn. czw. 7-17 i wt. pt. 7-15

Stanisław Seyfried

galeria-essey.pl

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


autoportret-2.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam