Kazimierz Zimny: Maraton to idea i powrót do źródeł sportu » Z Kazimierzem Zimnym, olimpijczykiem z Melbourne i Rzymu (brązowy medal), koordynatorem XXIV Orlen M... Gdzie jest oświadczenie prezesa Investgda? » Od kwietnia ub. roku Alan Aleksandrowicz, prezes gdańskiej spółki Investgda, dodatkowo, ze wskazania... Pomorskie konsultacje w sprawie systemu wsparcia osób niepełnosprawnyc... » Przedstawiciele Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Państwowego Funduszu Rehabilitacj... Pożar w stoczni » Kłęby gęstego gryzącego dymu spowiły we wtorek od godzin południowych śródmieście Gdańska. Nad teren... Stowarzyszenie myGdańsk.pl przekazało Szkole Fregata drukarkę 3D » W poniedziałek 16 lipca Andrzej Jaworski, Karolina Helmin-Biercewicz i Hubert Grzegorczyk ze Stowarz... Święto truskawki na Złotej Górze » W sobotę 7 lipca w Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu w Brodnicy Górnej koło Kartuz odbyła s... Dyptyk "Wołyń" eksponatem miesiąca w MIIWŚ » Dyptyk "Wołyń" autorstwa Moniki Duliasz to kolejny eksponat miesiąca, który można oglądać na poziomi... Sensoryczne zwiedzanie Oliwy » Fundacja I See You rozpoczęła cykl wycieczek po Gdańsku dla beneficjentów Fundacji.Zwiedzanie rozpoc... Wystawa „Milion zza oceanu” i jeep Wielkiej Czerwonej Jedynki w MIIWŚ » W Muzeum II Wojny Światowej otwarto wystawę „Milion zza oceanu” oraz zaprezentowano najnowszy nabyte... Szpitalne kominy - sute pensje u marszałka » Setki tysięcy złotych kosztują zarządy pomorskich spółek szpitalnych. Radna Danuta Sikora (PiS) pisz...
Reklama
Gruby portfel Karnowskiego - krocie z lotniska
wtorek, 10 lipca 2018 17:14
Gruby portfel Karnowskiego - krocie z lotniska
Urzędniczy kapitalizm ma się na Pomorzu wyjątkowo dobrze. Blisko 25 ...
Lechia jedzie do Białegostoku z planem
czwartek, 19 lipca 2018 20:05
Lechia jedzie do Białegostoku z planem
Po krótkiej letniej przerwie piłkarze LOTTO Ekstraklasy w piątek ro ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

wtorek, 10 lipca 2018 15:35
W galerii ZPAP w Gdańsku rozpoczęła się ekspozycja wystawy twórcz ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 20:49
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
Siesta Festival po raz kolejny zagości w Gdańsku. Wystąpią gwiazdy ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Ocena użytkowników: / 21
SłabyŚwietny 
czwartek, 15 marca 2018 17:08

altGdynianie są oburzeni stanowiskiem miejskich urzędników. Podkreślają, że powinni dbać oni o miasto i interesy jego mieszkańców, tymczasem wszystko wskazuje na to, że ułatwiają interesy obcemu przedsiębiorcy, który być może chce wykorzystać chęć odnowienia znanego budynku, by postawić w centrum Gdyni „architektoniczny koszmar”.



Mieszkańcy gdyńskiego Śródmieścia nie owijają w bawełnę: „Władze miasta, urzędnicy, radni powinni dbać o nasze miasto, tymczasem my musimy za nich stać na straży wizji Twórców Miasta i przepisów. Gdynianie są karani za to, że mieszkają w Gdyni!” – nie kryją wściekłości.
Chodzi o kontrowersje związane z planami nowego właściciela budynku dawnego Banku Polskiego z 1929 roku znajdującego się na rogu ulic 10 Lutego i 3 Maja. Do połowy 2003 roku zlokalizowany był w nim Narodowy Bank Polski, następnie Bank Gdański i Bank Millenium. W połowie zeszłego roku władze Gdyni poinformowały, że przyszedł czas na rozpoczęcie kolejnego rozdziału w historii znanego obiektu. Jak wtedy podawano, nowy właściciel chce w nim uruchomić hotel butikowy, a więc taki, który ma zadowolić najbardziej wymagających gości zapewniając im unikalne i kameralne warunki pobytu.


Szybko jednak światło dzienne ujrzały kolejne plany inwestora. Złożył on wniosek o zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z 2009 roku. Na wyłożeniu projektu zmian oczom mieszkańców zainteresowanych przyszłością tego rejonu zabytkowej zabudowy Gdyni ukazała się koszmarna wizja.
- Na działce przy Banku Polskim, gdzie teraz rosną 50-60 letnie drzewa, inwestor zażyczył sobie budowę 8-kondygnacyjnego molocha. Nie możemy się na to zgodzić. Powodów jest wiele, ale wystarczy wspomnieć, że według obowiązującego planu z 2009 roku można tam wybudować budynek 5-kondygnacyjny, na co już w drodze negocjacji w roku 2009 zgodził się Wojewódzki Konserwator Zabytków ówczesnemu właścicielowi, a ponadto tak duża budowla na całej powierzchni działki z częścią handlową przeznaczoną prawdopodobnie na potrzeby Lidla, którą chce postawić przedsiębiorca z Warszawy, po prostu zniszczy unikatowy, zabytkowy charakter centrum Gdyni – mówi Mieczysław Katka.


Osoby, które nie chcą naruszenia wyjątkowego międzywojennego charakteru centrum miasta podkreślają jeszcze jedną ważną rzecz. Otóż z zaproponowanych zmian w planie zagospodarowania urzędnicy wykreślili na potrzeby inwestora zapisy chroniące zabytkową zabudowę, które obowiązywały od 9 lat.


- To wygląda po prostu na to, że albo nikt w urzędzie nie czytał tego, co zaprezentowano, albo to działania pod przedsiębiorcę – podkreśla Urszula Pronobis. – My nie jesteśmy przeciwni budowie budynku przy 10 Lutego, ale chcemy, by był on postawiony na zasadach obowiązujących od 2009 roku. Ponadto, jaką mamy gwarancję, że inwestor nie wybuduje architektonicznego koszmaru, i wycofa się, nie remontując Banku Polskiego? Ponadto planując budowę nowego budynku w tak ważnym miejscu powinien być ogłoszony konkurs architektoniczno-urbanistyczny na jego koncepcję, a nie bezrefleksyjne wyrażanie zgody na cokolwiek, co tylko sobie przedsiębiorca wymyśli. I to jeszcze za pieniądze miejscowych podatników, bo przecież za dokonanie zmiany w planie zapłacimy my wszyscy, a nie wnioskodawca, czyli w tym przypadku biznesmen z Warszawy.
Mieszkańcy Gdyni postanowili więc działać i zgodnie z procedurą uchwalania planu na zagospodarowanie wysłali do miejscowego magistratu około 700 uwag. Teraz nad nimi pracują urzędnicy.


- Będziemy się przyglądać, czy wszystkie zostały właściwie przeanalizowane. Zachęcamy też mieszkańców innych rejonów miasta do zainteresowania się tym, co urzędnicy planują w centrum ich miasta w myśl sloganu „Gdynia Moje Miasto”. Nie może być tak, że to gdynianie muszą walczyć o swoje, stając się urzędnikami. To władze miasta i podlegli im pracownicy urzędu, czy też radni, powinni stać na straży ładu w mieście i interesów jego mieszkańców. Niestety, jak pokazuje nasz przykład, tak w Gdyni się nie dzieje – podkreślają gdynianie ze Śródmieścia.


Do sprawy wrócimy.

raz


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items: