"Szybkojezdne" stojaki dla Oddziału Hematologii » 28 stojaków do kroplówek amerykańskiej marki Pryor oraz dwie wagi i miarka SECA to sprzęt, który dzi... Andrzej Jaworski: PZU Zdrowie w Gdańsku z "Linią życia" » Rozmowa z Andrzejem Jaworskim, b. wiceprezesem zarządu PZU SA, wieloletnim posłem PiS- Powitanie pre... 1400 podpisów do referendum w Sopocie » Blisko 1600 podpisów zebrali już zwolennicy referendum w sprawie odwołania prezydenta Sopotu, Jacka ... KKS Gedania zasługuje na szacunek » Ostatnie oświadczenie firmy Robyg było powodem zwołania przez mec. Kacpra Płażyńskiego konferencji p... Artyści przed Urzędem Marszałkowskim: Stop niszczeniu Opery Bałtyckiej » W strugach deszczu i przy podmuchach wiatru blisko pięćdziesiąt osób uczestniczyło w zgromadzeniu pu... Krystian Kłos: prawdziwe intencje firmy Robyg będą znane po sesji Rady... » Krystian Kłos – przewodniczący zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny, uważa, że to jeszcze za wcześnie n... "Żegnaj Przyjacielu, żegnaj Nauczycielu, żegnaj Mistrzu" - W Sopocie p... » Na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie pożegnano w ceremoniale świeckim prof. Jerzego Młynarczyka, prezyd... Teresa Krystman: Żal mleczarstwa i tylu lat wysiłków, budowania marki » Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek, uważa,... Prezes o środowisku i osiedlach » W przesłanym nam oficjalnym stanowisku Grupy Polmlek wobec likwidacji zakładu produkcyjnego Polmek-M... Podwójne odbicie. Miliony pod sopocką siatką » Z nieoficjalnych informacji "Gazety Gdańskiej" wynika, że w grupie PGE trwa audyt umów zawieranych p...
Reklama

Ocena użytkowników: / 66
SłabyŚwietny 
czwartek, 30 października 2014 18:53

altZ Marzeną Korzeniewską, pedagogiem i terapeutą, związkowcem, kandydatką nr 8 z listy KWW Samorządność Komitet Wojciecha Szczurka do Rady Miasta Gdyni z Karwin, Dąbrowy, Dąbrówki i Kacka rozmawia Artur S. Górski  


- Ma pani swoją profesję, zainteresowania, prowadzi działalność związkową. Co spowodowało, że startuje pani w wyborach samorządowych?
Marzena Korzeniewska: Jestem gdynianką z wyboru i z serca. Jeżeli nie będą angażowały się w działanie publiczne osoby z pomysłami, mające dokonania zawodowe, to nie będziemy w stanie utrzymać naszego, stosunkowo wysokiego na tle kraju, poziomu życia. Przed dwudziestu laty   zaczęłam  pracę w nowo powstałej szkole na Dąbrowie. Identyfikuję się z Gdynią, tak samo jak i z wrażliwością społeczną i polityczną, którą opisałbym jako myśl państwowa i dbałość o dobro wspólne.


- To dość mocna deklaracja…
Marzena Korzeniewska: Nic w niej dziwnego. Moja praca nauczyciela to kontynuacja tradycji rodzinnych. Mój dziadek Alojzy Markowski był krzewicielem i obrońcą polskości na Pomorzu, będąc w okresie międzywojennym kierownikiem szkoły elementarnej w Smętowie Chmieleńskim. Rodzina Bielińskich, z której się wywodzę, współzakładała pelplińskiego „Pielgrzyma”. Wuj Teofil Klein był naczelnikiem w Kartuzach i jak wiem mieszkańcy dobrze go wspominają.   


- W pani programie czytamy, że edukacja jest kluczem do rozwoju. Czy rzeczywiście dzisiaj dobre wykształcenie to przepustka do kariery?
Marzena Korzeniewska: Mam nadzieję, że w Gdyni nigdy noszenie teczki za politykiem nie będzie kluczem do kariery, jak ma to miejsce w miastach zdominowanych przez partie polityczne. A właściwie jedną partię, jak ma to miejsce choćby w Gdańsku. Nasze miasto od swego powstania przed 90 laty, ma większe ambicje. Stawiam na edukację. Swoje studia odbyłam na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego a studia podyplomowe z zakresu mediacji gospodarczych i pracowniczych na renomowanej Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Przeszłam też kurs oświatowej kadry kierowniczej.


- Pracuje pani z dziećmi i ich rodzinami. Jakim motto określi pani specyfikę swojej pracy?
Marzena Korzeniewska: Wystarczą dwa słowa: niesienie pomocy. Od 1994 r. pracuję jako terapeutka pedagogiczna. Jestem pedagogiem w naszym Zespole Szkół Nr 14 imienia Franciszki Cegielskiej i nauczycielką dyplomowaną. Niosę pomoc psychologiczno-pedagogiczną w takich obszarach jak praca opiekuńczo - wychowawcza, profilaktyka, wyrównywanie szans edukacyjnych oraz udzielanie pomocy socjalnej. Wprowadziłam do programu naszej szkoły na Dąbrowie mediacje rówieśnicze jako nowatorski sposób rozwiązywania konfliktów. Byłam inicjatorką konferencji dotyczącej problemów uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Jestem wykładowczynią i konsultantką Instytutu Doskonalenia Nauczycieli „Solidarność” i autorką projektu z zakresu mediacji adresowanego do nauczycieli.


alt



- Przedsiębiorcy też znajdą u pani wsparcie?
Marzena Korzeniewska: Działalność gospodarcza nie jest mi obca. Prowadziłam własny gabinet terapii pedagogicznej w Gdyni.


- A praca publiczna? Widzi pani konieczność przeniesienia swoich doświadczeń na gdyński grunt?
Marzena Korzeniewska: Opiniuję rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Jako radna Gdyni położę nacisk na obecność w placówkach oświatowych dobrze funkcjonującej pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Szkoły przecież w większości prowadzą klasy integracyjne. Mówię o zwiększeniu godzin dla logopedów, socjoterapeutów i terapeutów pedagogicznych oraz psychologów. To potrzeba wynikająca z ustawowego obniżeniu do sześciu lat obowiązku szkolnego, z braku dojrzałości społecznej części tak małych dzieci, a także z deficytów rozwojowych.  


- Pomoc terapeutyczna jest bliska opiece zdrowotnej i społecznej? Miasto ma tu coś do powiedzenia?
Marzena Korzeniewska: Miasto można przez programy profilaktyki zdrowotnej wpływać na jego stan. Stosunkowo niewiele programów jest nakierowanych na dzieci. Z programów korzysta tylko kilka procent mieszkańców. Zajmuję się profilaktyką oraz terapią uzależnień. Upowszechnię, we współpracy z pracownikami ochrony zdrowia programy, które uświadomią rodzicom zagrożenia. Współpraca, którą prowadzę z dietetykami pomoże w przeforsowaniu programów przeciwdziałania otyłości wśród dzieci. Zamierzam wprowadzić szkolne centra mediacji rówieśniczych, gdzie profesjonalni mediatorzy rozwiążą konflikty na drodze ugody.


- Widzi pani potrzebę współpracy z innymi, niż związki zawodowe, organizacjami?
Marzena Korzeniewska: Współpracuję z kołem Związku Sybiraków, z Hospicjum Świętego Wawrzyńca i Fundacją Pomorska Inicjatywa Historyczna oraz z Polskim Towarzystwem Dysleksji. Widzę potrzebę współpracy ze spółdzielniami mieszkaniowymi. Uczestniczę od lat w międzynarodowym projekcie edukacyjnym "Commenius". Jestem inicjatorką Dnia Życzliwości  we współpracy z Urzędem Miasta Wrocław. Na międzynarodowej konferencji w Warszawie w 2012 r., organizowanej przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych (European Trade Union Confederation ETUC) przygotowałam prezentację pt. "Przemoc  od osób trzecich w miejscu pracy".  W Brukseli pod patronatem ETUC przygotowałam program działań związanych z bezpieczeństwem i przeciwdziałaniem przemocy.


- Ma pani swój plan miasta przyjaznego?
Marzena Korzeniewska: Miasta przyjazne mieszkańcom to te, w których żyje się wygodnie, czyli dobrze skomunikowane, z dostępem do opieki zdrowotnej, do przedszkoli i szkół i do edukacji na wysokim poziomie. Jako radna Miasta Gdyni służyć będę doświadczeniem zawodowym tak, aby nie tylko utrzymać poziom edukacji, ale i wzbogacić ofertę edukacyjną i uczynić gdyńską oświatę wiodącą w regionie. Stawiam na wspieranie edukacji i innowacyjnych rozwiązań w gospodarce. Chcę uczynić nowoczesną edukację kluczem rozwoju Gdyni. Zwiększymy więc nakłady na cele badawczo-rozwojowe we współpracy z lokalnym biznesem. Zaproponuję, we współpracy z klubami biznesu, projekt wprowadzenia do gdyńskich szkół średnich i uczelni menedżerów oraz praktyków gospodarczych tak, by doprowadzić do utworzenia w instytutach edukacyjnych komórek odpowiedzialnych za transfer wiedzy i absolwentów do instytucji gospodarczych. Dołożymy starań by umożliwić pracującym rodzicom godzenie pracy zawodowej z wychowaniem dzieci. Proponuję poprzez ulgi system wsparcia przedsiębiorców, którzy  utworzą żłobki przyzakładowe.


- Czy ma pani ideowego patrona lub czuje wspólnotę z którymś z gdynian?
Marzena Korzeniewska: Franciszka Cegielska mówiła: „Bo Gdynia po to powstała, by wiązać Polskę z morzem” i „Najważniejszą naszą inwestycją jest oświata." Potrzebny jest ideowy fundament i zachęta do pracy dla lokalnej ojczyzny tu i teraz. To wyzwanie by codzienna pracą sprostać wysoko zwieszonej  poprzeczce wymagań. 


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1280332.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam