"Szybkojezdne" stojaki dla Oddziału Hematologii » 28 stojaków do kroplówek amerykańskiej marki Pryor oraz dwie wagi i miarka SECA to sprzęt, który dzi... Andrzej Jaworski: PZU Zdrowie w Gdańsku z "Linią życia" » Rozmowa z Andrzejem Jaworskim, b. wiceprezesem zarządu PZU SA, wieloletnim posłem PiS- Powitanie pre... 1400 podpisów do referendum w Sopocie » Blisko 1600 podpisów zebrali już zwolennicy referendum w sprawie odwołania prezydenta Sopotu, Jacka ... KKS Gedania zasługuje na szacunek » Ostatnie oświadczenie firmy Robyg było powodem zwołania przez mec. Kacpra Płażyńskiego konferencji p... Artyści przed Urzędem Marszałkowskim: Stop niszczeniu Opery Bałtyckiej » W strugach deszczu i przy podmuchach wiatru blisko pięćdziesiąt osób uczestniczyło w zgromadzeniu pu... Krystian Kłos: prawdziwe intencje firmy Robyg będą znane po sesji Rady... » Krystian Kłos – przewodniczący zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny, uważa, że to jeszcze za wcześnie n... "Żegnaj Przyjacielu, żegnaj Nauczycielu, żegnaj Mistrzu" - W Sopocie p... » Na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie pożegnano w ceremoniale świeckim prof. Jerzego Młynarczyka, prezyd... Teresa Krystman: Żal mleczarstwa i tylu lat wysiłków, budowania marki » Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek, uważa,... Prezes o środowisku i osiedlach » W przesłanym nam oficjalnym stanowisku Grupy Polmlek wobec likwidacji zakładu produkcyjnego Polmek-M... Podwójne odbicie. Miliony pod sopocką siatką » Z nieoficjalnych informacji "Gazety Gdańskiej" wynika, że w grupie PGE trwa audyt umów zawieranych p...
Reklama

„Sceny miłosne dla dorosłych”  to  spektakl, który  z założenia ma widza rozbawić. Dlatego jego twórca  – Zbigniew Książek (autor m.in. polskich wersji songów musicalu „Notre Dame de Paris”) sięga po sprawdzone klisze, dotyczące stosunków damsko-męskich. Dlatego w tym przedstawieniu „wszyscy faceci to świnie”, żony nie rozumieją swoich mężów, mężowie nie rozmawiają z żonami (zwłaszcza o sprawach intymnych), oschły wykładowca akademicki daje się uwieść słownej grze studentki, psychoterapeuci zajmują się głównie małżeńskimi kryzysami, a zdradzeni mężowie zamieniają się żonami.




Spektakl miał swoją prapremierę na deskach kameralnej Teatru Muzycznego w Gdyni w roku 2003, również w reżyserii Igora Michalskiego. Był to wtedy również debiut reżyserski aktualnego dyrektora gdyńskiej sceny. Od tego czasu spektakl wystawiano z powodzeniem w teatrach w Krakowie, Warszawie, Elblągu, Słupsku i Sosnowcu. Gdyński remake tego spektaklu (ponownie  w reżyserii Igora Michalskiego) zyskał nowe opracowanie muzyczne kompozytora  Bartka  Gliniaka, a scenografię i kostiumy przygotowała Renata Godlewska. Rozbudowano też znacznie zespół aktorski (do 8 osób), co stworzyło na pewno dość duże pole manewru reżyserowi, choć ograniczyło role aktorów do udziału w 1-2 scenkach. No, właśnie – sam spektakl składa się z luźno powiązanych jedynie tematem miłości (najczęściej dosłownie cielesnej) scenek głównie dwuosobowych, damsko-męskich, rozgrywanych w formie kończących się żartobliwą puentą skeczy. Przedzielono je piosenkami, śpiewanymi przez występujących aktorów. Zbigniew Książek znany jest głównie właśnie jako autor tekstów wielu przebojów tak znanych wykonawców jak Zbigniew Wodecki, Michał Bajor, Ryszard Rynkowski, Andrzej Zaucha czy zespołu  „Brathanki” . Takie piosenki jego autorstwa jak „Czerwone korale” , ”W kinie, w Lublinie” czy „Niech mówią że to nie jest miłość” (z oratorium Piotra Rubika) śpiewała w swoim czasie niemal cała Polska. Dlatego wzbogacenie tekstu sztuki w piosenki wydawało się naturalną konsekwencją słownej „specjalizacji” autora. Ale to właśnie piosenki, które miały stanowić w założeniu pewien  komentarz do lekkich, komediowych scenek, wydają się najsłabszą stroną tego spektaklu. I nie wiem, czy jest to kwestia pewnego rozminięcia się języka scenek dialogowych z tekstami piosenek, czy może samej muzyki. Nie sądzę, aby przeszkadzało to jednak widzom, którzy w inscenizacji Michalskiego docenią zarówno zabawną formę, jak i podjęcie tematu, który od wieków intryguje i pociąga obie płci. Zagłosują oni zapewne po raz kolejny nogami, gdyż przedstawienie – grane na najmniejszej scenie gdyńskiego teatru – na pewno znajdzie sobie przypisanych odbiorców, wzbogacając jego  repertuar. A spragnieni damsko-męskiej, intymnej tematyki widzowie, jak się okazuje, nie muszą nawet mieć ukończonych 18 lat, bowiem  „Sceny miłosne dla dorosłych” dostępne są dla widzów niekoniecznie dorosłych, bowiem kategoria wiekowa to +15. Młodzież dziś dojrzewa szybciej, „owoc” mniej zakazany niż kiedyś, czy też po prostu znak czasów?



Tradycyjnie chciałbym też kogoś szczególnie wyróżnić z aktorskiego grona. Swój niewątpliwy talent komediowy potwierdził w tym spektaklu doskonały Marek Sadowski (w dwóch świetnych rolach – zdradzonego męża, który odwiedza kochanka swojej żony oraz wykładowcy akademickiego, do którego zgłasza się po zaliczenie studentka, która nie chodziła na zajęcia), a dwie wykreowane postaci pozwoliły też mocno zaistnieć na scenie Katarzynie Wojasińskiej. W spektaklu grają też i śpiewają dobrze już znani i zasłużenie rozpoznawalni wykonawcy gdyńskiego zespołu: Dorota Kowalewska, Andrzej Śledź czy Rafał Ostrowski oraz reprezentujący nieco młodsze pokolenie: Anna Maria Urbanowska, Jakub Badurka i Paweł Bernaciak. Wszyscy dobrze wpisują się w zaproponowaną przez reżysera konwencję teatru „lżejszego”, w którym mówi się o sprawach ważnych (bo w końcu miłość – w różnych jej przejawach – to temat odwieczny i istotny dla każdego pokolenia) w sposób daleki od nadętej pompy czy nachalnej dydaktyki. Można wymagać oczywiście od teatru wyżyn artystycznych, nowatorskiej formy i wysublimowanej filozofii, ale przecież  nie taki cel przyświecał tej realizacji. Ma ona bowiem przynieść widzowi trochę uśmiechu i oddechu od „pospiesznej” codzienności, a mniej  żywiołowej ekspresji oraz artystycznych eksperymentów. Przy takim założeniu otrzymaliśmy w rezultacie profesjonalną propozycję teatralną, skrojoną pod widza wielopokoleniowego, który odwiedzi  kameralną scenę właśnie po to, aby otrzymać odpowiednią porcję rozrywki, która oprócz uśmiechu sprowokuje go może do refleksji na temat damsko-męskich relacji i stereotypów. Co nie jest już na pewno dozwolone wyłącznie od lat 18-tu.  

Wojciech Fułek


Teatr Muzyczny w Gdyni, Scena Kameralna, „Sceny miłosne dla dorosłych” (tekst i piosenki: Zbigniew Książek; muzyka: Bartek Gliniak, premiera/wznowienie: 31.03.2017; preferencje wiekowe: 15+

Related news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1280332.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam