Gdańskie grant(d)y - komu się darzy » Prezydent Gdańska w roku wyborczym nie jest skąpcem. Udziela wsparcia tym, którzy nie szczędzą mu po... Plaża na Stogach uratowana!? » Mobilizacja i zaangażowanie mieszkańców Stogów przyniosły skutek. Na posiedzeniu klubu radnych PO za... Stożanie bronią swojej plaży » Od kilku tygodni olbrzymie emocje budzi sprawa plaży na Stogach. Mieszkańcy dzielnicy są zaniepokoje... Podatkowe status quo: Lotos w Gdańsku, Orlen w Płocku » Z dr Dawidem Piekarzem, ekspertem Instytut Staszica, zajmującym się m.in. problematyką bezpieczeństw... Rucińska-Kulesz i Czauderna w Społecznej Radzie Programowej powołanej ... » Elżbieta Rucińska-Kulesz, dyrektor Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Gdańsku, została powołan... Stuletnia hydroelektrownia z dodatkową energią » W Grupie Energa rozpoczęto kompleksową modernizację 100-letniej elektrowni wodnej w Borowie. Hydroel... Gorąco dyskusja o plaży na Stogach na Komisji Zagospodarowania Przestr... » Komisja Zagospodarowania Przestrzennego pozytywnie zaakceptowała Studium uwarunkowań i kierunków zag... Świat utracony. Żydzi polscy - wystawa czasowa w MIIWŚ » Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, dr Karol Nawrocki, zaprasza na wystawę czasową Żydowsk... Prof. Mataczyński: Patrzmy na szansę, a nie na lęki » W dniach 16-17 kwietnia w Europejskim Centrum Solidarności odbywa się VI Ogólnopolski Szczyt Energet... „Dżez baba ryba” w Teatrze Polskiego Radia » Stały felietonista "Gazety Gdańskiej", sopocki pisarz, scenarzysta oraz dziennikarz muzyczny, Wojcie...
Reklama
Plaża na Stogach uratowana!?
czwartek, 19 kwietnia 2018 19:26
Plaża na Stogach uratowana!?
Mobilizacja i zaangażowanie mieszkańców Stogów przyniosły skutek. ...
Składy na mecz Zdunek Wybrzeże - Speed Car Motor
środa, 18 kwietnia 2018 14:02
Składy na mecz Zdunek Wybrzeże - Speed Car Motor
W sobotę, godz. 16.00, żużlowcy Zdunek Wybrzeże na stadionie im. Z ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Magda Heyda-Usarewicz -  Modernizowanie koloryzmu
niedziela, 15 kwietnia 2018 17:25
Magda Heyda-Usarewicz -  Modernizowanie koloryzmu
Z wielką przyjemnością obejrzałem wystawę malarstwa Magdy Heyda-U ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Program ferii z GZSiSS
wtorek, 23 stycznia 2018 22:18
Program ferii z GZSiSS
Od 29 stycznia do 9 lutego w województwie pomorskim dzieci i młodzie ...
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 20:49
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
Siesta Festival po raz kolejny zagości w Gdańsku. Wystąpią gwiazdy ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Rozmowa z Adamem Skutchanem, napastnikiem MH Automatyka, synem legendy gdańskiego hokeja Romana Skutchana



- Kiedy zadecydowałeś, że zostaniesz hokeistą?
Adam Skutchan: Myślę, że ja nie decydowałem. Zadecydowała rodzina w której się urodziłem. Mój tata grał w hokeja, jego brat też. Byliśmy hokejową rodziną i jakby dorastałem w szatni, w atmosferze klubu hokejowego, zawodników. Dużo czasu spędzałem na lodzie. Tata ze mną trenował. Trenowałem nawet do trzech godzin dziennie.


- Kiedy wszedłeś na lód i zacząłeś trenować?
Adam Skutchan: Na początku były ślizgawki i nauka jazdy na łyżwach. Miałem 3 lata. Pierwszy trening, a właściwie mecz, miałem jak miałem 4-5 lat. To było na Unii Oświęcim. To takie moje pierwsze wspomnienie gry.


- Od początku miałeś wybraną pozycję, chciałeś być napastnikiem?
Adam Skutchan: To się zmienia. Jak byłem młody to grałem też na obronie. Decyzję podejmuje się przechodząc do starszych kategorii. Zawsze chciałem być jak tata napastnikiem czyli grać z przodu. I jestem teraz napastnikiem.


- Czy nie miałeś żadnych wątpliwości? Nie myślałem, żeby jednak spróbować czegoś innego?
Adam Skutchan: Jak byłem mały to chciałem być bramkarzem. Tata jednak nie chciał, wolał żeby grał w polu. I tak zostało, grałem głównie jako napastnik.


- W Czechach chyba chłopcy chętniej garną się do hokeja niż do piłki? Można powiedzieć, że hokej to czeski sport narodowy.
Adam Skutchan: Zgadza. Hokej to na pewno narodowy sport czeski. W Czechach każdy wie o co chodzi gdy powiesz hasło hokej. Nie jesteśmy zbyt licznym narodem, ale w hokeja gra bardzo dużo osób. Mamy bardzo dużo lodowisko i dlatego jest bardzo dużo dobrych zawodników.


- Na początku swojej kariery miałeś okazję zagrać w jednej drużynie ze swoim tatą, co nie jest często spotykane.
Adam Skutchan: To było marzenie mojego ojca - zagrać z synem w jednej drużynie, w jednej piątce. Po rocznej przerwie wrócił do gry na dwa lata i w drugim sezonie jego marzenie się spełniło. Grałem w juniorach w Vitkovicach i gdy była potrzeba w drugiej lidze w drużynie, w której grał ojciec. Chyba w przedostatnim meczu zagrałem z nim w jednej piątce.


- Udało się przeprowadzić rodziną akcję z asystą i bramką?
Adam Skutchan: Tak się nie udało, ale pamiętam, że była jedna sytuacja, w której krążek trafił w słupek. Bramki nie było, ale była chemia w grze. Wiedziałem gdzie on będzie stał i on wiedział gdzie ja będę.


alt



- Dwa lata grałeś w Stanach. Co dał ci ten pobyt i gra za oceanem?
Adam Skutchan: Hokej w Europie i Stanach jest zupełnie inny. Jest duża różnica. W Europie są większe lodowiska. W Stanach na mniejszym lodzie wszystko dzieje się szybciej. Czyli jak mam krążek to muszę od razu reagować i coś robić. W Europie jest trochę więcej czasu na wszystko. W Stanach gra się też bardzo dużo ciałem. W Europie też, ale gra nie jest aż tak ostra. Ciężko to porównywać.


- W ubiegłym sezonie przyszedłeś do MH Automatyka. Myślałeś wcześniej, żeby grać w Gdańsku gdzie grał twój ojciec czy to był przypadek, że trafiłeś do MH Automatyka?
Adam Skutchan: W pewnym sensie tak się złożyło. Z drugiej strony chciałem tutaj wrócić, bo Gdańsk to miasto, które bardzo lubię, w którym dorastałem. To mój drugi, a powiedziałbym nawet, że pierwszy dom. Zawsze bardzo dobrze się tu czułem. Mam tu więcej przyjaciół niż w Czechach.


- Jesteś rzadkim przykładem zawodnika tak zwanego zagranicznego, który przychodząc do nowego klubu czuje się w nim bardziej w domu niż u siebie w kraju.
Adam Skutchan: Dokładnie. Przyszedłem tu i czuję się i gram jakbym był zawodnikiem z Gdańska.


- Twój ojciec to legenda gdańskiej hokeja. Jest rekordzistą pod względem rozegranych meczów, zdobytych bramek, asysty w historii gdańskiego hokeja. Zwracasz uwagę na dokonania swojego ojca?
Adam Skutchan: Mój ojciec był zupełnie innym zawodnikiem niż ja. Grał innym stylem niż ja. Na pewno był moim wzorem, ale też wzorowałem się na innych zawodnikach. Ciężko nas porównywać. Mam to samo nazwisko, jesteśmy ta sama krew, ale jako zawodnicy się różnimy.


- Twój ojciec zagrał w barwach gdańskiej drużyny w ciągu 11 lat 378 spotkań. Czy uważasz, że jest możliwe, że ty również będziesz równie długo związany z gdańską drużyną?
Adam Skutchan: Zobaczymy jak to się potoczy. Wszystko jest możliwe. Ciężko powiedzieć co będzie po sezonie, co będzie za rok. Nie wybiegam tak daleko w przyszłość.


- Przed rokiem do samego końca walczyliście o utrzymanie. W tym roku jesteście można powiedzieć rewelacją ligi, gracie o miejsce w pierwszej szóstce. Na co twoim zdanie was stać w tym sezonie?
Adam Skutchan: Trudno powiedzieć. Musimy w każdym meczu grać na 100 procent od początku do końca. Zobaczymy jak wszystko pójdzie. Tabela jest wyrównana i musimy zrobić wszystko żeby dostać się do play off-ów.


- Graliście przez długi czas można powiedzieć "dziwnie". Mieliście zdobywać punkty głównie w Olivii i dokładać coś na wyjazdach, a było odwrotnie - wygrywaliście wyjazdy, przegrywaliście na swoim lodzie. Z czego to wynikało?
Adam Skutchan: Ostatnie mecze w domu graliśmy z drużynami z czuba tabeli. Z tymi zespołami są ciężkie mecze. Ostatni mecz z Tychami przegraliśmy, ale zagraliśmy bardzo dobrze. Nie brakowało dużo do remisu. To był niezły mecz. Na wyjazdach graliśmy ze słabszymi drużynami i wygrywaliśmy z nimi. Bardzo dobrze zagraliśmy w Krakowie pokonując Cracovię na jej lodzie. Być może trochę nas nie doceniono w Tychach i Krakowie. Nasza drużyna ma bardzo duży potencjał i może pokonać każdego. Musimy grać od początku do końca i jak będziemy walczyć to możemy wygrać nawet z takimi zespołami jak Tychy i Kraków.


- Widownia w Gdańsku jest najliczniejsza w Polsce. Dla was wsparcie z trybun to chyba dodatkowa motywacja?
Adam Skutchan: Na pewno trzeb podziękować kibicom, bo nikt nie ma takiej publiczności jak my. Do Olivii przychodzi najwięcej osób i kibice w Gdańsku są najlepsi w całej lidze. Za to jestem im bardzo wdzięczny. Robią super atmosferę.


- Atutem gdańskiej drużyny jest chyba też trener Kowaliew, który przejął drużynę w trakcie poprzedniego sezonu.
Adam Skutchan: To na pewno było zmiana na dobre. Teraz idzie mu super. Zobaczymy jak to się zakończy (uśmiech).


- W przerwie międzysezonowej przez pewien czas nie było pewne czy MH Automatyka zagra w lidze. Nie miałeś chwil zwątpienia?
Adam Skutchan: Nie miałem. Byłem pewny, że wszystko dobrze się zakończy, że się dogadają i drużyna wystartuje w lidze. Według mnie hokej w Gdańsku musi być. Jest super hala, super kibice i szkoda gdyby nie było tutaj hokeja.


- Co robisz w czasie wolny? Czy w trakcie sezonu masz czas wolny poza meczami i treningami?
Adam Skutchan: Prawie codziennie mamy treningi, są mecze i to zajmuje mi najwięcej czasu. Chodzę na studia, nie stacjonarnie studiuje fizjoterapię. Czasami chodzę też na treningi boksu z trenerem personalnym. Sport zajmuje mi większość czasu. Żeby odpocząć czasami idę do kina, przejść się do miasta, na dobrą kolację.


- Masz jakieś swoje ulubione miejsce w Gdańsku? Może jeszcze jakieś z czasów gdy byłeś w Gdańsku gdy twój tata grał w Stoczniowcu?
Adam Skutchan: Tych miejsc w Gdańsku jest bardzo dużo. Bardzo lubię starówkę w Gdańsku, ulicę Długą, Park Oliwski jest super. Morze - to nie muszę w ogóle mówić. Super jest przejść się nad morze. Tego w Czechach nie ma. Sopot i Gdynia są ładne. Całe Trójmiasto mi się podoba.


- Czego byś chciał życzyć z okazji Świąt i Nowego Roku gdańskim kibicom?
Adam Skutchan: Lubię podczas Świąt dobrze się najeść dlatego życzę wszystkim żeby mieli pyszne jedzenie. Żeby spędzili ten czas w gronie rodzinnym, żeby mieli chwilę spokoju i odpoczęli od codziennego zabiegania.

Rozmawiał Tomasz Łunkiewicz


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież