Piotr Gierszewski: Szkoła czy biznes » Z Piotrem Gierszewskim, radnym Gdańska od 1998 r., wiceprzewodniczącym Rady Miasta Gdańska, rozmawia... Oświadczenie Radnych PiS w sprawie wywiadu prezydent Dulkiewicz » W odniesieniu do wywiadu prezydent Dulkiewicz dla niemieckiej rozgłośni radiowej Radni Prawa i Spraw... Wręczono nagrody w pierwszej edycji konkursu "Pro bono Poloniae" » W sali konferencyjnej im. Jana Olszewskiego w Muzeum II Wojny Światowej podczas uroczystej gali wręc... „8 tygodni do zdrowia” » „8 tygodni do zdrowia” to tytuł programu profilaktyczno-treningowego przygotowanego przez Akademię N... Prof. Gwizdała złożył mandat Rektora Uniwersytetu Gdańskiego » Dr hab. Jerzy Piotr Gwizdała, prof. UG z dniem 28 września 2020 r. na ręce Przewodniczącego Rady Uni... „Sieci”: Dlaczego Kreml boi się Polski » W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” o postrzeganiu Polski przez Rosję pisze publicysta Marek Budz... Srebrny jubileusz Rënk-u » Pomorskie Hurtowe Centrum Rolno-Spożywcze S.A. Rënk świętowało 25-lecie istnienia.- Nasz rynek istni... Kacper Płażyński: Władze Gdańska nie zdały egzaminu z wrażliwości hist... » Z mec. Kacprem Płażyńskim, posłem PiS, rozmawia Artur S. Górski– Tunel pod Martwą Wisłą został oddan... Maseczka choć mała, może uratować Twoje życie » Eksperci nie mają wątpliwości. Zakrywanie ust i nosa, zachowywanie dystansu fizycznego oraz częsta d... "Ziarna i plewy" demokracji - PO i PZPR bliżej siebie? » Przed Dworem Artusa odbył się "Wiec Demokracji", kolejna impreza liturgii politycznej uwielbianej pr...
Reklama
Oświadczenie Radnych PiS w sprawie wywiadu prezydent Dulkiewicz
czwartek, 01 października 2020 06:25
Oświadczenie Radnych PiS w sprawie wywiadu prezydent Dulkiewicz
W odniesieniu do wywiadu prezydent Dulkiewicz dla niemieckiej
Mecz w Tarnowie przełożony na niedzielę
środa, 30 września 2020 17:49
Mecz w Tarnowie przełożony na niedzielę
Zaplanowany na czwartek mecz Unii Tarnów ze Zdunek Wybrzeże został
Lechia rozbiła Podbeskidzie
sobota, 26 września 2020 18:42
Lechia rozbiła Podbeskidzie
Dobrze gra się w tym sezonie Lechii z beniaminkami. Podopieczni

Galeria Sztuki Gdańskiej

Wspomnienie o Krystynie Górskiej
czwartek, 24 września 2020 09:50
Wspomnienie o Krystynie Górskiej
Kiedy w 2012 roku przygotowywałem się do spotkania z Krystyną

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Profesor Pfuhle i jego uczniowie – obraz pierwszy

Ocena użytkowników: / 45
SłabyŚwietny 
czwartek, 09 maja 2019 16:48

Fritz August Pfuhle, niemiecki malarz urodził się w szacownej berlińskiej rodzinie z tradycjami francuskich kolonistów, demokratycznych idei roku 1848 i marchijskiej trzeźwości - „Mądrze czuły i zawsze śmiały”. Tak Theodor Fontane, niemiecki pisarz, poeta, krytyk opisuje ukształtowanego z obowiązkowości, godności, wytrwałości i obojętności berlińczyka.


Pfuhle urodził się w 1878 roku i przeżył blisko 92 lata. Na przełomie wieków otrzymał rozstrzygające inspiracje, które wraz z latami wyraźnie wyznaczyły etapy jego rozwoju. Szkoła malowania kopenhaskiego i czasy pracy na Politechnice Gdańskiej jak tonacja zawiłego wiersza, w sposób poetycki i cichy, delikatny i szlachetny ułożyła jego sztukę. To brzmienie ukształtowało 35 lat pracy nad Motławą.

alt

Prof. Fritz A. Pfuhle


Artysta wyrastał w starym Berlinie, ale czuł się gdańszczaninem. Potrafił przemawiać w języku wschodu, z głęboką radością ludzi, zwierząt i miejsc. Ten aliaż sytuacji wyznaczał wyjątkowość jego twórczości. Był artystą osobnego bytu w Wolnym Mieście Gdańsku, znacznie przewyższając swoich kolegów malarzy. Sam Willi Drost, autorytet naukowy gdańskiej sztuki uważał go za jednego z najlepszych artystów tamtego czasu na Pomorzu.
Fritz Pfuhle uzyskał w Berlinie bardzo staranne wykształcenie, płynnie mówił i pisał po francusku. Będąc uczniem szóstej klasy gimnazjum, zwrócił uwagę na siebie jako kopista historycznych obrazów. Swój talent uwidocznił w szkicach koni, które tworzył podczas wakacyjnych podróży do Prus Wschodnich i na Pomorze. W 1895 roku wstąpił do berlińskiego Instytutu Muzeum Rzemiosła Artystycznego pod opiekę prof. Otto Eckmanna, malarza, projektanta o wysmakowanej kulturze sztuki, jednego z głównych przedstawicieli niemieckiej secesji. Szkoła Eckmanna ukształtowała jego wrażliwość na kompozycję i miała duży wpływ na charakter jego przyszłej twórczości.

alt

Prof. Fritz A. Pfuhle, Mężczyzna i koń, rys. 1936


Kolejne dwa lata studiów (1897-98) odbył w Dreźnie u Otto Gussmanna, tu poznał tajniki architektonicznej i figuratywnej płaszczyzny. Natomiast inny profesor drezdeński Carl Banzer wyprowadził studenta w plener, wzorem modnych wówczas i osiągających coraz większe sukcesy artystów z Worpswede. Po dwóch semestrach Pfuhle zaczął odnosić pierwsze sukcesy. W wieku 21 lat na grupowej wystawie uczniów profesora Banzera został wyróżniony srebrnym medalem przez króla Saksonii. Jeszcze do 1903 roku młody artysta uczęszczał do klasy malarskiej prof. Gottharda Kuehla. Drezno w ówczesnym czasie dzięki wysiłkom profesora, odgrywało wiodącą rolę w niemieckim wystawiennictwie.

alt

Prof. Fritz A. Pfuhle, Na plaży, akwarela


Założona w 1902 roku przez Kuehla i jego studentów grupa malarska „Elbier” skupiała między innymi artystów pochodzących z Gdańska : Arthura Bendrata i Bertholda Hellingratha. Ich przekonania otworzyły berlińczykowi oczy na Gdańsk. Wróciły wspomnienia z wakacji spędzanych w stadninach koni na Pomorzu i niezapomniane wrażenia znad Zatoki Gdańskiej. Jednak malarz raz jeszcze trafił do Berlina, gdzie nadal w malarstwie panował monumentalizm w sensie düsseldorfskiego historyzmu prof. Arthura von Kampfa. Berlińskie życie artysty, skupiało się teraz nad żarliwymi kawiarnianymi dyskusjami z przyjaciółmi, twórcami, na temat pojawiającego się ekspresjonizmu. Malarz w tym czasie już regularnie wystawiał, biorąc udział w berlińskich salonach.


W 1905 roku został powołany na nauczyciela w Szkole Rzemiosła Artystycznego w Charlottenburgu. Tam również zapoznał piękną przyszłą żonę Iren Witt, córkę profesora chemii, która stała się dla niego natchnieniem. Niewątpliwie była jego muzą, ucieleśnieniem kobiecej piękności. Jej postać możemy podziwiać na wielu obrazach. Portrety z tego okresu są głęboko refleksyjne, namalowane z wielkim czuciem mijającej secesji. Wydaje się, że lata te są pewnym zwieńczeniem pierwszego okresu jego kariery.

alt

Prof. Fritz A. Pfuhle, Gdańsk, akwarela


W 1910 roku Fritz Pfuhle objął nowe stanowisko, profesora malarstwa na Politechnice Gdańskiej. Dla jeszcze młodego artysty, miał wówczas 32 lata, praca w Gdańsku otworzyła nowe możliwości. Swoje atelier urządził wysoko na poddaszu budynku uczelni. Z okien rozciągał się daleki widok na plażę w Brzeźnie i Nowy Port. Zamieszkał dosłownie parę kroków dalej, na dzisiejszej ulicy Uphagena. Gdańsk pozwolił mu stworzyć nowe spojrzenie na sztukę, nie poszedł drogą Arthura von Kampfa, czy śladami miejscowej tradycji malarskiej: Chodowieckiego, Schultza, Stryowskiego. Pojechał do Danii, Szwecji i Norwegii. Znalazł inspiracje w szkole kopenhaskiej. Wytworne, subtelne, stonowane wnętrza Vilhelma Hammershøi i wysublimowany styl portretów Lauritsa Tuxena zrobiły na malarzu duże wrażenie. Jego dotychczasowe umiejętności geometrii dopiero teraz rozwinęły się, ugruntowując zasady kompozycji i formy na podobieństwo dzieł tworzonych przez wielkich artystów: Hodlera, Delacroixa, Feurebacha. Wiele nowych elementów, z których zdał sobie sprawę miało wielkie znaczenie przy rysunkach koni i w aktach. Należy również wspomnieć o wpływach zewnętrznych, które z kolei miały wpływ na kształtowanie się jego nowej drogi artystycznej. Tu duże znaczenie odegrał Gdańsk z jego architekturą. Pewnym podsumowaniem tego okresu były witraże, które zaprojektował w 1914 roku dla nowego ewangelickiego kościoła w Oliwie.

alt

Prof. Fritz. A. Pfuhle, Samotny Koń, akwarela


Wydaje się, iż najpełniejsze wyobrażenie o sztuce Fritza Pfuhle łączy się z rysunkami, obrazami i akwarelami koni. Wiedząc o zamiłowaniu do nich, często czarni husarzy z Wrzeszcza zapraszali go na manewry i obserwację ich zachowań. Malarz odbył wiele konnych podróży po Pomorzu, między innymi odwiedzał majątek Wedern baronowej von Zitzewitz. Przyjeżdżał tam na przypadające w maju wypuszczanie szlachetnych koni na pastwiska. Malarz bardzo interesował się rasowymi końmi o wyścigowych sylwetkach. Był ich znawcą, przedstawiał je w różnych sytuacjach: prowadzonych za cugle przez człowieka, samotnych, kłusujących czy idących. W swoich obrazach składał hołd koniowi szlachetnemu, przedstawiając jego siłę, elegancję i ruch. Świadomie łączył je z męskimi aktami. Stosował zabieg perspektywy, obrazując je w nadnaturalnej wielkości na tle nieba. Ich wielką zaletą był przejrzysty ruch i uczucie lekkości. Swobodę prac określa napięcie między pustą płaszczyzną w której chowają się kopyta koni, a trwałą formą ciał. Oszczędność środków i unoszenie się w powietrzu jest istotnym heroicznym motywem cichych, poetyckich i nastrojowych przestrzeni obrazu. W wielu pracach możemy również dostrzec urok asymetrii, pojawiający się zarówno w dziełach z początkowego okresu na przykład w obrazie namalowanym w Sopocie na molo w 1903 roku jak i w powojennych pracach, w których często wracał do Gdańska, malując jednak już z pamięci.


Stanisław Seyfried

Dziękuję śp. Henrykowi Kleinzellerowi za pomoc w tłumaczeniu tekstu źródłowego - Eberhard Lutze, „Fritz Pfuhle”, 1966, Holzner Verlag, Würzburg

Obrazy pochodzą z kolekcji Andrzeja Walasa, a czarno-białe zdjęcia z publikacji: - Willi Drost, „Fritz Pfuhle”, 1938 - Deutscher Kunstverlag - Berlin.

Artykuł został napisany z wykorzystaniem tekstów Stanisława Seyfrieda zawartych na stronach - https://galeria-essey.pl/479,Fritz_August_Pfuhle_gdanszczanin_z_wyboru i https://galeria-essey.pl/482,Fritz_Pfuhle_obraz_drugi


Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież