Kardiologiczny poradnik świąteczny – jak jeść, żeby to się źle nie sko... » Dr Leszek Mierzejewski, kardiolog, radzi pod kątem chorób sercowych jak powinniśmy rozsądnie jeść, p... Piotr Duda: Związki zawodowe cywilizują gospodarkę i rynek pracy » Z Piotrem Dudą, przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” rozmawia Artur S. Górski- Sto ty... SLD świątecznie w "Kotwicy" » - Przed nami najważniejsze wybory: prezydenckie i parlamentarne, musimy skorygować kurs i odzyskać d... Czauderna: Mleko dawno się rozlało » Prof. Piotr Czauderna odniósł się do tematu, który poruszyliśmy w ostatnich tygodniach, czyli przeję... Robert Biedroń złożył nieprawdziwe oświadczenia majątkowe? » Czy Robert Biedroń wstydzi się swego uczestnictwa w Zielonym Instytucie? Tak można wnioskować przegl... Śledztwo w sprawie korupcji w gdańskim magistracie potrwa jeszcze pół ... » Po aresztowaniu pod koniec sierpnia ub.r. pierwszych dwóch urzędniczek gdańskiego magistratu pod zar... Odpowiedzi GIWK na nasze pytania » Otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania zadane Gdańskiej Infrastrukturze Wodociągowo–Kanalizacyjnej pod k... Adamowicz odznaczony za strajk studencki, o którym nie chce rozmawiać » Krzyż Wolności i Solidarności jest formą podziękowania ludziom dawnej opozycji, szczególnie tym zapo... Znak pamięci ofiar stanu wojennego w Gdańsku » W miejscu, gdzie 17 grudnia 1981 roku od strzału w głowę zginął 20-letni Antoni Browarczyk, we wtore... Aram Rybicki 39 patronem gdańskiego tramwaju » Na przystanku tramwajowym „Kurkowa” odbyła się uroczystość nadania imienia Arama Rybickiego pierwsze...
Reklama

alt27 czerwca 1991 roku rodzice 17 letniej Sylwii zaniepokojeni tym, że córka długo nie wraca do domu, wyruszyli na jej poszukiwania. W lesie przy skrzyżowaniu dróg natknęli się na zwłoki młodej dziewczyny. Niestety było to ciało ich córki, która została w brutalny sposób zamordowana. Przybyła na miejsce ekipa dochodzeniowo – śledcza z Komendy Wojewódzkiej Policji w  Słupsku nie miała wątpliwości. Było to zabójstwo na tle seksualnym. Śledczym nie udało się wykryć sprawcy i rok później śledztwo zostało umorzone. Okazało się jednak, że w niedługim odstępie czasu od zbrodni, kolejna kobieta została brutalnie zaatakowana. Przeżyła i rozpoznała sprawcę. Był to znany jej z sąsiedztwa młody chłopak.
   

Leszek Pękalski przyszedł na świat 12 lutego 1966 roku, w oddalonej o niecałe 10 km od Bytowa kaszubskiej wiosce Osieki. Umysłowo upośledzony nieślubny syn robotnicy rolnej. Nie był akceptowany przez matkę. Dzieciństwo spędził w domu małego dziecka. Według zeznań ofiary, to on dokonał napaści. Za ten czyn, w listopadzie 1992 roku został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Pozostał więc na wolności. Miesiąc później zatrzymano go pod zarzutem zabójstwa Sylwii. Szybko przyznał się do winy. Ku zdumieniu śledczych w trakcie przesłuchań przyznał się do wielu innych zbrodni. Zeznawał, że podróżował po kraju i wtedy dokonywał morderstw. Według różnych źródeł, był okres, w którym przyznawał się do dziewięćdziesięciu. Niektórych z całą pewnością nie mógł popełnić, ponieważ miały miejsce w tym samym czasie, w  odległych krańcach kraju. 


alt


W mediach okrzyknięto go „Wampirem z Bytowa”. Materiał dowodowy był zróżnicowany, a ówczesne techniki kryminalistyczne nie pozwalały na przeprowadzenie badań DNA. Jak się później okazało, w czasie śledztwa nie uniknięto błędów. Niektóre ślady na miejscach zbrodni zostały źle zabezpieczone, co uniemożliwiło ich wykorzystanie przed sądem. Za przykład można podać złe zabezpieczenie śladów linii papilarnych na narzędziu zbrodni. Zamiast śladów sprawcy, pozostały na nim linie papilarne jednego ze śledczych odpowiedzialnego za ich zabezpieczenie. Prokuratura postawiła mu siedemnaście zarzutów zabójstwa. Swoje zeznania Pękalski odwołał przed sądem. Proces toczył się  czwarty rok. Były już wtedy możliwe badania DNA. Jednak zabezpieczone kilka lat wcześniej ślady nie mogły zostać poddane takiej analizie. W grudniu 1996 sąd zakończył postępowanie w sprawie Pękalskiego, oddalając szesnaście z siedemnastu postawionych mu zarzutów zabójstwa. Oskarżony został skazany tylko za jedno zabójstwo na tle seksualnym na karę 25 lat pozbawienia wolności. Oznacza to, że w świetle prawa nie można nazwać go seryjnym mordercą. Czteroletni okres tymczasowego aresztowania został wliczony na poczet kary. Pękalski wyjdzie na wolność najpóźniej w 2017 roku. W  wywiadach udzielanych już po wyroku mówił: „Nie ruszałem, ... nie zabiłem..., nawet nie znam tych pozostałych ofiar. Znam tylko z akt śledztwa” - mówił i powtarzał, że „policja zrobiła z niego idiotę i go szantażowała”. Po chwili opowiadał jednak, jak onanizował się nad jedną z ofiar.
     

Już w 2008 wybuchła panika, kiedy po ucieczce więźnia z zakładu karnego w Czarnem rozeszła się plotka, że uciekinierem jest „Wampir z Bytowa”. Wiadomość została szybko zdementowana, a uciekinier złapany. Leszek Pękalski nie mógł uciec z Czarnego, ponieważ przebywał w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim. Jan Komoszyński, dyrektor aresztu przyznaje, że Pękalski odbywa karę na specjalnym oddziale terapeutycznym. Od czasu kiedy może się obiegać o warunkowe zwolnienie, robi to systematycznie. Specjaliści są jednak sceptycznie nastawieni do możliwości wcześniejszego wypuszczenia go na wolność. Niemniej jednak, po 25 latach będzie musiał opuścić więzienne mury i będzie wolnym człowiekiem, który będzie miał takie same prawa jak my wszyscy.


W Polsce nie ma żadnego systemu, który monitorowałby poczynania przestępców seksualnych. Po wyjściu na wolność istnieje spore prawdopodobieństwo, że zaatakują ponownie. Opinie specjalistów na temat Pękalskiego są zgodne. Kiedy wyjdzie, może zabić ponownie. Czy do tego dojdzie ? Niestety przyjdzie się na nam o tym przekonać za sześc lat. I jeśli coś się stanie, nikt nie poniesie za to odpowiedzialności.
   
jn

Fot: Kadr z filmu wyemitownego w telewizji Discovery.

 

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam