Biblioteki po remoncie i pod nowym adresem » W poniedziałek miłośnikom książek udostępniona została po remoncie Biblioteka Manhattan,a pod nowym ... Pomorscy seniorzy dostali ostrogi do działania » Powstała Pomorski Delegatura Obywatelskiego Parlamentu Seniorów. To trzecia jednostka regionalna OPS... Prawo w Gdańsku musi zacząć obowiązywać » Aplikant adwokacki Kacper Płażyński z gdyńskiej kancelarii prawnej prof. Adama Jedlińskiego złożył p... 25 finał WOŚP w Gdańsku » Podczas 25. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku działać będzie 8 sztabów, a kwest... Wyższa Szkoła Bezpieczeństwa promowała bezpieczeństwo » Rejestracja jako dawca szpiku kostnego, oddanie krwi, instruktaż pierwszej pomocy, przymiarka stroju... Marcin Jastrzębski prezesem zarządu Grupy Lotos S.A. » Rada Nadzorcza Grupy LOTOS S.A. zdecydowała o rozstrzygnięciu konkursu na członków Zarządu gdańskieg... Kolbudy przyciągają inwestorów » Niskie podatki, duży przyrost ludności, tereny pod inwestycje to atuty jakimi Gmina Kolbudy może sku... SLD na Pomorzu: Kongres Lewicy to zaproszenie... » - Mamy ambicje wspólnie przygotować socjaldemokratyczny dekalog dla Pomorza - powiedział Jerzy Śnieg... "Ekspedycja smaków" klasy 4e z SP 8 » Uczniowie klasy 4e ze Szkoły Podstawowej nr 8 im. Przyjaciół Ziemi wzięli udział w pierwszej w 2017 ... Odwrót od wieku emerytalnego „67” » Co nas czeka po 1 października 2017 r.? Prezydencki projekt ustawy dotyczący powrotu do wieku emeryt...
Reklama

alt27 czerwca 1991 roku rodzice 17 letniej Sylwii zaniepokojeni tym, że córka długo nie wraca do domu, wyruszyli na jej poszukiwania. W lesie przy skrzyżowaniu dróg natknęli się na zwłoki młodej dziewczyny. Niestety było to ciało ich córki, która została w brutalny sposób zamordowana. Przybyła na miejsce ekipa dochodzeniowo – śledcza z Komendy Wojewódzkiej Policji w  Słupsku nie miała wątpliwości. Było to zabójstwo na tle seksualnym. Śledczym nie udało się wykryć sprawcy i rok później śledztwo zostało umorzone. Okazało się jednak, że w niedługim odstępie czasu od zbrodni, kolejna kobieta została brutalnie zaatakowana. Przeżyła i rozpoznała sprawcę. Był to znany jej z sąsiedztwa młody chłopak.
   

Leszek Pękalski przyszedł na świat 12 lutego 1966 roku, w oddalonej o niecałe 10 km od Bytowa kaszubskiej wiosce Osieki. Umysłowo upośledzony nieślubny syn robotnicy rolnej. Nie był akceptowany przez matkę. Dzieciństwo spędził w domu małego dziecka. Według zeznań ofiary, to on dokonał napaści. Za ten czyn, w listopadzie 1992 roku został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Pozostał więc na wolności. Miesiąc później zatrzymano go pod zarzutem zabójstwa Sylwii. Szybko przyznał się do winy. Ku zdumieniu śledczych w trakcie przesłuchań przyznał się do wielu innych zbrodni. Zeznawał, że podróżował po kraju i wtedy dokonywał morderstw. Według różnych źródeł, był okres, w którym przyznawał się do dziewięćdziesięciu. Niektórych z całą pewnością nie mógł popełnić, ponieważ miały miejsce w tym samym czasie, w  odległych krańcach kraju. 


alt


W mediach okrzyknięto go „Wampirem z Bytowa”. Materiał dowodowy był zróżnicowany, a ówczesne techniki kryminalistyczne nie pozwalały na przeprowadzenie badań DNA. Jak się później okazało, w czasie śledztwa nie uniknięto błędów. Niektóre ślady na miejscach zbrodni zostały źle zabezpieczone, co uniemożliwiło ich wykorzystanie przed sądem. Za przykład można podać złe zabezpieczenie śladów linii papilarnych na narzędziu zbrodni. Zamiast śladów sprawcy, pozostały na nim linie papilarne jednego ze śledczych odpowiedzialnego za ich zabezpieczenie. Prokuratura postawiła mu siedemnaście zarzutów zabójstwa. Swoje zeznania Pękalski odwołał przed sądem. Proces toczył się  czwarty rok. Były już wtedy możliwe badania DNA. Jednak zabezpieczone kilka lat wcześniej ślady nie mogły zostać poddane takiej analizie. W grudniu 1996 sąd zakończył postępowanie w sprawie Pękalskiego, oddalając szesnaście z siedemnastu postawionych mu zarzutów zabójstwa. Oskarżony został skazany tylko za jedno zabójstwo na tle seksualnym na karę 25 lat pozbawienia wolności. Oznacza to, że w świetle prawa nie można nazwać go seryjnym mordercą. Czteroletni okres tymczasowego aresztowania został wliczony na poczet kary. Pękalski wyjdzie na wolność najpóźniej w 2017 roku. W  wywiadach udzielanych już po wyroku mówił: „Nie ruszałem, ... nie zabiłem..., nawet nie znam tych pozostałych ofiar. Znam tylko z akt śledztwa” - mówił i powtarzał, że „policja zrobiła z niego idiotę i go szantażowała”. Po chwili opowiadał jednak, jak onanizował się nad jedną z ofiar.
     

Już w 2008 wybuchła panika, kiedy po ucieczce więźnia z zakładu karnego w Czarnem rozeszła się plotka, że uciekinierem jest „Wampir z Bytowa”. Wiadomość została szybko zdementowana, a uciekinier złapany. Leszek Pękalski nie mógł uciec z Czarnego, ponieważ przebywał w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim. Jan Komoszyński, dyrektor aresztu przyznaje, że Pękalski odbywa karę na specjalnym oddziale terapeutycznym. Od czasu kiedy może się obiegać o warunkowe zwolnienie, robi to systematycznie. Specjaliści są jednak sceptycznie nastawieni do możliwości wcześniejszego wypuszczenia go na wolność. Niemniej jednak, po 25 latach będzie musiał opuścić więzienne mury i będzie wolnym człowiekiem, który będzie miał takie same prawa jak my wszyscy.


W Polsce nie ma żadnego systemu, który monitorowałby poczynania przestępców seksualnych. Po wyjściu na wolność istnieje spore prawdopodobieństwo, że zaatakują ponownie. Opinie specjalistów na temat Pękalskiego są zgodne. Kiedy wyjdzie, może zabić ponownie. Czy do tego dojdzie ? Niestety przyjdzie się na nam o tym przekonać za sześc lat. I jeśli coś się stanie, nikt nie poniesie za to odpowiedzialności.
   
jn

Fot: Kadr z filmu wyemitownego w telewizji Discovery.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


wizerunek_bruno_paetsch.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam