Wprowadzenie sieci szpitali - żeby pacjent przestał być jednostką chor... » Od 1 października szpitale będą funkcjonować w sieci. Na Pomorzu wejdzie do niej 25 placówek. - Dzię... Parlamentarzyści PO wizytowali Pomorze » W ramach Obywatelskich spotkań parlamentarzyści PO spotkali się z przedstawicielami mediów w Sali Wi... Łukasz Hamadyk: Chciałbym, aby PiS był atrakcyjny w Gdańsku jako parti... » Z Łukaszem Hamadykiem, gdańskim radnym Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Patryk Bukowski– Jak Prawo ... Rusza proces prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Nie będzie ponownego... » We wrześniu br. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska usłyszy w sądzie odczytywany akt oskarżenia. Spra... Międzynarodowy Tydzień Wiedzy o Osobach Głuchoniewidomych » Okazją do świętowania Międzynarodowego Tygodnia Wiedzy o Osobach Głuchoniewidomych, 26 czerwca - 2 l... Piknik ekologiczny „Wyspa w lesie” w ramach Sobótkowego Święta Jaśkowe... » Ostatni tegoroczny weekend czerwca we Wrzeszczu Górnym obfituje w liczne atrakcje, które zostały zor... Prawie 900 uczniów nagrodzonych w Wielkim Maratonie Czytelniczym » W Europejskim Centrum Solidarności podsumowano kolejną edycję Wielkiego Maratonu Czytelniczego. Nagr... Hotel Central Gdańsk otwarty - nowe życie zabytkowego budynku » We wtorek oficjalnie otwarty został Central Hotel Gdańsk. Dawniej przychodnia kolejowa, dziś odnowio... 9. urodziny Filii Gdańskiej » Filia Gdańskiej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Mariackiej świętowała 9 urod... Adamowicz skąpany w Madrycie » Radni PiS, Kazimierz Koralewski, Grzegorz Strzelczyk i Piotr Gierszewski, pytają prezydent Gdańska o...
Reklama

Ocena użytkowników: / 27
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 18 lipca 2016 14:07

"Epokowa inwestycja" za miliard złotych spłynęła z deszczem. Wyrwy w nasypach PKM jak po bombardowaniu. Czy prokurator Andrzej Golec nie powinien zapytać marszałka Struka czy to jest ok?



W 2014 tytuł "Budowy roku". 4 lipca zapraszano na wakacje z PKM - "bogata siatka połączeń" i "najnowocześniejszy w Polsce system sterowania ruchem i bezpieczeństwa na kolei". O 21.15 w czwartek pociągi zwolniły, o 23.11 stanęły. Warta blisko miliard publicznych złotych Pomorska Kolej Metropolitalna stoi do dziś, bo kilka godzin padał deszcz.


Komunikat oficjalny: "Na liniach 246 i 253 cały czas trwają prace, które mają na celu zabezpieczenie nasypów kolejowych przed dalszym osuwaniem" - by zapewnić podróżnym 100 procent bezpieczeństwa, rzecz jasna. I drugi: "nastąpiło w kilku miejscach obsunięcie skarp nasypów i wykopów na linii nr 248 i 253".


alt



Usypane i uformowane w dwa lata na zamówienie spółki Pomorska Kolej Metropolitalna przez konsorcjum Budimexu i Ferrovialu nasypy rozmył pierwszy większy deszcz. Setki metrów zniszczeń, które sięgają struktury traktu komunikacyjnego i wykluczają eksploatację. I to nie z powodu uderzenia fali powodziowej, tylko z powodu opadu, który rozpuścił wał kolejowy z Wrzeszcza na lotnisko.


Pytanie - jak to możliwe, skoro stary wał kolei kokoszkowskiej wytrzymał bez jakiejkolwiek konserwacji kilkadziesiąt lat?
Był lepiej zbudowany? Z lepszych frakcji usypany? Czy nowy trakt zbudowano tylko z lekkich frakcji piaszczystych, czy był skomponowany z różnych frakcji, z odpowiednim lepiszczem, stosownie utrwaloną dojrzałą, stabilną strukturą? Czy został wykonany zgodnie z projektem i zaprojektowany tak, by deszcz, nawet większy, nie wypłukał jej użyteczności?


alt



Interesując się zagrożeniem, które dla gdańszczan przyniosła deszczowa powódź prokurator regionalny Andrzej Golec powinien to samo pytanie zadać właścicielom Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, jej zarządcom i nadzorcom. Za pieniądze publiczne odpowiadali marszałek Mieczysław Struk i wicemarszałek Ryszard Świlski. Do zarządu spółki powołano Krzysztofa Rudzińskiego i Tadeusza Heydę. Ich praca, na głowę, kosztowała po blisko 300 tys. zł rocznie. Do tego rada nadzorcza: Beata Zarębska, Przemysław Dalecki, Mariola Pyciarz, Maciej Glamowski i Grzegorz Mocarski, który niedawno zajął miejsce prezesa Rudzińskiego.


alt



Czy wydając publiczne pieniądze dobrze wywiązali się ze swoich obowiązków i płacili wykonawcy za dobrze wykonaną robotę? I czy między  21.15 a 23.11 ograniczając szybkość na trasie PKM nie narażali życia i zdrowia pasażerów?


Nie udawajmy, że nic się nie stało.

(gem)

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170501_12_43_56_pro.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam