Grzegorz Strzelczyk: Miasto nie jest biznesmenem » Z Grzegorzem Strzelczykiem, radnym PiS rozmawia Artur S. Górski- Czy dzieciom i młodzieży z Gdańska ... Ponad 8 mln złotych na reklamy Gdańska - prof. Czauderna pyta prezyden... » Dobra propaganda, to propaganda skuteczna. Liczona ilością odsłon stron i podstron, materiałów zamie... Bunt gdańskiego barona - Adamowicz sam(o)rządzi » Oskarżony o składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych i podejrzewany o oszustwa podatkowe,pozb... Beton na boiskach AWFiS » Maklerzy umysłów czy Parceli Dziwna sytuacja w oliwskiej AWFiS. Na wniosek uczelni procedowany j... Oświadczenie Piotra Dudy » Koleżanki i Koledzy, Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność", cora... J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej! » Rozmowa z dr. Jarosławem Duszewskim, niezależnym kandydatem na prezydenta Sopotu. -W programie na ż... Co ustali prokurator? - Grunwaldzka 597 » Sprzedaż przy ul. Grunwaldzkiej 597 w Oliwie jest badana przez prokuraturę. Sprawdzana jest sama tra... Tlen jako opium? » ”Tlen” od czasu swojego powstania (rok 2003) przewędrował już przez wiele polskich teatrów (również ... Karol Rabenda: Mam plan dla Gdańska » Konieczny jest zwrot ku mieszkańcom, traktowanym przez włodarza jak najemcyZ Karolem Rabendą, wicepr... Impulsy płyną z Tel Awiwu - wywiad z Leszkiem Millerem » W zachowaniu Polaków wobec Żydów w czasie wojny mieliśmy wszelkie możliwe postawy. Od pięknych i her...
Reklama

"Nie wprowadza się dyktatury po to, by chronić rewolucję. Wznieca się rewolucję w celu narzucenia dyktatury" - padający w spektaklu cytat z George'a Orwella jest idealnym opisem tego, co widzimy w "Fahrenheicie 451" na deskach Wybrzeża.


Tytuł sztuki może zmylić. Powieść Raya Bradbury'ego jest tylko punktem wyjściowym do wszelkich wariacji odnośnie idei w niej zawartej. Jest to spektakl trudny dla widza, męczący, atakujący go z każdej strony – czy to dźwiękowo, czy wizualnie. Często burzy się tu czwartą ścianę, co u wielu osób może wywołać dyskomfort. Mimo wszystko jednak reżyser, Marcin Liber, i scenarzysta Marcin Cecko, w całej tej otoczce artystycznej kakofonii, przekazują istotne problemy – intelektualnego zacofania, podporządkowania władzy, upadek kultury czy w końcu moralność.


Jak wspomniałem, nie jest to spektakl dla wszystkich. Ci, którzy wybiorą się, żeby zobaczyć klasyczną sztukę czy odwzorowanie „Fahrenheita 451”, mocno się zdziwią. Z powieści użyto jedynie skrawków. Zgadza się przede wszystkim otoczenie, czyli totalitarny ustrój oraz postać głównego bohatera, strażaka Guya Montaga. Ponadto z oryginału przeniesiono do sztuki żonę Montaga, Milderd (i jej alter ego Lindę), Klarysę – dziewczynę, która otwiera mu oczy na prawdę oraz Kapitana, szefa Guya. Ponadto sami strażacy są wiernym odzwierciedleniem tych u Bradbury'ego. To obrońcy systemu, którzy karzą czytających i wzniecają pożary, zamiast je gasić.




Pomimo tego, że idea spektaklu pokrywa się z tą pisaną, to należy zauważyć, że scenariusz Marcina Cecko, jest bardzo unowocześniony. Wśród oczywistych odniesień do oryginału, jest tu też sporo „korpomowy” czy nieco męczącej nowomowy. To wszystko ma na celu bezpośrednio pokazać widzowi co grozi ludziom, kiedy zabierze im się słowa, ich znaczenie, synonimy i ważkość.


Jakby same dialogi wystarczająco nie utrudniały odbioru spektaklu, to swoimi pomysłami atakuje publiczność reżyser, Marcin Liber. Interesującym zabiegiem było przedstawienie głównego bohatera w trzech postaciach. Jest to nie tylko forma pokazania roli całej straży w „Fahrenheicie”, ale także trzy różne opowieści – każda z nich to zupełnie inne losy Guya Montaga.


Warto też zauważyć, jak bardzo Liber postanowił uderzyć w widzów. Napięcie i niepokój są nieraz nie do zniesienia. Burzenie czwartej ściany następuje kilkukrotnie. Pomijam fakt nagłych uderzeń dźwięku, które pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Jednak mierzenie do widzów z broni, namierzanie ich laserami, wciągnięcie w spektakl jako systemowe marionetki czy nawet czytanie nieco obscenicznych fragmentów „Zwrotnika Raka” mogą spowodować, że widownia zacznie się denerwować.


To zdenerwowanie i niepokój zresztą towarzyszą nam przez cały spektakl. Może nie już tak natarczywie, jednak scena przedawkowania przez Lindę pigułek na dobre samopoczucie niesie za sobą pewien ładunek dezorientacji. Zinterpretowanie próby samobójczej, gdzie bohaterka przywdziewa wielki strój misia i zakleja się w równie wielkiej plastikowej torbie, świetnie ukazuje groteskowość realiów stworzonych przez Bradbury'ego. Nikt w tym świecie nie panuje nad swoim losem.


Cała akcja toczy się w księdze. Scena jest „odziana” w wielką kartkę. Dodaje to monumentalności i podkreśla powagę tego, co widzimy. Pojawiają się na niej także wizualizacje, a wszystko przy akompaniamencie muzyki na żywo, tworzonej przez Filipa Kanieckiego, który cały spektakl trwa w klatce. Klatka ta jest także bardzo istotnym motywem. Do Kanieckiego czasem dołącza Jakub Mróz jako narrator lub wokalista. W niektórych momentach klatek pojawia się więcej. Są wrzucane do nich zarekwirowane książki. Ciekawa metafora próby zniszczenia wolności słowa i myśli.


W tej całej wariacji teatru, performance'u i multimediów świetnie czują się aktorzy. Zwłaszcza Jakub Mróz, który poza wspomnianymi wyżej rolami, gra także Kaja oraz jest tym, który najczęściej łamie barierę aktor-widz. Ciekawie wygląda Katarzyna Figura, której mała, ale bardzo istotna rola Kobiety-matki oraz wirtualnej Delajli, pokazuje że nie jest to tylko aktorka stworzona do grania przygłupiej seksbomby. Aktorzy grający Montaga trzymali równy poziom, jednak na wyróżnienie zasługują przede wszystkim ekspresyjni i szczerzy Michał Jaros oraz Piotr Biedroń. Strażak Macieja Konopińskiego odstawał przede wszystkim dlatego, że jego role były nieco marginalne w stosunku do całości postaci Guya.


Dobrze wypada w roli Kapitana Michał Kowalski, zaś Cezary Rybiński nie ustępuje reszcie aktorów jako profesor Faber. Na uwagę zasługują także Katarzyna Michalska (Klarysa/Izaura) oraz Dorota Androsz (Linda/Milderd), które w bardzo naturalny sposób przedstawiają mnogość ekspresji – od słodyczy po furię czy wręcz psychozę.


„Fahrenheit 451” Teatru Wybrzeże to sztuka trudna, czasem niezrozumiała, kakofoniczna i poszatkowana. Jednak niezwykle istotna i – co przeraża – niesamowicie aktualna. Motyw palenia książek jest tylko wyjściowym zagadnieniem do rozmowy o upadku wszelkich wartości. Stąd też może i na koniec swego rodzaju przypomnienie o nich widzom. Aktorzy zanoszą bowiem im książki, niczym ostoję mądrości i wolności.


Nie jest to spektakl dla każdego. A już na pewno nie dla osób, które nie przywykły do niekonwencjonalnych rozwiązań w teatrze. Jest to jednak niezła próba zmierzenia się z tematem, który od tylu lat jest wciąż niewygasły – dążenia do zagarnięcia umysłów mas.


Patryk Gochniewski

fot. mat. prasowe


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej! J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej!
Rozmowa z dr. Jarosławem Duszewskim, niezależnym kandydatem na prezy ...
J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej!
Prezydenci ministrów Prezydenci ministrów
Mateusz Morawiecki został 16 - a właściwie 17, bo M.F. Rakowski, kt ...
Prezydenci ministrów
Lechii sześć - drużyna jedna! Lechii sześć - drużyna jedna!
Biało-zieloną drużynę piłkarską obsługuje 5 spółek i fundacja ...
Lechii sześć - drużyna jedna!

Galeria Sztuki Gdańskiej

Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci
Sztukę prof. Wiesława Zaremby zawsze charakteryzuje doskonały rysun ...
Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...
Odkrywanie tajemnic spod ogona

Sport w szkole

Program ferii z GZSiSS Program ferii z GZSiSS
Od 29 stycznia do 9 lutego w województwie pomorskim dzieci i młodzie ...
Program ferii z GZSiSS
Młody jazz 3-miasta Młody jazz 3-miasta
21 lipca w Ogrodzie Muzeum Miasta Sopotu wystąpi Tomasz Chyła Quinte ...
Młody jazz 3-miasta
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II 30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam