Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn... Dobra zmiana w dyskusji Instytutu Debaty Publicznej » Na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się kolejna merytoryczna dyskusja, tym r... Młodzi dyskutowali o sztuce budowania wizerunku » Sztuka budowania wizerunku była myślą przewodnią Aeropagu Młodych, który odbył się w Zespole Szkół Ł... A. Jaworski wiceprezesem Polskiego Cukru » Andrzej Jaworski, b. członek zarządu PZU SA, został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu Krajo... Dlaczego Dąbrowszczacy powinni zniknąć jako patroni ulicy w Gdańsku » Ze sfery publicznej powinny zniknąć nazwiska i pseudonimy osób oraz nazwy organizacji niosących za s...
Reklama

altW poniedziałkowy wieczór (godz. 18) na Stadionie Energa Lechia podejmie Koronę Kielce. Jeśli biało-zieloni znów nie wygrają, emocje związane z tym sezonem spadną praktycznie do zera. I nawet przyszłotygodniowe derby niewiele w tej kwestii zmienią.



W ostatnim czasie trudno nie odnieść wrażenia, że w klubie zajmują się wszystkim, tylko nie piłką nożną. Najistotniejszą kwestią jest zmniejszenie długu, ale droga ku temu bardzo daleka. Poza tym Lechia Travel, odsłanianie murali, podróże za ocean. A kiedy w końcu najważniejsi ludzie w klubie zajmą się drużyną? Jak to się stało, że po tak świetnym ostatnim sezonie kompletnie odpuszczono ten temat? To nie jest normalne i nie wróży dobrze.


Jeszcze kilka meczów bez zwycięstwa i po wielu latach wrócimy do walki o utrzymanie. To byłaby katastrofa i wielu zawodników zapewne zaczęło by myśleć o zmianie barw. Nie oszukujmy się, nikt z obecnych piłkarzy nie zamierza za Lechię umierać. To nie Juventus. I to, że gdańszczanie zaczęli lepiej się prezentować nie oznacza, że gracze nagle zaczęli te barwy kochać. Po prostu trener Adam Owen umiał ich odpowiednio zmotywować. Niestety, nie przekłada się to na wyniki. I jeśli lechiści nie wygrają z Koroną, to derby będą praktycznie bez emocji. Bez kibiców gości i bez większej rywalizacji w tabeli. Zostanie jedynie kwestia prymatu w Trójmieście, a nie oszukujmy się – to gdynianie są zespołem z większym charakterem i determinacją. Lechia może ich pokonać jedynie umiejętnościami piłkarskimi.


Ale zanim święta wojna, najpierw poniedziałkowy mecz z Koroną. Lechia bez Wawrzyniaka, Peszki, Haraslina i Nalepy. Pierwszej trójki nie ma kim zastąpić tak naprawdę, a obrona od dłuższego czasu to jest kpina. Ma momenty dobrej gry, ale niemal wszystkie stracone bramki strzeliła sobie sama. Tak być nie może. Solidnych defensorów zastąpiono zawodnikami o wiele słabszymi. No i mamy efekty. A z Koroną łatwo nie będzie. To już nie ta sama drużyna, co kilka lat temu, której gra opierała się na urywaniu przeciwnikom nóg. Teraz Korona gra z zębem, ale jednocześnie dobrze operuje piłką. Jest szybka, nieustępliwa i umie wykorzystywać błędy przeciwnika. Poza tym Lechii z kielczanami zawsze grało się bardzo trudno. Nawet gdy była w wyśmienitej formie.


Teraz wręcz strach się bać. Bo nie dość, że dziurawa obrona, to jeszcze kuleje stwarzanie sytuacji podbramkowych. A jeśli już takie są, to pojawia się problem skuteczności. Może on się jeszcze bardziej zwiększyć zimą, bo krążą plotki, że Marco Paixao może odejść do Los Angeles Galaxy. Ponoć dał zgodę menadżerowi na rozmowy za oceanem. I w sumie trudno się dziwić – bardzo silna liga, świetni zawodnicy, dużo lepsze pieniądze i ostatnia szansa, żeby trafić do porządnego klubu. Wymarzone miejsce na zakończenie kariery. Dziwne tylko, że ta informacja zbiegła się w czasie z wyjazdem duetu Mandziara-Nowak do Stanów... Jeśli Gdańsk straci Marco i nie weźmie na jego miejsce kogoś pokroju Igora Angulo z Górnika, biało-zieloni mogą kończyć sezon z ujemnym bilansem bramkowym.


W Gdańsku chyba nikt się nie spodziewał, że ten sezon będzie wyglądał tak koszmarnie. Ci najwierniejsi wciąż wierzą, że uda się jeszcze odwrócić losy. Że walka o najwyższe cele jest jeszcze możliwa. Zaś ci bardziej wyważeni i będący realistami, mają świadomość, że sytuacja coraz bardziej się komplikuje i liczą jedynie na to, że Lechia pozostanie niepokonana w ekstraklasowych derbach. Jeśli jednak polegnie w Gdyni, nie wygra w poniedziałek z Koroną, a później znów zaliczy wpadki z Wisłą Płock i Cracovią, to spotkanie na linii kibice-klub, które ma się odbyć pod koniec listopada może mieć bardzo nieprzyjemny przebieg. Bo miarka się przebiera i nikt w Gdańsku nie ma ochoty dalej słuchać pustych słów. Mamy tu bardzo specyficzny klimat - Lechia to nie klub, to religia. I lepiej, żeby góra w końcu to zrozumiała.

goch


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam