Tydzień protestów przeciwko zmianom w sądownictwie » W niedzielę minął tydzień od rozpoczęcia protestów przeciwko uchwaleniu ustaw o Krajowej Radzie Sądo... Andrzej Duda wetuje – zaczyna się nowy rozdział prezydentury » – Nie ma u nas tradycji, by prokurator generalny mógł ingerować w pracę Sądu Najwyższego, nie wspomn... Pytania do sądu w sprawie SKT » Od wielu miesięcy opisujemy sprawę dziwnego zamachu prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego na Sopocki ... Kolacja w Palacio de Cibelos w cenie wody w Gdańsku » Sekretarz miasta w Gdańsku Danuta Janczarek ukryła przed radnymi opozycji niewygodne fakty związane ... Gdańsk 9 lipca 1936 w "Gazecie Gdańskiej" » Gdańsk 9 lipca 1936 roku na... łamach ówczesnej "Gazety Gdańskiej": dziennikarze na czołówce informu... Tłumy gdańszczan towarzyszyły Wiliamowi i Kate » Brytyjski następca tronu książę William z księżna Kate na kilka godzin odwiedzili Gdańsk. Przyjazd k... 757. Jarmark Św. Dominika z nowościami » Nowa formuła i miejsce otwarcia oraz zakończenia, przekroczenie Motławy, trzy trasy zwiedzania Gdańs... Elżbieta Jakubiak: Prezydent narusza prawa SKT » Rozmowa z Elżbietą Jakubiak, przedstawicielem SKT do prowadzenia spraw klubu i jego reprezentacji- J... Fundacja Kropelka Energii rozpoczęła działalność » Funkcjonujący od 2012 roku Nieformalny Klub Honorowych Dawców Krwi ENERGA „Kropelka Energii”, działa... Adamowicz w Madrycie – synergia czy korozja? » Prezydent Paweł Adamowicz nie ujawnia radnym kwoty dofinansowania ze strony Saur Neptun Gdańsk do ki...
Reklama

Ocena użytkowników: / 31
SłabyŚwietny 
środa, 10 grudnia 2014 19:23

Dwunasta edycja organizowanego od 2003 roku cyklu wystaw „Ocalić od zapomnienia” zgromadziła w auli gdańskiej ASP niezliczony tłum gości. Tym razem projekt jest wspólnym dziełem Okręgu Gdańskiego ZPAP, Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i kartuskiej Galerii Refektarz. Bohaterem przedsięwzięcia jest zmarły 5 marca 2013 roku prof. Rajmund Pietkiewicz.


Artysta, który od wielu, wielu lat tworzył w pełnym odosobnieniu. Malarz, którego wszyscy znali, o którym się mówiło, który był rektorem gdańskiej PWSSP. Trudno było jednak zapoznać się z jego twórczością.  


alt

Rajmund Pietkiewicz, Autoportret, lata 70, olej



alt

Rajmund Pietkiewicz, Portret żony, lata 70, olej


Pierwsza odsłona wystawy miała miejsce już w lipcu, w kierowanej przez dr Zofię Watrak Galerii Refektarz. Była to pierwsza po 27 latach prezentacja jego prac. Przypomnę, iż wówczas  w 1987 roku, podczas jednej z nielicznych jego wystaw, słowo wstępne w Galerii’ 85, wygłosił niezapomniany Mieczysław Preis. W tym roku, słowo o artyście jak zwykle z pełną wiedzą i bardzo ciekawie przekazał Janusz Janowski, były prezes Okręgu Gdańskiego ZPAP, dziś już prezes Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Plastyków w Warszawie. Wystawie towarzyszy wydana specjalnie na tę okazję monografia poświęcona malarzowi. Katalog zawiera trzy  krótkie, dające pełną wiedzę, bardzo ciekawe eseje autorstwa: Janusza Janowskiego, Katarzyny Marszalec i dr Zofii Watrak, która na zakończenie swojej części napisała: ”Prawdziwie mistrzowski, rzadki już warsztat malarza, wpisuje jego sztukę w najwyższe wzorce malarstwa europejskiego". Natomiast w wydanej przed laty publikacji „Mrok i cud widzenia” jego przyjaciel, malarz Zdzisław Kałędkiewicz poszedł jeszcze dalej ”To genialny malarz, równy Tycjanowi, Rembrandtowi. …Obrazy Pietkiewicza dostarczają mi przeżyć, jakich niewiele doświadczyłem w swoim życiu. …Miąższ i materia, wydobyte jej alchemią, działają jak soczyste mięso życia, pulsujące sokami i krwią. …Jak każda wielka sztuka jest krzykiem niemowy.”


alt

Otwarcie wystawy, stoją od lewej : Ryszard Kowalewski - nowy prezes Zarządu Okręgu ZPAP w Gdańsku; Hanna Łuka - córka profesora; Bohdana Lippert-Pietkiewicz,"Danka" - żona profesora; Janusz Janowski - prezes ZG ZPAP w Warszawie; prof. Krzysztof Gliszczyński - prorektor ASP w Gdańsku


Miałem wyjątkową okazję na dwa lata przed śmiercią artysty odbyć z nim długą rozmowę, która przerodziła się w opowieść o bardzo ciekawych, lecz dramatycznych wojennych losach. Teraz z perspektywy czasu, wydaje mi się, że to właśnie te przeżycia położyły się wielkim cieniem na jego  postawie wobec siebie, pracy, sztuki i wobec środowiska.


alt

Rajmund Pietkiewicz, Śniadanie, 1959, olej


Pamiętam początek naszej rozmowy, bardzo trudny, nieufny. „Lody puściły” dopiero po znalezieniu pierwszych wspólnych poglądów. Okazało się, że profesor jest wielkim znawcą i kolekcjonerem starej porcelany, którą również się interesuję. Rozmowa o cudach wytwórni: Meissen, Rosenthal, Sorau czy Fürstenberg sprawiła, że stałem się partnerem. Otworzyła mi możliwość swobodnej rozmowy i zadawania pytań. Co więcej nasze spotkanie profesor zakończył wręczeniem mi na pamiątkę książki „Studium pastoralne i inne opowiadania”, wydanej swoim autorskim nakładem, oraz złożeniem dedykacji. Jak się później okazało, spotkało mnie wielkie wyróżnienie, bowiem takie prezenty otrzymywali jedynie specjalni goście.
Pisarska działalność to mało znany epizod twórczości Pietkiewicza. Zupełnie, jak mi powiedział, dla niego samego mało zgłębiony. O swoim malarstwie wiedział wszystko i miał do niego jasno zdefiniowany stosunek. Literatura była niezbadana, tajemnicza. Poszukiwał oceny. Wydaje mi się, że testował swoje możliwości, a może próbował zastąpić malarstwo, literaturą.


alt

Rajmund Pietkiewicz, Studium parasola w sztucznych światłach ulicy, 1969, olej


Wszystko to jednak działo się w cieniu wewnętrznego konfliktu prawdziwego artysty. Najpierw wydarzenia grudniowe, potem marcowe, w końcu konflikt w szkole. Fakty te doprowadziły do twórczej samotności, ale za to do pełnej niezależności.


Spotkanie nasze dobiegło końca. W miłej domowej atmosferze, w towarzystwie żony przy czarnej herbacie podanej w pięknej starej porcelanie, miało bardzo ciepły, niezapomniany klimat. Klimat, który teraz odkryłem na obrazach namalowanych w zaciszu mieszkania przy ulicy Katarzynki z widokiem na gdańskie kościoły. Wystawa jest frapująca, zaskakująca, niepowtarzalna. Wreszcie odkryłem, wspaniałego, naszego gdańskiego malarza, którego doskonale znałem z nazwiska, którego znałem osobiście, którego mam wrażeni, dzięki tej wystawie, dopiero teraz, po jego śmierci poznałem naprawdę.


alt

Rajmund Pietkiewicz, bez tytułu, niedatowany, olej



alt

Rajmund Pietkiewicz, Krajobraz z księżycem, lata70, olej


Rajmund Pietkiewicz (1920 Wilno – 2013 Sopot)
W 1935 roku wraz z rodzicami przyjechał do Gdyni, gdzie po roku rozpoczął naukę malarstwa w Pomorskiej Szkole Sztuk Pięknych Wacława Szczeblewskiego.  Dalsze studia malarskie  odbywał w Wilnie w pracowni Antanasa Gudaitisa (1939-1941). Po wkroczeniu Niemców do Wilna dostał się do niewoli i trafił na front. Następnie był wykorzystywany przy pracach portowych w Gdańsku i Bremie. Po wojnie studiował jeszcze malarstwo w Sopocie, najpierw u Juliusza Studnickiego, a później u Artura Nacht –Samborskiego. W 1951 roku objął pracownię malarstwa IV roku na Wydziale Architektury i Studium Rzeźby. Od 1952 roku prowadził międzywydziałową pracownię rysunku wieczornego, obejmując ją po odchodzącym do Warszawy Aleksandrze Kobzdeju. Od roku 1962 do 1980 prowadził pracownię na Wydziale Malarstwa PWSSP w Gdańsku. Od 1965 do 1969 roku był rektorem  gdańskiej uczelni. W 1969 roku został ponownie powołany na stanowisko rektora, lecz po zmianach strukturalnych w uczelniach, podporządkowujących je władzom państwowym zrzekł się stanowiska. W roku 1970 wystąpił z PZPR. Był artystą wychowanym na wzorcach sztuki tradycyjnej ale w jego malarstwie pojawiały się klimaty impresjonistyczne, później przechodził okres  socrealizmu. W latach 50-tych i 60-tych był pod wpływem malarstwa abstrakcyjnego, eksperymentował z taszyzmem, by w końcu przejść do  tradycyjnego, przedmiotowego widzenia swojego malarstwa. Uprawiał również grafikę warsztatową. Malował pejzaże, portrety, martwe natury, podejmował tematykę biblijną i literacką.

Stanisław Seyfried

http://galeria-essey.pl


 Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1270867.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170501_12_43_56_pro.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam