"Szybkojezdne" stojaki dla Oddziału Hematologii » 28 stojaków do kroplówek amerykańskiej marki Pryor oraz dwie wagi i miarka SECA to sprzęt, który dzi... Andrzej Jaworski: PZU Zdrowie w Gdańsku z "Linią życia" » Rozmowa z Andrzejem Jaworskim, b. wiceprezesem zarządu PZU SA, wieloletnim posłem PiS- Powitanie pre... 1400 podpisów do referendum w Sopocie » Blisko 1600 podpisów zebrali już zwolennicy referendum w sprawie odwołania prezydenta Sopotu, Jacka ... KKS Gedania zasługuje na szacunek » Ostatnie oświadczenie firmy Robyg było powodem zwołania przez mec. Kacpra Płażyńskiego konferencji p... Artyści przed Urzędem Marszałkowskim: Stop niszczeniu Opery Bałtyckiej » W strugach deszczu i przy podmuchach wiatru blisko pięćdziesiąt osób uczestniczyło w zgromadzeniu pu... Krystian Kłos: prawdziwe intencje firmy Robyg będą znane po sesji Rady... » Krystian Kłos – przewodniczący zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny, uważa, że to jeszcze za wcześnie n... "Żegnaj Przyjacielu, żegnaj Nauczycielu, żegnaj Mistrzu" - W Sopocie p... » Na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie pożegnano w ceremoniale świeckim prof. Jerzego Młynarczyka, prezyd... Teresa Krystman: Żal mleczarstwa i tylu lat wysiłków, budowania marki » Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek, uważa,... Prezes o środowisku i osiedlach » W przesłanym nam oficjalnym stanowisku Grupy Polmlek wobec likwidacji zakładu produkcyjnego Polmek-M... Podwójne odbicie. Miliony pod sopocką siatką » Z nieoficjalnych informacji "Gazety Gdańskiej" wynika, że w grupie PGE trwa audyt umów zawieranych p...
Reklama

Ocena użytkowników: / 71
SłabyŚwietny 
środa, 03 maja 2017 14:40

Losy Hansa Urbana są mało znane. Już samo miejsce urodzenia wzbudza spore kontrowersje, bowiem renomowany katalog artystów, 37-tomowy Thieme/Becker, podaje, iż miastem urodzenia Hansa Urbana jest Gdańsk, natomiast słynny znawca historii sztuki gdańskiej prof. Willi Drost w jednej ze swoich publikacji wskazuje na Stargard. Nie wiadomo czy chodzi, o ten w ówczesnym nazewnictwie określany jako in Pommern czy Pressisch. Trudno aby tak znamienita osobowość myliła się, daje więc wiarę jego wiadomościom.



Hans Urban (1874, Stargard - ?) studiował architekturę na Politechnice w Berlinie Charlottenburgu w latach 1907-10. Po studiach mieszkał i żył w Gdańsku, do którego przeprowadził się na początku wieku, wykonując tu sporo zleceń architektonicznych i malarskich. W moich poszukiwaniach losów artysty natrafiłem na jego udział w wiedeńskiej wystawie gdańskiego malarstwa w roku 1942.


alt

Hans Urban, Obserwatorium Jana Heweliusza przy ulicy Mariackiej, olej, płótno



alt

Hans Urban, Nad zalewem, 1925, zdjęcie pochodzi z książki "Kunstschaffen in Deutschen Danzig" - Willi Drost, A.W. Kafemann GMBH-Danzig 1939



Prace na zlecenia architektoniczne i malarstwo ścienne wykonywał między innymi w Berlinie, Gdańsku, Sopocie i Jerozolimie. Szereg jego obrazów wskazuje na dużą znajomość gdańskiej architektury. Przy okazji malowania motywów starego Gdańska, na wielu malowidłach umieszczał tolkmickie lomy i galeasy dwumasztowe lomy frachtowe. Płaskodenne jedno- i dwumasztowe łodzie zalewowe. Jego pejzaże miejskie w sposób pełny oddają charakter miasta początku XX wieku. Jako architekt, naturalnym obrazem jego widoków było miasto, ale na tym tle wskazywał na wielkomiejski ruch kupiecki przy nabrzeżach portowych. Ulubionym miejscem scen malarskich artysty było Długie Pobrzeże w Gdańsku. Ruch i gwar na jego obrazach nie tworzyli ludzie, kupcy czy zwykli przechodnie, tę role odgrywały statki i łodzie, pływające po kanale portowym. Wydaje się, że oglądamy sceny z  europejskich portów w Hamburgu czy Amsterdamie. Z wielkim upodobaniem umieszczał na swoich obrazach małe łodzie frachtowe morskich kupców południowego Bałtyku znane od Estonii po holenderskie wybrzeża, do 1939 roku odgrywające znaczącą  rolę  w małym ruchu handlowym i połowach rybackich.


alt

Hans Urban, Lomy na Motławie, olej, płótno


alt

Hans Urban, Pejzaż orientalny,olej, płótno



Trudno powiedzieć co kierowało malarzem, ale rzeczywiście to mocno wyróżniająca go osobliwość spośród grona bardzo wielu malarzy ówczesnego czasu. Warto przypomnieć, że łodzie te malowali jeszcze Harry Schultz pochodzący z Elbląga, Gerharda Graf, Paul Dannowski, Fritz Heidingsfeld czy Stanisław Borysowski, artyści związani z Gdańskiem. Równorzędnym bohaterem pejzaży miejskich Hansa Urbana są wielkie budowle miasta. Na przykład na obrazie „Lomy na Motławie” są to trzy wielkie budowle górujące nad miastem: kościół św. Jana, Bazylika Mariacka i Ratusz Głównego Miasta, ale także kamienice kupieckie, położone na północnym brzegu kanału Motławy. Artysta wskazuje na bogactwo Gdańska z jego długą historią i ambicją mieszkańców. Niczym XVIII wieczny wedutysta, prezentuje piękny widok Gdańska, rzeczywiście oddając jego morski i kupiecki charakter. W innym widoku Długiego Pobrzeża namalowanym z Zielonego Mostu, artysta przedstawia wielki ruch przy nabrzeżach, ale i tu w zimowej scenerii malarz prezentuje kolejne wielkie, charakterystyczne budowle: Żuraw Portowy, Obserwatorium  Astronomiczne Jana Heweliusza oraz Wielkie Spichlerze położone na wschodnim brzegu Motławy, to obraz harmonijnego rozwiązania urbanistycznego przedstawionego przez wytrawnego architekta, malarza.


alt

Hans Urban, Wielki Młyn i Kościół św. Katarzyny, olej, płótno



alt

Hans Urban, Długie Pobrzeże od strony Zielonego Mostu, pastel  


W obrazach Hansa Urbana daje się zauważyć po wcześniejszym porządku, harmonii i majestacie wedut, zupełnie inny, nowy styl malowania. Miasto staje się  przemysłowym organizmem, gdzie zaczyna dominować wielkomiejski ruch i nowa energia. Artysta zauważa te zmiany, przedstawia miasto tętniące życiem, będące ośrodkiem wymiany handlowej.  Jednak w jego malarstwie co rusz powracają z utęsknieniem dawne chwile, poprzedniego okresu, tak jak w obrazie „Wielki Młyn i Kościół św. Katarzyny”, z dziećmi w scenerii zimowej rzucającymi się śnieżkami, przywodzącej na myśl okres zabawy i szczęśliwego dzieciństwa. Jak zawsze w wypadku artysty sztafaż daje klimat, a architektura swobodę operowania atrybutami solidnego malarstwa. Wydaję się, że jego związki z miastem były bardzo silne. Do dziś jednak nie wiadomo czy artysta dożył czasów wojny i gdzie został pochowany?

- obrazy pochodzą z prywatnej kolekcji Andrzeja Walasa

Stanisław Seyfried


 Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1280332.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam