Krzysztof Dośla: Usługi komunalne stały się polem oddziaływania » Z Krzysztofem Doślą, przewodniczącym Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” rozmawia Artur S.... K. Płażyński: Woda gdańska i zyski gdańskie » Sprzedaż wody w Gdańsku, przy braku konkurencji – to wydawałoby się działalność najprostsza z możliw... Milionerzy prezydenta - hojność gdańska » Kolejny dobry rok w portfelach urzędników miejskich z bezpośredniego otoczenia prezydenta Gdańska. D... Radna Wirska pyta prezydenta o awarię w Przepompowni Ścieków Ołowianka » Anna Wirska, radna PiS w Radzie Miasta Gdańska, złożyła do prezydenta Pawła Adamowicza interpelację ... Rejs Niepodległości „Daru Młodzieży” » Legendarny żaglowiec „Dar Młodzieży” rozpoczął rejs dookoła świata dla uczczenia setnej rocznicy odz... Dwa zawiadomienia do prokuratury w związku ze sprawą działki radnego Z... » W związku ze sprawą bezprzetargowej transakcji pomiędzy Miastem Gdańskiem, a radnym Platformy Obywat... Mirosław Zdanowicz zrzekł się mandatu radnego, ale jednak to rozważy » Po nagłośnieniu sprawy prowadzenia przez Mirosława Zdanowicza działalności gospodarczej na działce n... IV Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II » IV Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II odbyła się w sobotę 19 maja w budynku Gimnaz... Zabawa i nauka podczas Nocy Muzeów w Muzeum II Wojny Światowej » Tysiące osób w nocy z 19 na 20 maja podczas Europejskiej Nocy Muzeów skorzystało z zaproszenia i odw... Skandal w Sali BHP: dwa wrogie obozy » Sala BHP, symbol porozumienia i dogadania się "jak Polak z Polakiem", była świadkiem gorszących scen...
Reklama
Milionerzy prezydenta - hojność gdańska
środa, 23 maja 2018 19:25
Milionerzy prezydenta - hojność gdańska
Kolejny dobry rok w portfelach urzędników miejskich z bezpośrednieg ...
Finał Ligi Europy 2020 na Stadionie Energa!
czwartek, 24 maja 2018 15:50
Finał Ligi Europy 2020 na Stadionie Energa!
Po meczach mistrzostw Europy i kadry Polski kolejne wielkie wydarzenie ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Andrzej Piwarski kończy 80 lat
wtorek, 24 kwietnia 2018 09:08
Andrzej Piwarski kończy 80 lat
Związek Polskich Artystów Plastyków w Gdańsku zorganizował wystaw ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 20:49
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
Siesta Festival po raz kolejny zagości w Gdańsku. Wystąpią gwiazdy ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Ocena użytkowników: / 18
SłabyŚwietny 
piątek, 14 kwietnia 2017 15:43

Rozmowa z Krzysztofem Izdebskim–Cruz, której efektem są poprzednie teksty, publikowane w Galerii Sztuki Gdańskiej, swój koniec ma w tej odsłonie. Artysta pomimo dzisiejszej sopockiej tożsamości nic wspólnego nie ma z tradycją wspaniałych sopockich malarzy kolorystów lat 40 i 50. Łączy go z nimi jedynie ta sama uczelnia i podejście do sztuki, oparte na tradycyjnych zasadach wysokiej sztuki, dużej wiedzy malarskiej, umiejętności, wartości oraz miejsca pracy i mieszkania, jakim jest Sopot. Z artystą rozmawia Stanisław Seyfried



- Ostatnio widziałem twoją pracę na wystawie malarstwa, „Metamorfozy” w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku, przez niektórych określaną jako pokaz obrazów realizmu fantastycznego. Czy identyfikujesz się z tym nurtem?
Krzysztof Izdebski-Cruz: Te ostatnio modne hasło, jest sporym uproszczeniem, by tak rzec, jest wielką szufladą, do której są wkładani równie łatwo co często artyści ilustratorzy i malarze z krwi i kości, malarze nurtu fantasy i twórcy różnych odmian turpizmu, jak również malarze, którzy odwołują się do antyku i symbolizmu. Niektórzy mogą poczuć się skrzywdzeni, mogą uważać, że nie mieszczą się w tej szufladzie, uważam, że to bez znaczenia. Ważne jest to, czy robi się coś dobrze, czy źle. Tak naprawdę, nie jest moim zmartwieniem jak wpisać się w jakiś styl czy nurt, a ktoś inny może mnie identyfikować z jakimś kierunkiem, tego mu nie mogę przecież zabronić. Podobnie było w wypadku nurtu „Nowych dawnych mistrzów”. Brałem udział w wystawach grupowych artystów związanych z tym nurtem nie tylko w Gdańsku, ale i w Nowym Jorku. Żeby organizować i przyciągnąć uwagę widzów kurator lub krytyk sztuki tworzy pojęcia i hasła, które będą się wyróżniały z tłumu innych reklamowych haseł. To dobry sposób, by zachęcić do obejrzenia wystawy. Często zdarza się tak, że najpierw, powstaje hasło i temat wystawy, a później dopasowuje się do nich artystów. Bardzo często sami artyści są zaskakiwani, że ktoś ich włącza w nurt sztuki, który jest im, jak sądzili, obcy, ale powróćmy do sztuki. Bardzo często w swojej twórczości nawiązuję do mitologii, bo zwyczajnie smakują mi te tematy bardziej niż inne. Jest to świat aktualny i historyczny jednocześnie i co mnie w nim najbardziej pociąga, mówiący bardzo wiele o samej naturze człowieka. Kopalnią tematów na obrazy jest choćby epicka opowieść o stworzeniu świata Owidiusza, nazywana „Metamorfozy”. Zawiera  250 mitów, pięknie opowiedzianych, a wielokrotnie już ilustrowanych na przestrzeni dziejów przez wielu artystów, tych najbardziej znanych i tych mniej znanych. Powrót w dzisiejszych czasach do tych tematów może być o tyle ciekawy, że każdy malarz wypowiada się inaczej w swojej epoce, każdy w swoim imieniu i jeżeli „odcedzimy” samą treść mitologii, zostaje indywidualność artysty. Na przykład, „Meduza” jedna z sióstr Gorgon mająca zamiast włosów węże, spojrzeniem zamieniała w kamień. Ta poruszająca wyobraźnię opowieść, rodzi nieskończoną możliwość plastycznych interpretacji dla artysty. W różnych epokach była natchnieniem do powstawania niezliczonych ilości i bardzo różnorodnych obrazów. Poza pokazaniem talentu i umiejętności każdy artysta poprzez swoją twórczość opowiada o czasach, w których żyje.


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, Meduza K 2, pastel na papierze, 2017


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, Meduza, pastel na papierze, 2011



alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, W pracowni artysty, 2017


- Co „nowi dawni mistrzowie” mogą zmienić w malarstwie?
Krzysztof Izdebski-Cruz: Donald Kuspit profesor historii sztuki i kurator wielu prestiżowych wystaw z Nowego Jorku stworzył termin „Nowi dawni mistrzowie” na określenie wskazanych przez siebie artystów współczesnych, którzy łączą to, co tradycyjne z tym, co nowoczesne w jedną nową „smaczną” wartość. Opisał to najpierw w swojej książce zatytułowanej „Koniec sztuki” (wydanej w 2004 r. przez Cambridge UP), w której zauważa, że we współczesnej sztuce, w jej głównym nurcie przynajmniej, wszystko zmierza w złym kierunku albo w najlepszym razie krąży w kółko bez celu. Dodatkowo wszystko się komplikuje, bo dzisiejsze media zalewają nas nadmiarem informacji, a w zasadzie dezinformacji. Media są już nie po to, by informować, ale po to, by kreować rzeczywistość, stają się orężem, a więc ich funkcja się zniekształciła. Wszystko coraz bardziej się blokuje, by nie powiedzieć, zatyka. Pojedynczy człowiek, nawet jeśli tego nie ogarnia intelektualnie, znakomicie wyczuwa. Wszyscy podświadomie czujemy, że coś nie gra w świecie, który nas otacza. Aby doprowadzić do normalności, trzeba cofnąć się, by złapać równowagę. Cofnąć się do stałego pewnego gruntu. Właśnie o tym pisał Kuspit kilkanaście lat temu. Wtedy to budziło oburzenie albo nawet wściekłość, a na pewno niezrozumienie. Teraz coraz bardziej odkrywamy, że to, co Kuspit zaproponował, jest dobrym, jeśli nie najlepszym wyjściem. Oczywiście malarz-partacz zawsze spartoli robotę, ale może choć dobry znajdzie właściwą drogę. Kuspit proponuje zaczęcie jeszcze raz od nowa. Cofnięcie się do prawdziwego tradycyjnego warsztatu malarstwa. Moja koncepcja jest podobna do Kuspita, stąd nasze kiedyś spotkanie i podejmowane wspólne działania.


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, Głowa, olej na papierze, 2008



alt

Krzysztof Izdebski-Cruz,W Tumanie, pastel na papierze, 2010



- Może to wyeliminować bardzo wielu malarzy.
Krzysztof Izdebski-Cruz: Może też bardzo wielu wywołać! Tak szczerze mówiąc, malarzy jest więcej, niż świat potrzebuje, ale to powolny proces, więc bez obaw. Świat, w którym żyjemy, czy tego chcemy, czy nie, kończy się na naszych oczach, ale jak powiedział kiedyś Stanisław Lem, konanie może trwać jeszcze bardzo długo. W takim trudnym momencie należy zawołać: wszystkie ręce na pokład! Tutaj trzeba wiosłować, a nie czekać na zbawienie czy narzekać. Mimo wszystko jestem dobrej myśli. Jaka będzie sztuka naszych czasów, zobaczymy, ale w moim odczuciu niezbędny jest powrót do piękna i do wartości, do porządku, którego bardzo nam brakuje jak czystego powietrza. Nie wystarczy położyć się na podłodze albo wysiadywać jaja w galerii na znak protestu, to już przeszłość. Prawdziwe umiejętności muszą zacząć być ponownie cenione. Nie ma wyjścia.


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież