Oświadczenie Piotra Dudy » Koleżanki i Koledzy, Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność", cora... J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej! » Rozmowa z dr. Jarosławem Duszewskim, niezależnym kandydatem na prezydenta Sopotu. -W programie na ż... Co ustali prokurator? - Grunwaldzka 597 » Sprzedaż przy ul. Grunwaldzkiej 597 w Oliwie jest badana przez prokuraturę. Sprawdzana jest sama tra... Tlen jako opium? » ”Tlen” od czasu swojego powstania (rok 2003) przewędrował już przez wiele polskich teatrów (również ... Karol Rabenda: Mam plan dla Gdańska » Konieczny jest zwrot ku mieszkańcom, traktowanym przez włodarza jak najemcyZ Karolem Rabendą, wicepr... Impulsy płyną z Tel Awiwu - wywiad z Leszkiem Millerem » W zachowaniu Polaków wobec Żydów w czasie wojny mieliśmy wszelkie możliwe postawy. Od pięknych i her... Prezes Obajtek z Energi do Orlenu » Jak podał PKN Orlen, w związku z powołaniem od 6 lutego br. Daniela Obajtka na stanowisko prezesa za... Na wokandzie sądu w Wejherowie - "Dla Gazety Gdańskiej " : Poszkodowan... » Sprawa Hansa G., Niemca, który zapowiadał, że „chce rozstrzelać Polaków i jest hitlerowcem” pojawiła... Odpowiedź Miasta na interpelację nie satysfakcjonuje radnej Anny Wirsk... » - Ponieważ Miasto Gdańsk obecnie nie dysponuje broszurą, nie mogę udzielić Pani wyjaśnień, dotyczący... Bożena Sikorska: Wolne niedziele – wreszcie czas dla rodziny » Zbliża się moment zmiany niedzielnych przyzwyczajeń wypoczynku wielu Polaków. Dotychczasowe spędzani...
Reklama

Zapowiadane ulewne deszcze i silne burze na szczęście ominęły Kosakowo w pierwszy dzień Open'era. Niestety, rozpoczęcie festiwalu przebiegło w raczej nudnej atmosferze.


Zacznijmy od rzeczy, które sprawiły festiwalowiczom najwięcej radości. Przede wszystkim pogoda. Jakimś dziwnym trafem, wiatr nad Babimi Dołami nagle zmienił kierunek na bardziej północny, dzięki czemu ciemne deszczowe chmury zostały przesunięte w głąb lądu. Naprawdę wielkie to szczęście, bo gdyby jeszcze do tej sennej atmosfery dorzucić strugi deszczu, to nic, tylko się pociąć.


Muzycznie najjaśniejszymi punktami byli dwaj wykonawcy. Pochodzący z Wielkiej Brytanii Michael Kiwanuka oraz duet Royal Blood. Zacznijmy od tych drugich, bo to oni pojawili się wcześniej. Po godzinie 18, na głównej scenie festiwalu. I zagrali rewelacyjnie. Muzyka oparta jedynie na sekcji rytmicznej (basie i perkusji) brzmiała świetnie. Zespół zagrał materiał ze swoich dwóch płyt, jednak to hity z debiutu, „Figure It Out” oraz „Ten Tonne Skeleton” spotkały się z największym aplauzem. Ale był to koncert rockowy naprawdę wysokich lotów, jak na tak młody zespół.




Kiwanuka zaś, prezentujący zupełnie inną muzyczną wrażliwość, krążącą wokół singer/songwriterskiej odsłon soulu, funku i r'n'b to według wielu uczestników najlepszy koncert pierwszego dnia. I trudno się z tym nie zgodzić. Żonglujący aranżacjami, świetnie budujący atmosferę występu Brytyjczyk był tym, czym na jednym ze wcześniejszych Open'erów Amerykanie z Alabama Shakes. Największe zaskoczenie, najciekawsze teksty (mocno zaangażowane społecznie) i też najlepsza muzyka pierwszego dnia. Kto nie był, może tylko żałować.


A reszta? Kompletnym niewypałem było obsadzenie Jamesa Blake'a na scenie głównej. Jego muzyka, oscylująca gdzieś pomiędzy smutną alternatywą, a próbą zmierzenia się z elektronicznym minimalem, o tej porze (po 20) i w tym miejscu, wyglądała wręcz śmiesznie. Jestem pewien, że gdyby wykonawca pojawił się pod namiotem w okolicach północy, efekt byłby zgoła odmienny. Jednak trudno mieć pretensje do Alter Artu o taki układ, bo Blake tego dnia najlepiej pasował jako ten, który będzie przed Radiohead.


Jednak zanim dojdziemy do koncert pierwszego headlinera, należy wspomnieć o koncercie Solange. Siostra Beyonce, gdyby ktoś nie wiedział. Cóż, mimo równie mocno zaangażowanych społecznie tekstów (głównie w kwestii feministycznej), jej koncert był miałki. Co nie zmienia faktu, że dla mnie i tak stoi muzycznie przynajmniej dwie klasy wyżej od swojej szalejącej po scenie, pół nagiej siostry, która ma więcej bezsensownych dyskotekowych hitów niż faktycznie dobrych piosenek.


No i to Radiohead... Nie chcę wyjść na ignoranta, bo wiem i rozumiem jak ważny jest to zespół dla sceny alternatywnej, ale Anglicy kompletnie nie nadają się na festiwalowe sceny. To nie ta estetyka. Chociaż jeszcze bardziej hermetyczny Sigur Ros pokazał na tej scenie, że można dać porywający i magiczny koncert. A podczas wczorajszego występu, z każdą kolejną chwilą, coraz więcej osób albo szło do domu (zrobiło się dramatycznie zimno), albo ruszało szukać rozrywki w innych miejscach festiwalowego terenu. Dlatego też pierwszy headliner łączył się z dość niską frekwencją pod Orange Main Stage.


Radiohead to twór, który powinien obecnie skupić się jedynie na koncertach w mniejszych przestrzeniach, gdzie ich zagorzali fani będą mogli w pełni oddać się dziękom ich eklektycznej muzyki. Bo na Open'erze wyglądało to tak – fani zachwyceni, bo zespół zagrał koncert tylko dla nich. Przekrojowy, z dużą dozą materiału z ukochanej przez wielu płyty „OK Computer”, skupiając się na utworach mniej znanych przez postronnych słuchaczy. Ci, którzy liczyli na „Creep” lub „Karma Police”, mocno się zawiedli.


Był to też koncert dla zdecydowanie starszego pokolenia, bo gdy przeszło się aleją główną, to średnia wieku nie wiem czy przekroczyłaby dwadzieścia lat. Teraz młoda publiczność słucha czego innego – nie ambitnych dźwięków, nie rocka, tylko elektronicznie generowanych tanecznych rytmów. I, mimo że drugiego dnia będziemy najpewniej świadkami najlepszego koncertu tej edycji, który dadzą Foo Fighters, to mogę iść o zakład, że największy tłum zbiorą ostatniego dnia The XX i Lorde, przebijając nawet jutrzejszy The Weeknd.


Pierwszy dzień zatem trochę, niestety, trzeba spisać na straty, jednak patrząc na kolejne, można być optymistą – tu emocji na pewno już nie zabraknie.


Patryk Gochniewski

fot. ishootmusic.eu/mat. prasowe

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej! J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej!
Rozmowa z dr. Jarosławem Duszewskim, niezależnym kandydatem na prezy ...
J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej!
Prezydenci ministrów Prezydenci ministrów
Mateusz Morawiecki został 16 - a właściwie 17, bo M.F. Rakowski, kt ...
Prezydenci ministrów
Lechii sześć - drużyna jedna! Lechii sześć - drużyna jedna!
Biało-zieloną drużynę piłkarską obsługuje 5 spółek i fundacja ...
Lechii sześć - drużyna jedna!

Galeria Sztuki Gdańskiej

Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci
Sztukę prof. Wiesława Zaremby zawsze charakteryzuje doskonały rysun ...
Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...
Odkrywanie tajemnic spod ogona

Sport w szkole

Program ferii z GZSiSS Program ferii z GZSiSS
Od 29 stycznia do 9 lutego w województwie pomorskim dzieci i młodzie ...
Program ferii z GZSiSS
Młody jazz 3-miasta Młody jazz 3-miasta
21 lipca w Ogrodzie Muzeum Miasta Sopotu wystąpi Tomasz Chyła Quinte ...
Młody jazz 3-miasta
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II 30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam