Andrzej Grubba patronem gdańskiego tramwaju » Andrzej Grubba został patronem jednego z jeżdżących po Gdańsku tramwajów. Uroczystość nadania imieni... Zmarł Jan Kilian » W sobotę, w wieku 66 lat zmarł Jan Kilian, poseł na Sejm VIII kadencji i wieloletni szef PiS w Staro... Apel działaczy „Solidarności” w obronie pamięci o Janie Pawle II » My weterani opozycji antykomunistycznej i „Solidarności” piszemy ten list z sercem pękającym z żalu ... Śledztwo w sprawie pożaru w chojnickim hospicjum do wiosny przyszłego ... » Niebawem minie rok od tragicznego pożaru w chojnickim hospicjum. Śledztwo toczy się własnym rytmem i... Odszkodowanie za „Wilczy bilet” i pozbawienie pracy » Sąd Apelacyjny w Gdańsku orzeknie wkrótce w precedensowej sprawie odszkodowania za zakaz pracy w sta... Niebezpieczne związki - ktoś zbije termometr? » W drugim kwartale br. zlikwidowano w Polsce ponad 93 tys. miejsc pracy, z czego blisko połowę w zwią... List do redakcji: Co teraz zrobią ptaki? » Z pozycji starego mieszkańca Oliwy chciałbym zwrócić uwagę na niebywałą rzeź oliwskiej zieleni. Na t... Piotr Gierszewski: Eksperyment kadrowy na delikatnej tkance miasta » Z Piotrem Gierszewskim, wiceprzewodniczącym Rady Miasta Gdańska, radnym Gdańska od 1998 r., nauczyci... Bożena Brauer: Szkoła bez profanacji » Z Bożeną Brauer, przewodniczącą Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Soli... LOTOS walczy z pandemią i zorganizuje szpital tymczasowy » Spółki Skarbu Państwa we współpracy z Ministerstwem Aktywów Państwowych aktywnie walczą ze skutkami ...
Reklama
Monika Chabior - gdański pedagog postępu?
czwartek, 19 listopada 2020 17:49
Monika Chabior - gdański pedagog postępu?
Aktywny udział w Strajku Kobiet przy akompaniamencie wulgarnych
Zenon Plech spoczął w Alei Zasłużonych
niedziela, 29 listopada 2020 10:18
Zenon Plech spoczął w Alei Zasłużonych
W sobotę, 28 listopada, na cmentarzu Srebrzysko odbył się pogrzeb
Porażka z Piastem zakończyła meczowy maraton Lechii
poniedziałek, 23 listopada 2020 20:37
Porażka z Piastem zakończyła meczowy maraton Lechii
Na zakończenie mini maratonu meczowego, w trakcie którego Lechia

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Ci którzy odeszli są wśród nas”
wtorek, 10 listopada 2020 16:34
„Ci którzy odeszli są wśród nas”
Nawrót epidemii koronawirusa pokrzyżował plany prezentacji wystawy

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Widziane z Sopotu: W sopockiej matni

Ocena użytkowników: / 32
SłabyŚwietny 
piątek, 02 października 2020 16:54

altMam takie ulubione powiedzenie w języku angielskim „thinking out of the box”, które oznacza myślenie poza schematem, w sposób kreatywny i niestandardowy. Wydaje mi się, że bardzo obrazowo opisuje ważną, a jednocześnie trudną umiejętność, która przesądza o możliwości pozytywnej i twórczej zmiany. I tego właśnie brakuje w Sopocie. Wśród mieszkańców i wśród większości opozycji, nikt nie pozwala sobie na myślenie poza zastanym modelem i sztampą. A szkoda.


W każdej dojrzałej demokracji niemożliwe byłoby trwanie i umacnianie się satrapy, który od ponad ćwierć wieku trwa w niezmienionej postaci, ze swoimi fascynacjami betonem i wyobrażeniach o mieście rodem z lat 90. Otoczony wianuszkiem wiernych akolitów, radnych którzy w dużej części tak jak on trwają od ćwierćwiecza przy tych samych koncepcjach miasta, odrzuca dialog z mieszkańcami. Wie, że nie ma po co rozmawiać bo i tak jego będzie na wierzchu.


Z drugiej strony sopocianie i sopocianki nie dążą do zmian. Choć w przypadkowych rozmowach na ulicy czy w parku mają wiele do powiedzenia na temat złego zarządzania miastem, kiedy przyjdzie co do czego, nie zabierają głosu w prawie żadnej sprawie. Chyba, że maja jakiś bezpośredni interes w tym żeby nie zabierano im miejsca parkingowego pod domem. Jednak mało kto z poczucia obywatelskiego obowiązku, czy choćby pasji, zdobywa się na nieco szersze spojrzenie. Tak, aby nie tylko bronić swojego partykularnego interesu, tylko spojrzeć na wizję rozwoju miasta. A wtedy i z parkingiem byłoby łatwiej. Tyle, że to już trudno objąć umysłem przyzwyczajonym do posłuszeństwa władzy.


Przykładem psychologicznie niezrozumiałego i racjonalnie niewytłumaczalnego podejścia do gospodarowania zasobami gminy jest sprawa Ergo Areny czyli hali sportowo-widowiskowej stojącej na granicy Sopotu i Gdańska. Jak powszechnie wiadomo Ergo Arena nie przynosi żadnych zysków. Jak pisze na Facebooku sopocki działacz Ryszard Kajkowski: „Ergo Arena co roku nas kosztuje ponad milion złotych (od 2011 roku ponad 14 milionów złotych), oraz co roku traci na wartości, a nie zyskuje. Czas gra na niekorzyść jej wartości.” Gdyby udało się sprzedać sopockie udziały w Ergo Arenie mielibyśmy do dyspozycji może nawet 200 milionów złotych.


Czytelnicy sopockiej grupy internetowej poinformowani o takim pomyśle w dużej części go odrzucili w dyskusji. Tak radykalna i śmiała koncepcja wydała im się zbyt niepokojąca i przerażająca. Tak jak przerażające byłoby zagłosowanie w wyborach na innego niż zwykle radnego (mimo, że z obecnego wcale nie jesteśmy zadowoleni), podpisanie się pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta, przyjście na protest w sprawie wycinki drzew, czy gest solidarności z mieszkańcami innej ulicy gdzie powstają pod ich oknami deweloperskie bloki.


Pisząc od dłuższego czasu felietony dla Państwa miałam nadzieje pobudzić Was do refleksji i większej aktywności obywatelskiej. Nie mam poczucia żeby mi się to udało, ale mam nadzieję, że chociaż jedną osobę przekonałam do twórczego nieposłuszeństwa w myśleniu o mieście. Nie chcę jednak być jedynym przysłowiowym „głosem wołającego na puszczy” więc kończę chwilowo tę formę działań w oczekiwaniu na lepsze czasy. Do zobaczenia na rynku i na sopockich ulicach.


Dziękuję redakcji Gazety Gdańskiej za możliwość publikowania na jej łamach moich felietonów na temat spraw sopockich!

Małgorzata Tarasiewicz


Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież