Nowa Wyzwolenia: Miasto zignoruje zdanie mieszkańców Nowego Portu? » 29 kwietnia Biuro Rozwoju Gdańska przedstawiło projekt planu Nowy Port – Letnica rejon ulic Wyzwolen... Oczekiwanie na usunięcie zaćmy może być krótsze » Od 1 kwietnia Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje zabiegi usunięcia zaćmy bez limitów, co spowodowało... Żużel na miejskim stadionie » 10 lipca zapadł wyrok w wieloletnim przewodzie sądowym o użytkowanie wieczyste terenu, na którym zna... M. Adamowicz obdarowana mieszkaniami - majątkowe dossier nowych posłów » Magdalena Adamowicz udaje się do Brukseli z majątkiem wartym ok. 2 miliony euro. Leszek Miller, b. p... 759. Jarmark Św. Dominika » W dniach 27 lipca-18 sierpnia w Gdańsku będzie się odbywał 759. Jarmark Św. Dominika.Uroczyste rozpo... Sellin i Horała liderami PiS - zmiana na północ od Gdańska? » Jarosław Sellin w Gdańsku, Marcin Horała w Gdyni. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ogłosił nazwiska li... Inauguracja projektu "Muzeum na wodzie" » W sobotę 13 lipca z udziałem Jarosława Sellina, ministra Kultury i Dziedzictw Narodowego, posła Kazi... Marcin Strzelczyk: Koalicja lewicowa byłaby spójna programowo » Z Platformą Obywatelską, czy z lewicowymi ugrupowaniami. Ważą się decyzje dotyczące startu kandydató... POmorskie krętactwa - czyj to testament? » Aleksandra Dulkiewicz w rozmowie Radiem Gdańsk minęła się z prawdą w sprawie swojego członkostwa w r... Prezydent Dulkiewicz spotkała się z mieszkańcami Oruni - Św. Wojciecha... » Przy Kawiarni Kuźnia spotkaniem z mieszkańcami Oruni - Św. Wojciecha - Lipiec prezydent Aleksandra D...
Reklama
M. Adamowicz obdarowana mieszkaniami - majątkowe dossier nowych posłów
środa, 17 lipca 2019 21:35
M. Adamowicz obdarowana mieszkaniami - majątkowe dossier nowych posłów
Magdalena Adamowicz udaje się do Brukseli z majątkiem wartym ok. 2 m ...
Fatalna inauguracja ligowa Arki
piątek, 19 lipca 2019 19:00
Fatalna inauguracja ligowa Arki
Gorzka pigułkę musieli przełknąć na inaugurację PKO Ekstraklasy ...
Janusz Biesiada prezesem Lechii
niedziela, 21 lipca 2019 17:48
Janusz Biesiada prezesem Lechii
Od 19 lipca nowym Prezesem Zarządu Lechii Gdańsk SA jest Janusz Bies ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Ryszard Kowalewski – Dotykanie sensu istnienia
wtorek, 16 lipca 2019 19:53
Ryszard Kowalewski – Dotykanie sensu istnienia
Gdański artysta malarz Ryszard Kowalewski znany taternik, alpinista, ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gdańsk LOTOS Siesta Festival 2019 – Kto? Gdzie? Kiedy?
niedziela, 07 kwietnia 2019 20:22
Gdańsk LOTOS Siesta Festival 2019 – Kto? Gdzie? Kiedy?
Cztery dni, 10 koncertów i siedmioro artystów, Siesta Festival po ra ...
Udany Dzień Dziecka w Szkole Podstawowej nr 8 w Rumi
poniedziałek, 03 czerwca 2019 20:00
Udany Dzień Dziecka w Szkole Podstawowej nr 8 w Rumi
Goście, którzy zdecydowali się na przybycie na festyn do Ósemki z ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Sopot - historia katastrofy?

Ocena użytkowników: / 16
SłabyŚwietny 
środa, 13 marca 2019 11:55

altZe względu na ogólne przekonanie, że obywatelskie odruchy oddolnego działania do niczego nie prowadzą w Sopocie, już mało kto się społecznie angażuje na rzecz mieszkańców czy krytycznie analizuje działania władz w naszym mieście.

Faktycznie, po co się spalać w jałowych zmaganiach. Bronić jakiegoś potoku czy parku przed zabudową. Lepiej obejrzeć na Netflixie jak gdzieś, na świecie, lokalni działacze ryzykują życie, żeby uniemożliwić budowę spalarni śmieci, która zatruje środowisko, czy jakiś prawnik pro publico bono broni ofiar katastrofy ekologicznej spowodowanej przez złodziejskie działania władz lokalnych.

Takie sprawy dzieją się za górami i lasami, a nie w naszym małym wygodnym świecie. Mało kto jednak zauważa, że jakkolwiek powoli, lecz konsekwentnie także my w naszym sopockim grajdołku posuwamy się ku przepaści. Wpisaliśmy się doskonale w ogólną tendencję, w której cytując Noama Chomsky'ego, "neoliberalizm ukształtował nie obywateli lecz konsumentów, a zamiast wspólnot stworzył centra handlowe".

W Sopocie co gorsza, nie tylko nie ukształtowała się wspólnota mieszkańców, ale nawet nie powstało centrum handlowe. To, które według prezydenta Karnowskiego miało być dumą miasta w Galerii na dawnym dworcu, okazało się niewypałem. Zażenowanie samą nazwą budzą tak zwane "Sopockie Galeryjki". Mało tego, nie ma nawet Almy, dawniej zwanej Eneą, czyli delikatesów spożywczych. Nie ma takiej potrzeby, bo już mało kto w naszym mieście robi zakupy. Wystarczą niewielkie, rozsiane po mieście sieciówki. W sam raz dla turysty, który chce kupić piwo.

alt


Dlaczego nasze małe, ale jednak trzydziestotrzytysięczne, ponoć zamożne miasto ma w sobie coraz mniej z miasta, ze wspólnoty mieszkańców, społeczności, która wspólnie decyduje o swoich planach zabudowy i o wizji przyszłości? Stajemy się jedynie zespołem budynków, które służą jako ośrodek wypoczynkowy, są zespołem hoteli, w których mało kto prowadzi jeszcze normalne życie. Właśnie neoliberalne podejście do miasta, zarządzanie gminą jak korporacją, w której liczy się przede wszystkim zysk, a nie dobro społeczne, czy inne wartości jak chociażby aktywność mieszkańców lub zachowanie dziedzictwa kulturowego doprowadziło nas do sytuacji, z której trudno jest wybrnąć ponieważ toczymy się już po równi pochyłej.

Mając do wyboru stworzenie miasta w stylu Bayreuth, gdzie odbywają się festiwale operowe czy Ibizy, znanej z imprezowania władze miasta wybrały tę drugą, sadząc że po szybkim wzbogaceniu się przyjdzie czas na kulturę. Niestety nic takiego się nie stało - władze Sopotu nie chcą zmienić swojej wizji i koncepcji miasta i zastopować naszego rozwoju w kierunku nocnej imprezowni. Pewnie dlatego, że zarządzenie tandetnym miastem o charakterze lupanaru jest łatwiejsze niż wypracowanie koncepcji kurortu i ośrodka sztuki i kultury. Prezydent Jacek Karnowski, utartą od lat 90. ubiegłego stulecia ścieżką prowadzi Sopot do ostatecznego skarlenia i komercjalizacji, a radni i wielu mieszkańców mu przyklaskuje, bo po co twórczo myśleć i próbować skoro prawdziwe życie jest gdzie indziej. Obowiązuje przekonanie, że "u nas panie, głównie kasa się liczy".

Tak więc następne tereny zielone będą wyprzedawane, będą powstawały na nich następne osiedla deweloperskie z apartamentami na wynajem, gdzie nikt nawet nie planuje zamieszkać, bo po co mieszkać w klatkach, które przynoszą większy zysk niż stopa procentowa w banku? Na małych kameralnych sopockich ulicach będzie coraz więcej samochodów usiłujących dowozić zmianę pościeli do apartamentów i wywieźć śmieci z hoteli, a Plac Przyjaciół pozostanie betonowym symbolem komercjalizacji miasta. Ale może jeszcze nie wszystko stracone? Mieszkańcy się budzą kiedy przed ich domem staje kolejny czterokondygnacyjny hotel. Tylko kiedy zaczną łączyć te pojedyncze, dotykające ich indywidualnie wydarzenia w jedna spójna całość?

Małgorzata Tarasiewicz


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież