Zmarł ksiądz infułat Stanisław Bogdanowicz » W piątek zmarł ksiądz infułat Stanisław Bogdanowicz, były proboszcz Bazyliki Mariackiej. Ks. Stanisł... Jarosław Bierecki: Pozbyliśmy się szpitali, problemy pozostały » Z Jarosławem Biereckim, radnym klubu PiS i przewodniczący komisji rewizyjnej Sejmiku Województwa Pom... Będzie referendum w sprawie odwołania Jacka Karnowskiego » Stowarzyszenie "Mieszkańcy dla Sopotu" zebrało wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem o przeprowadze... Dni Chryzantemy po raz 12-ty » Koniec października to szczególny czas zakupów i przygotowań, aby 1 listopada groby naszych zmarłych... W gdańskiej komunikacji brak porozumienia » Trwa pat w negocjacjach w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Dwa razy w tym tygodniu 16 i 19 paźdz... Harcerska ścieżka do prywatnej działki » Skautowego Jamboree nie będzie na Wyspie Sobieszewskiej. Wiadomo o tym od 16 sierpnia br., gdy w Bak... Karnowski na włosku - tylko 100 podpisów... » Niespełna 100 podpisów brakuje, by referendum w sprawie odwołania prezydenta Sopotu Jacka Karnowskie... Wystartowała VI edycja Gdynia E(x)plory Week » W środę, 18 października, w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym Gdynia rozpoczęła się VI edycja ... Prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku jego były wiceprezes i rzecznik Raf... » Sędzia Rafał Terlecki został powołany przez Ministra Sprawiedliwości na prezesa Sądu Okręgowego w Gd... Pat w gdańskiej komunikacji miejskiej. Kolejna runda rozmów w najbliżs... » 16 października o sytuacji w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje rozmawiali związkowcy i prezes tej ...
Reklama

Ocena użytkowników: / 13
SłabyŚwietny 
sobota, 16 września 2017 16:58

Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek, uważa, że zakład w Maćkowych zniknie, a pracownicy znajdą się w ślepej uliczce.



- Spółdzielnia Maćkowy przed przejęciem przez Polmlek nie była jakąś podupadłą mleczarnią. Pracę miało w niej pół tysiąca osób. A do tego jeszcze sklepy, sieć handlu, przede wszystkim zaś hodowcy, producenci mleka. Cóż, chłopi dali się omamić, naobiecywano im nie wiadomo co. Oni nie mieli doświadczenia. Wyzbyli się udziałów. Otrzymali właściwie ich równowartość, a nie partycypację w wartości zakładu. Sam znak Maćkowych był wyceniany, jako marka, na 120 milinów złotych. Żal mleczarstwa i tylu lat wysiłków, budowania marki. Mieliśmy, jako jedna z kilkunastu spółdzielni, zgodę na eksport. Dostaliśmy certyfikaty. Byliśmy nagradzani za produkty. Były umowy handlowe z USA, nawet na eksport do Nigerii. Byliśmy gotowi pod eksport do Rosji. Zostało to przerwane. Szedł eksport do Szwecji. Raz w tygodniu szedł transport. A tam wymagania są wysokie. Śmietanę robiliśmy najlepszą w kraju. Przeszliśmy modernizację zakładu i byliśmy w pierwszej krajowej dziesiątce producentów - wspomina Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek.

Teraz w Maćkowych ma być skup. Ale ten zakład jest za duży, by ze skupu się utrzymać. Sam podatek od użytkowania gruntu to krocie. SM Polmlek-Maćkowy zajmuje około 11 ha powierzchni. To już będzie poważny kąsek po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego.
- Ten zakład zniknie. Pracownicy i chłopi znajdą się w ślepej uliczce. Zrzekli się praw własności, gdy spółdzielnia zaczęła wypracowywać zysk i miała perspektywy - dodaje Teresa Krystman.

ASG

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież



W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam