Piotr Czauderna alarmuje. Chronić przestrzeń Gdańska - koszty budżetu,... » Spór o podział 12 milionów złotych budżetu obywatelskiego - gdzie piaskownica, a gdzie ławki? - odwr... Znikają Dąbrowszczacy. Na Przymorzu będzie ulica Lecha Kaczyńskiego » Z mapy Gdańska znika siedem ulic. Oczywiście nie dosłownie. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich rozpor... Kiermasz Świąteczny w Oliwskim Ratuszu Kultury » W dniach 15-20 grudnia w Oliwskim Ratuszu Kultury odbędzie się Kiermasz Świąteczny. Dokonując zakupó... Dzień dla gdańskich hospicjów w Muzeum II Wojny Światowej » 16 grudnia dochód z biletów wstępu zakupionych przez zwiedzających Muzeum II Wojny Światowej zostani... Baśniowy świat zapałek Witolda Orzecha » Rozmowa z Witoldem Orzechem, podopiecznym Pomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, ... Sukces „Seniorów z energią”. Wiosną kolejna edycja programu Grupy Ener... » Uśmiechnięci, pełni życia, gotowi do działania i wdzięczni - tacy okazali się być uczestnicy pilotaż... 12. Doroczne Spotkanie Obywatelskie Gdańszczan » Po raz dwunasty w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej prezydent Paweł Adamowicz spotkał się z mieszkańca... Grudzień 1970 w filmie i w piosence » Dramat, który rozegrał się na ulicach Gdyni, Gdańska, Szczecina i Elbląga stał się niemal natychmias... Przystanków przybywa, pociągów ciągle mało » Uroczyście otwarto nowe przystanki Pomorskiej Kolei Metropolitalnej Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny.... Daniel Obajtek: Patriotyzm gospodarczy zmienia Polskę » Z Danielem Obajtkiem, prezesem Grupy Kapitałowej Energa rozmawiają Artur S. Górski i Marek Formela -...
Reklama

Ocena użytkowników: / 11
SłabyŚwietny 
czwartek, 14 września 2017 20:04

Z nieoficjalnych informacji "Gazety Gdańskiej" wynika, że w grupie PGE trwa audyt umów zawieranych przez spółki grupy z siatkarkami z Sopotu. Wartość umów zawartych w ciągu kilku lat może sięgnąć kilkudziesięciu milionów złotych. Dziś po Atomie Treflu w Sopocie nie ma śladu, spółka została wykupiona przez firmę krakowską Proxima. W okresie największej prosperity interesu Sopotu w radzie nadzorczej w spółce pilnował prezydent Jacek Karnowski. Z oceny audytorów wynika, że nie była to najlepsza robota.



Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, b. członek PO i jej skarbnik wojewódzki, był członkiem rady nadzorczej, na mocy własnego zarządzenia, które wydał we własnej sprawie. W radzie Trefla Sopot - Trefl Siatkówka a potem Atom Trefl Sopot - zasiadał od 8 kwietnia 2011 roku do 10 lipca tego roku. W tym czasie gmina Sopot przekazała na podstawie umów reklamowych kilkaset tysięcy złotych do sportowej spółki akcyjnej. W radzie nadzorczej, a także zarządzie pojawiają się też inni politycy PO. Były radny gdański w kadencji 2006-2010 Tomasz Słodkowski zadebiutował na parkiecie 3 marca 2010 roku, w lutym 2011 roku odszedł z rady ustępując miejsce samemu prezesowi PGE Tomaszowi Zadrodze i został wiceprezesem spółki ds. organizacyjno-sportowych. 23 lutego 2012 rada powierzyła mu funkcję prezesa spółki, z której odszedł pod koniec kwietnia 2013 roku.


Z kolei Krzysztof Kilian, b.działacz KLD i minister łączności, wszedł do rady nadzorczej Atomu Trefla Sopot 28 października 2011, ale w związku z objęciem funkcji prezesa zarządu PGE złożył 25 stycznia 2012 rezygnację z pracy w radzie.


Według informacji do których dotarła "GG" spółka celowa PGE powołana do budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu czyli PGE EJ 1 co prawda nie wybudowała niczego, ale na sponsoring zawodowego klubu z Sopotu wydała od maja 2010 roku do końca sezonu 2012-13 ponad 30 mln złotych! Prezesem tej szczodrej spółki był m.in. b. minister w rządzie Donalda Tuska, który, podobnie jak Stanisław Dobrzański z PSL postanowił sprawdzić się w biznesie - Aleksander Grad.


Pieniądze do sopockich siatkarek trafiły mimo, że rada nadzorcza PGE odmówiła wyrażenia zgody na sponsoring pań przebijających piłeczkę nad siatką. Jak ustalono w PGE EJ1 nie przeprowadzono nawet wstępnych analiz obejmujących uzasadnienie sponsorowania sopockiej ekipy, zauważono także że brak jest w koncernie jakichkolwiek dowodów na prowadzenie negocjacji cenowych ze spółką z Sopotu. Nie ma także udokumentowanych przesłanek wzrostu nakładów w kolejnych latach.


Co prawda do PGE EJ1 trafiały sprawozdania finansowe i z realizacji usług promocyjnych, ale nie prowadzono aktywnego monitoringu spółki, nie zlecano doraźnych kontroli ani nie przeglądano dokumentów. Tymczasem audyty zlecane przez radę nadzorczą wykazywały nieprawidłowości w organizacji klubu i nieefektywną gospodarkę pieniędzmi. W PGE podjęto w sierpniu 2012 decyzję, by rozwiązać umowę spółki celowej PGE EJ1 z Atomem Treflem i po miesiącu nawiązano umowę z siatkarkami, której stroną był koncern PGE, którego prezesem był już wówczas Krzysztof Kilian, b.członek rady nadzorczej Atomu Trefla, kolega partyjny Jacka Karnowskiego, co zapewne komunikacji nie utrudniało. Nowa organizacja finansowania siatkówki żeńskiej w Sopocie nie budziła już wątpliwości, a nadzór PGE był prawidłowy.


alt



Doszło przy tym do kolejnych zmian w zarządzie i radzie nadzorczej Atomu Trefla. Prezesem został Roman Kniter zaufany menedżer Kazimierza Wierzbickiego, do zarządu wszedł też członek Gdańskiego Klubu Biznesu, od lat związany ze sportem Bolesław Formela, a do rady nadzorczej, b. siatkarz, członek GKB Sławomir Kalicki. Reprezentujący wytrwale w spółce gminę Sopot, kierownik jego samorządu" w najlepszym dla siebie roku pobrał z naprawionej spółki ponad 43 tys. złotych wynagrodzenia, czyli ok. 12 proc. kwoty, którą Sopot przeznaczył na żeńską siatkówkę. Radnym Sopotu nie są znane żadne szczegółowe okoliczności pracy J. Karnowskiego w spółce Atom Trefl, choć wydając zarządzenie sam do takiej powinności wobec radnych się zobowiązał.


Z podglądu notatek z audytu PGE wynika, że rejestrowano nieprawidłowości w klubie. Radni Sopotu nie przypominają sobie by Jacek Karnowski dzielił się taką wiedzą lub choćby wątpliwościami, gdy podejmował decyzje o zasilaniu siatkarek kolejnymi publicznymi pieniędzmi. Dziś w Sopocie nie ma po nich śladu - wyjechały razem z siatkarkami. Po sprawnie przeprowadzonej transakcji sprzedaży akcji Atomu Trefla Jacek Karnowski zrezygnował z pracy dla spółki. Na pytanie redakcji, jaką część kilkudziesięciu milionów złotych przeznaczono na rozwój siatkówki nad Bałtykiem nie odpowiada, bo ma swój rozum.


A śladem Karnowskiego podążyła jego koleżanka partyjna z Gdańska, radna wcześniej, zastępca prezydenta dziś, Aleksandra Dulkiewicz, która zrezygnowała z siatkówki męskiej i ustąpiła z rady Lotosu Trefla zanim jeszcze zrezygnował Lotos. Wcześniej jednak wyprawiono za 34 tys. gdańskich złotych huczne pożegnanie odchodzącego na sportową emeryturę zawodowego siatkarza Piotra Gacka.

W 2017 roku Gdańska przekazał na męską siatkówkę 1 799 999,84 złotych.


Bez PGE i Lotosu, bez menedżerów skoligaconych politycznie z PO, nie da się uprawiać zawodowo siatkówki. Sędzia odgwizdał błąd podwójnego odbicia, niestety.


(gg,set)

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam