Wprowadzenie sieci szpitali - żeby pacjent przestał być jednostką chor... » Od 1 października szpitale będą funkcjonować w sieci. Na Pomorzu wejdzie do niej 25 placówek. - Dzię... Parlamentarzyści PO wizytowali Pomorze » W ramach Obywatelskich spotkań parlamentarzyści PO spotkali się z przedstawicielami mediów w Sali Wi... Łukasz Hamadyk: Chciałbym, aby PiS był atrakcyjny w Gdańsku jako parti... » Z Łukaszem Hamadykiem, gdańskim radnym Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Patryk Bukowski– Jak Prawo ... Rusza proces prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Nie będzie ponownego... » We wrześniu br. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska usłyszy w sądzie odczytywany akt oskarżenia. Spra... Międzynarodowy Tydzień Wiedzy o Osobach Głuchoniewidomych » Okazją do świętowania Międzynarodowego Tygodnia Wiedzy o Osobach Głuchoniewidomych, 26 czerwca - 2 l... Piknik ekologiczny „Wyspa w lesie” w ramach Sobótkowego Święta Jaśkowe... » Ostatni tegoroczny weekend czerwca we Wrzeszczu Górnym obfituje w liczne atrakcje, które zostały zor... Prawie 900 uczniów nagrodzonych w Wielkim Maratonie Czytelniczym » W Europejskim Centrum Solidarności podsumowano kolejną edycję Wielkiego Maratonu Czytelniczego. Nagr... Hotel Central Gdańsk otwarty - nowe życie zabytkowego budynku » We wtorek oficjalnie otwarty został Central Hotel Gdańsk. Dawniej przychodnia kolejowa, dziś odnowio... 9. urodziny Filii Gdańskiej » Filia Gdańskiej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Mariackiej świętowała 9 urod... Adamowicz skąpany w Madrycie » Radni PiS, Kazimierz Koralewski, Grzegorz Strzelczyk i Piotr Gierszewski, pytają prezydent Gdańska o...
Reklama

Ocena użytkowników: / 18
SłabyŚwietny 
czwartek, 16 października 2014 18:29

altZ Piotrem Gierszewskim, kandydatem z listy PiS do Rady Miasta Gdańska z okręgu nr 3 (Siedlce, Suchanino, Piecki-Migowo, Brętowo, Matarnia, Kokoszki) rozmawia Artur S. Górski


- Rozmawiamy w Dzień Edukacji Narodowej. Związki zawodowe biją na alarm nad stanem oświaty i pytają polityków wszystkich opcji o ich plany wobec edukacji. Czy brak od trzech lat podwyżek w oświacie napędza ten protest?
Piotr Gierszewski: Chodzi głównie o dewastację systemu oświaty. Tak fatalnej formuły zarządzania oświatą w Gdańsku z jaką mamy do czynienia nie było od lat, odkąd jestem w gdańskim samorządzie. Mówię o wstydzie, powtarzam - o wstydzie, choćby z powodu wyeliminowania w strukturze urzędu miasta słowa edukacja…


- W tym roku doszło do zmiany wewnętrznej struktury Urzędu Miejskiego w Gdańsku i Wydział Edukacji połączył się z Wydziałem Polityki Społecznej tworząc Wydział Rozwoju Społecznego...

Piotr Gierszewski: Przecież nawet nazwy wydziału i referatów są tak nieczytelne dla mieszkańców, że nie wiedzą oni gdzie i z kim mają rozmawiać na konkretny, nurtujący ich temat. Co gorsza, urzędnicy nie wiedzą jakie mają obowiązki. A przyszło im zarządzać molochem stanowiącym połowę gdańskiego budżetu. I ta gigantyczna materia skupiona została w jednym wydziale i podlega paru osobom.


- Zdaniem obecnego zarządu Gdańsk ma przodować w projektach edukacyjnych. Czy tak się stanie?
Piotr Gierszewski: To właśnie jest nierzeczywistość kreowana przez prezydenta i jego ekipę, wbrew obowiązującym regułom, poczynając od zapisów Konstytucji RP po ustawę o szkolnictwie oraz ustawę o samorządzie. Mamy rewolucję, w negatywnym znaczeniu tego słowa, w podejściu do obowiązków własnych gminy i - jak twierdzi szanowny pan prezydent Adamowicz, do nowej jakości polskiej oświaty.


- Na czym to nowe podejście ma polegać?
Piotr Gierszewski: Prezydent Adamowicz prowadzi rewolucję w zarządzaniu podległymi mu, jako jednostce samorządu terytorialnego, szkołami. Przykład rażący to przekazanie nowo wybudowanej za nasze publiczne pieniądze szkoły na 700 uczniów prywatnemu podmiotowi, czyli spółce z o.o., nastawionej z definicji na zysk. Tej spółce przez najbliższe sześć lat dołożymy około 50 milionów złotych. W skali roku subwencja oświatowa wynosi bowiem 10 tys. zł na ucznia.


alt



- Szkoła spółka z o.o. jeszcze się Polakom nie przytrafiła?
Piotr Gierszewski: Jest to pierwszy taki przypadek, przykład aroganckiego podejścia władz miasta do własnych obowiązków. Jednostki samorządu terytorialnego są zobowiązane do prowadzenia oświaty na swoim terenie. Szkoły niepubliczne powinny też się zbuntować i protestować. One dostają mniejszą subwencję. Poza tym nikt im nie dał gotowego rynku czyli rejonu. Samodzielność tej spółki też objawia się wyjątkową butą. Miasto Gdańsk odstąpiło nawet od prawa mówiącego o tym, że szkoła przez nas wybudowana, w naszym rejestrze, powinna mieć kolejny numer, nadany przez Radę Miasta Gdańska, łącznie ze statutem.


- Nie tylko w tym przypadku arogancję władzy i jej ludzi można spuentować zdaniem szatniarza z filmu „Miś”: Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Prezydent miasta jednak nie powinien być szatniarzem…

Piotr Gierszewski: To co zadziało się ze szkołą w Kokoszkach nie jest zabawne. To jest bezczelność władzy. Na dodatek fundacja, która firmuję ową spółkę i wchodzi w „zwarcie” ze środowiskiem oświatowym, przyjęła sobie za nazwę imię polityka o bardzo dobrej opinii, jaką cieszył się świętej pamięci Maciej Płażyński. Okazuje się, że organ prowadzący, owa fundacja, a de facto spółka, zadbała nawet o nazwę szkoły, czyli „Pozytywna szkoła podstawowa”.  


- Inne gdańskie dzieci nie chodzą do pozytywnych szkół?
Piotr Gierszewski: Tak to się może kojarzyć. Nie jest to li tylko arogancja tej spółki, ale i prezydenta Gdańska, który ze swoich obowiązków rezygnuje na rzecz prywatnej firmy. Ten szkolny obiekt nie ma żadnej konkurencji w tej części Gdańska. Pieniądze z wynajmu basenu, obiektów sportowych popłyną do prywatnej kieszeni. Poza tym jest aspekt etyczno-moralny. Oświata jest niezwykle istotna w życiu miasta w aspekcie organizacyjnym, zarządczym, ale i służby na rzecz najmłodszych gdańszczan i ich rodziców.

 
- Przecież w szkole przy Azaliowej w Kokoszkach są miejsca pracy dla nauczycieli...
Piotr Gierszewski: Tradycyjna szkoła w konstytucyjnym systemie oświaty, na zasadach określonych Kartą nauczyciela, prowadzona przez miasto Gdańsk dałaby o 20-25 miejsc pracy więcej dla nauczycieli niż jest teraz w tejże szkole. Nie łamalibyśmy prawa łącznie z Konstytucją RP. Takie przepisy po prostu dzisiaj obowiązują. Te miejsca pracy nie byłyby tworzone kosztem gdańszczan, ale budżetu państwa. Nauczyciele zaś mieliby mniej godzin pracy przy tablicy,  lepiej byliby przygotowani do lekcji i bardziej zaangażowani. Pieniądze są porównywalne. Godzinowo nauczyciel zatrudniony przez spółkę zarabia mniej. Czekam na odpowiedź ile będzie ostatecznie kosztował catering zamówiony do szkoły jako obiady dla dzieci. Rozmawiamy o szkole, w której świadczone będą usługi przez firmę prywatną. Oto prezydent robił ściepę na szkolna bibliotekę w Kokoszkach. Tymczasem co z biblioteką będzie nie wiadomo. Kto poniesie koszty biblioteki – spółka z o.o. nastawiona na zysk, czy miasto?  


- Czyżby Gdańsk, a raczej jego urzędnicy, nie dba o sprawy miasta i mieszkańców?
Piotr Gierszewski: Kwitnie rozdawnictwo mienia za przysłowiową złotówkę. Oto budynek, była bursa przy Uniwersytecie Gdańskim, wraz z działką o wartości około 20 milinów złotych, oddany został za ową złotówkę jako darowizna uniwersytetowi, który to sprzedał nieruchomość Wyższej Szkole Bankowej za 10 milionów złotych. Na końcu tego łańcuszka pokarmowego pojawia się deweloper. Przypomnę likwidację szkoły przy ulicy Czyżewskiego, z budynkiem wyremontowanym za ogromne pieniądze. Został on oddany AWFiS z salami gimnastycznymi. Gdańskie dzieci ze szkół sportowych muszą pokrywać koszty szkolenia na tych samych salach, ale już w AWFiS. Fatalnie działa w systemie oświaty Gdańska Platforma Edukacyjna, czyli sprzęt i oprogramowanie za około 17 milionów złotych. Dodatkowe miliony idą na przeszkolenia.


- PiS idzie więc z programem 21 punktów dla Gdańska. A motto programu radnego Piotra Gierszewskiego?
Piotr Gierszewski: Przywrócić normalność w zarządzaniu oświatą i polityką społeczną. Mamy dość lekceważenia zasad dialogu społecznego. Nawet na inaugurację roku szkolnego nie zaprasza się przedstawicieli ZNP i „Solidarności”. Bo związki zawodowe patrzą władzy na ręce, bo mówią, że nie są za prywatyzacją szkolnictwa począwszy od przedszkoli, bo są przeciwne centralizacji zarządzania podstawówkami i gimnazjami i ubezwłasnowolnienia kadr. Gdzie tu jest demokracja? Spierajmy się, ale nie oddawajmy władzy nad największym zakładem pracy w Gdańsku, zatrudniającym 12,5 tysiąca pracowników oświaty, w ręce ludzi, którzy „wygumkowują” edukację z obowiązków samorządu i prowadzą niefrasobliwą gospodarkę mieniem. 


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170501_12_43_56_pro.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam