Gdańsk drenuje Lechię, a Wisła Kraków... » Lechia Gdańska mimo braku widzów na stadionie ma zapłacić za jego wynajem na mecz z Arką Gdynia 130 ... Płażyński krytykuje wyborcze pomysły Trzaskowskiego » Poseł Kacper Płażyński skrytykował programowe zapowiedzi Rafał Trzaskowskiego dotyczące likwidacji k... Stabilne fundamenty Grupy Energa mimo trudnych warunków w 2019 roku » Grupa Energa zakończyła 2019 rok z wynikiem EBITDA na poziomie 2,04 mld zł, co stanowi wzrost w stos... Czesław Nowak: Pierwsze wolne wybory - koniec systemu » Z Czesławem Nowakiem, posłem w latach 1989–1993 (OKP, PC), gdańskim radnym 1998-2006, prezesem Stowa... Pomorski Rynek Pracy - wzrost liczby... » Mniejsza liczba wolnych miejsc pracy i ofert pracy, większa liczba planowanych zwolnień grupowych, w... Będzie kompromis w sprawie oświadczenia oddającego hołd Janowi Pawłowi... » Po zastąpieniu praktycznie całego zaproponowanego przez klub radnych PiS tekstu oświadczenia dla odd... Pierwsze powszechne wolne wybory odbyły się w Polsce 27 maja 1990 r. » Po przemianach ustrojowych z 1989 roku jedną z pierwszych decyzji Senatu i senatorów była uchwała o ... 72. rocznica śmierci rtm. Witolda Pileckiego » 72. rocznicę śmierci rtm. Witolda Pileckiego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku uczciło akcją #Znic... W tygodniku „Sieci”: Kulisy afery w radiowej Trójce » W najnowszym numerze „Sieci”: co naprawdę się stało w Trójce i kto manipulował przy liście przebojów... "Lektury na ucho". Radio Gdańsk zaprasza na cykl "ściągawek" dla matur... » Radio Gdańsk zaprasza na cykl "ściągawek" dla maturzystów. "Lektury na ucho" to będzie lekcja inna n...
Reklama
Gdańsk drenuje Lechię, a Wisła Kraków...
sobota, 30 maja 2020 08:03
Gdańsk drenuje Lechię, a Wisła Kraków...
Lechia Gdańska mimo braku widzów na stadionie ma zapłacić za jego ...
Trener Mamrot: Do Gdańska jedziemy po 3 punkty
piątek, 29 maja 2020 18:45
Trener Mamrot: Do Gdańska jedziemy po 3 punkty
Do derbowego meczu z Lechią Gdańsk piłkarze Arki Gdynia wybiegną p ...
Derby inne niż wszystkie
sobota, 30 maja 2020 14:32
Derby inne niż wszystkie
W niedzielę 31. maja o godzinie 17.30 po niespełna trzech miesiącac ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Gdańskie portrety funeralne
poniedziałek, 18 maja 2020 16:23
Gdańskie portrety funeralne
Europejska grafika szczególnie dogodne warunki rozwoju znalazła we F ...

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła zima... ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w Gdańs ...
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na Najle ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Jak długo potrwa efekt Euro?

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
środa, 19 marca 2014 17:23

Ile Gdańsk zyskał dzięki turniejowi Euro 2012? Analizujemy raport Anny Zbierskiej z Biura Prezydenta ds. Promocji Miasta, który został omówiony 18 lutego na posiedzeniu Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska.



Od  polsko-ukraińskich Mistrzostw Europy w piłce nożnej minęły już prawie dwa lata. Każdy z mieszkańców Gdańska może wymienić zarówno plusy, jak i minusy tej imprezy. Jednak jak mistrzostwa oddziałują na miasto według urzędników?


Celem strategicznym było wykorzystanie Euro jako narzędzia mającego na celu długofalową promocję Gdańska. Wydarzenie, które przydzieliła UEFA było wykorzystane do rozbudowy i popularyzacji marki, jaką jest Gdańsk. W cieniu rozgrywek piłkarskich toczyła się batalia o to, by stworzyć nad Motławą miejsce, które stanie się atrakcyjnym punktem na mapie zarówno turystycznej, jak i kulturalnej a także zwiększenia rozpoznawalności i zaufania do Gdańska, jako „Miasta Wolności”.


Dziś można śmiało stwierdzić, że cel ten został osiągnięty. Może nie w jakiś spektakularny sposób, ale na pewno wystarczająco dobry, by móc pracować dalej nad budowaniem wizerunku miasta. Jednak jeśli spojrzymy na liczby, to spektakularność wydaje się być słowem odpowiednim.
Ekwiwalent reklamowy publikacji dotyczących Gdańska w mediach zagranicznych przekroczył kwotę 60 milionów euro. I to tylko za okres od maja do lipca 2012. Przy tej sumie 500 milionów złotych ekwiwalentu za publikacje w polskojęzycznych mediach wygląda bardzo blado. Tym bardziej, że dotyczy on okresu od roku 2007 do 2012.


alt


Z badań zleconych na potrzeby sprawdzenia jaki wpływ na Gdańsk i jego mieszkańców miało Euro również widać, że turniej był sukcesem. Ponad 90 % ankietowanych było zdania, że miasto dobrze wykorzystało mistrzostwa do promocji i zyskało na tym wizerunkowo zarówno w kontekście krajowym, jak i globalnym. Ponadto niemal sto procent zapytanych osób brała czynny udział w wydarzeniach związanych z turniejem. Warto także zauważyć, że Gdańsk został dość dobrze oceniony jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, co miało wpływ na świetną atmosferę – praktycznie wszyscy ankietowani obcokrajowcy poleciliby odwiedzenie miasta.


Ogółem, podczas trwania Euro 2012, do Gdańska zawitało 150 tysięcy turystów polskich oraz tyle samo zagranicznych, w meczach na PGE Arenie uczestniczyło około 160 tysięcy widzów, zaś w Strefie Kibica pojawiło się 350 tysięcy kibiców i ponad tysiąc dziennikarzy.


Tak ogromny napływ ludzi zaowocował tym, że liczba publikacji (łącznie w ponad 30 językach) na temat Gdańska – w samym tylko czerwcu 2012 roku – wzrosła o 1000%. Ponadto zauważono duży wzrost zainteresowania miastem w mediach społecznościowych, gdzie poza dziesiątkami tysięcy zdjęć, pojawiały się także opinie – w 95% pozytywne lub neutralne.


Ten sukces wizerunkowy, przełożył się na popularyzację miasta. Jak czytamy w prezentacji dotyczącej efektu Euro: „Według szacunków tylko w III kwartale 2013r. Gdańsk odwiedziło 3,36 mln turystów, w tym: 1,36 mln  zagranicznych i 2 mln krajowych. Turyści przyjeżdżali do nas głównie na wypoczynek; zwiedzali miasto, a przede wszystkim: starówkę, Bazylikę Mariacką i ulicę Mariacką oraz najnowszy hit - bursztynowy stadion! Zgodnie z oczekiwaniami PGE Arena Gdańsk w krótkim czasie stała się  dużą atrakcja turystyczną i kolejnym rozpoznawalnym symbolem Gdańska”.
Dwie największe grupy osób, które przyjeżdżają do grodu Neptuna stanowią Niemcy oraz Rosjanie. Jednak coraz więcej pojawia się także Brytyjczyków, Szwedów czy mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego.


Tak duże zainteresowanie Gdańskiem nie przeszło bez echa w największych tytułach zagranicznej prasy. „The New York Times” umieścił Gdańsk na swojej liście czterdziestu miast z całego świata polecanych jako miejsca przyjazne turystom, „National Geographic” uznał natomiast, że jest to jedno z sześciu portowych miast, które trzeba odwiedzić a „The Guardian” umieścił Gdańsk (jako jedyną polską destynację) w swoim TOP40 miejsc, które trzeba odwiedzić.


Nie można jednak popadać w samozachwyt, bo efekt Euro nie będzie trwał wiecznie. Był on jedynie impulsem do tego, aby Gdańsk stał się rozpoznawalną marką. Teraz trzeba przygotować długoletnią strategię promocji miasta w wielu dziedzinach. Począwszy od turystki, przez kulturę, na życiu miasta kończąc. Nie może być przecież tak, że „Strefa Prestiżu” działa jedynie do godziny 22. Jest to wręcz śmieszne. Przecież charakterystyką dużych miast jest także to, że nigdy nie śpią. Prostymi środkami można osiągnąć równie wielkie tłumy turystów – ale także mieszkańców miasta, którzy są tak naprawdę najważniejsi – jak w dzień, także i w nocy. Wystarczy tylko otoczyć się odpowiednią grupą specjalistów.


Wypadało by także mądrze zagospodarować tereny zrujnowanej stoczni. Bo to właśnie ona – miejsce, w którym wiele lat temu rozpoczęła się rewolucja jakiej świat do tej pory nie widział – powinna być główną wizytówką miasta, a nie PGE Arena. W związku z tym moloch Europejskiego Centrum Solidarności nie może być jedyną atrakcją na stoczniowym terenie, bo nie będzie on w stanie generować permanentnego zainteresowania. Wizja Młodego Miasta jest dobra, jednak trzeba ją wdrożyć z pomysłem i rozsądkiem.


Oczywiście, nie od razu Rzym zbudowano. Ale też żeby zyskać, należy nierzadko najpierw sporo zainwestować. Włodarze Gdańska powinni wykorzystać efekt Euro do tego, by rewitalizować najważniejsze i najpiękniejsze części miasta, aby stały się one dla mieszkańców i turystów atrakcyjnymi punktami społecznymi, kulturalnymi czy sportowymi. Sprzedawaniem terenów pod kolejne centra handlowe tego celu się nie osiągnie nigdy.
Patryk Gochniewski

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież