Moda kontra rak » Mali pacjenci Oddziału Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku w sobot... „Solidarność” i biskupi. Konferencja w Sali BHP „Od godności człowieka... » Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” i Międzynarodowe Centrum Badań nad Fenomenem Solidarności, czyli ... Poseł Płażyński w sprawie redaktora Naskręta pisze do Prokuratora Kraj... » W związku z wezwaniem na policję dziennikarza Macieja Naskręta za upublicznienie nagrania z prezyden... Talenty Pokoleń 2019 » W ramach Gdańskich Dni Seniora 2019 w Centrum Rozwoju Talentów Gdańskiego Urzędu Pracy miała miejsce... Red. Naskręt podejrzany - cena wódki czy demokracji? » Maciej Naskręt, obecnie dziennikarz Radia Gdańsk, który pracując jeszcze w redakcji portalu Trójmias... Poseł Jerzy Borowczak - przegrał z 12, wygrał wg d'Hondta » Jerzy Borowczak, poseł PO, jeden z robotniczych organizatorów strajków sierpniowych w Stoczni Gdańsk... Nominacje do Rady Instytutu Dziedzictwa Solidarności » W historycznej dla niezależnego ruchu związkowego NSZZ „S” i najnowszych dziejów Polski Sali BHP Sto... W sprawie kryzysu MEVO pytania na razie bez odpowiedzi » Z inicjatywy klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Sali Obrad Rady Miasta we wtorek odbyła się deb... Ważne odkrycie na Westerplatte » We wtorek, 5 listopada, podczas prac związanych z podjęciem odnalezionego w poniedziałek dziewiątego... Pomorski marszałek oskarżony » Jest akt oskarżenia w sprawie poświadczenia nieprawdy w oświadczeniach majątkowych przez marszałka w...
Reklama
Poseł Jerzy Borowczak - przegrał z 12, wygrał wg d'Hondta
środa, 06 listopada 2019 08:43
Poseł Jerzy Borowczak - przegrał z 12, wygrał wg d'Hondta
Jerzy Borowczak, poseł PO, jeden z robotniczych organizatorów strajk ...
Arka zdominowała Białą Gwiazdę i zdobyła bezcenne punkty
sobota, 09 listopada 2019 22:04
Arka zdominowała Białą Gwiazdę i zdobyła bezcenne punkty
Kilka razy piłkarze Arki trafiali do bramki Wisły Kraków w meczu 15 ...
Pogoń ukarała nieskuteczną Lechię
niedziela, 10 listopada 2019 19:06
Pogoń ukarała nieskuteczną Lechię
W piątym spotkaniu z rzędu Lechia nie odniosła zwycięstwa. Biało- ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Ryszard Kowalewski – Moje góry
niedziela, 03 listopada 2019 16:08
Ryszard Kowalewski – Moje góry
„Góry sobie poradzą beze mnie, ja bez gór nie bardzo. Od lat kied ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
LORD OF THE DANCE – Dangerous Games w ERGO Arenie
sobota, 09 listopada 2019 08:38
LORD OF THE DANCE – Dangerous Games w ERGO Arenie
W Gdańsku 16 listopada br. w ERGO Arenie zagości widowisko LORD OF T ...
31 edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Religijnej im. Stanisława Ormińskiego w Rumia
poniedziałek, 28 października 2019 20:45
31 edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Religijnej im. Stanisława Ormińskiego w Rumia
Festiwal Muzyki Religijnej im. Ks. Stanisława Ormińskiego w Rumia od ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Uduchowiony Sopocianin

Ocena użytkowników: / 35
SłabyŚwietny 
wtorek, 12 lutego 2019 09:12

W przedwojennym Sopocie, wbrew przypuszczeniom mieszkało zaledwie paru malarzy i grafików liczących się w Wolnym Mieście Gdańsku. Do najbardziej znanych należeli: Paul Kreisel, Felix Meseck, Robert Zeuner, Albert Lipczinski, Marian Mokwa oraz Fritz Heidingsfeld, który okazał się jednym z najpłodniejszych pomorskich artystów.


Coś niezwykłego jest w malarstwie Heidingsfelda, coś, co powoduje, że jego obrazy przywołują nostalgiczne wrażenie uduchowionego klimatu gdańskiej rzeczywistości.


Jego pejzaże przeważnie prezentują widoki morza, zatoki, Zalewu Wiślanego i łodzi rybackich. Tworzył dobrze nam znane obrazy północno-wschodniego Bałtyku, okolic Zalewu Kurońskiego, plaż i wydm Nidy i charakterystycznych tamtejszych łodzi miejscowych rybaków. To właśnie między innymi te widoki ‒ w porannej mgle, przy brzegu, namalowane w klimacie obrazów Lovisa Corintha ‒ przywołują to wrażenie.


Heidingsfeld często korzystał z akcentów impresjonistycznych, jednak wypracował nowe spojrzenie na pejzaż marynistyczny. „Gdańskie spojrzenie” ‒ jak kiedyś zauważył jeden z krytyków sztuki Wolnego Miasta Gdańska ‒ opierał się na solidnej, rzetelnej szkole malowania, moda nie miała znaczenia, pierwszeństwo miały klimat i kolor.


Był studentem profesora Fritza Augusta Pfuhle na Wydziale Architektury Politechniki w Gdańsku (1926‒1929). Urodził się w Sopocie jako syn profesora muzyki, choć niektóre niemieckie źródła podają Gdańsk jako miejsce jego urodzenia.


Swoje umiejętności jeszcze później przez krótki czas uzupełniał w drezdeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. W tym czasie poznał Maxa Libermanna i Otto Dixa.


Jego wystawa w 1932 roku wywołała w Gdańsku dużą sensację i poruszenie. Odniósł sukces. Okazało się bowiem, że jego uduchowione pejzaże morskie złamały od lat obowiązującą konwencję typowych widoków morza malowanego o zachodzie słońca. Wyłamały się z ogólnie obowiązujących kanonów miejscowej sztuki.


Fritz Heidingsfeld zaliczany jest do czołówki malarzy Wolnego Miasta Gdańska. Sam Pfuhle uważał go ‒ obok Susanne Eisendieck, Heinricha von Lucknera, Kurta Zeunera i Stanisława Chlebowskiego ‒ za swego najlepszego studenta. Profesor w decydujący sposób ukształtował jego postawę formalną, technikę malarską oraz pewną rzetelność wobec sztuki, która później określiła jego artystyczne dokonania.

alt

Fritz Heidingsfeld, reklama Sopotu, ok. 1935


Często wyjeżdżał na plenery malarskie, między innymi do Francji, Hiszpanii, Holandii, Czech czy Szwecji. W 2013 roku na wystawie „Sto lat malarstwa w Gdańsku 1850–1950”, która odbyła się w Muzeum Sopotu, prezentowany był imponujący pejzaż Paryża, namalowany właśnie podczas jednej z takich podróży.


Kolorowe pejzaże południa Europy sprawiały, że spojrzenie na bałtyckie, tak ukochane przez niego rodzinne widoki, odkrywało ich nieznany charakter.


Zawsze pociągała go natura w swojej nieskończonej różnorodności form, barw, cienia, powietrza, głębi horyzontu, wolnych przestrzeni. Malował oryginalne, zadziwiająco świeże marynistyczne kompozycje. Wiele czasu poświęcał witrażom, malował na szkle, projektował plakaty, uprawiał malarstwo ścienne. Pracował również nad gobelinami, szkic jednego z nich Winobranie, pokazywany był w 1942 roku na Wielkiej Wystawie Sztuki Niemieckiej w Monachium. Zawsze jednak powracał do malarstwa krajobrazowego.


Należał do stowarzyszenia malarzy gdańskich „Die Kogge”. W 1942 roku uczestniczył w Wielkiej Wystawie Malarstwa Gdańskiego w Wiedniu, wystawiając tam aż 13 obrazów. Wystawiał również w wielu europejskich miastach, między innymi w Berlinie, Monachium, Gdańsku i Wrocławiu.
Niestety trudno malarzowi przypisać pełną wolność artystyczną, ale trudno też stwierdzić, czy popierał narodowych socjalistów. W 1960 roku odbyła się w Bremie duża wystawa jego prac, natomiast tuż przed śmiercią na swoim wielkim pokazie w Kilonii potwierdził wysokie umiejętność malarskie, otrzymując nagrodę za całokształt dokonań artystycznych. Umarł w Heroldsbergu w wieku 65 lat. Jego prace nadal można kupić w bardzo przystępnych cenach na europejskich aukcjach sztuki.

Stanisław Seyfried


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież