Oświadczenie Piotra Dudy » Koleżanki i Koledzy, Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność", cora... J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej! » Rozmowa z dr. Jarosławem Duszewskim, niezależnym kandydatem na prezydenta Sopotu. -W programie na ż... Co ustali prokurator? - Grunwaldzka 597 » Sprzedaż przy ul. Grunwaldzkiej 597 w Oliwie jest badana przez prokuraturę. Sprawdzana jest sama tra... Tlen jako opium? » ”Tlen” od czasu swojego powstania (rok 2003) przewędrował już przez wiele polskich teatrów (również ... Karol Rabenda: Mam plan dla Gdańska » Konieczny jest zwrot ku mieszkańcom, traktowanym przez włodarza jak najemcyZ Karolem Rabendą, wicepr... Impulsy płyną z Tel Awiwu - wywiad z Leszkiem Millerem » W zachowaniu Polaków wobec Żydów w czasie wojny mieliśmy wszelkie możliwe postawy. Od pięknych i her... Prezes Obajtek z Energi do Orlenu » Jak podał PKN Orlen, w związku z powołaniem od 6 lutego br. Daniela Obajtka na stanowisko prezesa za... Na wokandzie sądu w Wejherowie - "Dla Gazety Gdańskiej " : Poszkodowan... » Sprawa Hansa G., Niemca, który zapowiadał, że „chce rozstrzelać Polaków i jest hitlerowcem” pojawiła... Odpowiedź Miasta na interpelację nie satysfakcjonuje radnej Anny Wirsk... » - Ponieważ Miasto Gdańsk obecnie nie dysponuje broszurą, nie mogę udzielić Pani wyjaśnień, dotyczący... Bożena Sikorska: Wolne niedziele – wreszcie czas dla rodziny » Zbliża się moment zmiany niedzielnych przyzwyczajeń wypoczynku wielu Polaków. Dotychczasowe spędzani...
Reklama

Ocena użytkowników: / 54
SłabyŚwietny 
wtorek, 21 listopada 2017 17:43

Pamiętam tę postać z ulicy Monte Cassino w Sopocie. Na początku lat 70. miałem okazję przyglądać się zmęczonej, dziwnej postaci człowieka bardziej przypominającego francuskiego kloszarda, niż jeszcze niedawno podziwianego w Europie artystę. Był wiosenny, ciepły dzień, na wysokości kultowej wówczas kawiarenki „Teatralna” odwiedzanej przez trójmiejską młodzież przechodził powolnym krokiem malarz w zimowym szarym  płaszczu i szaliku. Albert Lipczinski, zapomniany sopocki artysta, któremu los kazał po wojnie zostać w Polsce.



Swoje najlepsze lata spędził w Liverpoolu, a później swój talent rozwijał w Sopocie. Malował w okresie rodzenia się europejskiego postimpresjonizmu. Dążył jednak jeszcze przed wojną w swojej twórczości do wyrażania większych emocji, czuł że to dobry kierunek. Emocje zaczął przedkładać ponad formę i światło. Jego spuścizna artystyczna krąży jeszcze po Europie, ale są kolekcjonerzy, którzy wyszukują jego obrazy. Ten niezwykły talent został przez władze PRL skutecznie zniszczony.


alt

Albert Lipczinski - Autoportret ok. 1914, olej, dykta, wł. prywatna, Wielka Brytania, zdjęcie pochodzi z publikacji - Albert Lipczinski 1876-1974, Muzeum Narodowe w Gdańsku 2011



Lipczinski chodził do Państwowej Dokształcającej Szkoły Rzemieślniczej w Gdańsku gdzie malarstwo w latach 1893-1902 wykładał niemiecki malarz scen rodzajowych Adolf Männchen. W 1897 roku musiał wyemigrować i wyjechał do Liverpoolu, tam pogłębiał i udoskonalał swoje umiejętności malarskie i tam odniósł swoje największe sukcesy artystyczne. Od 1906 roku już regularnie brał udział w wystawach, by w 1911 roku wystawić swoje dwa obrazy w towarzystwie takich malarzy jak: Matisse, Gauguin, Picasso, Derain, Van Gogh. Tak dobrze rozwijającą się karierę artystyczną przerwała zawierucha pierwszej wojny światowej, która zmusiła go do opuszczenia Anglii. W 1919 roku wraz żoną przyjechał do Sopotu, gdzie się osiedlił i tu do wojny również z dużymi sukcesami prowadził działalność artystyczną.


alt

Albert Lipczinski, Ratusz Główny w Gdańsku, 1945, akwarela, wł. Andrzej Walas



alt

Albert Lipczinski, Długi Targ w Gdańsku, olej, płótno, z archiwum SDA



Należał do Gdańskiego Towarzystwa Sztuk Pięknych. Malował przede wszystkim portrety, których mistrzowskie wykonanie przysparzało mu wielu klientów. Malował również  pejzaże z okolic Gdańska, Sopotu, Kaszub i Żuław. Należał do grona gdańskich malarzy zapisujących ulotne chwile i magiczny klimat gdańskich uliczek, statki, żaglowce cumujące przy nabrzeżach portowych, ruch barek powoli snujących się o poranku po wodzie spowitej mgłą, oddawał w swoich obrazach klimaty portowe charakterystyczne dla hanzeatyckiego miasta. Właśnie ta przynależność do grona największych gdańskich malarzy, do których należeli między innymi: Reinhold Bahl, Marian Mokwa, Arthur Bendrat, Stanisław Chlebowski, Berthold Hellingrath, Alfred Scherres czy Theo Urtnowski, przysporzyła mu po wojnie wiele problemów. Właściwie nie powrócił już do dawnej świetności, odtrącony przez nowe władze, powoli popadał w artystyczny niebyt. Utrzymywał się z malowania portretów na zamówienie oraz z korepetycji języka angielskiego, których udzielała jego żona.


alt

Albert Lipczinski, Jeziora Raduńskie, ok. 1943, olej, płótno, wł. prywatna



W 2008 roku w Sopocie odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą artyście. Albert Lipczinski urodził się w Lęborku, tam jego ojciec wraz z z najstarszymi braćmi Maxem i Alexandrem prowadził warsztat produkujący fortepiany. Warsztat z czasem przekształcił się w wytwórnię i został przeniesiony do Gdańska, produkując instrumenty znane w całej Europie.  Postać Alberta Lipczinskiego przypomniało w roku 2011 Muzeum Narodowe w Gdańsku organizując jego wystawę i wydana przez wydawnictwo „słowo/obraz terytoria” w tym samym roku książka Davida Binghama „Albert Lipczinski - Malarz niepokorny”.


Umarł w kompletnym zapomnieniu 15 maja 1974 roku. Pozostaje nadal tajemniczym, zapomnianym sopockim malarzem.


Stanisław Seyfried


Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej! J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej!
Rozmowa z dr. Jarosławem Duszewskim, niezależnym kandydatem na prezy ...
J. Duszewski: Dość Karnowskiego - Sopotem można zająć się lepiej!
Prezydenci ministrów Prezydenci ministrów
Mateusz Morawiecki został 16 - a właściwie 17, bo M.F. Rakowski, kt ...
Prezydenci ministrów
Lechii sześć - drużyna jedna! Lechii sześć - drużyna jedna!
Biało-zieloną drużynę piłkarską obsługuje 5 spółek i fundacja ...
Lechii sześć - drużyna jedna!

Galeria Sztuki Gdańskiej

Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci
Sztukę prof. Wiesława Zaremby zawsze charakteryzuje doskonały rysun ...
Profesor Wiesław Zaremba artysta z Uniwersytetu Sabanci

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...
Odkrywanie tajemnic spod ogona

Sport w szkole

Program ferii z GZSiSS Program ferii z GZSiSS
Od 29 stycznia do 9 lutego w województwie pomorskim dzieci i młodzie ...
Program ferii z GZSiSS
Młody jazz 3-miasta Młody jazz 3-miasta
21 lipca w Ogrodzie Muzeum Miasta Sopotu wystąpi Tomasz Chyła Quinte ...
Młody jazz 3-miasta
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II 30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam