Pierwsza sesja Rady Miasta Gdańska kadencji 2018-2023 » Na pierwszej, uroczystej, sesji Rady Miasta Gdańska kadencji 2018-2023 w sali Wety Ratusza Głównego ... Komu władza w Gdańsku - maski opadną po ślubowaniu... » W poniedziałek w Ratuszu Głównego Miasta pierwsza sesja rady miasta Gdańska w kadencji 2018-2023. W ... Wyspa Portowa samodzielną gminą? » Zaniedbywanie przez miasto Gdańsk Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich to główna przyczyna... Kandydaci na radnych w świetle oświadczeń majątkowych » Lektura oświadczeń majątkowych kandydatów na radnych miasta jest czasami wręcz fascynująca. Wnioski,... Świętowanie 100-lecia Niepodległości w Muzeum II Wojny Światowej » Wciągnięcie biało-czerwonej flagi na maszt, przegląd filmowy kinematografii polskiej z okresu dwudzi... Rekordowa XVI Parada Niepodległości - GALERIA » 30. tysięcy gdańszczan wzięło udział w rekordowej XVI Paradzie Niepodległości, która w niedzielę 11 ... Świętujemy naszą Polskę Niepodległą » Drogi do Niepodległej wiodły przez pola bitew legionowych brygad Józefa Piłsudskiego i innych twórcó... Weekend Niepodległości w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku » Z okazji 100. Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku za... Biało-czerwone flagi od Radia Gdańsk dla Pomorzan » Od środy do piątku reporterzy Radia Gdańsk rozdają biało-czerwone flagi mieszkańcom Pomorza. „Tydzie... Piotr Czauderna: Zmieni się niewiele lub zgoła prawie nic » Z prof. dr hab. nauk med. Piotrem Czauderną, koordynatorem Sekcji Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Roz...
Reklama
Pierwsza sesja Rady Miasta Gdańska kadencji 2018-2023
poniedziałek, 19 listopada 2018 16:18
Pierwsza sesja Rady Miasta Gdańska kadencji 2018-2023
Na pierwszej, uroczystej, sesji Rady Miasta Gdańska kadencji 2018-202 ...
PGE Skra lepsza od Trefla także z Lidze Mistrzów
wtorek, 20 listopada 2018 22:46
PGE Skra lepsza od Trefla także z Lidze Mistrzów
Siatkarze Trefla po raz trzeci w tym sezonie rywalizowali z PGE Skrą ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Polskie Pejzaże w Dworku Sierakowskich
poniedziałek, 12 listopada 2018 12:36
Polskie Pejzaże w Dworku Sierakowskich
Od lat przygotowywana w rocznicę odzyskania niepodległości wystawa, ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
wtorek, 11 września 2018 17:40
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
Jubileuszowy Festiwal Niepokorni Niezłomni Wyklęci zacznie się w Gd ...
XXX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Religijnej w Rumi
poniedziałek, 29 października 2018 14:16
XXX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Religijnej w Rumi
W sobotę 26 października br. zakończył się w Rumi jubileuszowy XX ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Przedstawiciele związków zawodowych debatowali z przedstawicielami socjaldemokracji

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
piątek, 23 września 2016 19:33

W ESC odbyło się seminarium eksperckie w ramach projektu „Związki zawodowe a socjaldemokracja. Pomiędzy sojuszem a niezrozumieniem”. J. Guz: „Ruch zawodowy oczekuje od partii socjaldemokratycznych, głównie w programach, socjalu. Mówienia o sprawach najbliższych ludzi”. M. Ostrowska: „Naszą siłą jest to, żeby wyzwolić w ludziach chęć tego, żeby walczyli o coś więcej i o coś lepszego, bo cały czas mają w zanadrzu przestrogę, że to co już mają, też mogą stracić. Nie jest tak, że jakieś prawa zostały dane na wieki, trzeba się o nie upominać”.


W Europejskim Centrum Solidarności odbyło się seminarium eksperckie w ramach projektu „Związki zawodowe a socjaldemokracja. Pomiędzy sojuszem a niezrozumieniem”, które poświęcone zostało tematyce branży stoczniowej. Organizatorami wydarzenia były Fundacja im. Friedricha Eberta oraz Centrum im. Ignacego Daszyńskiego.


W ramach seminarium odbyły się dwa panele dyskusyjne. Pierwszy z nich, którego moderatorem był dr Tomasz Bojar-Fijałkowski, nosił tytuł „Zmiany rynku pracy w branży stoczniowej a działalność związków zawodowych”. Wzięli w nim udział Mirosław Kazberuk z NSZZ „Solidarność” oraz Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawców Pomorza. Mirosław Kazberuk przedstawił zebranym zmiany na rynku pracy w branży stoczniowej, jakie zaszły w Szczecinie. Sytuacja od jakiegoś czasu poprawia się.

– Jeżeli przykładowo w morskich stoczniach produkcyjnych zatrudnionych jest 15 tysięcy pracowników, to kilkukrotnie więcej miejsc pracy generuje otoczenie innych przedsiębiorstw. Oblicza się, że w firmach tych powinno pracować ponad 50 tysięcy osób – powiedział Mirosław Kazberuk.

Jednocześnie M. Kazberuk zwrócił uwagę na niedobór pracowników specjalistycznych, o wysokich kwalifikacjach i z dużym doświadczeniem, jak chociażby spawacz, czy monter rurociągów okrętowych, którzy są praktycznie nie do zastąpienia. Właśnie dlatego należy reaktywować szkolnictwo zawodowe w grupach związanych z tym przemysłem, a także poprawić ochronę praw pracowniczych.


alt


Dr Zbigniew Canowiecki podkreślił, że obecnie polskie stocznie idą do przodu i przemysł okrętowy nie jest w zapaści, jednakże odchodzi się od wizji stoczni-molochów, które funkcjonowały dawniej.

– Dzisiaj stocznie są stoczniami inżynierskimi, które obudowują się różnego rodzaju prywatnymi i kooperacyjnymi firmami – powiedział dr Zbigniew Canowiecki. – Dzisiaj stocznia musi być innym organizmem kooperującym. Nie mówiąc o tym, że te tereny już są wykorzystywane przez zupełnie nową branżę, która powstała. To jest branża produkcji jachtów, katamaranów i motorówek. Jest to branża już bardzo znacząca u nas i produkująca jachty, które są liderami na świecie.

Zbigniew Canowiecki uważa, że pomorska kadra zarządzająca stoczni spisała się, gdyż potrafiła uratować to, co się dało i odpowiednimi działaniami zdołała doprowadzić do stworzenia alternatywnego przemysłu.


Drugi panel nosił tytuł „Związki zawodowe w branży stoczniowej a idee socjaldemokracji – analiza błędów i plan na przyszłość”. Panel poprowadziła dr Magda Leszczyna-Rzucidło. Wzięli w nim udział Małgorzata Ostrowska z SLD oraz Jan Guz, przewodniczący OPZZ.


– Arystoteles powiadał, że polityka to sztuka rządzenia i teraz pytanie: jak tę politykę sprawują partie, partie lewicy, partie socjaldemokratyczne, że przegrywają. Partie socjaldemokratyczne, jak i partie lewicy dotknęło coś takiego, jak i związki zawodowe. Pluralizm, my mówimy związkowy i polityczny –powiedział Jan Guz. – Ruch zawodowy oczekuje od partii socjaldemokratycznych, głównie w programach, socjalu. Mówienia o sprawach najbliższych ludzi, natomiast mamy Kongres Lewicy i mamy znowu mówić o wielkich europejskich sprawach, które dla zwykłego społecznika są bardzo często odległe. On chce wiedzieć o władzy, o 500+, o zabezpieczeniu społecznym, socjalnym, on chce wiedzieć o tych podstawowych rzeczach i dopóki partie socjaldemokratyczne, partie lewicowe nie zrozumieją tego, to będzie trudno uzyskać poparcie.


Jan Guz podkreślił, że związki zawodowe z natury są lewicowe. Jednocześnie związki zawodowe wspierają partie polityczne, ale te, które głoszą idee socjalne, i te, które chcą je wprowadzać.

– Nie miejcie pretensji, że dzisiaj gdyśmy popatrzyli na socjaldemokrację, to daliście się ograć jak dzieci partiom liberalnym, bo ich program był bardziej bliski ludziom, socjalny, partiom prawicy, bo oni wdrażają to, co okazywało się niemożliwe wtedy, kiedy rządziła socjaldemokracja, nie tylko w Polsce – powiedział Jan Guz.


alt


Przewodniczący OPZZ powiedział, że jeśli dzisiaj chce się mówić o potrzebie współdziałania, to trzeba zacząć od pewnych praktyk, choć jest o nie trudno, ponieważ ludzie nie dziękują za to, co zostało zrobione, a oczekują od partii programu na przyszłość. Jan Guz zdiagnozował, że socjaldemokracja nie ma dobrych programów, nie nadąża za reformowaniem, za postępem, za inicjatywami. Przewodniczący OPZZ podkreślił, że związki zawodowe walczą o prawa bytu i trudno zamknąć je w ramach. Jan Guz powiedział, że czasem trzeba zrobić rewolucję, by iść do przodu i zmienić świat. Przewodniczący OPZZ wyraził potrzebę współpracy politycznej związków zawodowych, ich współpracy z pracodawcami, prowadzenia odpowiedzialnego dialogu.


– Jak mówimy o związkach zawodowych bardzo często myślimy o dużych korporacjach, o dużych firmach, o stoczniach, ale popatrzmy, że dzisiaj jest zatrudnionych prawie 3 miliony na tak zwanych różnego rodzaju „śmieciówkach”. No jak oni mają się bronić – powiedział Jan Guz. – Nie może być lekceważone dobro publiczne, musi być socjal, muszą być sprawy, które są najbliższe człowiekowi.

Jan Guz podkreślił, że ważne jest zaangażowanie młodych. Przytoczył także metaforę, która porównuje związki zawodowe do pszczół – brzęczą, żądlą, ale bez nich człowiek zginie. Podobnie jest ze związkami – gdyby zginął ostatni związkowiec, zginęłaby też demokracja oraz porozumienie.


Małgorzata Ostrowska przyznała, że we wszystkich lewicowych partiach europejskich są kłopoty. Wynika to m.in. z tego, że pewien poziom praw pracowniczych, praw uniwersalnych został osiągnięty, a ludzie oczekują czegoś więcej albo przyzwyczaili się do tego na tyle, że radykalizują swoje potrzeby indywidualne, by rozwijać się jeszcze bardziej w sensie materialnym i intelektualnym. Małgorzata Ostrowska podkreśliła, że swobody i wolności obywatelskie są obecnie dosyć ograniczone, ale tak naprawdę poza marszami KOD-u, mało kto zwraca na to uwagę. Była minister powiedziała, że dzisiejszy dyskurs polityczny jest dosyć miałki, a obywateli trudno zaangażować w działania społeczne.

– Wyzwolić ruch obywatelski, samorządowy, by ludzi zaangażować w ruch społeczny jest coraz trudniej, bo im się po prostu nie chce – powiedziała Małgorzata Ostrowska. – Ta apatia, zezwalanie na wszystko, co się dzieje, to jest po prostu przerażające. Naszą siłą jest to, żeby wyzwolić w ludziach chęć tego, żeby walczyli o coś więcej i o coś lepszego, bo cały czas mają w zanadrzu przestrogę, że to co już mają, też mogą stracić. Nie jest tak, że jakieś prawa zostały dane na wieki, trzeba się o nie upominać.


Karolina Rabiej

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież