Westerplatte to nie jest własność tylko Gdańska » Stowarzyszenie Idee Solidarności wystosowało list otwarty do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz... Przy Wita Stwosza ma powstać Centrum Sportowe UG » Na terenie Uniwersytetu Gdańskiego przy ul. Wita Stwosza prowadzone są prace rozbiórkowe elementów d... Kurs samoobrony dla kobiet » Stacja Orunia zaprasza na wakacyjną odsłonę kursu samoobrony dla kobiet Combat Self Defense.Na zajęc... Gimnastyka dla seniorów » Przez cały lipiec w Stacji Orunia będzie odbywać się Gimnastyka Dla Seniorów. Zapraszamy osoby powyż... Tadeusz Cymański: Lat zaniedbań nie można zasypać przez kadencję » Z Tadeuszem Cymańskim, posłem Solidarnej Polski (klub parlamentarny PiS), b. europosłem (2009-14) ro... Liberalizm pogrzebowy » W roku 2010, przy konstruowaniu budżetu na rok następny, za rządów premiera Donalda Tuska, gdy nad f... Były szef kancelarii premiera Tuska skazany za tragiczny lot do Smoleń... » Były szef KPRM z lat 2007-2013 minister Tomasz Arabski został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wol... Wernisaż wystawy "Nie-Wypał" » Wernisaż wystawy "Nie-Wypał" podsumował zajęcia pracowni ceramicznej, plastycznej oraz rysunku i mal... Andrzej Seweryn: Jestem aktorem teatralnym » W ramach cyklu „Ergo Hestia po godzinach” gdański pisarz, dziennikarz, scenarzysta Wojciech Fułek po... Sąd otwiera plac Solidarności » Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał odwołanie złożone przez Europejskie Centrum Solidarności i uchylił decy...
Reklama
Struk z nagrodą za pracę na rzecz PRL - 18,5 tys. za służbę
poniedziałek, 03 czerwca 2019 14:59
Struk z nagrodą za pracę na rzecz PRL - 18,5 tys. za służbę
Mieczysław Struk, "towarzysz naczelnik Jastarni" w 1988 roku odzyska ...
Arged Malesa - Zdunek Wybrzeże 49:41 87:93
sobota, 15 czerwca 2019 08:58
Arged Malesa - Zdunek Wybrzeże 49:41 87:93
W sobotę o godz. 16.30 w Ostrowie Wielkopolskim rozpocznie się mecz ...
Skandynawscy rywale Lechii w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy
środa, 19 czerwca 2019 16:30
Skandynawscy rywale Lechii w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy
Lechia poznała potencjalnych rywali w II rundzie eliminacyjnej Ligi E ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Leonardo - Opera Omnia i K-Dron
wtorek, 11 czerwca 2019 20:10
Leonardo - Opera Omnia i K-Dron
Muzeum Narodowe w Warszawie wystawą wszystkich dzieł geniusza włosk ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gdańsk LOTOS Siesta Festival 2019 – Kto? Gdzie? Kiedy?
niedziela, 07 kwietnia 2019 20:22
Gdańsk LOTOS Siesta Festival 2019 – Kto? Gdzie? Kiedy?
Cztery dni, 10 koncertów i siedmioro artystów, Siesta Festival po ra ...
Udany Dzień Dziecka w Szkole Podstawowej nr 8 w Rumi
poniedziałek, 03 czerwca 2019 20:00
Udany Dzień Dziecka w Szkole Podstawowej nr 8 w Rumi
Goście, którzy zdecydowali się na przybycie na festyn do Ósemki z ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Przedstawiciele związków zawodowych debatowali z przedstawicielami socjaldemokracji

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
piątek, 23 września 2016 19:33

W ESC odbyło się seminarium eksperckie w ramach projektu „Związki zawodowe a socjaldemokracja. Pomiędzy sojuszem a niezrozumieniem”. J. Guz: „Ruch zawodowy oczekuje od partii socjaldemokratycznych, głównie w programach, socjalu. Mówienia o sprawach najbliższych ludzi”. M. Ostrowska: „Naszą siłą jest to, żeby wyzwolić w ludziach chęć tego, żeby walczyli o coś więcej i o coś lepszego, bo cały czas mają w zanadrzu przestrogę, że to co już mają, też mogą stracić. Nie jest tak, że jakieś prawa zostały dane na wieki, trzeba się o nie upominać”.


W Europejskim Centrum Solidarności odbyło się seminarium eksperckie w ramach projektu „Związki zawodowe a socjaldemokracja. Pomiędzy sojuszem a niezrozumieniem”, które poświęcone zostało tematyce branży stoczniowej. Organizatorami wydarzenia były Fundacja im. Friedricha Eberta oraz Centrum im. Ignacego Daszyńskiego.


W ramach seminarium odbyły się dwa panele dyskusyjne. Pierwszy z nich, którego moderatorem był dr Tomasz Bojar-Fijałkowski, nosił tytuł „Zmiany rynku pracy w branży stoczniowej a działalność związków zawodowych”. Wzięli w nim udział Mirosław Kazberuk z NSZZ „Solidarność” oraz Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawców Pomorza. Mirosław Kazberuk przedstawił zebranym zmiany na rynku pracy w branży stoczniowej, jakie zaszły w Szczecinie. Sytuacja od jakiegoś czasu poprawia się.

– Jeżeli przykładowo w morskich stoczniach produkcyjnych zatrudnionych jest 15 tysięcy pracowników, to kilkukrotnie więcej miejsc pracy generuje otoczenie innych przedsiębiorstw. Oblicza się, że w firmach tych powinno pracować ponad 50 tysięcy osób – powiedział Mirosław Kazberuk.

Jednocześnie M. Kazberuk zwrócił uwagę na niedobór pracowników specjalistycznych, o wysokich kwalifikacjach i z dużym doświadczeniem, jak chociażby spawacz, czy monter rurociągów okrętowych, którzy są praktycznie nie do zastąpienia. Właśnie dlatego należy reaktywować szkolnictwo zawodowe w grupach związanych z tym przemysłem, a także poprawić ochronę praw pracowniczych.


alt


Dr Zbigniew Canowiecki podkreślił, że obecnie polskie stocznie idą do przodu i przemysł okrętowy nie jest w zapaści, jednakże odchodzi się od wizji stoczni-molochów, które funkcjonowały dawniej.

– Dzisiaj stocznie są stoczniami inżynierskimi, które obudowują się różnego rodzaju prywatnymi i kooperacyjnymi firmami – powiedział dr Zbigniew Canowiecki. – Dzisiaj stocznia musi być innym organizmem kooperującym. Nie mówiąc o tym, że te tereny już są wykorzystywane przez zupełnie nową branżę, która powstała. To jest branża produkcji jachtów, katamaranów i motorówek. Jest to branża już bardzo znacząca u nas i produkująca jachty, które są liderami na świecie.

Zbigniew Canowiecki uważa, że pomorska kadra zarządzająca stoczni spisała się, gdyż potrafiła uratować to, co się dało i odpowiednimi działaniami zdołała doprowadzić do stworzenia alternatywnego przemysłu.


Drugi panel nosił tytuł „Związki zawodowe w branży stoczniowej a idee socjaldemokracji – analiza błędów i plan na przyszłość”. Panel poprowadziła dr Magda Leszczyna-Rzucidło. Wzięli w nim udział Małgorzata Ostrowska z SLD oraz Jan Guz, przewodniczący OPZZ.


– Arystoteles powiadał, że polityka to sztuka rządzenia i teraz pytanie: jak tę politykę sprawują partie, partie lewicy, partie socjaldemokratyczne, że przegrywają. Partie socjaldemokratyczne, jak i partie lewicy dotknęło coś takiego, jak i związki zawodowe. Pluralizm, my mówimy związkowy i polityczny –powiedział Jan Guz. – Ruch zawodowy oczekuje od partii socjaldemokratycznych, głównie w programach, socjalu. Mówienia o sprawach najbliższych ludzi, natomiast mamy Kongres Lewicy i mamy znowu mówić o wielkich europejskich sprawach, które dla zwykłego społecznika są bardzo często odległe. On chce wiedzieć o władzy, o 500+, o zabezpieczeniu społecznym, socjalnym, on chce wiedzieć o tych podstawowych rzeczach i dopóki partie socjaldemokratyczne, partie lewicowe nie zrozumieją tego, to będzie trudno uzyskać poparcie.


Jan Guz podkreślił, że związki zawodowe z natury są lewicowe. Jednocześnie związki zawodowe wspierają partie polityczne, ale te, które głoszą idee socjalne, i te, które chcą je wprowadzać.

– Nie miejcie pretensji, że dzisiaj gdyśmy popatrzyli na socjaldemokrację, to daliście się ograć jak dzieci partiom liberalnym, bo ich program był bardziej bliski ludziom, socjalny, partiom prawicy, bo oni wdrażają to, co okazywało się niemożliwe wtedy, kiedy rządziła socjaldemokracja, nie tylko w Polsce – powiedział Jan Guz.


alt


Przewodniczący OPZZ powiedział, że jeśli dzisiaj chce się mówić o potrzebie współdziałania, to trzeba zacząć od pewnych praktyk, choć jest o nie trudno, ponieważ ludzie nie dziękują za to, co zostało zrobione, a oczekują od partii programu na przyszłość. Jan Guz zdiagnozował, że socjaldemokracja nie ma dobrych programów, nie nadąża za reformowaniem, za postępem, za inicjatywami. Przewodniczący OPZZ podkreślił, że związki zawodowe walczą o prawa bytu i trudno zamknąć je w ramach. Jan Guz powiedział, że czasem trzeba zrobić rewolucję, by iść do przodu i zmienić świat. Przewodniczący OPZZ wyraził potrzebę współpracy politycznej związków zawodowych, ich współpracy z pracodawcami, prowadzenia odpowiedzialnego dialogu.


– Jak mówimy o związkach zawodowych bardzo często myślimy o dużych korporacjach, o dużych firmach, o stoczniach, ale popatrzmy, że dzisiaj jest zatrudnionych prawie 3 miliony na tak zwanych różnego rodzaju „śmieciówkach”. No jak oni mają się bronić – powiedział Jan Guz. – Nie może być lekceważone dobro publiczne, musi być socjal, muszą być sprawy, które są najbliższe człowiekowi.

Jan Guz podkreślił, że ważne jest zaangażowanie młodych. Przytoczył także metaforę, która porównuje związki zawodowe do pszczół – brzęczą, żądlą, ale bez nich człowiek zginie. Podobnie jest ze związkami – gdyby zginął ostatni związkowiec, zginęłaby też demokracja oraz porozumienie.


Małgorzata Ostrowska przyznała, że we wszystkich lewicowych partiach europejskich są kłopoty. Wynika to m.in. z tego, że pewien poziom praw pracowniczych, praw uniwersalnych został osiągnięty, a ludzie oczekują czegoś więcej albo przyzwyczaili się do tego na tyle, że radykalizują swoje potrzeby indywidualne, by rozwijać się jeszcze bardziej w sensie materialnym i intelektualnym. Małgorzata Ostrowska podkreśliła, że swobody i wolności obywatelskie są obecnie dosyć ograniczone, ale tak naprawdę poza marszami KOD-u, mało kto zwraca na to uwagę. Była minister powiedziała, że dzisiejszy dyskurs polityczny jest dosyć miałki, a obywateli trudno zaangażować w działania społeczne.

– Wyzwolić ruch obywatelski, samorządowy, by ludzi zaangażować w ruch społeczny jest coraz trudniej, bo im się po prostu nie chce – powiedziała Małgorzata Ostrowska. – Ta apatia, zezwalanie na wszystko, co się dzieje, to jest po prostu przerażające. Naszą siłą jest to, żeby wyzwolić w ludziach chęć tego, żeby walczyli o coś więcej i o coś lepszego, bo cały czas mają w zanadrzu przestrogę, że to co już mają, też mogą stracić. Nie jest tak, że jakieś prawa zostały dane na wieki, trzeba się o nie upominać.


Karolina Rabiej

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież