Tydzień protestów przeciwko zmianom w sądownictwie » W niedzielę minął tydzień od rozpoczęcia protestów przeciwko uchwaleniu ustaw o Krajowej Radzie Sądo... Andrzej Duda wetuje – zaczyna się nowy rozdział prezydentury » – Nie ma u nas tradycji, by prokurator generalny mógł ingerować w pracę Sądu Najwyższego, nie wspomn... Pytania do sądu w sprawie SKT » Od wielu miesięcy opisujemy sprawę dziwnego zamachu prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego na Sopocki ... Kolacja w Palacio de Cibelos w cenie wody w Gdańsku » Sekretarz miasta w Gdańsku Danuta Janczarek ukryła przed radnymi opozycji niewygodne fakty związane ... Gdańsk 9 lipca 1936 w "Gazecie Gdańskiej" » Gdańsk 9 lipca 1936 roku na... łamach ówczesnej "Gazety Gdańskiej": dziennikarze na czołówce informu... Tłumy gdańszczan towarzyszyły Wiliamowi i Kate » Brytyjski następca tronu książę William z księżna Kate na kilka godzin odwiedzili Gdańsk. Przyjazd k... 757. Jarmark Św. Dominika z nowościami » Nowa formuła i miejsce otwarcia oraz zakończenia, przekroczenie Motławy, trzy trasy zwiedzania Gdańs... Elżbieta Jakubiak: Prezydent narusza prawa SKT » Rozmowa z Elżbietą Jakubiak, przedstawicielem SKT do prowadzenia spraw klubu i jego reprezentacji- J... Fundacja Kropelka Energii rozpoczęła działalność » Funkcjonujący od 2012 roku Nieformalny Klub Honorowych Dawców Krwi ENERGA „Kropelka Energii”, działa... Adamowicz w Madrycie – synergia czy korozja? » Prezydent Paweł Adamowicz nie ujawnia radnym kwoty dofinansowania ze strony Saur Neptun Gdańsk do ki...
Reklama

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 24 kwietnia 2017 19:40

Rozmowa z Piotrem Ikonowiczem, byłym posłem, działaczem opozycji w czasach PRL, a w III RP lewicowym aktywistą, obecnie liderem Ruchu Sprawiedliwości Społecznej



- Panie Piotrze, znajdujemy się w Gdańsku, mieście w którym narodziła się Solidarność, czyli – siłą rzeczy – związek zawodowy. W swoim wystąpieniu skrytykował pan prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który kreuje politykę o charakterze neoliberalnym. Czy może pan szerzej ocenić tego typu politykę?
- Przyjeżdżałem do Gdańska na marsze „pustych garnków”. Pamiętam wprowadzenie absurdalnych podwyżek, które potem rodzą masowe zadłużenia czynszowe. W Gdańsku są duże mieszkania, więc ta stawka za metr kwadratowy się mnoży przez wiele metrów. Ich lokatorzy nie są w stanie tego udźwignąć. Myślę, że w ogóle zarówno Gdańsk, jak i całe Trójmiasto stanowią skansen takiego paleoneoliberalizmu, darwinizmu społecznego, którego się właściwie w dużych metropoliach w Europie już nie spotyka. Tam zaczęły działać ruchy obywatelskie oraz różnego rodzaju ruchy społeczne i ludzie przestali godzić się na robienie interesów na wszystkim. Hasłem, które można wykrzyczeć panu Adamowiczowi w twarz, bardzo prostym hasłem, jest „miasto to nie firma”. Nie można wszystkiego sprowadzać do biznesu. Zadaniem samorządu jest zaspokajanie potrzeb mieszkańców, a samorząd trójmiejski tego po prostu nie robi, bo taka sama sytuacja ma miejsce również w Gdyni. Występuje niechęć do budowania mieszkań komunalnych, socjalnych, podejmowane są działania, aby wszystko sprywatyzować. Nie o to chodziło stoczniowcom w czasie strajku. Ja tych stoczniowców ciągle spotykam – a to jest moje pokolenie, bo ja jestem z pokolenia Solidarności – i mogę zapewnić, że oni podzielają nasz pogląd.


alt



- Wspomniał pan o zadaniach samorządu. W Gdańsku wybudowano szkołę za publiczne pieniądze i przekazano ją w zarządzanie prywatnemu podmiotowi, gdańskie władze na różne sposoby cedują swoje obowiązki…
Piotr Ikonowicz: To jest zasada mówiąca o tym, że „prywatyzujemy zyski i uspołeczniamy straty”.


- Co w takim wypadku można z tego typu praktyką zrobić?
Piotr Ikonowicz: Jako Ruch Sprawiedliwości Społecznej walczymy z taką polityką programowo i ideowo, ponieważ w mojej opinii świat takim, jakim obecnie jest, nie może pozostać. To nie jest tylko kwestia Gdańska czy Polski. Na całym świecie narasta przeciwko takim praktykom opór. Dzisiejsze zgromadzenie nawiązuje do wydarzenia pokazującego do jakiej tragedii może dojść w przypadku, w którym myśli się tylko o pieniądzach. Być może niektórzy ludzie nie mają takiej wyobraźni, ale trzeba sobie uzmysłowić, że w kompleksie Rana Plaza zginęło przeszło 1100 osób. To jest liczba mieszkańców małego miasteczka albo dużej wioski, które nagle zniknęło z mapy. Niestety, jest też tak, że są miasta, które przyciągają takie firmy jak LPP, oferując dobry klimat dla tego typu biznesu, prowadzonego w nieetyczny sposób.
Rozmawiał Patryk Bukowski


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1270867.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170501_12_43_56_pro.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam