Gdańska pikieta przeciwko faszyzmowi » „Nacjonalizm zabija”, „Stop rasizmowi” – z takimi hasłami pikietowali uczestnicy happeningu, który o... Ostrzał Muzeum II Wojny Światowej » Delegatura CBA w Gdańsku prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo dotyczące ... Pomorscy uczniowie dyskutowali o sztucznej inteligencji » Około 300 uczniów z Pomorza wzięło udział w I Pomorskiej Uczniowskiej Konferencji Naukowej "Sztuczna... Oświadczenie Wojewody Pomorskiego » Oświadczenie Wojewody Pomorskiego odnoszące się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim rezolucj... Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn...
Reklama

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 24 kwietnia 2017 19:40

Rozmowa z Piotrem Ikonowiczem, byłym posłem, działaczem opozycji w czasach PRL, a w III RP lewicowym aktywistą, obecnie liderem Ruchu Sprawiedliwości Społecznej



- Panie Piotrze, znajdujemy się w Gdańsku, mieście w którym narodziła się Solidarność, czyli – siłą rzeczy – związek zawodowy. W swoim wystąpieniu skrytykował pan prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który kreuje politykę o charakterze neoliberalnym. Czy może pan szerzej ocenić tego typu politykę?
- Przyjeżdżałem do Gdańska na marsze „pustych garnków”. Pamiętam wprowadzenie absurdalnych podwyżek, które potem rodzą masowe zadłużenia czynszowe. W Gdańsku są duże mieszkania, więc ta stawka za metr kwadratowy się mnoży przez wiele metrów. Ich lokatorzy nie są w stanie tego udźwignąć. Myślę, że w ogóle zarówno Gdańsk, jak i całe Trójmiasto stanowią skansen takiego paleoneoliberalizmu, darwinizmu społecznego, którego się właściwie w dużych metropoliach w Europie już nie spotyka. Tam zaczęły działać ruchy obywatelskie oraz różnego rodzaju ruchy społeczne i ludzie przestali godzić się na robienie interesów na wszystkim. Hasłem, które można wykrzyczeć panu Adamowiczowi w twarz, bardzo prostym hasłem, jest „miasto to nie firma”. Nie można wszystkiego sprowadzać do biznesu. Zadaniem samorządu jest zaspokajanie potrzeb mieszkańców, a samorząd trójmiejski tego po prostu nie robi, bo taka sama sytuacja ma miejsce również w Gdyni. Występuje niechęć do budowania mieszkań komunalnych, socjalnych, podejmowane są działania, aby wszystko sprywatyzować. Nie o to chodziło stoczniowcom w czasie strajku. Ja tych stoczniowców ciągle spotykam – a to jest moje pokolenie, bo ja jestem z pokolenia Solidarności – i mogę zapewnić, że oni podzielają nasz pogląd.


alt



- Wspomniał pan o zadaniach samorządu. W Gdańsku wybudowano szkołę za publiczne pieniądze i przekazano ją w zarządzanie prywatnemu podmiotowi, gdańskie władze na różne sposoby cedują swoje obowiązki…
Piotr Ikonowicz: To jest zasada mówiąca o tym, że „prywatyzujemy zyski i uspołeczniamy straty”.


- Co w takim wypadku można z tego typu praktyką zrobić?
Piotr Ikonowicz: Jako Ruch Sprawiedliwości Społecznej walczymy z taką polityką programowo i ideowo, ponieważ w mojej opinii świat takim, jakim obecnie jest, nie może pozostać. To nie jest tylko kwestia Gdańska czy Polski. Na całym świecie narasta przeciwko takim praktykom opór. Dzisiejsze zgromadzenie nawiązuje do wydarzenia pokazującego do jakiej tragedii może dojść w przypadku, w którym myśli się tylko o pieniądzach. Być może niektórzy ludzie nie mają takiej wyobraźni, ale trzeba sobie uzmysłowić, że w kompleksie Rana Plaza zginęło przeszło 1100 osób. To jest liczba mieszkańców małego miasteczka albo dużej wioski, które nagle zniknęło z mapy. Niestety, jest też tak, że są miasta, które przyciągają takie firmy jak LPP, oferując dobry klimat dla tego typu biznesu, prowadzonego w nieetyczny sposób.
Rozmawiał Patryk Bukowski


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam