Gdańska pikieta przeciwko faszyzmowi » „Nacjonalizm zabija”, „Stop rasizmowi” – z takimi hasłami pikietowali uczestnicy happeningu, który o... Ostrzał Muzeum II Wojny Światowej » Delegatura CBA w Gdańsku prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo dotyczące ... Pomorscy uczniowie dyskutowali o sztucznej inteligencji » Około 300 uczniów z Pomorza wzięło udział w I Pomorskiej Uczniowskiej Konferencji Naukowej "Sztuczna... Oświadczenie Wojewody Pomorskiego » Oświadczenie Wojewody Pomorskiego odnoszące się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim rezolucj... Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn...
Reklama

Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 06 listopada 2017 18:07

Związkowcy z oświatowej „Solidarności” próbują przekonać posłów PiS, by poparli ich w sprawie podwyżek dla nauczycieli. W 2013 roku związkowcy wizytowali biura parlamentarne posłów rządzących wówczas PO i PSL. Po czterech latach byli zmuszeni do powtórnej peregrynacji do biur poselskich i senatorskich.



Czy oznacza to koniec zapewnienia rządzącym komfortu ze strony najsilniejszego związku zawodowego? Tak się może stać o ile do sporu wokół wolnych od handlu niedziel dojdzie front oświatowy. To od refleksu i zdolności przewidywania rządzących zależy czy spór zostanie załagodzony, czy też się zaostrzy.  


Ustawa o finansowaniu oświaty
Przypomnijmy, że 27 października br. Sejm uchwalił ustawę o finansowaniu zadań oświatowych, która dotyczy „uporządkowania dotychczasowych rozwiązań i wprowadzenie nowych m.in. w zakresie dotacji przedszkolnej, dotacji podręcznikowej, dotacji z budżetów jednostek samorządu terytorialnego, subwencji oświatowej, finansowania świadczeń o charakterze socjalnym, a także w zakresie czasu pracy nauczycieli, awansu zawodowego oraz oceny pracy, uprawnień związanych z rodzicielstwem czy też urlopów dla poratowania zdrowia”. Teraz trafi ona do Senatu. A znalazły się w niej kwestie regulowane Kartą Nauczyciela.


alt



W związku z tym w całym woj. pomorskim w poniedziałek 6 listopada br. zorganizowane zostały wyjścia związkowców do biur parlamentarnych. Podobne akcje prowadzone są w różnych regionach od 23 października br. Jest to bowiem inicjatywa Sekcji Krajowej  Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, wywołana m.in. zdecydowaną postawą Regionu Gdańskiego.
– Jest duże rozgoryczenie w szkołach. Na podwyżki liczono od nowego roku szkolnego w związku z początkiem zmian w oświacie. Dzisiaj upominamy się o wzrost płac od 1 stycznia. Okazuje się, że będzie to 5 procent od kwietnia, więc w skali roku będzie to 3,75 proc. – wylicza Wojciech Książek, przewodniczący Rady Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Regionu Gdańskiego. 


alt



Od 1 stycznia
Pracownicy oświaty z „S” żądają, aby podwyżki były zagwarantowane od 1 stycznia przyszłego roku, a nie jak obiecała to wcześniej premier Beata Szydło od kwietnia 2018 r.


Jednak i data kwietniowa stoi pod znakiem zapytania. Otóż podwyżki dla nauczycieli mają wejść w życie najpóźniej 31 maja 2018 r. z wyrównaniem od 1 maja 2018 r.


W projekcie budżetu na 2018 r. przewidziany jest wzrost kwoty bazowej do 2.890,57 co przełoży się na wynagrodzenie. Nauczyciele, w zależności od stopnia awansu zawodowego mogą spodziewać się o 100 do 150 zł wyższej pensji.


W projekcie ustawy budżetowej na rok 2018 z 26 września 2017 r. nastąpiła zmiana w zakresie wysokości środków, które zostaną przeznaczone na wydatki związane z subwencją oświatową dla jednostek samorządu terytorialnego. Przesunięto środki z rezerwy i w roku 2018 suma subwencji oświatowej będzie wynosiła: 43 079 335 zł, czyli w porównaniu z rokiem 2017 wzrośnie ona o 1 169 799 zł (2,8 proc.).  


alt



Zmiana systemu edukacji, przywracająca po 18 latach model 8-letniek szkoły podstawowej nałożyła na nauczycieli i pracowników szkolnej administracji dodatkowe obowiązki związane z przekształceniami szkół.
– Poważna zmiana, jak wielka reforma edukacji, nie może się odbywać bez otwarcia na nauczycieli. Walka o godziwe wynagrodzenia to walka o godność zawodu – powiedział Książek.


W ślad za tym nie poszły jednak zmiany płacowe.
– Najtrudniejsze będą lata 2019 i 2020, gdy o miejsca w liceach i innych szkołach ponadpodstawowych rywalizować będzie podwójny rocznik (chodzi o absolwentów VIII klasy SP i III klasy gimnazjów, czyli ponad 700 tys. uczniów – dop. red.). Wtedy nasili się zjawisko zwolnień pracowników administracji, bo rzeczywiście gimnazja przestaną istnieć. Co zrobić z tymi ludźmi? Zalecałbym rządzącym więcej pokory – dodaje Wojciech Książek.


Awans

Mowa też o zapisach w Karcie Nauczyciela tyczących awansu i oceniania nauczycieli. Niepokoi zmiana oceny nauczycieli dyplomowanych, propozycje płynące z resortu edukacji o wydłużeniu ścieżki awansu zawodowego (wiążącego się z awansem finansowym) do 15 lat do statusu nauczyciela dyplomowanego. Zmiany zapowiedziała w kwietniu br. minister Anna Zalewska.


Wprowadzony ma być zewnętrzny egzamin dla nauczyciela stażysty, ubiegającego się o stopień nauczyciela kontraktowego. Sam staż zaś ma być wydłużony z 9 miesięcy do roku i 9 miesięcy.


Bożena Brauer podniosła kwestię oceny pracy nauczycieli dyplomowanych i tzw. dodatku „500 plus” od 2022 roku dla wyróżniających się nauczycieli. Otóż tej oceny przy przyznaniu premii miałby dokonywać dyrektor. Kryteria nie są na razie znane, a powinny być nader precyzyjne i brać od uwagę specyfikę miejsca pracy by nie powodować napięć w pokojach nauczycielskich.


Według przewodniczącego Wojciecha Książka część zmian może skonfliktować pedagogów i wprowadzić chaos głównie w szkołach publicznych.
Kolejny wątek sporu to próba szybkiego przeforsowania zmian w finansowaniu zadań oświatowych, przy niedokończonych negocjacjach i negatywnej opinii związkowców.


18 października br. miało odbyć się spotkanie premier Beaty Szydło ze związkowcami z NSZZ „S”. szefowa rządu nie wygospodarowała jednak czasu.
– Z oburzeniem przyjęto odwołanie uzgodnionego wcześniej na 18 października br. spotkania w sprawie nieuwzględnienia postulatów „Solidarności”. Postrzegamy tę sytuację jako zamierzoną zwłokę ze strony przedstawicieli rządu RP, mającą na celu uchwalenie w tym czasie najistotniejszych dla oświaty ustaw i postawienie przed faktami dokonanymi. Dialog prowadzony przez rząd RP z naszą branżą ma charakter pozorowany. Protestujemy przeciwko lekceważeniu naszego związku i nauczycieli - piszą nauczyciele z „Solidarności” w liście do premier Szydło i minister Zalewskiej, podpisanym przez przewodniczącego KSOiW Ryszarda Proksę.


alt



1750 na rękę
– Przy płacy nauczyciela stażysty 2 294 złotych brutto to na wejściu w supermarkecie dostaje się wyższą pensję. Czy mamy doprowadzić do sytuacji, gdy ludzie z pełnymi kwalifikacjami pedagogicznymi mają być na szarym końcu – mówi z goryczą Książek.


– Dyplomowany nauczyciel, po 40 latach pracy, przy najwyższym stopniu awansu, zarabia brutto 4130 złotych. To, że domagamy się podwyżek nie wynika z fanaberii związkowych. To jest dramatyczny głos, wołanie o płace, które pozwolą nauczycielom normalnie funkcjonować. W momencie radykalnych zmian, gdy nauczyciele są bardzo mocno obciążeni pracą nad nową dokumentacją, a oczekiwania rodziców są ogromne, za tym nie idzie podwyżka wynagrodzeń. Młodzi ludzie nie będą chcieli przychodzić do zawodu nauczyciela. Mamy problemy z kadrami. Nie ma wymiany pokoleniowej. Młody nauczyciel wnosi energię, entuzjazm, może czerpać z doświadczenia starszego kolegi. Jest zaś rozgoryczenie i wręcz poczucie wykluczenia społecznego. Wiele grup społecznych uzyska sensowniejsze podwyżki, a nauczyciele jak najmniej i jak najpóźniej –  Hanna Minkiewicz z gdańskiej oświatowej „S”.


– Proponuje się 5 procent za kilka miesięcy. Biorąc pod uwagę inflację, nie są to żadne pieniądze. Kto będzie chciał uczyć nasze dzieci? – przestrzega Bożena Brauer z gdańskiej KM oświatowej „Solidarności”, która wraz z Hanną Minkiewicz i Wojciechem Książkiem oraz Anną Kocik odwiedzili w poniedziałek posłów i senatorów PiS w biurach w kamienicy przy Targu Drzewnym.


alt



Do biur!
Niestety, związkowcy nie zastali europosłanki Anny Fotygi, posłów Jarosława Sellina i Kazimierza Smolińskiego ani senatora Antoniego Szymańskiego.  
– Nieobecność też jest rodzajem odpowiedzi – puentuje przewodniczący Wojciech Książek.


Nie można wykluczyć też, że bez związkowego protestu środki z tzw. dodatku wiejskiego, dodatku mieszkaniowego oraz na zagospodarowanie przesunięte zostaną do puli na wynagrodzenie zasadnicze. Tak zresztą zapowiadała sama minister Zalewska. Oznaczałoby to zatem, iż nauczyciele sami sobie sfinansują podwyżkę. Alarmują, że ostatni realny wzrost wynagrodzeń  pracowników oświaty miał miejsce w 2012 r.
ASG

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam