Pół roku elektronicznej recepty w Polsce » 8 stycznia wszedł w życie obowiązek wystawiania recept w postaci elektronicznej. Do dziś w Polsce wy... Igor Strzok: Miasto bez wizji? » Rozmowa z Igorem Strzokiem, Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Gdańsku- W Gdańsku jest wiele probl... Energa stawia na potencjał zielonej energii » Spółka Energa wchodząca w skład Grupy ORLEN uruchomiła jedną z największych farm wiatrowych w Polsce... Gdańsk szczodrością leży... Parkingi "800+" dla radnych - ciastko za 8... » W Gdańsku jak u Orwella. Decyzją 22 radnych PO, wykonujących dyrektywę administracji A. Dulkiewicz, ... Nitras i Karnowski - twarze Trzaskowskiego » Zanim obywatel Trzaskowski udoskonali demokrację eliminując zbędne pytania, towarzysz jego kampanii,... Zarząd Razem za... 0,8 mln zł » Liderzy socjalistycznej partii Razem zarobili... w zarządzie partii Razem w 2019 roku po 200 tys. zł... Tomasz Jakubiak w Radiu Gdańsk » Podróże kulinarne z osobowością. Tomasz Jakubiak – kucharz i dziennikarz kulinarny. Gospodarz popula... Większe pieniądze dla placówek medycznych za wystawianie skierowań ele... » Narodowy Fundusz Zdrowia będzie premiował finansowo te placówki podstawowej opieki zdrowotnej oraz a... Kaszubi murem za Dudą » 30 czerwca we wtorek PKW podała ostateczne wyniki I tury wyborów prezydenckich. Także na Pomorzu. Pł... Nie żyje Stanisław Michel » 1 lipca w wieku 93 lat zmarł Stanisław Michel, zasłużony architekt, budowniczy Gdańska. O jego śmier...
Reklama
Gdańsk szczodrością leży... Parkingi
wtorek, 07 lipca 2020 17:49
Gdańsk szczodrością leży... Parkingi
W Gdańsku jak u Orwella. Decyzją 22 radnych PO, wykonujących dyrekt ...
Składy na inaugurację eWinner 1. Ligi Żużlowej
środa, 08 lipca 2020 13:28
Składy na inaugurację eWinner 1. Ligi Żużlowej
Zdunek Wybrzeże i Unia Tarnów podały składy na inauguracyjny mecz ...
Lechia w finale Pucharu Polski! Biało-zieloni wygrali dreszczowiec w Poznaniu
środa, 08 lipca 2020 21:08
Lechia w finale Pucharu Polski! Biało-zieloni wygrali dreszczowiec w Poznaniu
Lechia stanie przed szansą obrony Pucharu Polski. Podopieczni Piotra ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Eksperyment sopockiego Karaima
niedziela, 28 czerwca 2020 12:47
Eksperyment sopockiego Karaima
Jarek Nowicki należy do niewielkiej polskiej społeczności Karaimów ...

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła zima... ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w Gdańs ...
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na Najle ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Historia pewnego krzyża

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
piątek, 20 grudnia 2019 18:36

Jest rok 1985, może 86, chodzę do szkoły podstawowej nr. 35 w Gdańsku. Zapewne klasa siódma, czy ósma, pamięć zawodna, może koleżanki, koledzy przypomną. Zaangażowałem się w działalność opozycyjną, rozpalona młoda głowa, pełna chęci walki i ideałów nie pozwalała na pokorne i posłuszne „płynięcie z prądem”. Przekonałem całą moją klasę do pewnej akcji, większość koleżanek i kolegów, w mniejszym lub większym stopniu zaangażowałem do jeszcze mało spektakularnej konspiracji. Pomysł był wzorowany na tym co wydarzyło się w kilku innych szkołach - postanowiliśmy powiesić krzyż w klasie, wtedy owoc zakazany, zabroniony.


Poprosiłem mamę i wspólnie kupiliśmy krzyż. Poświęcony został w kościele na Przymorzu – „Okrąglak”, może uczynił to sam proboszcz śp. Ks. Majder.
Ustaliliśmy, że w trakcie długiej przerwy wbijemy gwóźdź w ścianę nad tablicą, obok orła bez korony, bo wtedy takowy jedynie był. Przybiłem, zawiesiłem i zaczęła się lekcja, atmosfera podniosła, któryś z nauczycieli zauważył, nie wypuszczono nas z klasy, przychodzono, rozmawiano, grożono, dopiero podziałał szantaż, ja. Rozumiałem tę decyzję, powiedziałem jedynie, że ja zawieszałem i ja nie zdejmę, niech zrobi to ktoś inny. Wstała moja partnerka Daria z pary tanecznej – trenowaliśmy łyżwiarstwo figurowe, klasa nasza była sportową. Nie miałem żalu, to była nasza decyzja, zdjęła krzyż, ja go zabrałem. Nie było reperkusji, ale też nie było krzyża w klasie.


Jest rok 2019, opowiedziałem historię koleżance Oli z FMW, obecnie nauczycielka w SP35, jakiś czas temu na ślizgawce, na tym samym lodowisku na którym tyle trenowałem. Dzisiaj 17 grudnia w dniu tak symbolicznym, grudzień 1970, zastrzelenie w 1981 r. w stanie wojennym Antoniego Browarczyka, też szliśmy na łyżwy. Przed ślizgawką, koleżanka mówi, chodź, mam dla Ciebie niespodziankę,. Dotarliśmy do Szpitala Dziecięcego im. Macieja Płażyńskiego – do oddziału V. Już przed wejściem wiedziałem o co chodzi…


Mama będąca w tym szpitalu w latach 80-tych pielęgniarką, po moim powrocie ze szkoły zaproponowała: zawieszę ten krzyż u siebie na oddziale gdzie pracuję. Tak uczyniła.

alt


Minęły ok. 33 lata. Koleżanka chciała zobaczyć, a i mi na tym zależało, czy krzyż nadal tam jest. Wiedziałem jaki oddział, nie raz u mamy bywałem. Nieśmiało otwieram drzwi, spoglądam do góry, jakiś krzyż wisi, może już nie taki piękny, błyszczący jak wtedy, ale ten sam, delikatny, skromny, zmatowiały z ukrzyżowanym Chrystusem. Od razu, poznałem. To ten!!!


Wróciły wspomnienia, pomysł, by może go odebrać ze szpitala, przekazując do szkoły, może do muzeum, a może powinien tam już pozostać na zawsze?
Krzyż ten, to nie jeden z wielu, zawieszony, jako symbol, otoczony czcią, to coś więcej. Opisałem Wam jego historię, z nadzieją, że ona jak ten krzyż nie przepadną, przy jakimś kolejnym remoncie. Przyjaciół z podstawówki, jeżeli pamiętają, proszę o uzupełnienie, skorygowanie, może dopisanie jakiegoś kawałka, by uporządkować i moje już „zakurzone” wspomnienia.

Robert Kwiatek


Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież