20-lecie Rënku » W gronie pracowników i najemców Pomorskie Hurtowe Centrum Rolno-Spożywcze S.A. Rënk świętowało 20-le... Ekologiczny projekt radnych PiS » Radni Prawa i Sprawiedliwości zbierają podpisy pod projektem "Zielony Gdańsk", dzięki któremu w 15 l... Janusz Śniadek: Nadal idę drogą ideałów Sierpnia » Rozmowa z JANUSZEM  ŚNIADKIEM, posłem PiS, przewodniczącym Rady Ochrony Pracy, byłym przewodniczą... Grzegorz Ksepko: Dzięki współpracy Grupy Energa z PZKosz nawet to, co ... » Z prezesem Grzegorzem Ksepko kierującym Grupą Energa rozmawia Tomasz Łunkiewicz- Grupa Energa wspier... Tadeusz Cymański: Jesteśmy partią rewolucji socjalnej » Z Tadeuszem Cymańskim (Solidarna Polska), posłem Klubu Parlamentarnego PiS, rozmawia Artur S. Górski... Publicysta Adam Chmielecki nowym prezesem Radia Gdańsk » Adam Chmielecki, wydawca, politolog i publicysta, współpracujący z miesięcznikiem „Magazyn Solidarno... Konwencja PiS w Gdańsku. Dziedziniec Fahrenheita dziedzińcem Kaczyński... » - Jesteśmy partią solidarności społecznej – stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawiając do... Katarzyna Sulewska: Zaangażowanie społeczne jest w moim DNA » Rozmowa z Katarzyną Sulewską, kandydatką do Sejmu 2019 z listy Prawa i Sprawiedliwości miejsce 13, w... Środy ze zdrowiem z NFZ » W ramach akcji „Środy ze zdrowiem z NFZ” przed siedzibą Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w śro... 330 mln dywidendy dla Lipska - Gdańsk jak Zabłocki na mydle » "Częściowa prywatyzacja GPEC", do której radnych Gdańska energicznie przekonywał prezydent Paweł Ada...
Reklama
330 mln dywidendy dla Lipska - Gdańsk jak Zabłocki na mydle
środa, 11 września 2019 12:05
330 mln dywidendy dla Lipska - Gdańsk jak Zabłocki na mydle
"Częściowa prywatyzacja GPEC", do której radnych Gdańska energiczn ...
Lotos PKH po dogrywce wygrał w Toruniu
niedziela, 15 września 2019 19:44
Lotos PKH po dogrywce wygrał w Toruniu
Drugie zwycięstwo w sezonie odnieśli hokeiści Lotos PKH. Gdańszcza ...
Lechia pokonała Lecha i przeskoczyła go w tabeli
sobota, 14 września 2019 18:32
Lechia pokonała Lecha i przeskoczyła go w tabeli
Pierwszą wygraną w PKO Ekstralidze w tym sezonie na Stadionie Energa ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Artysta z pienińskiej wsi Sromowce Niżne
sobota, 31 sierpnia 2019 18:29
Artysta z pienińskiej wsi Sromowce Niżne
Wysiłkiem wielu życzliwych osób po wielu latach odkryto raz jeszcze ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Scena Letnia zaprasza na orłowską plażę
niedziela, 28 lipca 2019 16:38
Scena Letnia zaprasza na orłowską plażę
Aktorzy Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni na lato prze ...
Odnowiony Stadion Miejski w Rumi oficjalnie otwarty
sobota, 14 września 2019 17:56
Odnowiony Stadion Miejski w Rumi oficjalnie otwarty
W piątek 13 września br. władze samorządowe Rumi i działacze spor ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Grass i Zwarra. Tu muzeum i rondo, tam tabliczka

Ocena użytkowników: / 17
SłabyŚwietny 
czwartek, 29 sierpnia 2019 17:26

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Gdańsk ma dwie wrażliwości. Dwa bieguny swoistej osi „gdańskości”. Próba znalezienia między nimi równowagi, choć podjęta po 1989 roku, nie zakończyła się powodzeniem. Dowód: spór wokół zagospodarowania i upamiętnienia pola bitwy na Westerplatte oraz odniesień do niedawnej historii miasta. Tu jest podział: jeden literat (co prawda Noblista) będzie miał muzeum, inny – tabliczkę i wydaną książkę.


Planowane jest w Gdańsku otwarcie muzeum Daniela Chodowieckiego i Güntera Grassa. W 1992 r. Günter Grass założył Fundację im. Daniela Chodowieckiego, znakomitego grafika. Jednak już na pytanie czy gmina Gdańsk przewiduje utworzenie muzeum Brunona Zwarry otrzymujemy z Biura Prezydenta Miasta Gdańska odpowiedź, iż „Miasto Gdańsk dba o wybitnych twórców m.in. poprzez realizacje projektów/wydarzeń upamiętniających ich dorobek”.


Dalej jest zapewnienie, że „taka strategia jest realizowana m.in. poprzez statutową działalność Muzeum Gdańska – miejskiej instytucji kultury”. Dowiadujemy się, gdybyśmy tego nie wiedzieli, iż „misją Muzeum jest służba społeczeństwu poprzez ochronę i promowanie dziedzictwa historycznego i kulturowego miasta Gdańska oraz wzmacnianie tożsamości współczesnych gdańszczan”.


A co do upamiętnienia Polaka z Wolnego Miasta Gdańska, magistrat zapewnia nas, że „Miasto Gdańsk wraz z Muzeum Gdańska prowadzą projekty mające na celu upamiętnienie postaci Brunona Zwarry”. Jakie?


Otóż „wkrótce będzie miała miejsce reedycja książki Brunona Zwarry pt. „Gdańsk 1939”, powstaje również wystawa dedykowana wybitnym Polakom z Wolnego Miasta”.
– W setną rocznicę urodzin Brunona Zwarry, na fasadzie kamienicy przy ul. Biskupiej 4 w Gdańsku zawiśnie tablica upamiętniająca powstać słynnego gdańszczanina – czytamy w odpowiedzi z Biuro Prezydenta ds. Komunikacji i Marki Miasta.

alt

Dom w którym mieszkał Brunon Zwarra obecnie jest wystawiony na sprzedaż


Z kolei muzeum Dom Chodowieckiego i Grassa, zaplanowane jako oddział Gdańskiej Galerii Miejskiej, jak nas informuje część magistratu odpowiedzialna za „markę Miasta”: „docelowo ma pełnić funkcję upowszechniającą twórczość artystów, z naciskiem na programy rezydencji artystycznych oraz działania edukacyjne zarówno w zakresie literatury jak i sztuk wizualnych”. Trwają prace projektowe.


Dom Chodowieckiego i Grassa przy ul. Sierocej 6 już jest miejscem artystycznych przedsięwzięć. Ile gdańszczanie zapłacą za ów Dom jako muzeum, na razie nie wiadomo:
– Elementem tworzonego opracowania programowo-infrastrukturalnego Domu Chodowieckiego i Grassa będzie także kosztorys. Finalna wersja kosztorysu uzależniona będzie zarówno od zakresu prac, jak i wykorzystywanych materiałów oraz technologii – uspokaja nas odpowiadający w mieniu władz miasta Mateusz Piotrowski, młodszy referent.


Günter Grass ma już w Gdańsku Wrzeszczu rondo swego imienia.
Wolne Miasto Gdańsk już jakiś czas temu też doczekało się ronda o nazwie Rondo Graniczne Wolne Miasto Gdańsk - Rzeczpospolita Polska (1920-1939). Nazwę nadano w listopadzie 2016 r.
Jakie to było wolne miasto przekonywali się boleśnie mieszkający w nim Polacy oraz Żydzi. W maju 1933 roku w wybory do Senatu WMG wygrała NSDAP, zdobywając 108 tys. głosów i 38 z 72 mandatów. Od 1935 roku prezydentem gdańskiego Senatu został Arthur Karl Greiser, zagorzały narodowy socjalista (od lat 20 w NSDAP), Obergruppenführer SS, po 1939 r. Reichsstatthalter w Kraju Warty.


Przyszły noblista Grass (Nagroda Nobla w dziedzinie literatury w 1999 r.) nim podjął decyzję o pojawieniu się w bazie Kriegsmarine w Gdyni by służyć na U-Bootach, a następnie o zaciągnięciu się w 1944 r. do 10. dywizji pancernej „Frundsberg” Waffen-SS, musiał wiedzieć o narodowosocjalistycznym terrorze, dyktacie partii i jej bojówkarzy, o znikających polskich sąsiadach, wywiezionych w nieznanym kierunku (KL Stutthof) księżach Bronisławie Komorowskim, z pobliskiej parafii pw. Św. Stanisława i Franciszku Rogaczewskim. Od domu Grassów przy obecnej ul. Lelewela 13 (Labesweg) do katolickiej świątyni było niedaleko. Raptem kilkaset metrów.


Kiedy szeregi dywizji zasilił młody grenadier Grass wysłano ją z początkiem wiosny 1944 r. na Ukrainę. Poniosła tam ciężkie straty i po uzupełnieniu składu osobowego, w czerwcu 1944 roku, skierowano do walk w Normandii. We wrześniu 1944 r. dywizja znalazła się pod Arnhem, gdzie krwawiła polska Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. Sosabowskiego, wytracana w operacji Market-Garden. W kwietniu 1945 r. dywizja ta walczyła z 2 Armią WP w krwawych walkach pod Budziszynem. Grass i jego „towarzysze broni” mieli więc okazję w tych „okolicznościach” spotkać na swej drodze Polaków.


W 1993 Rada Miasta przyznała pisarzowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska, za wybitne literackie zasługi dla Gdańska. Sławę przyniosła mu trylogia gdańska: „Blaszany bębenek” (adaptacja filmowa z 1979 r. Volkera Schlöndorffa), „Kot i mysz” i „Psie lata”. Jednak wyjawienie przez Güntera Grassa w jednym z wywiadów i w autobiografii „Przy obieraniu cebuli” („Beim Häuten der Zwiebel”) służby w szeregach Waffen-SS, a przede wszystkim wiersz „Was gesagt werden muss” z 2012 r., sprawiły, że w kręgach liberalnych stał się mniej modny. Izrael uznał go nawet za „persona non grata”. Nastąpił zmierzch zainteresowania Grassem na świecie.


Bronił Grassa m.in. arcybiskup przemyski Józef Michalik.
- Oto noblista niemiecki Günter Grass przyznał się, że zgłosił się sam do SS, formacji najbardziej nazistowskiej. Dzisiaj jest starym człowiekiem, a jednak chce się oczyścić. Myślę, że większym jest człowiekiem dzisiaj, przyznając się do tego i przepraszając innych, większym jest autorytetem i pisarzem, niż wtedy, gdy zdobywał Nobla – twierdził arcybiskup, który sam był podmiotem postępowania Kościelnej Komisji Historycznej oraz broniłÂ  oskarżonego o molestowanie dziewczynek proboszcza z Tylawy.


W 2002 r. na placu Wybickiego we Wrzeszczu stanęła ławeczka, upamiętniająca bohatera powieści „Blaszany bębenek” Oskara Matzeratha, a ponad dekadę później (2015 r.), po śmierci pisarza, do postaci Oskara dołączył jego twórca Günter Grass, z fajką w ręku, książką na kolanach oraz z figurkami ślimaka i kumaka. Co roku odbywa się festiwal Grassomania w Gdańskiej Galerii Miejskiej noszącej imię noblisty.


Drugi z literatów, ten od tablicy na Biskupiej Górce, to Brunon Zwarra, pisarz, gdańszczanin, Polak. Zmarł 14 sierpnia ub.r. Mieszkał na Biskupiej Górce. Był autorem książek opisujących realia życia w Gdańsku przed 1939 rokiem. Jego pięciotomowe "Wspomnienia gdańskiego bówki" są niepowtarzalnym źródłem wiedzy o Gdańsku. Podobnie jak "Gdańsk 1939" i "Wspomnienia Polaków gdańszczan". Należał do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej, Zjednoczenia Zawodowego Polaków i KS Gedania.


Trudno więc dziwić się radnemu Kacprowi Płażyńskiemu, który niedawno pytany, czy istnieje „polityka historyczna miasta Gdańska” odpowiedział:
– Posłużę się tutaj, najlepszym, moim zdaniem, przykładem, oddającym poniekąd tę politykę. Na szalę postawny dwie postaci: Brunon Zwarra i Guenter Grass. Zwarra – działacz polonijny, w zasadzie od nastoletnich swoich lat zaangażowany w promowanie polskości, twórca wielu książek poświęconych przedwojennemu Gdańskowi. W żaden sposób w Gdańsku nie uhonorowany. Z drugiej strony Guenter Grass – żołnierz SS, ochotnik oddziałów SS, który przyznał się do tego, że był esesmanem dopiero po tym, jak otrzymał Nagrodę Nobla. I on posiada swój tramwaj, swoje rondo, swoją ławkę ze swoim małym pomnikiem, jedną galerię sztuki, drugą galerię sztuki, honorowe obywatelstwo – wyliczał Płażyński i dodał, że Grass jest „przez władze miasta Gdańska bardziej hołubiony niż przez Niemców, którzy po tym, jak dowiedzieli się, że był żołnierzem SS, to ta estyma wobec jego osoby bardzo spadła, bo poczuli się oszukani”.


Brunon Zwarra, a właściwie pamięć o nim, być może nie wymaga tablicy na kamienicy przy ul. Biskupia 4 oraz nie tyle nadania jego imienia jednemu z tramwajów. Ale tego, by zadumać się nad duchem Miasta i jego historią i nad tym, kogo wynosimy na piedestał. W październiku br. przypada setna rocznica urodzin pisarza.
- Kaszub z pochodzenia, z odruchu serca i woli Wierny Syn Rzeczypospolitej; człowiek, który jak mało kto doświadczył i zaświadczył o okrucieństwie i niesprawiedliwości dziejów wobec zwykłych, skromnych ludzi. Na własne oczy oglądał masowe zbrodnie. Widział terror, ból i strach, nadludzkie próby, którym straszny wiek XX poddał miliony rodaków. Widział ucieczkę i zdradę. Widział heroizm, wierność i ofiarę – napisał prezydent Andrzej Duda o Brunonie Zwarze w kilka dni po śmierci pisarza.

ASG


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież