Amber Gold. Sąd ogłosił wymiar kar po 7 latach » Po pięciu miesiącach sędzia gdańskiego Sądu Okręgowego 16 października br. zakończyła odczytywanie w... Kacper Płażyński podziękował wyborcom » W wyborach do Sejmu Kacper Płażyński uzyskał najlepszy wynik w okręgu nr 25 - 89 384 głosy. We wtore... Znamy posłów z Gdańska i Gdyni oraz senatorów z Pomorza » Koalicja Obywatelska w Gdańsku zdobyła sześć miejsc w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość 4, a po jednym ... Wybory 2019: PiS kontynuacja. Polacy zdecydowali » Przy wysokiej frekwencji PiS utrzymuje stan posiadania. Do Sejmu wraca lewica. Senat może okazać się... Wybory 2019: Gdyńska Lewica liczy na dwa mandaty » Z pierwszych informacji po zamknięciu lokali wyborczych wynika, że wybory parlamentarne 2019 wygrało... Dulkiewicz w Lipsku za... żelazna kurtyną » Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, udała się do Lipska, którego władze zgrabnie i za niewygór... Wicemarszałek na skraju ciszy wyborczej - tylko kajaki czy... ? » Podczas sobotniej ciszy wyborczej Ryszard Świlski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na senatora w okr... 50 000 tysięcy drzew dla Nadleśnictwa Lipusz » 19 i 26 października nastąpi wielki finał akcji „Do nasadzenia”, której inicjatorem jest firma Torus... Horała: Popularność Lewicy to nieudolność kampanii PO » Kilkanaście godzin przed ciszą wyborczą z mediami spotkał się lider słupsko-gdyńskiej list PiS do Se... Lewica spakowała walizki i wraca do Sejmu » W Gdyni dzień przed ciszą wyborczą odbył się happening miejscowej Lewicy. Kandydaci na posłów mówili...
Reklama
czwartek, 10 października 2019 17:33
Odnalazł się zlikwidowany w kwietniu 2005 roku znany gdański dzienn ...
Lotos PKH nie przerwał serii porażek
wtorek, 15 października 2019 19:14
Lotos PKH nie przerwał serii porażek
Czwarty mecz z rzędu przegrali hokeiści Lotos PKH. Gdańszczanie prz ...
W niedzielę 43. derby Trójmiasta
środa, 16 października 2019 17:17
W niedzielę 43. derby Trójmiasta
Drużyny PKO Ekstraklasy wracają do ligowej rywalizacji. W Trójmieś ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Boguchwała Bramińska – ostatnia gdyńska kolorystka
wtorek, 08 października 2019 20:34
Boguchwała Bramińska – ostatnia gdyńska kolorystka
W ubiegłym tygodniu w wieku 97 lat zmarła Boguchwała Bramińska ost ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Scena Letnia zaprasza na orłowską plażę
niedziela, 28 lipca 2019 16:38
Scena Letnia zaprasza na orłowską plażę
Aktorzy Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni na lato prze ...
Odnowiony Stadion Miejski w Rumi oficjalnie otwarty
sobota, 14 września 2019 17:56
Odnowiony Stadion Miejski w Rumi oficjalnie otwarty
W piątek 13 września br. władze samorządowe Rumi i działacze spor ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

W paryskiej pracowni Witolda Pyzika

Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 
środa, 25 września 2019 14:34

W październiku paryscy artyści już od kilku lat organizują weekend otwartych drzwi swoich pracowni. Zapraszają wówczas znajomych malarzy z całej Francji ale również i z zagranicy. W tym roku oliwski artysta Witold Pyzik mieszkający od lat w Paryżu do wzięcia udziału w wydarzeniu zaprosił Danutę Joppek, malarkę z Gdańska.


Pracownia Pyzika mieści się w południowej części Paryża w Le Kremlin-Bicêtre. Obok znajdują się miejsca pamiętające czasy rewolucji francuskiej. Jego pracownia przesiąknięta tamtą historią wpisuje się klimatem w czasy działań jakobińskich. Październikowy weekend z paryską sztuką i sztuką przyjaciół ze świata wplata w scenariusz odległego wydarzenia europejskiej historii bardzo ciekawy kontekst dzisiejszego artystycznego wyrazu twórczości współczesnych artystów nawet tych z Gdańska.

alt

Paryska pracownia Witka Pyzika


Witold Pyzik w niecodziennym scenariuszu prezentuje to wydarzenie:

OKNO PIERWSZE:
Kwik spętanej bestii, szczęk spadającego ciężko ostrza, głuchy łomot odciętej głowy turlającej się po deskach szafotu… i cisza.
- 220 lat później: Danuta Joppek, malarka z Gdańska, przybyła tu na moje zaproszenie. Rozwiesza swoje prace na głównej ścianie rozleglej mansardy. Twierdzi, że od razu polubiła te mury. Jest tu tyle światła i powietrza - co najmniej tyle ile w jej obrazach! Szykujemy wystawę w ramach corocznego pokazu artystów sztuk plastycznych, artystów tutejszych, ale również artystów zaproszonych.

alt

Danuta Joppek, Życie po Życiu


OKNO DRUGIE:
Pod podłogą słychać skwierczenie kieratu. Przymusowa „karuzela” dzień w dzień wprawiana jest w ruch przez przywiązanych do niej szaleńców. Urządzenie bardzo pożyteczne, ale tylko dla ludzi o zdrowej jaźni, bo tu - jeden wyje, inny się miota, ten obok rechocze szyderczo, inni sapią, pojękują, pod nadzorem i pod kijem - pchają.
- 220 lat później: Witold Pyzik i Danuta Joppek, uśmiechnięci, ustawiają się do pamiątkowej fotografii na tle... no cóż... ogólnego zamieszania, jakie towarzyszy wieszaniu malowideł ich obojga.


OKNO TRZECIE:
W oddali, pobrzękiwanie metalowych ogniw. Grupa zakutych w łańcuchy, gęsiego, powłóczy nogami. Schodzą do podziemi masywnego budynku zwanego „La Force”. Kwaśny zapach potu i brudnych łachmanów miesza się z kurzem. Eskortujący ich wartownicy nie żałują obelg ani bata. Skazani na zesłanie będą długo czekać na swoja galerę, tam - głęboko pod ziemią, w tzw. „celi czarnej” - w celi, gdzie nie dochodzi już światło.
- 220 lat później: Krzątam się po mojej pracowni, rozległym mansardowym ośmioboku o pięciu oknach. Przestawiam lampy, stoły, zapasy blejtramów, rulony papieru itd. Staram się zrobić jak najwięcej miejsca do wyeksponowania prac mojego gościa i moich własnych malowideł.

OKNO CZWARTE:
Wielki hałas i poruszenie na kwadratowym dziedzińcu. Wyrywane z ziemi brukowce lądują z impetem na upudrowanych szczękach i policzkach, głowach zdobnych w peruki… Spętani wiją się po ziemi jak robaki. Okładani kamieniami przez rozjuszony tłum arystokraci nie doczekali humanitarnej egzekucji na gilotynie.
- 220 lat później: nasza coroczna prezentacja celowo odbywa się w miejscach, gdzie pracują artyści. Każda pracownia staje się na kilka dni galerią sztuki. Galeria bardzo specyficzna, bo nasiąknięta historią danego artysty, noszącą stygmaty jego pracy w postaci zapachów, nietypowych sprzętów do pracy, pochlapanych ścian czy zrysowanych podłóg. Niekiedy miejsca te są również nosicielami historii przez duże H, tak jak w przypadku mojej pracowni.


Z okien widzę miejsce, gdzie doktor Guillotin doskonalił prototyp swojej gilotyny wypróbowując ją na owcach. Widzę też budynek, gdzie zakuwano w łańcuchy zesłańców na galery, również tzw. Plac Masakr, gdzie odkopano ponad 100 szkieletów pogruchotanych kamieniami w czasie rewolucji 1789. Pod moją podłogą był kierat, w który zaprzęgano zwierzęta, ale często również więźniów i obłąkanych. Wyciągano nim 200-tu litrowy „kubek” napełniany wodą w studni o głębokości 57 m, wodę przelewano do rezerwuaru obok, który stanowił rodzaj wieży ciśnień.
Dziś panuje tu błogi spokój, jest to idealne miejsce do pracy twórczej.

alt

Witold Pyzik, Helicoidale


OKNO PIĄTE:
Doktor Medycyny, wynalazca, Józef Ignacy Guillotin musi jeszcze dokonać kilku udoskonaleń technicznych – wstępne próby z gilotyną, przeprowadzone na owcach dawały pozytywne rezultaty. Dobra nasza! Jeszcze trochę wysiłku na drodze do zhumanizowania wymiaru sprawiedliwości!
- 220 lat później: kolorowe baloniki wesoło podrygujące na wietrze wskazują publiczności drogę do naszej wystawy. Pomimo reklamy zrobionej przez miasto oraz anonsujących te prezentacje folderów z planem i usytuowaniem pracowni uczestniczących – ludzie gubią się czasem w labiryncie XVIII-wiecznych zabudowań.

Danuta Joppek i Witold Pyzik wystawią swe prace podczas weekendu 12 i 13 października 2019 w „Le Grand Réservoir”.

Adres:
CHU de Bicêtre
„Le Grand Réservoir”
78, rue Général Leclerc,
94230 LE KREMLIN-BICÊTRE

METRO: LE KREMLIN-BICÊTRE

Witold Pyzik, Stanisław Seyfried

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież