Tadeusz Cymański: Urna prawdę nam powie » Z posłem Tadeuszem Cymańskim (Solidarna Polska), europosłem w latach 2009-2014 rozmawia Artur S. Gór... 979 kandydatów do Rad Dzielnic » 24 marca zostaną wybrane Rad Dzielnic na lata 2019-2023 w 34 dzielnicach Gdańska. Do Miejskiej Komi... 25. Targi Akademia » W ramach Święta Uniwersytetu Gdańskiego odbyły się Targi AKADEMIA oraz DNI OTWARTE Uczelni.Targi AKA... Więcej pieniędzy na Pomorzu na endoprotezy i psychiatrię » Dodatkowe prawie 10 milionów złotych pomorski NFZ przeznaczy na wszczepianie endoprotez stawów biodr... Lotos nagrodził pracownice stacji paliw, które uratowały niemowlę » Pracownice stacji paliw Lotos, które uratowały niemowlę, zostały nagrodzone przez władze spółki. Pan... Święto Uniwersytetu Gdańskiego – otwarcie roku jubileuszowego 50-lecia... » 20 marca 2020 roku minie 50 lat od powstania Uniwersytetu Gdańskiego. Dziś to największa uczelnia w ... Teresa Wulnikowska: Przymorze wzdłuż Kołobrzeskiej » Rozmowa z Teresą Wulnikowską, jedyną kandydatką SLD do rad dzielnic w Gdańsku.- Czy mieszkańcy ul.Ko... Pomnik rotmistrza Pileckiego w Gdańsku jeszcze nie stanął, a już jest ... » 15 marca br. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku otrzymało wydaną w imieniu prezydent Miasta Gdańska... Zahistoriowani » Grupą uczniów II Liceum Ogólnokształcących uwielbiających historię licealistów pragnie przez projekt... Czy koalicja roztopi lewicę? » Z prof. Longinem Pastusiakiem, liderem pomorskich list SLD-UP do Europarlamentu w 2009 i 2014 roku, ...
Reklama
Teresa Wulnikowska: Przymorze wzdłuż Kołobrzeskiej
wtorek, 19 marca 2019 13:46
Teresa Wulnikowska: Przymorze wzdłuż Kołobrzeskiej
Rozmowa z Teresą Wulnikowską, jedyną kandydatką SLD do rad dzielni ...
Trefl pokazał lwie serce, ale w Final Four zagra Zenit
wtorek, 19 marca 2019 19:42
Trefl pokazał lwie serce, ale w Final Four zagra Zenit
Siatkarze Trefl mieli cztery meczbole i piłkę w górze aby wygrać w ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Ewy Bogucka Pudlis w malborskim „Szpitalu Jerozolimskim”
wtorek, 05 marca 2019 14:11
Ewy Bogucka Pudlis w malborskim „Szpitalu Jerozolimskim”
Nie często wybieram się na wystawy malarstwa poza granice trójmiejs ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
wtorek, 15 stycznia 2019 17:44
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
9 marca w Gdańsku Sali Koncertowej NOT, ul. Rajska 6, odbędzie się ...
Rumia miastem sportu. Plebiscyt na sportowców, trenerów i działaczy 25-lecia
niedziela, 24 lutego 2019 16:54
Rumia miastem sportu. Plebiscyt na sportowców, trenerów i działaczy 25-lecia
Gala Sportu w Hali widowiskowo-sportowej MOSiR Rumia 22 lutego br., po ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Szpitalne kominy - sute pensje u marszałka

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
piątek, 06 lipca 2018 16:37

Setki tysięcy złotych kosztują zarządy pomorskich spółek szpitalnych. Radna Danuta Sikora (PiS) pisze do marszałka Struka, że w gdyńskim szpitalu Wincentego a Paulo "często ciężko chorzy umierający pacjenci pozbawieni są jakiejkolwiek intymności, umierają na korytarzu". Marszałek odpowiada, że za politykę zdrowotną odpowiada rząd, a jakość leczenie to pochodna wielkości pieniędzy przekazywanych przez pomorski oddział NFZ. Marszałkowi nie brakuje za to pieniędzy dla menedżerów - zarządzanie "Copernicusem" kosztuje ponad milion złotych, podobnie jest w Szpitalach Pomorskich. Wydając kilkadziesiąt tysięcy złotych na promocje zdrowia na Pomorzu - i nachalną promocję własną - M. Struk ma się lepiej niż jego pacjenci.


To był udany rok dla zarządów szpitali marszałkowskich. Co prawda radna Sikora przyczepiła się też do "niszczejących murków" z płytek klinkierowych w szpitalu przy Długich Ogrodach, ale odpowiedz wicemarszałka P. Orłowskiego nie pozostawia złudzeń co do priorytetów: "nadrzędnym celem działalności Sejmiku Województwa Pomorskiego w obszarze ochrony zdrowia jest zapewnienie właściwego poziomu świadczeń zdrowotnych dla mieszkańców regionu". Czyli ich leczenie a nie naprawa murków, która stanowiłaby znaczące obciążenie finansowe spółki rzędu 423 tys. złotych.


To znacząco mniej niż ubiegłoroczne koszty zarządzania "Copernicusem." Z dostępnych danych wynika, że 3-osobowy zarząd kosztował obywateli płacących składki blisko 0,9 mln złotych. Jego lider, prezes Dariusz Kostrzewa, ongiś lekarz w mundurze kojarzony z SLD, zbliża się do 350 tys. złotych, dwaj jego zastępcy ds. ekonomicznych i medycznych - Piotr Wróblewski i Krzysztof Wójcikiewicz - mieszczą się w przedziale 250-285 tys. złotych. Ich przychody wzrosły w stosunku do roku 2016 o 25-30 proc. Dobrze też jest w radzie nadzorczej. Jej przewodniczący, słynny wicewojewoda i student jednocześnie, Michał Owczarczak (PO), co miesiąc inkasuje 4400 złotych, nieznacznie mniej Beata Skrobotowicz i Anna Szekalska, które też nadzorują zarząd.

alt

Paweł Orłowski (w środku), wicemarszałek sejmiku województwa pomorskiego i Dariusz Kostrzewa (z prawej), jego najdroższy menedżer


Dobrze jest też pracować w gdyńskiej spółce Szpitale Pomorskie. Jej prezesem od kwietnia ub. roku jest Jolanta Sobierańska-Grenda, wcześniej jako dyrektor departamentu zdrowia u marszałka akuszerka przekształceń szpitali w spółki. Marszałek jako wspólnik zaakceptował, że w nowej roli należy się pani prezes 25 tys. złotych co miesiąc. Jako dyrektor departamentu zarobiła przez pierwszy kwartał 2017 61 tys. złotych. Miała też czas, co prawda tylko do 25 sierpnia 2017, na prace w radzie nadzorczej Agencji Rozwoju Pomorza, za co pokwitowała 34 tys. złotych (4200 zł co miesiąc). Nadto prezes J. Sobierańska-Grenda zajmowała się prywatnie "działalnością prawniczą" do 28 kwietnia 2018. Tu poszło jej gorzej - przy przychodach rzędu 11 tys. zł, strata wyniosła 3 tys. zł.


Dwaj pozostali członkowie zarządu Szpitali Pomorskich też nie mogą narzekać na właściciela spółki. Andrzej Zieleniewski zarobił 259 tys. złotych, za dyżury w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim dołożył 62 500 zł, rok miał więc nieco lepszy od poprzedniego. Drugi wiceprezes, Dariusz Nałęcz w stosunku do 2016 poprawił swoje dochody o blisko 40 tys. złotych przekraczając 263 tys. zł. Przewodniczący 5-osobowej rady nadzorczej Michał Trowski (PO) miesięcznie zarabia 4 400 zł, nieco mniej pozostali członkowie rady: Zbigniew Bonarski, Monika Tomaszewska, Michał Potocki, Arkadiusz Kraszkiewicz.


To w sprawie funkcjonowania podległego tej grupie zarządców szpitala w Gdyni interpelowała do marszałka radna Danuta Sikora: "Ciężko chorzy umierający pacjenci pozbawieni są jakiejkolwiek intymności na wieloosobowych salach(...) moja mama zmarła na oddziale wewnętrznym na korytarzu, straszne że o godne umieranie trzeba walczyć".


Jak zapewnił radną wicemarszałek P. Orłowski, wszystko to z powodu polityki państwa i skąpstwa NFZ, który "nie finansuje świadczeń w zakresie opieki długoterminowej w sposób odpowiadający potrzebom epidemiologicznym (...) co generuje problemy, które Pani sygnalizuje".


Na szczęście, informuje radną marszałek, powołano grupę robocza, a 95 proc szpitali ma ISO 9001. Ponieważ marszałek nie jest skąpy, a płaci nie ze swoich, lepiej spółka zarządzać, niż w spółce na korytarzu umierać.

(gg,mk)

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież