Gdańska pikieta przeciwko faszyzmowi » „Nacjonalizm zabija”, „Stop rasizmowi” – z takimi hasłami pikietowali uczestnicy happeningu, który o... Ostrzał Muzeum II Wojny Światowej » Delegatura CBA w Gdańsku prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo dotyczące ... Pomorscy uczniowie dyskutowali o sztucznej inteligencji » Około 300 uczniów z Pomorza wzięło udział w I Pomorskiej Uczniowskiej Konferencji Naukowej "Sztuczna... Oświadczenie Wojewody Pomorskiego » Oświadczenie Wojewody Pomorskiego odnoszące się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim rezolucj... Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn...
Reklama

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
środa, 02 września 2015 16:42

altJurata - koniec sierpnia, koniec sezonu. Międzymorze wyludnione. Pusto nad Bałtykiem w najdroższej na północy kawiarni w hotelu Bryza, pusto na molo od strony zatoki, gdzie malował i kochał Wojciech Kossak.



Kiedyś był tu hotel Neptun, właściwie ośrodek szkoleniowy banku PKO. Przez lata władał  nim Adam Krupa, gospodarz, który był przyjacielem każdego gościa - znanych gwiazd ekranu, świetnych muzyków, międzynarodowych ekspertów, sław polskiego sportu i setek pracowników banku nieustannie szkolonych w Juracie. Kusił atmosferą, świetną kuchnią, którą sam komponował, nękał swoich gości na korcie, który ulokował między sosnami, a wieczorami zapraszał na dobra muzykę.


Dziś nie ma tu nawet pająka. Hotel dwa lata temu wyburzono, nowego nie ma, ale ma być w jakiejś  nowej formule, bardziej raczej biznesowej niż towarzyskiej. Pewnie będzie potrzebny czas, by miejsce to wytworzyło własną legendę, znalazło swojego Krupę. Oby tylko nie powstał tu pancerny blok jak przed torami kolejowymi. Jest trochę ciekawej architektury w Juracie, kilka dobrych tradycyjnych rozwiązań zakotwiczonych w historii. I takich jak skąpany w białych surfiniach nowy obiekt Niemczyckich.


Deptak Międzymorze zdominowały plastykowe budki. Architektura licha, ale pełna życia, jakoś dobrze wkomponowana, może poza cenami, w oczekiwania czasu i miejsca. Budka z drożdżówkami i bułkami urocza w swojej prymitywnej, zakonserwowanej, ale jakoś przyjaznej brzydocie. No i "Złote Piaski" ze znakomitym od lat dorszem i dobrym, podawanym w dobrej temperaturze i godziwej cenie, białym francuskim winem. To właściwy adres o każdej porze roku. Podobnie jak schludny, choć surowy hotel "Lido", który zaprasza słowami Magdaleny Samozwaniec i przekonuje świetnymi, domowymi śniadaniami.


Jeśli plaże Juraty, nawet jeśli toaleta kosztuje 3 zł, a parkowanie płaci się przez 11 godzin, to tylko pod koniec wakacji. Piasek wciąż piękny, czysty, a dojazd niekłopotliwy.

(gg)


 Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam