Karol Rabenda: Samorządy terytorialne są częścią Rzeczpospolitej, nie ... » Z Karolem Rabendą, wiceprezesem partii Porozumienie, radnym Gdańska (klub PiS) rozmawia Artur S. Gór... Zmiana trasy linii 210 bez konsultacji z mieszkańcami. Dulkiewicz milc... » 19 października ZTM Gdańsk skrócił trasę autobus linii 210 wycofując go z Traktu Św. Wojciecha/Oruni... Poseł Płażyński wspiera gdańszczanina w walce o odzyskanie mieszkania » Poseł Kacper Płażyński złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania Prezydent Miasta G... Program Domowej Opieki Medycznej » W związku z rosnąca liczbą zakażeń koronawirusem Ministerstwo Zdrowia uruchomiło program Domowej Opi... Andrzej Grubba patronem gdańskiego tramwaju » Andrzej Grubba został patronem jednego z jeżdżących po Gdańsku tramwajów. Uroczystość nadania imieni... Zmarł Jan Kilian » W sobotę, w wieku 66 lat zmarł Jan Kilian, poseł na Sejm VIII kadencji i wieloletni szef PiS w Staro... Apel działaczy „Solidarności” w obronie pamięci o Janie Pawle II » My weterani opozycji antykomunistycznej i „Solidarności” piszemy ten list z sercem pękającym z żalu ... Śledztwo w sprawie pożaru w chojnickim hospicjum do wiosny przyszłego ... » Niebawem minie rok od tragicznego pożaru w chojnickim hospicjum. Śledztwo toczy się własnym rytmem i... Odszkodowanie za „Wilczy bilet” i pozbawienie pracy » Sąd Apelacyjny w Gdańsku orzeknie wkrótce w precedensowej sprawie odszkodowania za zakaz pracy w sta... Niebezpieczne związki - ktoś zbije termometr? » W drugim kwartale br. zlikwidowano w Polsce ponad 93 tys. miejsc pracy, z czego blisko połowę w zwią...
Reklama
Monika Chabior - gdański pedagog postępu?
czwartek, 19 listopada 2020 17:49
Monika Chabior - gdański pedagog postępu?
Aktywny udział w Strajku Kobiet przy akompaniamencie wulgarnych
Zenon Plech spoczął w Alei Zasłużonych
niedziela, 29 listopada 2020 10:18
Zenon Plech spoczął w Alei Zasłużonych
W sobotę, 28 listopada, na cmentarzu Srebrzysko odbył się pogrzeb
Lechia znów bez bramki i punktu
poniedziałek, 30 listopada 2020 20:26
Lechia znów bez bramki i punktu
Po raz trzeci w tym sezonie Lechia przegrała na swoim stadionie.

Galeria Sztuki Gdańskiej

Bliscy Nieznajomi – Sopot 70.
sobota, 21 listopada 2020 14:56
Bliscy Nieznajomi – Sopot 70.
Na plakacie wystawy „Bliscy Nieznajomi – Sopot 70” wybrzeżowy

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Efektowne otwarcie ligowej wiosny na Stadionie Energa

altLechia Gdańsk i debiutujący w roli jej trenera Piotr Nowak efektownie rozpoczęli wiosenną część rozgrywek ekstraklasy. Wygrali z Podbeskidziem 5:0 (0:0). Worek z bramkami rozwiązał się tuż po przerwie, kiedy „wykartkowani” goście musieli bronić się w „dziewiątkę”.



Gdańszczanie pierwsze oficjalne spotkanie w 2016 roku rozpoczęli zgodnie ze zmianami, które wprowadził Piotr Nowak. W trójce obrońców znaleźli się Rafał Janicki, Mario Maloca i Jakub Wawrzyniak. Środek Pola zajęli Sebastian Mila i Daniel Łukasik, Milos Krasić zagrał nieco wysuniętego pomocnika zaś na szpicy wystąpili Flavio Paixao i Grzegorz Kuświk. Dziwić mogła obecność Portugalczyka w wyjściowym składzie, który z drużyną biało-zielonych trenował tylko kilka razy a wcześniej zesłany był do rezerw Śląska. Paixao wprowadzał jednak wiele pozytywnego zamieszania w ataku, a po starciu z nim z boiska wyleciał Marek Sokołowski.

Gdańszczanie rozpoczęli z impetem, jednak znów brakowało im precyzji w wykończeniu akcji. Mieli ponad 70-procentoqwe posiadanie piłki, ale żaden z nich nie potrafił otworzyć wyniku. Tymczasem po pół godzinie gry mogło być 1:0 dla "Górali". Z wolnego zagrywał Adam Mójta, przerzucił piłkę nad gdańszczanami, trącił ją jeszcze Jozef Piacek i futbolówka odbiła się od poprzeczki. Jednak, jak się później okazało, kluczowe momenty całego meczu miały dopiero nadejść. Goście, którzy nie przebierali w środkach i często faulami powstrzymywali gdańszczan na własnej skórze odczuli skutki takiej gry. Najpierw Kohei Kato sfaulował mijającego go na pełnej prędkości i wychodzącego na dogodną pozycję Lukasa Haraslina, a cztery minuty później Sokołowski trącił, również wychodzącego na pozycję, Paixao. Goście mieli do arbitra ogromne pretensje zwłaszcza za drugą czerwoną kartkę, jednak trudno mówić w tym przypadku o błędzie arbitra.

Osłabieni goście już w 48 minucie stracili pierwszą bramkę. Milos Krasic dośrodkowywał z prawej strony a piłkę ręką w polu karnym zagrał Adam Deja. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł Mila i pewnym strzałem, przy słupku otworzył wynik  spotkania. To podbudowało gdańszczan, którzy chwilami nie wychodzili wręcz ze strefy 20 metrów przed bramką Wojciecha Kaczmarka. 2:0 było już w 54 minucie. Gdańszczanie „rozklepali” obronę bielszczan. Kuświk, najpierw zagrał do Haraslina, Słowak znalazł w polu bramkowym Malocę i gdańszczanie cieszyli się z kolejnego trafienia.

Po 4 minutach było już 3:0. Tym razem Krasić zagrał do Kuświka, gdański napastnik podbiegł kilka metrów wzdłuż bramki i strzelił efektowną bramkę. Już po chwili było 4:0. Tym razem do siatki trafił bardzo dobrze grający w sobotę Krasić. Serb dostał idealne podanie przed bramkarza i w sytuacji sam na sam nie pomylił się.

Gdańszczanie na chwilę nieco odpuścili rywalom, jednak cały czas zdecydowanie przeważali, kilka razy niewiele brakowało, a zdobyliby piątą bramkę. Swoje okazje mieli i Mila i Peszko. Wreszcie ten drugi zawodnik doczekał się swojej pierwszej bramki dla biało-zielonych. W 86 minucie reprezentant Polski po podaniu Michała Chrapka uderzył głową, precyzyjnie, przy słupku i ustalił wynik meczu.

- Przegrywamy 0:5 i to może być cały komentarz do tego spotkania. Nic więcej mądrego nie wymyślę. Nie był to porywający mecz w naszym wykonaniu. Sytuacja przy stanie 0:0, gdy Damian Chmiel był faulowany mogła wiele zmienić. Niektórzy biorą pieniądze za pracę i muszą ponosić konsekwencje swojego zachowania, ale nie chcę za dużo powiedzieć - powiedział po meczu trener Podbeskidzia Robert Podoliński.


- Wynik oczywiście cieszy, ale musimy być cierpliwi. W ostatnim czasie zrobiliśmy wyraźne postępy i dzisiaj zagraliśmy naprawdę dobre zawody. Dwie czerwone kartki dla gości nieco ułatwiły nam zadanie, jednak pokazaliśmy, że potrafimy grać i wykorzystywać przewagę liczebną. Zrobiliśmy pierwszy, ważny krok i zmniejszyliśmy presję która ciążyła na chłopakach i na mnie samym. Mamy świadomość tego, że jest to początek drogi i wiele pracy jest wciąż przed nami. Moi zawodnicy wykonali swój plan i cieszyli się grą w piłkę. Po przerwie zagraliśmy szybką, otwartą piłkę i nasze akcje się zazębiały bo mieliśmy mnóstwo miejsca w środku i na skrzydłach – powiedział po meczu trener Lechii Piotr Nowak.  

LECHIA GDAŃSK – PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA 5:0 (0:0)

Bramki:
1:0 - Mila (48-karny)
2:0 - Maloca (55)
3:0 - Kuświk (58)
4:0 - Krasić (59)
5:0 - Peszko (86)

LECHIA: Marić - Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Peszko, Łukasik, Krasić (74 Chrapek), Mila, Haraslin (62 Mak) – F. Paixao (71 Buksa), Kuświk.

PODBESKIDZIE: Kaczmarek - Mójta, Nowak, Piacek, Sokołowski - Chmiel, Kato,  Deja (61 Kolcak), Kowalski (71 Tarnowski), Możdżeń - Szczepaniak (58 Stefanik).

Żółte kartki: Wawrzyniak, Janicki (Lechia) - Kato, Sokołowski, Nowak (Podbeskidzie).

Czerwone kartki: Kato (41, za drugą żółtą), Sokołowski (45, za drugą żółtą).

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Widzów: 9 587.

Krzysztof Klinkosz


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież