Polska bez Gdańska - Słowo Herr Haua przeciwko... » W czasie społecznego rozedrgania nastrojów ukazał się wpis na Facebooku Rolanda Haua, przewodniczące... Stutthof - wolność w III Rzeszy » 2 września 1939 roku pierwszym transportem przywieziono do obozu koncentracyjnego Stutthoff przedsta... Włodzimierz Gut: Wirus jest martwy - to my go roznosimy » Rozmowa z wirusologiem, profesorem Włodzimierzem Gutem- Przed chwilą powiedział Pan naszej realizato... MIIWŚ udostępniło parking podziemny na rzecz centrum testowego COVID-1... » Od środy 21 października na parkingu podziemnym (poziom G2) Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku funk... Jacek Zdrojewski: Uzurpatorzy na Lewicy » Z Jackiem Zdrojewskim, od 1999 do 2002 r. wiceprezydentem Warszawy, posłem na Sejm IV kadencji, prze... Pożegnanie redaktora Włodzimierza Amerskiego » Na cmentarzu Srebrzysko we wtorek pochowano red. Włodzimierza Amerskiego, absolwenta AWF w Poznaniu... Wybory elektorów na UG - J. Gwizdała wciąż... » Dziś początek kampanii wyborczej na Uniwersytecie Gdańskim - wyłanianie 132 elektorów, którzy wskażą... Powołano Młodzieżową Radę Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku » 20 października 2020 r. została zaprzysiężona Młodzieżowa Rada Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.2... Muzeum II Wojny Światowej wyróżnione w Konkursie na Wydarzenie Muzealn... » Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku otrzymało wyróżnienie w Konkursie na Wydarzenie Muzealne Roku Sy... Zmarł Adam Gotner, symbol tragedii Grudnia '70 » Adam Gotner, człowiek-symbol Grudnia '70 zmarł w piątek 16 października 2020 r. nad ranem po ciężkie...
Reklama
Polska bez Gdańska - Słowo Herr Haua przeciwko...
poniedziałek, 26 października 2020 19:18
Polska bez Gdańska - Słowo Herr Haua przeciwko...
W czasie społecznego rozedrgania nastrojów ukazał się wpis na
Stoczniowiec bez szans z Cracovią
niedziela, 25 października 2020 19:42
Stoczniowiec bez szans z Cracovią
Osłabieni hokeiści Stoczniowca nie mieli szans w spotkaniu z
Nieskuteczna Lechia tylko zremisowała w Lubinie
piątek, 23 października 2020 21:10
Nieskuteczna Lechia tylko zremisowała w Lubinie
Tylko swojej nieskuteczności piłkarze Lechii mogą zawdzięczać,

Galeria Sztuki Gdańskiej

Polskie Malarstwo w Wolnym Mieście Gdańsku cz. II
poniedziałek, 19 października 2020 16:26
Polskie Malarstwo w Wolnym Mieście Gdańsku cz. II
W ubiegłym tygodniu pisałem o pierwszych polskich wystawach w

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Demon z pola kukurydzy znów nie pozwoli Lechii spać

15 października ostatni raz lechiści wygrali na wyjeździe. 30 października ostatni raz strzelili bramkę na obcym terenie. W meczu z Termaliką udało się to drugie. Do pierwszego zabrakło czterech sekund. Zespół z pola kukurydzy jest solą w oku gdańszczan. Znów się nie udało. Szkoda tylko, że w tak frajerski sposób.


* * *


Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Krzysztof Pilarz, Bartłomiej Babiarz, Patryk Fryc, Patrik Miśak (Roman Gergel 66'), Kornel Osyra, Dawid Guba (Dawid Nowak 74'), Vladislavs Gutkovskis, Guilherme (Sebastian Ziajka 52'), Mateusz Kupczak, Vlastimir Jovanović, Przemysław Szarek



Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak, Paweł Stolarski (Michał Mak 74'), Grzegorz Wojtkowiak, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak, Joao Nunes, Lukas Haraslin (Steven Vitoria 62'), Sławomir Peszko (Grzegorz Kuświk 84'), Rafał Wolski, Flavio Paixao, Marco Paixao


Bramki: Gutkovskis (90' + 6') - Peszko (73')


* * *


Lechia pojechała do Niecieczy mocno zdziesiątkowana. A mecz ten trzeba było wygrać, aby utrzymać przewagę nad najgroźniejszym rywalem, bo w Białymstoku nie było niespodzianki. Jagiellonia zmiotła Łęczną. W drużynie Piotra Nowaka nie dość, że za kartki wypadli Janicki i Chrapek, to na domiar złego – podobno – grypa zmogła lidera drużyny, Milosa Krasicia. Kibice mają nadzieję, że tak jest naprawdę, a nie że Serb zmieni klub. Ale nic na to nie wskazuje. Na szczęście wykurował się za to Sławek Peszko.


Nowak postawił w związku z tym na bardzo defensywny, jak na swoje standardy, skład. W pierwszej jedenastce było aż pięciu nominalnych obrońców. Być może dlatego na ławce usiadł Ariel Borysiuk, który przecież dobrze zagrał z „Jagą”. Wskoczył za to Lukas Haraslin. Najbardziej dziwi jednak ponowna nieobecność w osiemnastce rewelacji okresu przygotowawczego, Piotra Wiśniewskiego.


Gdy zsumować to wszystko, można było drżeć o wynik spotkania z Termaliką. Nie dość, że Lechia staje się niemal bezradna bez Krasicia, to jeszcze wykartkowana, ustawiona w eksperymentalnym składzie, musiała wspiąć się na wyżyny. Tym bardziej, że sędzią był niefortunny dla niej, Paweł Raczkowski z Warszawy. W ogóle ciekawa sprawa, którą zauważono w internecie – w meczach istotnych dla Legii, czyli biało-zielonych i Lecha Poznań, arbitrami byli właśnie warszawiacy...


Pierwszy kwadrans mógł się podobać. Oglądaliśmy całkiem szybkie spotkanie. Oba zespoły miały po niezłej sytuacji bramkowej, było sporo żywych akcji i... Wszystko padło. Gospodarze stwierdzili, że nie mają większych szans na strzelenie bramki i ustawili się w jedenastu na własnej połowie. Lechia zaś czekała, podawała, czekała, podawała... I tak całe 45. minut. Trudno się gra z tak ustawionym przeciwnikiem. Czasem szarpnęła, ale brakowało dokładności w ostatnim momencie. Mimo wszystko spokojna i mądra gra gdańszczan mogła się podobać. Bez sensu przecież było pchać się w gąszcz i narażać na kontrę.


Na plus pierwszej połowy na pewno Joao Nunes, ustawiony jako defensywny pomocnik. Wiele odbiorów, cały czas pod grą, dobrze rozgrywał. Na plus też wszędobylski Peszko i ogromna doza szczęścia, bo w okolicach 25. minuty Bruk-Bet powinien dostać rzut karny po faulu Wawrzyniaka. Szczęśliwie sędziowie tego nie zauważyli. W ten mglisty i zimny wieczór w polu kukurydzy żadna ze stron nie za bardzo chciała rozgrzać atmosfery. Emocji było jak na grzybobraniu, ale jasno było widać jak duża różnica kultury gry jest pomiędzy oboma zespołami. Lechii naprawdę niewiele brakowało do udokumentowania tego bramką – tylko szybszej gry. Ale bez Krasicia nie szło to tak dobrze.


W drugiej połowie oglądaliśmy zupełnie inne spotkanie. Termalika się przebudziła i stłamsiła Lechię. Przez dwadzieścia minut miała przynajmniej cztery idealne sytuacje do zdobycia bramki, ale za każdym razem – czy to strzał z dalszej odległości, czy sam na sam – górą był świetnie dysponowany Kuciak. Gdańszczanie nie potrafili się odgryźć. Brakowało im pomysłu i zaangażowania. Klasyczny mecz ze "Słonikami" w ich wykonaniu. Widać jednak, że podstawowa jedenastka jest najważniejsza i najbardziej jej zależy. Poza tym jest najlepiej zgrana. Zmiennicy zaś grali zbyt zachowawczo.


W momencie, kiedy mecz pod kontrolą mieli podopieczni Czesława Michniewicza, Lechia wyszła niespodziewanie na prowadzenie. Rewelacyjne podanie z głębi pola zagrał Wolski, do piłki dobiegł Peszko, który ograł dwóch obrońców i wpakował piłkę do siatki.


Od tego momentu niecieczanie stracili ochotę do gry. Przestało im cokolwiek wychodzić. Lechiści natomiast wrócili do spokojnej gry i szukali swoich szans. Tych jednak nie było za wiele. A już na pewno nie stuprocentowych. Wydawało się jednak, że nic złego nie może się wydarzyć. Nic bardziej mylnego. W końcu to Termalika – demon gdańszczan w ekstraklasie.


Na cztery sekundy przed końcem poszło dośrodkowanie w pole karne Kuciaka. Maloca, nie wiadomo dlaczego nie przepuścił piłki do bramkarza, tylko chciał główkować. Niestety, źle obliczył lot piłki i ta trafiła go w rękę. Ewidentna jedenastka. Do piłki podszedł fatalny w piątek Gutkovskis i dał swojej drużynie punkt. Lechia pozostaje liderem, ale tylko z punktem przewagi i dużym niesmakiem po tym meczu. Mieli pokazać, że rozjechanie Jagiellonii to nie był przypadek. Cóż, nawet w rezerwowym składzie, z takimi piłkarzami, z Bruk-Betem powinno się wygrać jeszcze wyżej.


Patryk Gochniewski

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież