Program uroczystości pogrzebowych prezydenta Pawła Adamowicza » W sobotę o godz. 12.00 w bazylice Mariackiej odbędzie się msza pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicz... Wstrząs krwotoczny przyczyną zgonu prezydenta Adamowicza » Bezpośrednią przyczyną zgonu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza był wstrząs krwotoczny - wynika ze ... Aleksandra Dulkiewicz zostanie komisarzem miasta » Aleksandra Dulkiewicz, pierwsza zastępczyni prezydenta Pawła Adamowicza otrzymała od premiera Mateus... Gdańszczanie uczcili pamięć prezydenta Pawła Adamowicza » Tysiące gdańszczan pojawiło się na Długim Targu, aby wziąć udział w Wiecu Przeciwko Nienawiści i Prz... Paweł Adamowicz nie żyje » Paweł Adamowicz nie żyje. Prezydent Gdańska miał 54 lata. Został ugodzony przez bandytę nożem podcza... Solidarni z walczącym o życie Pawłem Adamowiczem » Ks. kanonik Ludwik Kowalski, proboszcz Bazyliki św. Brygidy w Gdańsku zachęca do przybycia do Bazyli... Prezydent Paweł Adamowicz zaatakowany ostrym narzędziem na finale WOŚP » Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany ostrym narzędziem podczas finału WOŚP w Gdańsku... Pożegnanie Waldemara Bartelika » Rodzina, przyjaciele, koledzy z siatkarskiego parkietu i współpracownicy z Energi pożegnali w minion... "Prawda" Andrzeja Wróblewskiego » Pierwszym wernisażem w Galerii ZPAP w 2019 roku był wystawa prac fotograficznych artysty fotografika... Polityka i miliony - orszak Tuska » Od stycznia tego roku Donald Franciszek Tusk zarabia w Brukseli 32 700 euro miesięcznie, o 550 euro ...
Reklama
Program uroczystości pogrzebowych prezydenta Pawła Adamowicza
środa, 16 stycznia 2019 13:16
Program uroczystości pogrzebowych prezydenta Pawła Adamowicza
W sobotę o godz. 12.00 w bazylice Mariackiej odbędzie się msza pogr ...
MH Automatyka wygrała Debry Pomorza w Toruniu
poniedziałek, 14 stycznia 2019 22:17
MH Automatyka wygrała Debry Pomorza w Toruniu
Trzecie Debry Pomorza w tym sezonie wygrali hokeiści MH Automatyki. G ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Oliwa w malarstwie i grafikach z kolekcji Andrzeja Walasa
środa, 02 stycznia 2019 11:28
Oliwa w malarstwie i grafikach z kolekcji Andrzeja Walasa
Oliwski Ratusz Kultury przedstawi niebawem interesującą kolekcję ma ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
wtorek, 15 stycznia 2019 17:44
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
9 marca w Gdańsku Sali Koncertowej NOT, ul. Rajska 6, odbędzie się ...
Od przedszkola uczą w „Ósemce” sportowej rywalizacji
czwartek, 20 grudnia 2018 21:07
Od przedszkola uczą w „Ósemce” sportowej rywalizacji
W nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej MOSiR w Rumi 14 grudnia br. n ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

„Przestrzenie Abstrakcji” - Twórczość Rodziny Kalinowskich

Ocena użytkowników: / 21
SłabyŚwietny 
środa, 20 kwietnia 2016 17:03

Muzeum Narodowe w Gdańsku - Oddział Sztuki Nowoczesnej w oliwskim Pałacu Opatów prezentuje wystawę „Przestrzenie Abstrakcji – Twórczość Rodziny Kalinowskich”. Gorąco polecam obejrzenie tej prezentacji i to niezależnie od upodobań artystycznych.



Zdaję sobie sprawę, że jest grupa miłośników malarstwa, która na termin „abstrakcja”, dostaje dreszczy. Tu sprawa jest jasna, ale ci którzy mają już ochotę na tego rodzaju przeżycia polecam, bowiem mamy do czynienia z malarstwem najwyższej próby. Malarstwem, które wciąga i wprowadza w nowe obszary przeżyć estetycznych. Oczywiście, choć minimalna wiedza może pomóc, ale kiedy jej brak wystarczy wrażliwość.


alt

Otwarcie wystawy. Od lewej: Wojciech Bonisławski - Dyr. Muzeum Narodowego w Gdańsku, Adam Kalinowski, Grażyna Szcześniak - Kuratorka wystawy


Anna Cyronek Kalinowska (1919-2008) i Tadeusz Kalinowski (1909-1997) poruszali się w obszarze sztuk awangardowych zatem naturalnym kierunkiem ich rozwoju w latach 50-tych była abstrakcja. W tamtym czasie tuż po okresie socrealizmu, abstrakcja okazała się kierunkiem iście z innej planety, łamała wszelkie zasady akceptowalności. Jednak zmiany w polskim malarstwie po tym okresie następowały w wielu środowiskach gwałtownie i to niezależnie od miejsca (Kraków, Warszawa, Sopot, Poznań). Tak więc ich kierunek był nieco zróżnicowany, jednak wszystko odbywało się w granicach niegeometrycznej, bezkształtnej sztuki gestu w duchu informelu i taszyzmu.


alt

Sala z obrazami Anny Cyronek Kalinowskiej


alt

Anna Cyronek Kalinowska, Kompozycja, 1984, olej, płótno


Jednakowoż podczas wernisażu, słowo kuratorki wystawy przybliżyło mało znaną twórczość znakomitych poznańskich artystów. Z wielką precyzją, starannością i znawstwem sztuki Kalinowskich ich sylwetki  podczas wernisażu przedstawiła wspomniana kuratorka wystawy - Grażyna Szcześniak: „...W drugiej połowie lat 70. drogi artystyczne Anny i Tadeusza się rozchodzą. Po początkowym, bardzo mocno brzmiącym akordzie abstrakcji geometrycznej Anna Cyronek na stałe zwraca się ku abstrakcji z aluzją do świata organicznego z silnym akcentem liryzmu. Formy w jej obrazach stają się swobodne, luźne, bliskie abstrakcji ekspresyjnej. Stosuje rozlewne szerokie plamy barwne, skontrastowane z krótkimi kreskami luźno zapełniającymi wolne przestrzenie bądź tworzy układy nieregularnych form konturowych niczym obrazy mikroskopowych powiększeń organicznych tkanek. Tadeusz zaś znacząco wzbogaca „język geometrii”, wprowadzając do swych kompozycji litery nie jako przenośniki treści, ale jako – zapożyczone z typografii – znaki plastyczne. Końcówka lat 70. to tzw. cykl „kalejdoskopowy” – w obrazach niczym w dziecięcym kalejdoskopie nachodzą na siebie kawałki układanki, fragmenty większych całości, przywołując niekiedy atmosferę dzieł surrealistów.


alt

Tadeusz Kalinowski, Bez tytułu,1989, akryl, płótno


alt

Tadeusz Kalinowski, Z cyklu Strzałki, 1972, olej, płótno


Lata 80. i 90. to dominacja linii w różnych odmianach – za ich pomocą artysta tworzy cykle: Układów Otwartych, Zamkniętych, Wielostronnych. W atmosferze artystycznego domu, w klimacie pracowni, wernisaży, dyskusji o sztuce wzrastał syn Kalinowskich – Adam. Bogata wyobraźnia karze mu tworzyć dzieła monumentalne, anektować przestrzeń zewnętrzną za pomocą wielkogabarytowych instalacji tworzonych z konstrukcji stalowych, balonów, szyn kolejowych, a ostatnio z materii ożywionej w postaci roślin obrastających budowane ze sklejki formy o kształtach adekwatnych do symbolicznego znaczenia, jakie artysta im nadaje. Niezwykłym medium, któremu artysta poświęcił ostatnich kilka lat, jest kolorowy piasek. Adam Kalinowski wypełnia nim naziemne formy, tworząc w pełni abstrakcyjne, barwne, „terenowe” obrazy, przybierające kształt zależny od danego projektu. Ważnym elementem tych dzieł jest fakt ich dostępności, a co za tym idzie – zmienności. Zapraszają one widzów do wejścia w swój obszar, do chodzenia po piasku, bawienia się nim niczym w piaskownicy, mieszania kolorów. Artysta wykonał już wiele realizacji z piaskiem w różnych miastach Polski i świata (m. in. w Londynie i Doha w Katarze) ...”  


Inną sprawą, którą na kanwie wystawy udało  mi się poruszyć w rozmowie z Adamem Kalinowskim, była kwestia zwykłej akceptacji malarstwa abstrakcyjnego, dość trudnego i wymagającego nieco większej wiedzy i wrażliwości. Wystawy tego typu, jak mogłem stwierdzić przez lata obserwacji, nie cieszą się taką  popularnością jak wystawy sztuki przedstawieniowej. Przypomnę, że abstrakcja ma już ponad sto lat, a początek dał jej Wassily Kandinsky w manifeście „O pierwiastku duchowym w sztuce” opublikowanym tuż po namalowaniu w roku 1910 pierwszej swojej abstrakcyjnej akwareli. Krótką rozmowę z Adamem Kalinowskim rozpocząłem jednak od jego artystycznych związków z rodzicami i w pewnym sensie fascynacji ich twórczością.


alt

Adam Kalinowski, Praktykowanie Swobody I, 2013, wł. - Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia" w Radomiu


alt

Adam Kalinowski, The Dream City, Katar, Doha 2015


Adam Kalinowski: Twórczość mamy jest bardzo organiczna. Wymyślona natura  przedstawia procesy jakby oglądane pod mikroskopem, ruch, przenikanie komórek dążących do scalenia to stanowiło w pewnym okresie temat obrazów mamy. Te prace jak je teraz oglądam, są bardzo inspirujące. Myślę, że w moich projektach piaskowych powstaje również ta chemia kolorów, ta mieszanina. Kiedyś byłem bardziej pod wpływem neokonstruktywizmu ojca, ale teraz jest inaczej.


- Jak w takim razie widzi Pan moment akceptowalności tak trudnej sztuki?
Adam Kalinowski: Nie chciałbym narzekać, ale w ogóle z odbiorem sztuk artystycznych w Polsce jest bardzo słabo, a sztuki plastyczne są na samym końcu zainteresowania Polaków. To jest złożona sprawa, tu kłaniają się braki w edukacji, ale też zaszłości historyczne. Priorytetem kulturowym w Polsce jest muzyka, literatura i film, na to szły zawsze duże środki, natomiast plastyka to dzieła unikatowe stanowiące czasami piąte koło u wozu. Prowadzę fundację artystyczną i aplikuję  do różnych programów ministerialnych. W ubiegłym roku próbowałem realizować projekt w przestrzeni publicznej Poznania i okazało się, że na wydarzenia z dziedziny plastyki jet niewiele ponad 4 miliony złotych, a wniosków było 300. W tym samym czasie muzyka otrzymała 20 milionów. Jak ktoś za coś nie płaci to nie ceni tego.


alt

Adam Kalinowski


– Jakie zatem jest zainteresowanie w Polsce formą przestrzenną, którą Pan uprawia?
Adam Kalinowski: Zainteresowanie jest, ale sztuka realizowana w przestrzeni otwartej wymaga o wiele większych nakładów, a w Polsce jeszcze nie ma takiego myślenia. Moja realizacja w Parku Oliwskim, raczej nie dojdzie do skutku. Teraz pracuję przy projekcie w  Stambule, 6 maja ma być otwarcie, a ja jadę tam 25 kwietnia i nie ma żadnych problemów. Jak tak na to patrzę, to dochodzę do wniosku, że sami artyści są sponsorami polskiej kultury. Jeszcze jedna sprawa, jeżeli nie jest Pan z Warszawy lub Krakowa to krucho. Ja jestem rozpoznawalny w świecie, a tu w Polsce? Po Stambule już mam propozycję z Hong Kongu i to są spore realizacje, w Polsce praktycznie niemożliwe. Jeżeli nie doprowadzimy w kraju do przejrzystego systemu finansowania kultury takiego jak choćby w Anglii czy w Niemczech – nie będzie mowy o dobrej kondycji naszej sztuki. Może wreszcie teraz, ktoś o tym pomyśli .

Tekst i zdjęcia Stanisław Seyfried

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież