Tydzień protestów przeciwko zmianom w sądownictwie » W niedzielę minął tydzień od rozpoczęcia protestów przeciwko uchwaleniu ustaw o Krajowej Radzie Sądo... Andrzej Duda wetuje – zaczyna się nowy rozdział prezydentury » – Nie ma u nas tradycji, by prokurator generalny mógł ingerować w pracę Sądu Najwyższego, nie wspomn... Pytania do sądu w sprawie SKT » Od wielu miesięcy opisujemy sprawę dziwnego zamachu prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego na Sopocki ... Kolacja w Palacio de Cibelos w cenie wody w Gdańsku » Sekretarz miasta w Gdańsku Danuta Janczarek ukryła przed radnymi opozycji niewygodne fakty związane ... Gdańsk 9 lipca 1936 w "Gazecie Gdańskiej" » Gdańsk 9 lipca 1936 roku na... łamach ówczesnej "Gazety Gdańskiej": dziennikarze na czołówce informu... Tłumy gdańszczan towarzyszyły Wiliamowi i Kate » Brytyjski następca tronu książę William z księżna Kate na kilka godzin odwiedzili Gdańsk. Przyjazd k... 757. Jarmark Św. Dominika z nowościami » Nowa formuła i miejsce otwarcia oraz zakończenia, przekroczenie Motławy, trzy trasy zwiedzania Gdańs... Elżbieta Jakubiak: Prezydent narusza prawa SKT » Rozmowa z Elżbietą Jakubiak, przedstawicielem SKT do prowadzenia spraw klubu i jego reprezentacji- J... Fundacja Kropelka Energii rozpoczęła działalność » Funkcjonujący od 2012 roku Nieformalny Klub Honorowych Dawców Krwi ENERGA „Kropelka Energii”, działa... Adamowicz w Madrycie – synergia czy korozja? » Prezydent Paweł Adamowicz nie ujawnia radnym kwoty dofinansowania ze strony Saur Neptun Gdańsk do ki...
Reklama

Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 
wtorek, 16 maja 2017 19:43

Z Włodzimierzem Czarzastym, przewodniczącym SLD rozmawia Patryk Bukowski



– Rozpoczął Pan objazd powiatowych struktur partyjnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej jeszcze zanim został Pan szefem tej partii. Po wyborze na Przewodniczącego kontynuuje Pan wizyty w miastach i powiatach. Jest Pan w stanie określić którymi z kolei tego typu wizytami czwartkowa w Gdańsku i piątkowa w Słupsku? Ile to już kilometrów zostałem przejechanych?
Włodzimierz Czarzasty: Oczywiście, zbliżamy się do 100 000 przejechanych kilometrów. Wyjazd do Gdańska i do Słupska będzie 88 oraz 89 wizytą, jeżeli chodzi o powiaty. Z panem Marcinem Kulaskiem byliśmy właśnie w tylu z nich. Moim zdaniem te wyjazdy dają dobre efekty. Po pierwsze, można wysłuchać ludzi. Po drugie, człowiek uczy się tego, żeby nie robić błędów. Im więcej się wysłuchuje ludzi tym dalej jest się od zgłoszenia pani Magdaleny Ogórek jako kandydatki na prezydenta, co zresztą na każdym spotkaniu jest przypominane, a w zasadzie wypominane. Im więcej jeżdżę tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to była najgłupsza decyzja polityczna, jaką można było podjąć.



– Jaki obraz SLD utrwala się w trakcie takich wizyt? Jak reagują na nie lokalni działacze?
Włodzimierz Czarzasty: SLD to partia do której należy 23 000 płacących składki ludzi w skali kraju. SLD to partia mająca struktury w praktycznie wszystkich powiatach w kraju, ponieważ nie ma struktur w jedynie 15 z nich. Co to znaczy? To znaczy, że SLD będzie w stanie wystawić listy wyborcze w prawie każdym z powiatów w Polsce. A zrobimy wszystko, aby te listy wystawić w każdym z nich. Mamy na to jeszcze półtora roku. No i oczywiście wystawimy listy do wszystkich 87 okręgów sejmikowych. Tak nawiasem uważam, że mało kto wie, ile to tak naprawdę jest osób, ponieważ to jest około 16 000 ludzi. Osobiście uważam, że poza Prawem i Sprawiedliwością, Platformą Obywatelską, Polskim Stronnictwem Ludowym i nami, praktycznie żadna partia w Polsce nie jest w stanie tylu osób wystawić. Taka opinia nie jest wynikiem mojej zarozumiałości, ponieważ tego zwyczajnie nie da się zrealizować bez lepszych albo gorszych struktur. Samych struktur nie da się zbudować w ciągu roku, ponieważ nie jest to proces łatwy, o czym zresztą wie pan Kukiz, wie pan Petru, wie pan Zandberg i wiedzą inni liderzy, którzy mogą o tym marzyć tylko. Zresztą partia sprawdza się głównie podczas wyborów samorządowych, a wystawienie kompletnych list wyborczych świadczy o potencjale zarówno samej partii, jak i jej możliwościach organizacyjnych. Spotykam się też z radnymi. Niestety, kiedy mieliśmy klub parlamentarny, to – powiem szczerze – nie zwracaliśmy odpowiedniej uwagi na samorządowców i na struktury partyjne. Wówczas była jedna „świecąca gwiazda”, w tej chwili tej „gwiazdy” nie ma, więc trzeba tworzyć nowe. I dobrze, bo to jest swego rodzaju lekcja skruchy i pokory. Zawsze się śmieję, gdy mnie dziennikarze pytają, co zrobić żeby SLD wróciło do sejmu. Zawsze mówię: więcej pracy, zero bufonady i nigdy więcej nie zgłaszać pani Magdaleny Ogórek jako kandydatki na prezydenta. Obecnie mamy ponad 1000 radnych powiatowych w kraju i to są osoby, które wiedzą gdzie są, wiedzą co robią. Mamy wielu wójtów, mamy wielu burmistrzów, mamy też wielu prezydentów. SLD stanowi drugą siłę partyjną pod względem liczby prezydentów i wiceprezydentów w kraju, zaraz po Platformie, ponieważ większość prezydentów nie utożsamia się z żadną partią, zwykle ze swoimi komitetami lokalnymi. My nie mamy problemu z utożsamianiem się z nami pana Matyjaszczyka – prezydenta Częstochowy, pana Ferenca – prezydenta Rzeszowa czy pani Moskal-Słaniewskiej – prezydentki Świdnicy. Wczoraj byłem w Lublinie, spotkałem się z prezydentką Chełma, Agatą Fisz. Mamy dwóch wiceprezydentów w Bydgoszczy, w tym wiceszefową SLD, Annę Mackiewicz, mamy wiceprezydenta Łodzi, Tomasza Trelę. Współpracujemy z naprawdę dużą grupą ludzi i – co najważniejsze – wielu rzeczy się od nich uczymy.



– Jak ocenia Pan przełożenie swojej aktywności na poparcie SLD w sondażach wyborczych? Te wydaje się być coraz bardziej pozytywne. Rzadko kiedy SLD notowane jest poniżej progu, nieśmiało pojawiają się wyniku dwucyfrowe.
Włodzimierz Czarzasty: Ostatnie trzy sondaże dały nam 5%, 10% i 4%. To te, które ukazały się w przeciągu czterech ostatnich dni. Wyniki te dają niezłą średnią. Nie przeceniam natomiast swojej aktywności. Myślę, że z panem Marcinem Kulaskiem, Sekretarzem Generalnym bardzo dobrze nam się współpracuje, wykonujemy to, co powinniśmy wykonywać. Ja zresztą mam taki nawyk jeżdżenia i z wielką przyjemnością spotykam się z ludźmi. Jako szef SLD na Mazowszu byłem 298 razy w powiatach. Na Mazowszu jest tych powiatów dużo, ale generalnie nie ma innej metody, jak spotykać się z ludźmi, dawać ludziom nadzieję i motywować do działania, odpowiadać na pytania i orientować się, czego ludzie chcą. Nie ma innej możliwości i myślę, ze gdyby w tej chwili na moim miejscu był Leszek Miller albo Aleksander Kwaśniewski, to by robili to samo.



– Rozumiem, że Leszek Miller i Aleksander Kwaśniewski nie mieliby innego wyjścia, jak tylko aktywizować?
Włodzimierz Czarzasty: Gdyby chcieli utrzymać partię, to nie. A proszę zauważyć, że od lutego zeszłego roku żadna struktura powiatowa się nie rozpadła. Po zeszłorocznym wyborze nowych władz, szczególnie Gazeta Wyborcza pisała, że będą tysiące ludzi odchodzić, a struktury będą się rozpadać. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że nic takiego się nie wydarzyło. Wręcz przeciwnie, do naszej partii zapisało się o wiele więcej ludzi, niż z niej odeszło. Zwykle odchodzili ci, którzy mieli taki zamiar wcześniej. Każdy ma prawo do własnej drogi. Ja zresztą głoszę hasło „nie ma wroga na lewicy”, w związku z czym, jeżeli ktoś był w SLD rok temu, a w tej chwili w nim nie jest, to też nie uważam go za wroga, po prostu wybrał taką drogę. Byleby konsekwentnie później tą drogą szedł. Za wybieranie drogi trzeba płacić rachunek. Niezależnie od tego, czy jest to droga sympatyczna, czy niewygodna.


alt



– Pomimo tego, w różnego rodzaju mediach od czasu do czasu pojawiają się opinie negatywne na temat Pana przywództwa w SLD, wygłaszane podobno przez „ważnych działaczy chcących pozostać anonimowymi”. Skąd się one biorą i czy można je uznać za prawdziwe?
Włodzimierz Czarzasty: Z moich obserwacji wynika, że raczej skończyły się artykuły pod tytułem „anonimowy członek kierownictwa uprzejmie doniósł na to, że nieanonimowy członek kierownictwa jest świnią i grubieje”. Natomiast, oczywiście są media nam nieprzychylne, działające również na swoją szkodę. Sztandarowym tego przykładem jest Gazeta Wyborcza, która nigdy nie uzna SLD jako partii lewicowej i prawa SLD do tego, że możemy mieć mandat polityczny. Według mnie, cała tragedia postępowania takich mediów polega na tym, że im bardziej będą w SLD uderzali – tak jak było to w ostatnich wyborach, w których nie weszliśmy do sejmu, zresztą na własne życzenie, stawiając sobie 8% próg wyborczy – tym mocniej będą sobie szkodzić. Efektem ataków między innymi Gazety Wyborczej jest nasza nieobecność w Sejmie, a nasza nieobecność w Sejmie przełożyła się na rządy PiS. A PiS jest w stanie doprowadzić do tego, co z resztą jest absurdalnym pomysłem, że przez pewien czas na stacjach Orlenu nie sprzedawano Gazety Wyborczej. W związku z tym Michnik może sobie SLD nienawidzić, ale co najwyżej spowoduje to w ostatecznym rozrachunku, że Gazeta Wyborcza będzie miała 4 strony i będzie kosztowała 40 złotych. Jego wybór. Ja ich nie będę atakował, aczkolwiek zawsze z dystansu będę mówił o prawdzie.



– Jak ocenia Pan dalsze perspektywy funkcjonowania SLD w najbliższych miesiącach oraz w okresie kampanijnym, który przypadnie najprawdopodobniej na latach 2018-2020?
Włodzimierz Czarzasty: Dobrze oceniam te perspektywy. Gdybym źle je oceniał, to bym po prostu nie walczył, nie jeździł i nie wierzył w tę partię, a jakbym nie wierzył, to bym po prostu w niej nie był, ani nie był tak aktywny. W najbliższym czasie wystawimy 16 000 ludzi do wyborów samorządowych, potem wystawiamy listy do wyborów europarlamentarnych, a następnie wrócimy do Sejmu. Jest ekipa bardzo silnych ludzi, którzy wierzą w SLD, zostali w partii i pracują na jej rzecz. Mogę wymienić członków Zarządu, mogę wymienić szefów województw, mogę wymienić wiele fantastycznych osób, które w tej chwili i nam, i sobie pomagają. Moim zdaniem stanowimy dobrą ekipę, ekipę zróżnicowana wiekowo: są i starsi, i młodsi, i na tym to powinno polega. Nigdy się nie dam wciągnąć w taką dyskusję, że „tylko młodzi”, albo „tylko starzy”, muszą być i tacy, i tacy. Jedni mają doświadczenie, drudzy mają zapał do intensywnej pracy. Tak powinno być. Jestem zadowolony ze swojej ekipy, rozmawiamy, tłumaczymy, wyjaśniamy, na zasadzie kompromisu idziemy do przodu. To widać również po notowaniach, które mogłyby być co prawda na poziomie 20%, ale jak się na własne życzenie wpadło w głęboki dół, to nie jest łatwo z tego dołu wyjść. Ale przynajmniej mamy świadomość co zrobiliśmy źle i co trzeba zrobić żeby było lepiej. To jest duża świadomość jak na politykę, szczególnie oglądając polityków prawicowych, takich jak Petru albo Schetyna.


Włodzimierz Czarzasty, Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Marcin Kulasek, Sekretarz Generalny tej partii w dniach 18-19 maja 2017 r. będą przybywać w województwie pomorskim z wizytą. W czwartek odbędą się spotkania z wyborcami, mediami oraz lokalnymi działaczami w Gdańsku, w piątek podobne będą miały miejsce w Słupsku.


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1270867.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170501_12_43_56_pro.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam