Jarosław Wittstock: Rekordy w 2018 i nadzieje na 2019 rok » Na publikację raportu finansowego Grupy LOTOS podsumowującego 2018 rok musimy poczekać jeszcze do ma... Patron duchowy gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiści... » Gdańsk pożegnał w sobotę prezydenta śp. Pawła Adamowicza. Tego dnia od południa Główne Miasto zamien... Pożegnalna uroczysta sesja Rady Miasta w Dworze Artusa ponad podziałam... » Radni trzech dzisiejszych klubów w Radzie Miasta Gdańska oraz radni, którzy w niej zasiadali od 1990... Apel Straży Miejskiej w związku z uroczystościami pogrzebowymi prezyde... » W związku z uroczystościami pogrzebowymi Prezydenta Miasta Gdańska śp. Pawła Adamowicza, które odbęd... Program uroczystości pogrzebowych prezydenta Pawła Adamowicza » W sobotę o godz. 12.00 w bazylice Mariackiej odbędzie się msza pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicz... Wstrząs krwotoczny przyczyną zgonu prezydenta Adamowicza » Bezpośrednią przyczyną zgonu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza był wstrząs krwotoczny - wynika ze ... Aleksandra Dulkiewicz zostanie komisarzem miasta » Aleksandra Dulkiewicz, pierwsza zastępczyni prezydenta Pawła Adamowicza otrzymała od premiera Mateus... Gdańszczanie uczcili pamięć prezydenta Pawła Adamowicza » Tysiące gdańszczan pojawiło się na Długim Targu, aby wziąć udział w Wiecu Przeciwko Nienawiści i Prz... Paweł Adamowicz nie żyje » Paweł Adamowicz nie żyje. Prezydent Gdańska miał 54 lata. Został ugodzony przez bandytę nożem podcza... Solidarni z walczącym o życie Pawłem Adamowiczem » Ks. kanonik Ludwik Kowalski, proboszcz Bazyliki św. Brygidy w Gdańsku zachęca do przybycia do Bazyli...
Reklama
Patron duchowy gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiścią
sobota, 19 stycznia 2019 21:32
Patron duchowy gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiścią
Gdańsk pożegnał w sobotę prezydenta śp. Pawła Adamowicza. Tego d ...
MH Automatyka zdobyła 3 punkty w Opolu
niedziela, 20 stycznia 2019 20:49
MH Automatyka zdobyła 3 punkty w Opolu
Dobrą passę kontynuują hokeiści MH Automatyki. Gdańszczanie wygra ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Oliwa w malarstwie i grafikach z kolekcji Andrzeja Walasa
środa, 02 stycznia 2019 11:28
Oliwa w malarstwie i grafikach z kolekcji Andrzeja Walasa
Oliwski Ratusz Kultury przedstawi niebawem interesującą kolekcję ma ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
wtorek, 15 stycznia 2019 17:44
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
9 marca w Gdańsku Sali Koncertowej NOT, ul. Rajska 6, odbędzie się ...
Od przedszkola uczą w „Ósemce” sportowej rywalizacji
czwartek, 20 grudnia 2018 21:07
Od przedszkola uczą w „Ósemce” sportowej rywalizacji
W nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej MOSiR w Rumi 14 grudnia br. n ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

„Chatką Puchatków” przez Atlantyk - sentymentalne wspomnienie

Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 
niedziela, 14 maja 2017 18:48

Minęła 58 rocznica słynnego rejsu „Chatki Puchatków” przez Atlantyk. Dwóch młodzieńców, absolwentów Państwowej Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, wykształconych nawigatorów, Janusz Misiewicz i Jerzy Tarasiewicz 8 sierpnia 1958 roku wypłynęli z Gdyni w rejs swoich  młodzieńczych marzeń. W 13 lat po wojnie, w głębokim PRL w wielu następnych pokoleniach polskiej młodzieży wyprawa rozbudziła umysły chłopców marzących o dalekich podróżach, przygodach w końcu o innym życiu.



Rejs na dębowej szalupie pochodzącej z m/s Batory przygotowywany był przez wiele miesięcy z pomocą dwóch innych kolegów (Marian Kosecki i Kazimierz Rywelski) i życzliwych wykładowców Szkoły Morskiej, wytrawnych wilków morskich Tadeusza Meissnera i Karola Olgierda Borchardta. W trudnych czasach, wielu wypadków na morzu, wyprawa miała dać odpowiedź na pytania nurtujące młodych adeptów na przyszłych twardych marynarzy między innymi, „jak postępować w szalupie w czasie przedłużającego się oczekiwania na pomoc?”.


alt

Jerzy Tarasiewicz na oceanie



Rejs po przejściu Bałtyku i Morza Północnego, przybrał nieoczekiwanie nowy scenariusz. Dla przetrzymania zimowych mrozów,  wytyczono drogę przez wody śródlądowe Francji do Zatoki Lwiej na Morzu Śródziemnym. Dalej Algier, Madera wyspy Kanaryjskie, skok przez Atlantyk i po 35 dniach Martynika oraz Puerto Rico. 


alt



Wyprawa wzbudziła szerokie zainteresowanie mediów, zresztą nie tylko polskich. Na przykład francuska prasa i radio szeroko informował o ratowaniu rzekomo zagrożonych polskich żeglarzy. Akcja ich Marynarki Wojennej na Morzu Śródziemnym zakończyła się jedynie uszkodzeniem szalupy, która w Algierze musiała przejść szybką naprawę.


alt

Od lewej: Jerzy Tarasiewicz, w środku - Kanały Północnej Francji w Bethune, z prawej Janusz Misiewicz


W Trójmieście szeroko wydarzenia z trasy rejsu komentował na łamach „Głosu Wybrzeża” jego komentator żeglarski Zenon Gralak. Wiadomości informujące o postępach wyprawy oczekiwane był z zapartym tchem jak kolejny odcinek sensacyjnej powieści.


alt

Jerzy Tarasiewicz



Jerzy Tarasiewicz, z którym miałem okazję niedawno spotkać się, w 1965 roku ukończył fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim i niebawem postanowił odbyć rejs otwierający nowy okres życia, już na drugiej półkuli. Na jakiś czas osiadł z żona na Tobago, gdzie w jednej z dwóch miejscowych szkół średnich wykładał matematykę i fizykę, a żona Ewa chemię. To zdumiewające, ale tam uczył miejscowych rybaków łowienia ryb, bowiem ich wiedza na ten temat była bardzo ograniczona. Kolejne wydarzenia pana Jerzego układały się jak w pasjonujących przygodowych książkach podróżniczych. Praca na Uniwersytecie Panamy następnie jako ekspert w miejscowym szpitalu oraz w Hondurasie w 1969 roku, za czasów wojny footbolowej z Salwadorem i w Stanach Zjednoczonych (Massachusetts, San Diego,  Nowy Jork, Texas, Maine w końcu Floryda). Teraz na emeryturze państwo Tarasiewicz zamieszkali na wyspie Islamorada w Achipelagu Florida Keys, na końcu wysepki przy naturalnym kanale w miejscu gdzie mają możliwość wypływania na Zatokę Meksykańską lub w drugą stronę na Ocean Atlantycki….”Nie przypuszczaliśmy, że jeszcze wrócimy do Polski - wspomina pan Jerzy, ale sytuacja tak się zmieniła, że od czasu do czasu przyjeżdżamy odwiedzić stare kąty i wrócić wspomnieniami do czasów mojej wyprawy na „Chatce Puchatków” oraz odwiedzić Sopot, który teraz trudno poznać...” .


alt

Jerzy Tarasiewicz podczas spotkania w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni



Jerzy Tarasiewicz jest autorem  dziś już kultowej książki „Szalupą przez Atlantyk – Rejs „Chatki Puchatków”, którą czyta się jak przygodowe książki  Arkadego Fiedlera. To opowieść dla młodych i starszych. W młodych wywołuje i rozpala aspiracje żeglarskie trochę w starym stylu, egzotycznych podróży, a w starszych tęsknotę za życiem, które nie było im dane przeżyć. W czasie ostatniego pobytu Jerzego Tarasiewicza w Polsce, Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni przygotowało wieczór autorski z pisarzem, który jak mi powiedział nadal pracuje nad historią losów polskiego żeglarstwa.

Stanisław Seyfried


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież