Gracz Sopockiego Klubu Tenisowego, Filip Pieczonka, grając w parze z Vitem Koprivą był o jedną piłkę od awansu do drugiej rundy debla na kortach Roland Garros. Zdecydował błąd sędziego na stołku, który przy stanie 6:2, 5:3 i 30:30 w 9 gemie, przy wygrywającym zagraniu Polaka po linii, przerwał grę mylnie uznając, że Polak krzyknął nim rywal odbił piłkę. Punkt na wagę meczbola został odebrany polsko-czeskiej parze, a rutynowana para Vasselin-Nys zdołała wydos ...