Dwa światy Lidii i Tadeusza Ramik - Wybrzeze24.pl
Wybory samorządowe 2018. Kalendarz wyborczy » Jesienią zdecydujemy kto będzie gospodarzem naszej gminy, miasta, powiatu, województwa. Do urn w pie... Dwaj biznesmeni mieli korumpować prezydenta Adamowicza » Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy mieli czynnie korumpować... Lewica w Gdańsku z "thatcherystą" » Dr Andrzej Ceynowa otrzymał poparcie rady wojewódzkiej SLD na Pomorzu do startu w wyborach samorządo... Westerplatte nie powinno i nie może się stać zarzewiem konfliktu » 15 sierpnia br. w Dzień Wojska Polskiego, ustanowionego na cześć zwycięstwa polskiego oręża nad bols... Fundacja I See You podsumowała 7 miesięcy działania » W piątek 3 sierpnia odbyło się spotkanie Podopiecznych i Sympatyków Fundacji I See You. Miejscem spo... Niemcy nie sprzedadzą udziałów w GPEC nawet za 800 mln zł » 185 milionów euro zaproponowane przez Polską Grupę Energetyczną za niemieckie większościowe udziały ... Rozpad PO w Gdańsku » Paweł Adamowicz konsekwentnie demoluje gdańską PO, swoją macierzystą partię, której był do czasu pow... Piotr Czauderna: Czas odbić Gdańsk z rąk aroganckiej władzy » Z prof. dr hab. nauk med. Piotrem Czauderną, chirurgiem dziecięcym, radnym Miasta Gdańska, członkiem... Radna Wirska apeluje do Adamowicza » Radna Anna Wirska wystosowała apel do prezydenta Pawła Adamowicza. Szanowny Panie Prezydencie,apeluj... Taxi z urzędu » Jaśnie państwo z gdańskiego magistratu. Samochody służbowe traktują jak taksówki na telefon. Każą si...
Reklama
Niemcy nie sprzedadzą udziałów w GPEC nawet za 800 mln zł
sobota, 11 sierpnia 2018 13:53
Niemcy nie sprzedadzą udziałów w GPEC nawet za 800 mln zł
185 milionów euro zaproponowane przez Polską Grupę Energetyczną za ...
Zdunek Wybrzeże - Euro Finannce Polonia LIVE: 63:27 105:75
niedziela, 19 sierpnia 2018 12:05
Zdunek Wybrzeże - Euro Finannce Polonia LIVE: 63:27 105:75
O godz. 17.00 na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego rozpocznie się m ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Sętowski to Sętowski
poniedziałek, 13 sierpnia 2018 07:38
Sętowski to Sętowski
Tworzy fantastyczne krajobrazy zaginionych miast o wysublimowanej, fin ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 20:49
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
Siesta Festival po raz kolejny zagości w Gdańsku. Wystąpią gwiazdy ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Ocena użytkowników: / 15
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 06:38

W swojej twórczości malarskiej prezentują dwa różne światy, są małżeństwem, ale do sztuki dochodzili dwiema różnymi drogami. Żyli w dwóch różnych światach, które nie mogły być przeszkodą w ich wspólnej drodze życiowej.


Lidia Małyszko - Polka, Tadeusz niby też Polak, ale do Polski przyjechał na stałe mając dopiero 46 lat. Wcześniej mieszkał w Karwinie (Republika Czech) Jest Polakiem z Zaolzia, wykształconym w Czechach. Poznali się w roku 1976 na plenerze w Tucholi. W trzy lata później wzięli ślub. Do Polski po wielkich perypetiach mogli przyjechać dopiero w 1986 roku. Czeskie malarstwo wówczas, jak mówi Tadeusz to coś jeszcze gorszego niż w czasie polskiego realizmu socjalistycznego początku lat 50. Inwigilacja środowisk artystycznych po 1968 roku doprowadziła do kuriozalnych sytuacji, a namalowanie choćby półaktu było wyzwaniem do pokonania jedynie przez sprawdzonych i zaprawionych w bojach towarzyszy malarzy. To jeden z powodów porzucenia Czech dla Polski. Owszem można było tam ułożyć sobie życie, ale jedynie Praga wchodziła w rachubę, a takiej możliwości nie było.

alt

Od lewej: Gagik Parsamian - prezes Związku Ormiańskiego w Gdańsku, Lidia Małyszko-Ramik, Ryszard Kowalewski, prezes ZPAP w Gdańsku, Tadeusz Ramik, fot. Erazm W. Felcyn


Lidia była już po gdańskiej PWSSP, którą kończyła w pracowni prof. Kazimierza Śramkiewicza i Krystyny Łady Studnickiej z aneksem na ceramice u Hanny Żuławskiej. Tadeusz szedł swoja wcześniej wytyczoną drogą poznawania sztuki poprzez doświadczenie, a plastyczna szkoła w Ostrawie praktycznie nic mu nie dała. Jego malarstwo i grafika to lata pracy, doświadczeń, studiowania historii sztuki, talent i samodzielne dochodzenie do wyrażania wrażliwości.

alt

Z lewej strony obraz Tadeusza Ramika, Czerwony znak, 1990; z prawej obraz Lidii Małyszko-Ramik, Koncert 1994, fot. Erazm W. Felcyn


Artyści zbudowali dwa różne światy. Lidia swój zamknęła w doznaniach dnia powszedniego z impulsem zewnętrznych sytuacji. Mocno w pamięci zapisał się kolorowy świat podwórka w rodzinnym Zamościu. Dziś pojawiają się w pamięci i wyobraźni postaci już dawno nieżyjące. Jej obrazy opowiadają , sięga do sztuki przedstawieniowej, zapisuje historie życia i śmierci. Właściwie średnia szkoła plastyczna stworzyła wystarczające podstawy do opowiadania swoich historii. Maluje w stworzonym przez siebie niegdysiejszym stylu, przebrzmiałym, ale opowiada autentycznie historie, które działy się w rzeczywistości i powracają w sentymentalnej otoczce dawnej malarskiej narracji. Głęboko musiały wryć się w pamięć, że aż tak lewitujące myśli zdają się być rzeczywistością, która mimo wszystko wciąga i staje się ciekawa.

alt

Lidia Małyszko-Ramik, Zawirowane miasteczko, 1978, olej, płótno

alt

Lidia Malyszko-Ramik, W drodze, 1988, olej, płótno


Tadeusz swoją drogę odnalazł w górach, Czeskich Tatrach, zanurzył się głęboko do granic pozazmysłowej możliwości ich postrzegania. Kolor pojawił się wraz z ich rozumieniem, spłynął na obraz dzięki trwodze i przeżyciom zaznanym, gdzieś tam wysoko w trudnych górskich warunkach. Same góry podpowiedziały rozwiązania jego malarskich dylematów. Rozumienie twardej niezależności postawiło artystę przed swobodnym ich czuciem i rozumieniem. Forma przyszła sama. Gęste impasty nadają im tę codzienną dzikość, pojawiają się także krzyże dzielące obraz na dwie części, to jak odbicie dwoistości postaci ludzkiej, a może hołd złożony naszej chrześcijańskiej drodze, to tajemnica świadomego artysty.

alt

Tadeusz Ramik, Ikar, 1990 olej, płótno

alt

Tadeusz Ramik, Góry II, 1995, olej, płótno


Droga, która szedł Tadeusz doprowadziła go do interesującej interpretacji gór. W jego obrazach pojawia się mocno odciśnięta, skrepowana postawa wreszcie wolnego artysty, swobodnie mogącego interpretować swoje odczucia. Odczucia, które znalazły miejsce w postawie, temacie, kolorze, formie, fakturze. Nagle wybuchły i znalazły swoje właściwe miejsce. Dwie różne postawy artystów, sztuki wolnej od zakazów i skrępowania. To interesujące doświadczenie, pewnie nadające się na głębszą naukowa analizę, a malarstwo w kontekście tej historii warte zobaczenia i porównania.

alt

Lidia Małyszko-Ramik i Tadeusz Ramik


Wystawa Lidii Małyszko-Ramik i Tadeusza Ramika prezentowane jest w siedzibie Związku Ormiańskiego w Gdańsku przy ulicy Mariackiej 34/36 jeszcze do 19 kwietnia.

Stanisław Seyfried


Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież