Czy w Gdańsku można obalić dowolny pomnik? Zwrot w sprawie dewastacji ... » Wraca sprawa przeciwko osobom, które obaliły pomnik ks. Henryka Jankowskiego. Zbierający i wykładają... Matka Stefana W. apeluje do Piotra Adamowicza » Od redakcji Gdańsk Strefa Prestiżu: W nawiązaniu do wypowiedzi Piotra Adamowicza na łamach Dziennika... Umowa o współpracy MIIWŚ i GKS Gedania 1922 » 15 stycznia 2021 r. w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku została podpisana umowa o współpracy pomię... Magdalena Sroka: Dostaniemy mandat wręczony przez policjanta, który st... » Z nadkom. Magdaleną Sroką, rzeczniczką prasową Porozumienia Jarosława Gowina, posłanką Klubu parlame... Rafał Chwedoruk: Rośnie nam odpowiednik José Luisa Zapatero i Savonaro... » Szymon Hołownia, kandydat na urząd prezydenta RP w wyborach w 2020 r., prezes stowarzyszenia Polska ... Gdańskie rekordy narodzin i... » W 2020 roku w Gdańsku urodziło się 9153 dzieci i zarejestrowano 6740 zgonów. Według danych z Urzędu ... Zimowa akcja konkursowa w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej » Zimowe ferie pełne atrakcji? Taką możliwość oferuje dzieciom i młodzieży pomorskich placówek oświato... Tablica Adamowicza - Gdańsk jak z Barei » W dniu 6 września ub.r. poprosiłam Urząd Miejski w Gdańsku o dwie rzeczy dotyczące płyty pamiątkowej... W tygodniku „Sieci”: Układ elit i elitek » W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” o skandalu, który poruszył opinię publiczną w Polsce – sczepi... Sale Obsługi Klienta NFZ otwarte dla chętnych do założenia Internetowe... » W związku z planowanym na najbliższy piątek, 15 stycznia, rozpoczęciem rejestracji do szczepień prze...
Reklama
Magdalena Sroka: Dostaniemy mandat wręczony przez policjanta, który stanie się sędzią
piątek, 15 stycznia 2021 13:26
Magdalena Sroka: Dostaniemy mandat wręczony przez policjanta, który stanie się sędzią
Z nadkom. Magdaleną Sroką, rzeczniczką prasową Porozumienia
Trefl przegrał siatkarski maraton w Rzeszowie
niedziela, 17 stycznia 2021 18:49
Trefl przegrał siatkarski maraton w Rzeszowie
Po prawie pięciogodzinnej walce Trefl uległ w Rzeszowie Asseco
Lechia wygrał pierwszy sparing w 2021
piątek, 15 stycznia 2021 20:50
Lechia wygrał pierwszy sparing w 2021
Lechia rozegrała pierwszy sparing przed wiosenną rundą spotkań.

Galeria Sztuki Gdańskiej

Stanisław Brzęczkowski, grafik z Bydgoszczy
poniedziałek, 11 stycznia 2021 19:00
Stanisław Brzęczkowski, grafik z Bydgoszczy
Urodził się w Koronowie niedaleko Bydgoszczy w 1897 roku. Ilekroć

Foto "Kwiatki"

Foto
środa, 18 marca 2020 10:30
Foto
W marcu na chwilkę Pomorze odwiedziła

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
sobota, 29 lutego 2020 12:50
Jeśli lubisz film „Buena Vista Social Club” nie możesz przegapić show na Ołowiance
Porywające kubańskie show zagości w niedzielę 1 marca br. w
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
poniedziałek, 17 lutego 2020 09:52
Najlepsi rumscy sportowcy, trenerzy i sponsorzy sportu
Za nami XI Rumska Gala Sportu i dwudziesty szósty konkurs „Na
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Maja Zakhara czarowała w Plamie

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 30 listopada 2009 11:00


Niewielka, zaciemniona scena, z wyrazistym snopem zielonego światła. Oświetlona postać to niska, drobna blondynka, ubrana w szarawary (bufiaste spodnie charakterystyczne dla krajów wschodnich) i skromną bluzkę z wzorem hinduskim.

 

Stoi niepewnie, błędnie wodzi wzrokiem po kątach sali. Jej stopy są bose, a ręce wykonują płynne, hipnotyzujące gesty w powietrzu, przypominające ćwiczenia jogi. Z czasem ruchy te staną się bardziej wyraziste i całość występu nabierze charakteru niemalże teatralnego, w którym Maja Zakhara odegra rolę wschodniej wróżki - postaci nieodgadnionej i tajemniczej, a zarazem skromnej i niezwykle nieśmiałej.

 

Od artystki biją ciepłe fluidy – nawet, gdy dźwięki, które z siebie wydaje brzmią złowieszczo i przerażająco, widz wpatruje się w wibrujące ciało Mai z przyjaznym uśmiechem, a jego uwaga zostaje „wchłonięta” przez metafizyczną atmosferę, którą udało się rosyjskiej artystce wyczarować za pomocą niewidzialnej różdżki, tak zgrabnie manewrującej w powietrzu w jej dłoniach. Całość występu trwa godzinę. Maja stoi przed publicznością sama, niesamowicie prawdziwa i naturalna. Nie ma makijażu, pozwala oświetlać sobie błyszczące z nadmiaru emocji ciało, pozwala każdemu z osobna widzowi przyjrzeć się egzaltowanemu grymasowi jej twarzy, wyraża to, co czuje, pokazuje prawdziwe emocje. Publiczność przez cały koncert milczy, nikt nie jest na tyle odważny, by poruszyć się nazbyt hałaśliwie, zmienić niewygodną pozycję.


Utwory Mai są wyraźnie od siebie oddzielone. Przed każdym kolejnym cyklem niesamowitych dźwięków i barw, artystka opowiada krótką przypowieść wprowadzającą do magicznego świata muzyki. Jej głos jest niepewny, a rozmarzone oczy nie patrzą w widownię, lecz w pustkę, tak, jakby próbowała wtopić się w opowiadaną baśń, stać się na chwilę jej główną bohaterką. Pieśni śpiewane w języku rosyjskim, przepełnione są smutkiem i goryczą, towarzyszą im odgłosy dzwonków, liry korbowej, w gwałtownych momentach pobrzmiewa bęben.

 

Podczas występu artystka ma zamknięte oczy, jest bardzo skoncentrowana. Na koniec koncertu dostaje gromkie brawa i widownia upomina się o bis. Maja wchodzi delikatnie zawstydzona, pyta o film Tarkowskiego pt „Andriej Rublov”. To właśnie teraz zaimprowizuję scenę z tego filmu - moment pełen emocji, nasycony sprzecznymi namiętnościami. Głośno bije bęben, Maja krzyczy - jej głos jest przerażający, drży. Ciało napina się, widownia wstrzymuje oddech. Utwór trwa około 5 minut. Artystka kończy, skromnie się kłania, idzie za kulisy.

 

Aplauz publiczności wywołuję ją znowu. Stoi zmieszana, tłumaczy po angielsku, że teraz zagra coś zabawnego, coś na kształt muzycznego żartu. Uśmiecha się i gra radosną melodię podobną do pijackiej przyśpiewki. Widownia się uśmiecha, wie, że artystka zaraz skończy, zniknie ponownie za sceną, już nie wróci.

 

Żegnana ponownymi oklaskami, schodzi, by rzeczywiście już nie wrócić. Szkoda, bo trochę się każdy z nią zżył- jej płynąca z wnętrza ekspresja przekonała do siebie, przyzwyczaiła. Seans spirytystyczny się zakończył. Widzowie rozeszli się do domów. Ale warto było. Dawka wschodniego wiatru zdała się wzniecić fale w sercu ludzi z Pomorza.  

Tekst: Karolina Tomaszewska

 

 

 

 

 

Maja Zakhara podczas koncertu.  Fot: Karolina Tomaszewska

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież