Piotr Czauderna alarmuje. Chronić przestrzeń Gdańska - koszty budżetu,... » Spór o podział 12 milionów złotych budżetu obywatelskiego - gdzie piaskownica, a gdzie ławki? - odwr... Znikają Dąbrowszczacy. Na Przymorzu będzie ulica Lecha Kaczyńskiego » Z mapy Gdańska znika siedem ulic. Oczywiście nie dosłownie. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich rozpor... Kiermasz Świąteczny w Oliwskim Ratuszu Kultury » W dniach 15-20 grudnia w Oliwskim Ratuszu Kultury odbędzie się Kiermasz Świąteczny. Dokonując zakupó... Dzień dla gdańskich hospicjów w Muzeum II Wojny Światowej » 16 grudnia dochód z biletów wstępu zakupionych przez zwiedzających Muzeum II Wojny Światowej zostani... Baśniowy świat zapałek Witolda Orzecha » Rozmowa z Witoldem Orzechem, podopiecznym Pomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, ... Sukces „Seniorów z energią”. Wiosną kolejna edycja programu Grupy Ener... » Uśmiechnięci, pełni życia, gotowi do działania i wdzięczni - tacy okazali się być uczestnicy pilotaż... 12. Doroczne Spotkanie Obywatelskie Gdańszczan » Po raz dwunasty w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej prezydent Paweł Adamowicz spotkał się z mieszkańca... Grudzień 1970 w filmie i w piosence » Dramat, który rozegrał się na ulicach Gdyni, Gdańska, Szczecina i Elbląga stał się niemal natychmias... Przystanków przybywa, pociągów ciągle mało » Uroczyście otwarto nowe przystanki Pomorskiej Kolei Metropolitalnej Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny.... Daniel Obajtek: Patriotyzm gospodarczy zmienia Polskę » Z Danielem Obajtkiem, prezesem Grupy Kapitałowej Energa rozmawiają Artur S. Górski i Marek Formela -...
Reklama

Od sezonu 2015/16 Lechia nie straciła z Jagiellonią żadnego punktu. Mało tego, w tych spotkaniach straciła tylko jedna bramkę, aplikując przy tym rywalom aż szesnaście. To musi robić wrażenie i budzić respekt w Białymstoku. Czy „Jaga” znów dostanie worek goli w prezencie? Przekonamy się w poniedziałek. Początek spotkania o godz. 18 na Stadionie Energa.



Gdańszczanie, bo tragicznej serii bez zwycięstwa, w końcu wygrali. Ostatni mecz z Piastem pokazał to, co cechowało zespół Piotra Nowaka jakiś czas temu – że nawet jak nie szło, potrafili wygrywać. I tak się stało w Gliwicach. Mimo że w osłabieniu, to do końca walczyli o trzy punkty. Te ostatecznie zapewnił Romario Balde. W Lechii w końcu też jest stabilizacja składu. Transfery najpewniej okażą się dobre, a Rafał Wolski, nawet jeszcze nie w pełni formy po kontuzji, potrafi robić kolosalną różnicę.


Taki mecz był potrzebny całej drużynie. Na pewno łatwiej będzie uwierzyć w siebie i wrócić na właściwą ścieżkę. Jeszcze bardziej podbudować będzie się można spotkaniem z Jagiellonią. W końcu bilans bramkowy 16:1 o czymś świadczy. Ale z drugiej strony teraz to inna drużyna. Już bez Michała Probierza za sterami. I być może nowy trener znajdzie sposób na biało-zielonych? Widać jednak, że Ireneusz Mamrot nie do końca radzi sobie z powierzonym mu zadaniem. Pierwsze mecze były obiecujące, ale było to zapewne pokłosiem krótkiej przerwy wakacyjnej i jeszcze działających mechanizmów Probierza. Teraz jest już znacznie gorzej. Trzy ostatnie mecze to jedynie dwa punkty – w tym jeden cudem uratowany z Cracovią w ostatniej kolejce.


Poza tym trener może i nowy, nie ma kompleksu Lechii, ale spora część zawodników w tych spotkaniach grała i może wyjść na murawę w Gdańsku na glinianych nogach. Trzeba to wykorzystać, zacząć odbudowywać status twierdzy, jakim przez wiele miesięcy był Stadion Energa. Trzeba się na nich rzucić i zamknąć mecz już w pierwszej połowie. Gdzie jak nie u siebie? Mając do tego naprawdę mocny skład. Piotr Nowak w końcu też może wykorzystywać swoje ulubione ustawienie z trzema obrońcami, które świetnie pasuje do tylu ofensywnie nastawionych piłkarzy. Ma ono swoje minusy, widać to było w Gliwicach, ale wystarczy trochę więcej koncentracji i nic złego się nie wydarzy.


Biało-zieloni nie mają już czasu na gubienie punktów. Stawka odskoczyła dość mocno, ale widząc formę poszczególnych zespołów, dość łatwo można doskoczyć do czołówki. Trzeba jednak wygrywać. Jeśli tak się stanie w poniedziałek, gdańszczanie mogą nawet wskoczyć do pierwszej ósemki. A na pewno bardzo się do niej zbliżyć. Widać, że ten zespół dostał jakiś impuls już przed ostatnią kolejką. Teraz tylko kontynuować podróż tą drogą i będzie dobrze.


Warto też zaznaczyć, że klub – mając na uwadze fatalną postawę piłkarzy na początku sezonu – wyszedł z inicjatywą do kibiców, obniżając ceny biletów na poniedziałkowe spotkanie do 5zł. Symboliczna kwota. Ale to też sprawdzian dla sympatyków Lechii. Czy stawią się tłumnie na stadionie, czy też zawiodą? Ile jest prawdziwych fanów, a ilu kibiców sukcesu? Bardzo ciekawe. Ale wciąż szkoda, że w Gdańsku nie udało się zbudować czy też odbudować dawnej marki tego klubu. Tak, jak ma to miejsce chociażby w Zabrzu. Tam kibice nie chodzą na rywala, oni chodzą na Górnika. I było by bardzo fajnie, gdyby u nas też zaczęto chodzić tłumnie na Lechię, a nie na Legię, Lecha i derby.


Bo tak, jak ważna jest postawa piłkarzy, tak też i kibiców oraz świadome budowanie marki. W dzisiejszej piłce te wszystkie składowe są bardzo istotne w kontekście budowania dużego i bogatego klubu. Na razie jednak skupmy się na Jagiellonii – nie obrazimy się, jeśli biało-zieloni znów zleją ekipę z Podlasia.



Patryk Gochniewski

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam