Zapłacą 240 tys. zł podatku? Co opowiadała żona prezydenta? » Trzecia rozprawa w procesie Pawła Adamowicza oskarżanego o podawanie nieprawdy w oświadczeniach mają... Piotr Czauderna alarmuje. Chronić przestrzeń Gdańska - koszty budżetu,... » Spór o podział 12 milionów złotych budżetu obywatelskiego - gdzie piaskownica, a gdzie ławki? - odwr... Znikają Dąbrowszczacy. Na Przymorzu będzie ulica Lecha Kaczyńskiego » Z mapy Gdańska znika siedem ulic. Oczywiście nie dosłownie. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich rozpor... Kiermasz Świąteczny w Oliwskim Ratuszu Kultury » W dniach 15-20 grudnia w Oliwskim Ratuszu Kultury odbędzie się Kiermasz Świąteczny. Dokonując zakupó... Dzień dla gdańskich hospicjów w Muzeum II Wojny Światowej » 16 grudnia dochód z biletów wstępu zakupionych przez zwiedzających Muzeum II Wojny Światowej zostani... Baśniowy świat zapałek Witolda Orzecha » Rozmowa z Witoldem Orzechem, podopiecznym Pomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, ... Sukces „Seniorów z energią”. Wiosną kolejna edycja programu Grupy Ener... » Uśmiechnięci, pełni życia, gotowi do działania i wdzięczni - tacy okazali się być uczestnicy pilotaż... 12. Doroczne Spotkanie Obywatelskie Gdańszczan » Po raz dwunasty w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej prezydent Paweł Adamowicz spotkał się z mieszkańca... Grudzień 1970 w filmie i w piosence » Dramat, który rozegrał się na ulicach Gdyni, Gdańska, Szczecina i Elbląga stał się niemal natychmias... Przystanków przybywa, pociągów ciągle mało » Uroczyście otwarto nowe przystanki Pomorskiej Kolei Metropolitalnej Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny....
Reklama

altPiątkowy pojedynek Lechii ze Śląskiem Wrocław będzie okazją do spotkania zaprzyjaźnionych ze sobą kibiców, ale piłkarze obu zespołów przekonują, że na boisku sentymentów nie będzie. W tej chwili rozsądek każe faworyzować Śląsk. Ale może gdańszczanie znów się rozstrzelają? Początek spotkania na Stadionie Energa o godz. 20.30.



- To rywal do pokonania i chcemy się przygotować, aby cel zrealizować. Nie zastanawiam się kogo może brakować w Śląsku, a kogo nie będzie u nas. Najważniejsi są zawodnicy, którzy wychodzą na boisko w danym spotkaniu i ich forma. Najbardziej potrzebna będzie koncentracja i dyscyplina. Z Wisłą Płock byliśmy skoncentrowani i to spotkanie wygraliśmy – mówi przed spotkaniem Adam Owen, trener biało-zielonych.


Problem polega jednak na tym, że z Wisłą Płock wcale tak różowo nie było. Lechia świetnie weszła w mecz, rozbiła rywala w pierwszej połowie i... stanęła. Wiadomo, że wpływ ma na to wiek kluczowych zawodników, którzy są po trzydziestce, ale jeśli jest możliwość, żeby rywala wręcz upokorzyć, trzeba to zrobić. Tak, jak Korona, która zdeklasowała lechistów. Przy takich umiejętnościach, jakie drzemią u sporej liczby zawodników znad morza, można było tego dokonać na chłodno. Nie trzeba było lecieć na złamanie karku.


Dobrze biało-zieloni prezentowali się jedynie w meczu z Arką, gdzie kontrolowali całe spotkanie, umieli wykorzystać słabości rywala i do końca dążyli do zwycięstwa. Tego wszystkiego zabrakło w ostatnim spotkaniu z Cracovią, gdzie po wyjściu na prowadzenie, kompletnie oddano pole „Pasom”. - Dlaczego tak się dzieje? To dobre pytanie. Wiele razy rozmawiałem z zawodnikami o tym, co wydarzyło się w Krakowie. Mamy przecież piłkarzy o dużym doświadczeniu na arenie międzynarodowej. Gramy na wyjeździe z trudnym rywalem, schodzimy na przerwę z wynikiem 0:0 i jesteśmy zadowoleni. Mamy plan na drugą połowę, jakim jest strzelenie gola i to robimy. Potem robi się panika, niepotrzebne oddawanie piłki, a to my powinniśmy dłużej się przy niej utrzymać i kontrolować spotkanie. A tak nie było. Zarówno ja, jak i zawodnicy, jesteśmy rozczarowani. Wiedzieliśmy jak gra Cracovia, czego się spodziewać, a najbardziej rozczarowujące jest, że przegraliśmy, choć rywala mieliśmy dobrze rozpracowanego. Analizowaliśmy nasze błędy, aby ich uniknąć w przyszłości – tłumaczy Owen.


Trudno jednak mówić o tym, żeby Lechia Walijczyka miała jakiś określony charakter. Owszem, są momenty, kiedy gdańszczanie znów mogą się podobać, ale przez większość czasu są oni po prostu nijacy. W piątkowym meczu może być jeszcze gorzej, bo za kartki pauzować będą jedni z lepszych w tym marazmie, czyli Wojtkowiak i Wolski. Nie wiadomo co z Simeonem Sławczewem, bez którego środek pola zaczyna się chwiać i sam Łukasik nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć.


A Śląsk do Gdańska przyjeżdża niezwykle naładowany zwycięstwem w derbowym pojedynku z Zagłębiem Lubin. Wygranym zresztą w ostatniej akcji meczu, czyli analogicznie do Lechii w derbach Trójmiasta. Poza tym Jan Urban ma też patent na zwalnianie trenerów – już trzech poleciało po porażkach z jego drużyną. Czy taki sam los czekałby Adama Owena? Kibice na pewno by się obrazili, bo z chęcią przywitaliby przy Pokoleń Lechii Gdańsk coacha z prawdziwego zdarzenia. A najlepiej jakby z Walijczykiem odszedł Adam Mandziara. To na razie pozostaje jedynie w kwestii marzeń.


Jeśli biało-zieloni znów stracą punkty, to o awans do ósemki będzie już naprawdę bardzo trudno. W tej chwili trzeba się skupić na tym, aby i tak stracony już sezon uratować na tyle, ile to możliwe. Ale znowu – słabe wyniki sportowe są ostatnim ogniwem kłopotów, które toczą gdański klub. Ryba psuje się od głowy, a kolejne nieprzyjemne informacje wypływające na wierzch potwierdzają tylko, że to, co wiemy, jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

goch


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam