Gdański magistrat szczodry dla byłej "gwiazdy" TVN » Były prezenter i dziennikarz stacji TVN Jarosław Kuźniar wzbogacił się o 7,4 tys. zł za udział w Gda... Projekt "Pełnoprawny niepełnosprawny" informuje i rozwija » W siedzibie Pomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym odbywają się spotkania z prawni... "Szybkojezdne" stojaki dla Oddziału Hematologii » 28 stojaków do kroplówek amerykańskiej marki Pryor oraz dwie wagi i miarka SECA to sprzęt, który dzi... Andrzej Jaworski: PZU Zdrowie w Gdańsku z "Linią życia" » Rozmowa z Andrzejem Jaworskim, b. wiceprezesem zarządu PZU SA, wieloletnim posłem PiS- Powitanie pre... 1400 podpisów do referendum w Sopocie » Blisko 1600 podpisów zebrali już zwolennicy referendum w sprawie odwołania prezydenta Sopotu, Jacka ... KKS Gedania zasługuje na szacunek » Ostatnie oświadczenie firmy Robyg było powodem zwołania przez mec. Kacpra Płażyńskiego konferencji p... Artyści przed Urzędem Marszałkowskim: Stop niszczeniu Opery Bałtyckiej » W strugach deszczu i przy podmuchach wiatru blisko pięćdziesiąt osób uczestniczyło w zgromadzeniu pu... Krystian Kłos: prawdziwe intencje firmy Robyg będą znane po sesji Rady... » Krystian Kłos – przewodniczący zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny, uważa, że to jeszcze za wcześnie n... "Żegnaj Przyjacielu, żegnaj Nauczycielu, żegnaj Mistrzu" - W Sopocie p... » Na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie pożegnano w ceremoniale świeckim prof. Jerzego Młynarczyka, prezyd... Teresa Krystman: Żal mleczarstwa i tylu lat wysiłków, budowania marki » Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek, uważa,...
Reklama

PDF
Drukuj
Email

altRozmowa z Grzegorzem Ilnickim, wiceprzewodniczącym Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), mieszkańcem Gdańska.


- Czy łatwo być socjalistą w Gdańsku?
Grzegorz Ilnicki: Tak samo łatwo albo tak samo trudno jak wszędzie w Polsce. W sytuacji, w której scena polityczna jest zdominowana przez partie, które mają profil neoliberalny, jeżeli chodzi o gospodarkę, a konserwatywny jeżeli chodzi o prawa człowieka i moralność, to oczywiście wszędzie jest trudno. W Polsce jest jednak lewicowe społeczeństwo, tylko nie ma lewicowej partii politycznej. W tym sensie ja mam głębokie poczucie, że dla nas jest miejsce, i to miejsce się wkrótce znajdzie.


- Jeżeli mamy lewicowe społeczeństwo to dlaczego poparcie dla partii lewicowych jest tak niewielkie?
Grzegorz Ilnicki: Dlaczego mamy taką sytuację? W 2001 roku ponad 40 % poparcia. W ciągu czterech lat spadło ono do dziesięciu. Neoliberalne reformy, które były przyczyną, dla której Sojusz Lewicy Demokratycznej z pozycji socjalnej krytykował rząd Buzka i wygrał wybory, były później kontynuowane przez samo SLD. To zemściło się na Sojuszu. W tym sensie każdy rząd, który idzie tą ścieżką traci władzę. To jest jedna z przyczyn. Drugą jest zamknięcie sceny politycznej. Jedyna partią, która się w Polsce dostała do Sejmu spoza opozycji demokratycznej  i dawnych struktur PZPR-u to Samoobrona. Zagrzała w Sejmie dwie kadencje  i kiepsko skończyła. Moim zdaniem jak na dwadzieścia lat polskiej demokracji to jest bardzo mało. Ordynacja wyborcza z 5 % progiem wyborczym, system finansowania partii politycznych, to jest sytuacja, w której nie ma miejsca na otwartość sceny publicznej, a właśnie ona jest warunkiem do istnienia prawdziwej demokracji. Jeżeli realny próg wyborczy na poziomie samorządu to jest 15 %, to proszę mi pokazać taki kraj na świecie, w którym 15 % jest uważane za demokratyczny próg.


- A może przyczyną upadku lewicy jest odwrócenie się od zwykłego człowieka i zbytnie skoncentrowanie się na sprawach obyczajowych?
Grzegorz Ilnicki: Bazą społeczną lewicy są sprawy społeczno-bytowe: prawa pracownicze, prawa do mieszkania, prawo do opieki zdrowotnej, to jest to na czym wyrasta ruch lewicowy. Jeżeli spojrzymy na SLD to ta partia nie zajmuje się tymi problemami, a jeżeli już to głosując ramię w ramię z liberałami, tak jak to miało miejsce w przypadku emerytur pomostowych. Moim zdaniem błędem jest dzielić polską scenę polityczną na prawice i lewice, tylko lepiej dzielić na liberałów i nie liberałów oraz konserwatystów i postępowców. W tym sensie SLD jest po stronie liberałów, jeżeli chodzi o gospodarkę i konserwatystów w kwestiach światopoglądowych. Proszę mi pokazać jeden projekt, który był z dziedziny światopoglądowej, a który SLD przeforsowało w latach 2004-2005, w których rządziło (samodzielnie - dop. redakcja)? W sprawie kościoła, związków partnerskich, dopuszczalności przerywania ciąży – nic, zero! Podobnie jeżeli chodzi o socjalne projekty w gospodarce. Wyborcy wymierzyli SLD zasłużoną karę. 


- Czy jako wiceprzewodniczący PPS, uważa pan, że możliwa jest jedność, konsolidacja środowisk lewicowych w Polsce?

Grzegorz Ilnicki: Konsolidacja, jedność lewicy to są frazesy, które są po pierwsze puste, a po drugie są działaniami na niekorzyść lewicy. W każdym kraju zachodnioeuropejskim są w parlamencie dwie lub trzy partie lewicowe, w których jedna ma profil bardziej socjalliberalny, a druga socjalistyczny. To służy także tym partiom, bo partia socjalliberalna jest pilnowana przez socjalistyczną, aby nie popadła w zbytni liberalizm gospodarczy, a partia socjalliberalna pilnuje socjalną, aby ta nie uciekła w świat utopii i zbytni radykalizm. W Polsce jest potrzebna partia socjalistyczna, aby istniała przyzwoita socjaldemokracja.


- Wróćmy może do spraw bieżących. Dużo się słyszało o protestach młodzieży w sprawie krzyży. Czemu w Gdańsku takich akcji nie było?

Grzegorz Ilnicki: Akurat my się dosyć intensywnie zajmujemy kwestią wolności światopoglądowej i neutralności światopoglądowej państwa. To my inicjowaliśmy akcję „wolna szkoła, religia do kościoła” w Gdańsku, to my bronimy Parku Oliwskiego przed zakusami arcybiskupa Głódzia aby go zamknąć, ogrodzić i zmienić w miejsce wypoczynku dla kleryków, a więc w tym sensie występujemy przeciwko tym zjawiskom. Zresztą nasz apel „Odkrzyżujmy Polskę” spotkał się z porównaniem nas przez władze kościelne do stalinistów. To jest taka forma dialogu, jaką ten kościół potrafi prowadzić. 


- Czy w takim razie socjaliści mają w Polsce szansę się odrodzić? Czy socjalizm ma dzisiaj nad Wisłą rację bytu?
Grzegorz Ilnicki: Wszędzie tam gdzie jest głód, bieda, niesprawiedliwość społeczna, eksmisje na bruk i łamanie praw pracowniczych jest miejsce dla partii socjalistycznej. I tak jak ten ruch powstaje od dołu, właśnie w tych miejscach gdzie ludzi eksmituje się, wyrzuca na bruk, albo łamie się ich prawa pracownicze, tam jesteśmy my i tam będziemy my. Jeżeli znajdzie się więcej ludzi podobnie myślących, to będzie partia socjalistyczna w polskim Parlamencie.
Rozmawiał Tomasz Wrzask

Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam