Agnieszka Trojok: Mieszkańcy mają zyskiwać, a nie tracić na rozwoju mi... » Rozmowa z Agnieszką Trojok, kandydatką do Rady Miasta Gdańska w okręgu nr 3 z listy PiS, pozycja nr ... Kazimierz Koralewski: Czy wyzwolimy się ze zbiorowego syndromu sztokho... » Z Kazimierzem Koralewskim, przewodniczącym Klubu Radnych PiS w Radzi Miasta Gdańska, radnym od 2000 ... Jak oddać głos by go nie zmarnować » Przed nami najważniejsze dla lokalnych ojczyzn wybory. Ich wynik zależy nie tylko od preferencji ucz... Zagadka okólnika czyli jak ubezpieczać w Gdańsku » Według informacji "Gazety Gdańskiej" Andrzej Bojanowski, wówczas zastępca prezydenta Gdańska ds. pol... III Pomorski Konwent Regionalny Osób z Niepełnosprawnościami » W środę, 17 października, na Uniwersytecie Gdańskim, na Wydziale Prawa i Administracji odbył się III... Inwestor Adamowicz - luki w pamięci czy łgarstwo? » Paweł Adamowicz okłamał opinie publiczną w sprawie 37 tys. akcji firmy budowlanej Robyg. W porannej ... Elżbieta Jachlewska: Lepszy Gdańsk jest możliwy, gdy my sami w to uwie... » Z Elżbietą Jachlewską, ekonomistką, aktywistką społeczną, feministką, jedną z liderek Inicjatywy Fem... Elżbieta Strzelczyk: Będę reprezentować problemy i kłopoty mieszkańców... » Rozmowa z Elżbietą Strzelczyk, kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na radną Gdańska z okręgu nr 5 obe... Spotkanie z książką dzieci z Przedszkola nr 77 i Przedszkola nr 81 » W Bibliotece Manhattan odbyło się spotkanie z książką, w którym wzięły udział dzieci z Przedszkola N... 65-lecie Koła PZW nr 4 Gdańsk-Portowa » 12 października w siedzibie Zarządu Okręgu PZW odbyło się spotkanie okolicznościowe z okazji 65 rocz...
Reklama
Inwestor Adamowicz - luki w pamięci czy łgarstwo?
środa, 17 października 2018 21:24
Inwestor Adamowicz - luki w pamięci czy łgarstwo?
Paweł Adamowicz okłamał opinie publiczną w sprawie 37 tys. akcji f ...
Muzaj poprowadził Trefl do wygranej
środa, 17 października 2018 21:39
Muzaj poprowadził Trefl do wygranej
Po ponad dwugodzinnym dreszczowcu Trefl Gdańsk pokonał w ERGO Arena ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

ZPAP - Spore oczekiwania, ale brak współpracy
poniedziałek, 08 października 2018 15:37
ZPAP - Spore oczekiwania, ale brak współpracy
Dobiega końca kolejna czteroletnia kadencja zarządu (2014-2018) Pols ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
wtorek, 11 września 2018 17:40
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
Jubileuszowy Festiwal Niepokorni Niezłomni Wyklęci zacznie się w Gd ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Ten pierwszy

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
czwartek, 09 sierpnia 2018 17:17

altLondyn 1948. Siedemdziesiąt lat właśnie mija. Powrót igrzysk. Po dramacie wojny, po dwunastu latach olimpijskiej ciszy. I tenże pamiętny 13 sierpnia. Historyczny dzień dla gdańskiego, dla polskiego sportu. Polak na podium. Jest medal! Jedyny w tych igrzyskach, jedyny i historyczny. Pierwszy po wojnie polski medal olimpijski. Brązowy, ale dla nas jakby diamentowy wtedy. Polski akcent radości! Tym większy dla nas – w Gdańsku – bo gdańskiego autorstwa.


Aleksy Antkiewicz (1923-2005). Bokser ówczesnego gwardyjskiego klubu (później GKS Wybrzeże). Śledziliśmy wtedy każdy sygnał z Londynu, zwłaszcza pojedynki wagi piórkowej. Trzy pierwsze walki i trzy razy Aleksy. Aż do półfinału. Tu – niestety – lepszy Włoch Formenti. Ale szansa została. Wtedy bowiem był dodatkowy pojedynek o brąz. Dwaj przegrani w półfinałach, a tylko jeden medal. Więc Antkiewicz-Nunez. Polak kontra Argentyńczyk. No i ring raz jeszcze. A sił już jak na lekarstwo. Bo i ten cykl walk wtedy mało bokserom przychylny. Dla przykładu, trzy walki naszego Aleksa w dwadzieścia godzin! Zatem Antkiewicz-Nunez.


Po ostatnim gongu, najważniejszy wtedy głos spikera. Szczęśliwy! „Antkiewicz, Poland”. Jest, jest, jest! Brąz nasz. Było potem jeszcze i olimpijskie srebro na Aleksa drodze (Helsinki 1952), ale tamten Londyn był przecież wyjątkowy, historyczny, nie do zapomnienia. Ten pierwszy!


Pamiętam – kiedy lata mijały, kiedy Aleks już „tylko” trener, kiedy mieszkał na Kartuskiej – jak przy kawie, ze wzruszeniem, godzinami niekiedy słuchałem wspomnień tamtych historycznych chwil. Bo był to naprawdę wywalczony medal. Rywale, tamten „program” ringowych występów, no i te londyńskie „szczyty” komunikacyjne. Omal brąz nie uciekł. Ledwie zdążyli! Do hali (Albert Hall, nomen omen) dotarli – z trenerem Stammem – zaledwie dwie minuty przed walką. Szczęśliwie. Po ten pierwszy!

Albert Gochniewski


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież