Stanowisko Radnych Dzielnicy Stogi w sprawie plaży » Przed zaplanowaną na poniedziałek sesją na której będzie głosowane przyjęcie Studium uwarunkowań i k... Kazimierz Koralewski: Czy do zwycięstwa wystarczą beneficjenci miejski... » Z Kazimierzem Koralewskim, przewodniczącym Klubu Radnych PiS w Radzi Miasta Gdańska rozmawia Artur S... Dodatkowe pieniądze na świadczenia medyczne na Pomorzu » Dodatkowe ponad 17 milionów złotych na świadczenia medyczne otrzymał w ostatnich dniach pomorski NFZ... Gdańskie grant(d)y - komu się darzy » Prezydent Gdańska w roku wyborczym nie jest skąpcem. Udziela wsparcia tym, którzy nie szczędzą mu po... Plaża na Stogach uratowana!? » Mobilizacja i zaangażowanie mieszkańców Stogów przyniosły skutek. Na posiedzeniu klubu radnych PO za... Stożanie bronią swojej plaży » Od kilku tygodni olbrzymie emocje budzi sprawa plaży na Stogach. Mieszkańcy dzielnicy są zaniepokoje... Podatkowe status quo: Lotos w Gdańsku, Orlen w Płocku » Z dr Dawidem Piekarzem, ekspertem Instytut Staszica, zajmującym się m.in. problematyką bezpieczeństw... Rucińska-Kulesz i Czauderna w Społecznej Radzie Programowej powołanej ... » Elżbieta Rucińska-Kulesz, dyrektor Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Gdańsku, została powołan... Stuletnia hydroelektrownia z dodatkową energią » W Grupie Energa rozpoczęto kompleksową modernizację 100-letniej elektrowni wodnej w Borowie. Hydroel... Gorąco dyskusja o plaży na Stogach na Komisji Zagospodarowania Przestr... » Komisja Zagospodarowania Przestrzennego pozytywnie zaakceptowała Studium uwarunkowań i kierunków zag...
Reklama
Plaża na Stogach uratowana!?
czwartek, 19 kwietnia 2018 19:26
Plaża na Stogach uratowana!?
Mobilizacja i zaangażowanie mieszkańców Stogów przyniosły skutek. ...
Trefl w półfinale PlusLigi!
niedziela, 22 kwietnia 2018 20:02
Trefl w półfinale PlusLigi!
Siatkarze Trefla zagrają w półfinale PlusLigii ze Skrą Bełchatów ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Magda Heyda-Usarewicz -  Modernizowanie koloryzmu
niedziela, 15 kwietnia 2018 17:25
Magda Heyda-Usarewicz -  Modernizowanie koloryzmu
Z wielką przyjemnością obejrzałem wystawę malarstwa Magdy Heyda-U ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Program ferii z GZSiSS
wtorek, 23 stycznia 2018 22:18
Program ferii z GZSiSS
Od 29 stycznia do 9 lutego w województwie pomorskim dzieci i młodzie ...
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 20:49
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
Siesta Festival po raz kolejny zagości w Gdańsku. Wystąpią gwiazdy ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
niedziela, 18 marca 2018 14:46

altTak bardzo spodobało mi się powyższe określenie jednego z sopockich radnych (pisałem o nim w jednym z wcześniejszych felietonów), reprezentującego w swoich działaniach (przypomnę: „jako członek z ramienia wysunięty na czoło”) jedynie słuszną w kurorcie partię polityczną, że postanowiłem je… adaptować. Predyspozycje na zastępczego rodzica chyba posiadam wystarczające. Wychowałem trzech synów (co prawda w zgodnej wspólnocie małżeńskiej, ale jakiś tam swój wkład w to wychowanie jednak mam) i posiadam odpowiednie wykształcenie psychologiczno-pedagogiczne. Poza tym nie mogę przecież dopuścić, aby tak genialne sformułowanie pozostało sierotą i odeszło w zapomnienie. Pomyślałem, że muszę je ocalić dla potomności, aby dać wyraz wspaniałej idei, która przyświecała głównemu pomysłodawcy/językoznawcy tej wyjątkowo pięknej zbitki zwykłych, szarych słów. Bowiem dopiero w takim twórczym zestawie zakwitają one wszystkimi (tęczowymi?) barwami naszego trudnego przecież języka i swoją wieloznacznością. Zanim dokonam oficjalnego aktu adopcji, chciałbym jednak zadać kilka pytań. Bom przecież prosty humanista i niestety, nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedniej do dzisiejszych czasów słownikowej definicji tej nowatorskiej nazwy. Chociaż odnoszę niejasne wrażenie (ale na pewno się mylę, bo gdzieżby ktoś mógł szukać inspiracji w zamierzchłych czasach PRL-u, kiedy „słońce było bogiem”), że jest ono osadzone jednak swoimi korzeniami głęboko w „okresie słusznie minionym”.


Dawno, dawno temu wszystko było proste i jasne. Był klarowny, czysty podział na „my” i „oni” i dwie strony barykady. Ci, którzy próbowali siedzieć na niej okrakiem byli w równej mierze nielubiani przez obie strony. I wszyscy wiedzieli kto „warchoł”, a kto nie. Kto „element antysocjalistyczny”, a kto wprost przeciwnie. Kto przyjaciel, a kto wróg. Co prawda, często dopiero po latach okazuje się, że uważany za przyjaciela bywał wrogiem, albo odwrotnie. A dziś – kogo to nasze piękne sformułowanie tak naprawdę dotyczy? Kto uprawia tę słynną „aktywność medialną” na lokalnym podwórku? Prezydenci, radni, koalicja, opozycja, dziennikarze, publicyści, partyjni, bezpartyjni, ruchy miejskie, działacze, mieszkańcy?


Czy można zatem jeszcze drukować samodzielnie książki , gazety i inne wydawnictwa, czy też muszą one uzyskać jakiś oficjalne „imprimatur coniuncturalis”? Czy druk artykułu czy felietonu (w tym i tego tekstu, który właśnie Państwo czytacie) należy do takiej „koniunkturalnej aktywności medialnej” czy też jeszcze nie? Czy udział w audycji radiowej, przypadkowa wypowiedź telewizyjna czy prasowa jest już wystarczająco koniunkturalna czy też musi przejść polityczny proces akceptacji swojej koniunkturalności? I kto ostatecznie decyduje o przynależności do prestiżowego grona tych, którzy taką aktywność prowadzą?


Sopocki radny, którego nazwisko przemilczę, prowadzi wyjątkowo aktywną działalność medialną. Wydaje i czyta oświadczenia, zwołuje konferencje prasowe, wypowiada się w lokalnej gazetce i zabiera publicznie głos (w imieniu i na forum, w jedynie słusznej sprawie itd), żąda (jedynie właściwych rozwiązań), piętnuje (działania opozycji) i nakazuje („po linii” i oczywiście „w interesie”). Wszak to wyjątkowo bezinteresowny człowiek, nie zamieszany – Broń go, dobry Panie Boże – w żadną tam politykę. On 28 godzin na dobę myśli przecież wyłącznie o innych, całkowicie oddając się altruistycznym ideałom. I oczywiście lokalnym sprawom. „Koniunkturalną aktywnością” wykazują się za to wyłącznie wszyscy ci, którzy mają inne niż on zdanie. Ale to on ma przecież zawsze rację!

Wojciech Fułek


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież