Gdańska pikieta przeciwko faszyzmowi » „Nacjonalizm zabija”, „Stop rasizmowi” – z takimi hasłami pikietowali uczestnicy happeningu, który o... Ostrzał Muzeum II Wojny Światowej » Delegatura CBA w Gdańsku prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo dotyczące ... Pomorscy uczniowie dyskutowali o sztucznej inteligencji » Około 300 uczniów z Pomorza wzięło udział w I Pomorskiej Uczniowskiej Konferencji Naukowej "Sztuczna... Oświadczenie Wojewody Pomorskiego » Oświadczenie Wojewody Pomorskiego odnoszące się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim rezolucj... Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn...
Reklama

Ocena użytkowników: / 37
SłabyŚwietny 
czwartek, 15 września 2016 19:13

altZawsze miałem i mam duży dystans do spiskowych teorii dziejów i plotek, przypisujących lokalnym samorządowym włodarzom nie tylko złe intencje, ale i naganne działania. Wychodziłem bowiem z założenia, że mamy wyjątkową cechę narodową - narzekania na wszystko i wszystkich przy każdej możliwej okazji.  Ale ponieważ sopocka władza chwali się cały czas sama i to wyłącznie sukcesami (najczęściej zresztą za pieniądze mieszkańców), wydając kolejne biuletyny, informatory i katalogi oraz hojnie wspomagając uzależnioną i ubezwłasnowolnioną miejską prasę (próżno szukać w niej jakiejkolwiek krytycznej opinii czy komentarza) - tym razem moja wyliczanka będzie miała charakter wyłącznie negatywny, zaliczając się do znanej kategorii „co mnie gryzie”. Ale, skoro przypięto mi – jak usłyszałem - łatkę sopockiego „wichrzyciela” (skąd ja znam ten język?) i wroga publicznego nr 1, to muszę przecież na to jakoś zasłużyć.  

- Trudno mi pogodzić się z faktem, że moje ukochane miasto, skrojone „na ludzką skalę”, coraz bardziej zapełnia się monumentalnymi budynkami i kompleksami, które na pewno nie wpisują się w historyczny charakter kurortowej zabudowy Sopotu;

- Nie potrafię zrozumieć, dlaczego na zabudowę wyjątkowo ważnych miejsc nie organizuje się otwartych konkursów architektonicznych;

- Ubolewam, że sopocki Prezydent zupełnie nie widzi problemu, że za zasiadanie w Radzie Nadzorczej sportowego klubu, który miasto hojnie dofinansowuje, za niecałe 9 miesięcy tej „aktywności” otrzymał ponad 43.000 zł (!), czyli więcej niż zdecydowana większość sopockich nauczycieli za cały rok pracy;  

- Nie mogę zaakceptować niebezpiecznej tendencji rozwoju Sopotu jako „miasta imprezowego dla każdego i na każdą kieszeń”;

- Trudno mi też zaakceptować wielokrotnie okazywany brak szacunku Prezydenta wobec miejskiej opozycji oraz inaczej myślących, co udowadnia w swoich licznych wypowiedziach,  i komentarzach „ad personam” niemal na każdej sesji Rady Miasta;

- Choć doskonale rozumiem mechanizm tworzenia sieci miejskich zależności i zobowiązań, to uważam za zdecydowanie naganne, że miejscy radni (oczywiście zupełnym przypadkiem związani z ugrupowaniem Prezydenta) mogą czerpać  konkretne profity z miejskiego budżetu (czy to w postaci grantów, dofinansowania klubów sportowych, stowarzyszeń, inwestycji czy imprez;

- Za kuriozalne uważam, że Prezydent przyznaje Nagrodę Sportowca Roku sopockiemu radnemu (znów zupełnie przypadkowo z tego samego ugrupowania);

- Zastanawiam się jak Prezydent godzi swój oficjalny, górnolotny język urzędowy z tym nieoficjalnym, okraszonym licznymi wulgaryzmami, czego wielokrotnie bywałem świadkiem;

- Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego Prezydent oddał miejskie korty deweloperowi, który dopuścił się ich dewastacji na kwotę pół miliona zł i do dziś nie poniósł żadnych konsekwencji, spokojnie budując tuż obok kolejny apartamentowiec;

- Dziwi mnie, że Prezydent za własne zaniedbania wini podwładnych, szukając ewidentnych kozłów ofiarnych (vide historia zwolnienia Komendanta Straży Miejskiej, które sąd uznał za nieuzasadnione);

- I skoro o sądach mowa, martwi mnie, że większość dużych sopockich inwestycji znajdowała swój epilog w sądzie;

- A niepokoi fakt, że sopocki Prezydent  uznaje się za niewinnego w sytuacji, kiedy wyrok sądu I instancji uznał, że złamał on prawo, dopuszczając się poświadczenia nieprawdy w dokumentach urzędowych;


Wystarczy, żeby zasłużyć na miano głównego sopockiego wichrzyciela?

Wojciech Fułek


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam