Patron duchowy gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiści... » Gdańsk pożegnał w sobotę prezydenta śp. Pawła Adamowicza. Tego dnia od południa Główne Miasto zamien... Pożegnalna uroczysta sesja Rady Miasta w Dworze Artusa ponad podziałam... » Radni trzech dzisiejszych klubów w Radzie Miasta Gdańska oraz radni, którzy w niej zasiadali od 1990... Apel Straży Miejskiej w związku z uroczystościami pogrzebowymi prezyde... » W związku z uroczystościami pogrzebowymi Prezydenta Miasta Gdańska śp. Pawła Adamowicza, które odbęd... Program uroczystości pogrzebowych prezydenta Pawła Adamowicza » W sobotę o godz. 12.00 w bazylice Mariackiej odbędzie się msza pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicz... Wstrząs krwotoczny przyczyną zgonu prezydenta Adamowicza » Bezpośrednią przyczyną zgonu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza był wstrząs krwotoczny - wynika ze ... Aleksandra Dulkiewicz zostanie komisarzem miasta » Aleksandra Dulkiewicz, pierwsza zastępczyni prezydenta Pawła Adamowicza otrzymała od premiera Mateus... Gdańszczanie uczcili pamięć prezydenta Pawła Adamowicza » Tysiące gdańszczan pojawiło się na Długim Targu, aby wziąć udział w Wiecu Przeciwko Nienawiści i Prz... Paweł Adamowicz nie żyje » Paweł Adamowicz nie żyje. Prezydent Gdańska miał 54 lata. Został ugodzony przez bandytę nożem podcza... Solidarni z walczącym o życie Pawłem Adamowiczem » Ks. kanonik Ludwik Kowalski, proboszcz Bazyliki św. Brygidy w Gdańsku zachęca do przybycia do Bazyli... Prezydent Paweł Adamowicz zaatakowany ostrym narzędziem na finale WOŚP » Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany ostrym narzędziem podczas finału WOŚP w Gdańsku...
Reklama
Patron duchowy gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiścią
sobota, 19 stycznia 2019 21:32
Patron duchowy gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiścią
Gdańsk pożegnał w sobotę prezydenta śp. Pawła Adamowicza. Tego d ...
MH Automatyka rozgromiła Polonię Bytom przy pustych trybunach
piątek, 18 stycznia 2019 21:03
MH Automatyka rozgromiła Polonię Bytom przy pustych trybunach
W rozegranym w hali Olivia bez udziału publiczności i oprawy muzyczn ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Oliwa w malarstwie i grafikach z kolekcji Andrzeja Walasa
środa, 02 stycznia 2019 11:28
Oliwa w malarstwie i grafikach z kolekcji Andrzeja Walasa
Oliwski Ratusz Kultury przedstawi niebawem interesującą kolekcję ma ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
wtorek, 15 stycznia 2019 17:44
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
9 marca w Gdańsku Sali Koncertowej NOT, ul. Rajska 6, odbędzie się ...
Od przedszkola uczą w „Ósemce” sportowej rywalizacji
czwartek, 20 grudnia 2018 21:07
Od przedszkola uczą w „Ósemce” sportowej rywalizacji
W nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej MOSiR w Rumi 14 grudnia br. n ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Oblicza sportu: Stawiam na Jurka

Ocena użytkowników: / 9
SłabyŚwietny 
piątek, 07 grudnia 2018 12:37

altJesień 1948. Siedemdziesiąt lat właśnie mija. Tamte dni, tamta radocha, tamte szaleństwa. Jesteśmy oto wśród najlepszych! Lechia w ekstraklasie. Pierwszy piłkarski awans Gdańska, Trójmiasta, regionu. Potem wiele huśtawek, wiele radości, dziesiątki chwil smutnych. Oblicza sportu...


Siedemdziesiąt lat, w tym – właśnie zaliczany – 27. sezon w ekstraklasie. Niestety, wpisanych w te lata sukcesów, co kot napłakał. Raz podium! Trzecia lokata Lechii w sezonie 1956; rok wcześniej przegrany finał PP. I to wszystko! Więc i dziś takie emocje. Nadzieje i... marzenia. Spoglądamy w tabelę i... trzymamy kciuki.


Siedem dekad. Setki piłkarzy, wielu, wielu trenerów. I dziś o nich tu będzie. Ludzie z ławki, jak się mówiło, jak się też i mówi. Wielu już ich tu było. Od tych lat 40. czy 50. do dziś. Piotr Stokowiec – to dziś właśnie – i wielu z lat minionych. Czesław Bartolik, Tadeusz Foryś (to jego to jedyne podium), Leszek Goździk, Romek Rogocz, Rysio Kulesza, Janusz Pekowski, Wojtek Przybylski, Grzesio Polakow, Wojtek Łazarek, Staszek Stachura, Bobo Kaczmarek, kilkakrotnie Jurek Jastrzębowski. I tu stop! Wszak wszystkich wymienić trudno. Przepraszam i pozdrawiam.


Poza tym szczególne to nazwisko. Jastrzębowski. Gdańszczanin, wychowanek i piłkarz Lechii, potem i trenerska kariera tu zaczęta. I to jak! Rok 1983, Jurek ma 32 lata. Lechia sięga po Puchar Polski, wygrywa Superpuchar (1:0 z Lechem) i w europejskim PZP trafia na... Juventus. Co potem opisywano tysiące razy. Była wysoka przegrana w Turynie – byłem, komentowałem – ale potem był i Gdańsk. Szaleństwo XX wieku! Trzecioligowiec wtedy kontra, prawie w komplecie, mistrzowie świata sprzed roku. Szaleństwo? Coś więcej. Dziś jeszcze to w uszach słyszę.


Jurek! Jurek! Jurek! Toteż grzmiało. Trener-idol. Człowiek z ławki, piłkarz i szkoleniowiec. Lechista z urodzenia! Nazwisk bez liku, jako się rzekło. Wielkie i jeszcze większe. Ale gdy historię piłkarskiej Lechii przywołujemy, kiedy hity szczęścia i radości fanów powracają, kiedy też ten stadion przy Traugutta jako tło się pojawia, wtedy i... Tak, tak! Wtedy to nazwisko. Stawiam na Jurka!

Albert Gochniewski


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież