Gdańska pikieta przeciwko faszyzmowi » „Nacjonalizm zabija”, „Stop rasizmowi” – z takimi hasłami pikietowali uczestnicy happeningu, który o... Ostrzał Muzeum II Wojny Światowej » Delegatura CBA w Gdańsku prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo dotyczące ... Pomorscy uczniowie dyskutowali o sztucznej inteligencji » Około 300 uczniów z Pomorza wzięło udział w I Pomorskiej Uczniowskiej Konferencji Naukowej "Sztuczna... Oświadczenie Wojewody Pomorskiego » Oświadczenie Wojewody Pomorskiego odnoszące się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim rezolucj... Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn...
Reklama

Ocena użytkowników: / 14
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 19 września 2016 08:04

altZdziwienie budzi... zdziwienie właścicieli Legii. Warto je dziś dostrzec, żeby nie poraniło publiczności gdańskiej. Opisana przez Pikettiego  w "Kapitalizmie XXI wieku" walka o podział bogactw toczy się też na piłkarskich boiskach. Polskie, przywołując Immanulea Wallersteina, to półperyferia dostarczające taniego personelu najlepszym. Kapitalistyczne centrum to Niemcy, Anglia, Włochy, Francja, Hiszpania.


Przypomnijmy: jesień 1996, Widzew kończy remisem 2:2 udział w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund. Grają: Szczęsny, Bogusz, Łapiński, Michalczuk, Wojtala, Citko, Czerwiec, Michalski, Szymkowiak, Dembiński, Majak i Wyciszkieiwcz. Sami Polacy i jeden spolonizowany Ukrainiec.


Wiosna 1996, Legia wychodzi z grupy, gra rewanż z Panathinaikosem. Piłkę kopią: Szczęsny, Zieliński, Mandziejewicz, Michalski, Jałocha, Lewandowski, Pisz, Sokołowski, Wieszczycki, Staniek, Podbrożny, Kacprzak, Kucharski.


Rok 2016: w składzie Legii wybiegają Guillehrme, Moulin, Odjidje-Ofoe, Kazaiszwilii, Prijovic, Langil, a na ławce jeszcze 4 obcokrajowców. Rok 2016 w składzie Lechii na mecz z Cracovia wychodzą: Milinkovic-Savic, Nunes, Maloca, Sławczew, Krasic, M. Paixao, F. Paixao, Haraslin.


W zglobalizowanej gospodarce zglobalizowano futbol. Bardzo wielu pracuje, nieliczni zarabiają. Jak w teorii Wallersteina, świat, w tym świat futbolu, jest zorganizowany wokół kapitalistycznego centrum, półperyferii i peryferii. Pięć największych lig/koncernów jest coraz bogatszych, sprzedaje coraz drożej prawa telewizyjne, ma coraz droższe reklamy i bilety na produkowane widowiska, wykupuje konkurentów, przyciąga nowych inwestorów i... kartelizuje futbol. Kraje półperyferii w najlepszym razie dostają okruchy, głównie zaś sprzedają tanią siłę roboczą, juniorów, młodzieżowców, peryferyjnych pracowników boiskowych. To tania inwestycja, umożliwia też kontrole rynku, wyklucza rozwój konkurencji przez wykup zwany transferem.


Dwadzieścia lat temu w dwóch polskich drużynach, które grały w Lidze Mistrzów był jeden Ukrainiec, który osiadł w Polsce. Reszta to byli najlepsi polscy piłkarze, jakich przygotowano na rodzimym podwórku. Patrząc z perspektywy dwóch dekad, wyniki tych drużyn i teraz są bardzo przyzwoite.
Dobre polskie kluby dziś skupują lub wynajmują jakiś futbolowych tułaczy, zużytych najemników, którym wszystko jedno. Polityka taka została podsumowana w Warszawie, ale czy polityka w Gdańsku jakoś się różni? W składzie z Cracovią było 8 obcokrajowców, większość niewarta emocji kibiców. To nie jest przypadek. Firma pana Wernze świetnie odnajduje się w gąszczu europejskiego biznesu, który w Gdańsku zasilany jest z publicznych pieniędzy, przez to szczególnie wygodny.


Eksploatacja półperyferiów i peryferiów wzmacnia centrum piłkarskiego biznesu, które szuka sposobów by instytucjonalnie odgrodzić się od biedaków, tworzyć własne ligi czyli przedsiębiorstwa i zarabiać jeszcze więcej. Koszty przygotowania takiego biznesu pozostają publiczne, czy to na poziomie szkolnym, czy jak w Gdańsku - gminy budującej i utrzymującej  stadion służący prywatyzacji dochodów.


Na boiskach toczy się współczesna walka klas. Bardzo trudna nawet dla zamożnych biedaków. Upokorzenie Legii jest jej częścią.

Marek Formela

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam