Nagroda malarska im. K. Ostrowskiego dla Janusza Lewandowskiego » Kapituła Nagrody powoływana przez Zarząd Gdańskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków, pod ... Nagroda im. Kazimierza Ostrowskiego » Jak co roku  w maju Związek Polskich Artystów Plastyków w Gdańsku spotyka się na posiedzeniu kapituł... Brzeziński - wspomnienie gdańskie i... rysunki » W wieku 89 lat w Virginii, zmarł Zbigniew Brzeziński, były szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego (1977... III Trójmiejski Marsz Równości » W sobotnie popołudnie ostatniego majowego weekendu po raz trzeci w Gdańsku odbył się Trójmiejski Mar... Ćwierćwiecze Spółdzielni Mieszkaniowej „Południe” » Ostatnia sobota maja stała się okazją do uczczenia 25. rocznicy powołania do życia Spółdzielni Miesz... Święto Miasta w kulminacyjnej fazie » Na ostatni weekend maja zaplanowano w tym roku 13. już edycję Święta Miasta. Obchody rozpoczęły się ... SM Południe świętuje 25-lecie » W sobotę, 27 maja, Spółdzielnia Mieszkaniowa "Południe" zaprasza na festyn rodzinny z okazji 25-leci... Mnóstwo atrakcji z okazji Dnia Dziecka w gdańskiej IKEA » Podłoga interaktywna Magiczny Dywan, zabawy z animatorami i gra terenowa – to rozrywki przygotowane ... Po naszych publikacjach: wyjaśnienia dyrektor Biura Rozwoju Gdańska » W nawiązaniu do materiału „Gedania – świetny biznes czy świętokradztwo?” opublikowanym na portalu wy... Koralewski: Dalekowzroczność prezydenta czyli biznes ponad wszystko » Z Kazimierzem Koralewskim, szefem Klubu radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska rozmawia Artur S. Górski...
Reklama

Ocena użytkowników: / 14
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 19 września 2016 08:04

altZdziwienie budzi... zdziwienie właścicieli Legii. Warto je dziś dostrzec, żeby nie poraniło publiczności gdańskiej. Opisana przez Pikettiego  w "Kapitalizmie XXI wieku" walka o podział bogactw toczy się też na piłkarskich boiskach. Polskie, przywołując Immanulea Wallersteina, to półperyferia dostarczające taniego personelu najlepszym. Kapitalistyczne centrum to Niemcy, Anglia, Włochy, Francja, Hiszpania.


Przypomnijmy: jesień 1996, Widzew kończy remisem 2:2 udział w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund. Grają: Szczęsny, Bogusz, Łapiński, Michalczuk, Wojtala, Citko, Czerwiec, Michalski, Szymkowiak, Dembiński, Majak i Wyciszkieiwcz. Sami Polacy i jeden spolonizowany Ukrainiec.


Wiosna 1996, Legia wychodzi z grupy, gra rewanż z Panathinaikosem. Piłkę kopią: Szczęsny, Zieliński, Mandziejewicz, Michalski, Jałocha, Lewandowski, Pisz, Sokołowski, Wieszczycki, Staniek, Podbrożny, Kacprzak, Kucharski.


Rok 2016: w składzie Legii wybiegają Guillehrme, Moulin, Odjidje-Ofoe, Kazaiszwilii, Prijovic, Langil, a na ławce jeszcze 4 obcokrajowców. Rok 2016 w składzie Lechii na mecz z Cracovia wychodzą: Milinkovic-Savic, Nunes, Maloca, Sławczew, Krasic, M. Paixao, F. Paixao, Haraslin.


W zglobalizowanej gospodarce zglobalizowano futbol. Bardzo wielu pracuje, nieliczni zarabiają. Jak w teorii Wallersteina, świat, w tym świat futbolu, jest zorganizowany wokół kapitalistycznego centrum, półperyferii i peryferii. Pięć największych lig/koncernów jest coraz bogatszych, sprzedaje coraz drożej prawa telewizyjne, ma coraz droższe reklamy i bilety na produkowane widowiska, wykupuje konkurentów, przyciąga nowych inwestorów i... kartelizuje futbol. Kraje półperyferii w najlepszym razie dostają okruchy, głównie zaś sprzedają tanią siłę roboczą, juniorów, młodzieżowców, peryferyjnych pracowników boiskowych. To tania inwestycja, umożliwia też kontrole rynku, wyklucza rozwój konkurencji przez wykup zwany transferem.


Dwadzieścia lat temu w dwóch polskich drużynach, które grały w Lidze Mistrzów był jeden Ukrainiec, który osiadł w Polsce. Reszta to byli najlepsi polscy piłkarze, jakich przygotowano na rodzimym podwórku. Patrząc z perspektywy dwóch dekad, wyniki tych drużyn i teraz są bardzo przyzwoite.
Dobre polskie kluby dziś skupują lub wynajmują jakiś futbolowych tułaczy, zużytych najemników, którym wszystko jedno. Polityka taka została podsumowana w Warszawie, ale czy polityka w Gdańsku jakoś się różni? W składzie z Cracovią było 8 obcokrajowców, większość niewarta emocji kibiców. To nie jest przypadek. Firma pana Wernze świetnie odnajduje się w gąszczu europejskiego biznesu, który w Gdańsku zasilany jest z publicznych pieniędzy, przez to szczególnie wygodny.


Eksploatacja półperyferiów i peryferiów wzmacnia centrum piłkarskiego biznesu, które szuka sposobów by instytucjonalnie odgrodzić się od biedaków, tworzyć własne ligi czyli przedsiębiorstwa i zarabiać jeszcze więcej. Koszty przygotowania takiego biznesu pozostają publiczne, czy to na poziomie szkolnym, czy jak w Gdańsku - gminy budującej i utrzymującej  stadion służący prywatyzacji dochodów.


Na boiskach toczy się współczesna walka klas. Bardzo trudna nawet dla zamożnych biedaków. Upokorzenie Legii jest jej częścią.

Marek Formela

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1260991.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170320_09_50_25_pro.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam