Koralewski: Prezydent Adamowicz bardziej dba o własny interes, niż int... » Z Kazimierzem Koralewskim, przewodniczącym Klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdańska, pr... Owczarczak a nie Piotrusiewicz za Zych-Cisoń » Nerwowo w pomorskiej PO. Niemal do zera zmalały szanse Bartosza Piotrusiewcza na zastąpienie Hanny Z... 756 Jarmark Św. Dominika tuż-tuż… » W sobotę 30 lipca rozpoczyna się 756 Jarmark Św. Dominika w Gdańsku. Do stolicy Pomorza po raz kolej... Światowe Dni Młodzieży: pielgrzymi wyjechali z Gdyni do Krakowa » 25 lipca około 21:50 z peronu nr 3 ze stacji Gdynia Główna wyjechał specjalny pociąg „Pielgrzym”, kt... H. Zych-Cisoń odwołana - a Polanki na rynek? » Hanna Zych-Cisoń nie jest już członkiem zarządu woj. pomorskiego odpowiedzialnym za komercjalizację ... Szpital na Polankach - komu marszałek da zarobić miliardy? » Czy marszałek Struk lżąc publicznie i bezzasadnie prezesa szpitala na Polankach ukrywa prawdziwe mot... List otwarty mieszkańców Strzyży do prezydenta Adamowicza » Do redakcji "Gazety Gdańskiej" i portalu wybrzeze24.pl przyszedł list otwarty który mieszkańców Strz... Litania Narodów i Marsz Młodych – Światowe Dni Młodzieży w Gdańsku » 23 lipca na Placu Solidarności odbyło się spotkanie pielgrzymów z różnych zakątków świata, którzy od... Nadzwyczajna sesja Rady Miasta Gdańska: radni PiS - "Na polu samorządo... » Odrzucenie apelu RMG z 4 maja dotyczącego 225 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja i kryzysu konst... Światowe Dni Młodzieży w Gdańsku rozpoczęte! » 20 lipca rozpoczęły się obchody Światowych Dni Młodzieży w Archidiecezji Gdańskiej. Do Gdańska przyb...
Reklama

Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
czwartek, 16 stycznia 2014 18:24

Zakaz awansów, podwyżek przez trzy lata, zasiadania w kolegium sądu i zakaz bycia prezesem sądu – to kary jakie wymierzył Sąd dyscyplinarny Ryszardowi Milewskiemu, byłemu prezesowi Sądu Okręgowego w Gdańsku, obwinionemu o uchybienie godności sędziego w związku ze sprawą Amber Gold. To kara za zbytnią spolegliwość i próbę wpływania na bieg sprawy.


- Wina obwinionego nie budzi wątpliwości. Wobec prezesa sądu trzeba stosować podwyższone standardy oceny zachowań. Na takim stanowisku trzeba czuć się i trzeba być niezawisłym i niezależnym od jakiejkolwiek władzy - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku przewodniczący trzyosobowemu składowi sędziowskiemu sędzia Krzysztof Karpiński.


Według rzecznika dyscyplinarnego sędzia Milewski naruszył zasadę niezależności sądów oraz uchybił godności sędziego podczas rozmowy telefonicznej, jaką 6 września 2012 r. prowadził z osobą podającą się za asystenta szefa Kancelarii premiera. W rzeczywistości jego rozmówcą był dziennikarz,   który dokonał "prowokacji dziennikarskiej". 


Milewski, wówczas prezes sądu, miał wyrazić gotowość ustalenia terminu posiedzenia „dogodnego dla premiera i szefa KPRM” oraz gotowość wydelegowania sędziów na spotkanie z premierem, by zapoznać go ze sprawami dotyczącymi prezesa Amber Gold.


Obrona Milewskiego kwestionowała autentyczność ujawnionego w mediach nagrania rozmowy i wskazywała, że termin posiedzenia był wyznaczony kilka dni przed rozmową prezesa z osobą podającą się za urzędnika KPRM.


W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie, który był Sądem dyscyplinarnym, uznał, że Milewski jest winny uchybienia godności urzędu, co wywołuje wątpliwość co do bezstronnego wykonywania obowiązków" przez prezesa i sędziów gdańskiego sądu oraz osłabia zaufanie do niezawisłości sędziowskiej. Sąd uznał też za niewłaściwe, że Milewski z pominięciem drogi służbowej chciał wydelegować gdańskich sędziów na spotkanie informacyjne w Kancelarii premiera.


Oprócz zakazu sprawowania funkcji prezesa sądu, którą Milewski stracił jeszcze w 2012 r., gdy ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin wniósł o usunięcie Milewskiego z funkcji, co zaakceptowała Krajowa Rada Sądownictwa, były prezes przez 3 lata nie dostanie podwyżki oraz ma 5-letni zakaz ubiegania się o awans do sądu wyższej instancji i zasiadania w kolegium Sądu Okręgowego w Gdańsku.


- Wprawdzie obwiniony Milewski nie wpływał w żaden sposób na termin wyznaczenia posiedzenia aresztowanego, wyznaczenia sędziego ani rozstrzygnięcia sprawy, bo stało się to poza nim niemniej w czasie rozmowy starał się wywrzeć wrażenie, jakby to on miał na to wpływ - mówił sędzia Karpiński. 
- Nagranie rozmowy jest wiarygodne i nie zostało zmanipulowane - uznał sąd podkreślając, że sam Milewski nie kwestionował, iż rozmawiał z osobą podającą się za asystenta szefa Kancelarii premiera.


Szkodliwość czynu Milewskiego sąd uznał za "znaczną", a jako okoliczność łagodzącą przyjął dotychczasową dobrą służbę sędziowską Milewskiego, który może jeszcze odwołać do Sądu Najwyższego. 
 ASG


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam