Przed XXIV sesją Rady Miasta Gdańska » 31 maja o 9:00 w Nowym Ratuszu odbędzie się XXIV sesja Rady Miasta Gdańska. Wyjątkowo sesję zaplanow... Debata o stanie opieki zdrowotnej w erze komercjalizacji » Zapraszamy do śledzenia „Debaty na Trzy Głosy”, którą realizuje TVP3 Gdańsk wraz z Radiem Gdańsk. Em... Festyn Rodzinny „Gdańsk Dzieciom” na Stadionie Energa Gdańsk » 29 maja w godzinach 11:00-18:00 na terenie obok Stadionu Energa Gdańsk odbył się festyn rodzinny „Gd... Kazimierz Jagiellończyk powrócił do Gdańska – Wielka Historyczna Parad... » W sobotę o 12:00 spod Złotej Bramy ruszyła Wielka Historyczna Parada „Wiwat Gdańsk. Wiwat Rzeczpospo... Weterynaria: dziwna sprawa » Dziwna sprawa. Sprawa Magdaleny Baranowskiej. Gdyby nie jej determinacja i poczucie krzywdy sprawy w... Radni miejscy o strefie płatnego parkowania w Oliwie » „Gazeta Gdańska” zwróciła się do radnych Rady Miasta Gdańska z okręgu wyborczego numer 6, który obej... Wręczenie nagród Festiwalu „Dwa Teatry – Sopot 2016” » 25 maja w hotelu Sheraton w Sopocie odbyło się uroczysta gala zamknięcia i wręczenia nagród XVI edyc... Marchlewicz: Skończymy z podatkiem korupcyjnym » Z Przemysławem Marchlewiczem, wiceprezesem Grupy Lotos rozmawiał Artur S. Górski- Minister skarbu pa... Maibock - Majowy zawrót głowy » Specjalnie z okazji XV Zlotu Zabytkowych Mercedesów w Gdańsku piwowarzy Brovarni Hotelu Gdańsk Super... Prokuratura wznawia postępowanie wobec Pawła Adamowicza » Prokuratura Regionalna w Poznaniu, na polecenie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Z...
Reklama

Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
czwartek, 16 stycznia 2014 18:24

Zakaz awansów, podwyżek przez trzy lata, zasiadania w kolegium sądu i zakaz bycia prezesem sądu – to kary jakie wymierzył Sąd dyscyplinarny Ryszardowi Milewskiemu, byłemu prezesowi Sądu Okręgowego w Gdańsku, obwinionemu o uchybienie godności sędziego w związku ze sprawą Amber Gold. To kara za zbytnią spolegliwość i próbę wpływania na bieg sprawy.


- Wina obwinionego nie budzi wątpliwości. Wobec prezesa sądu trzeba stosować podwyższone standardy oceny zachowań. Na takim stanowisku trzeba czuć się i trzeba być niezawisłym i niezależnym od jakiejkolwiek władzy - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku przewodniczący trzyosobowemu składowi sędziowskiemu sędzia Krzysztof Karpiński.


Według rzecznika dyscyplinarnego sędzia Milewski naruszył zasadę niezależności sądów oraz uchybił godności sędziego podczas rozmowy telefonicznej, jaką 6 września 2012 r. prowadził z osobą podającą się za asystenta szefa Kancelarii premiera. W rzeczywistości jego rozmówcą był dziennikarz,   który dokonał "prowokacji dziennikarskiej". 


Milewski, wówczas prezes sądu, miał wyrazić gotowość ustalenia terminu posiedzenia „dogodnego dla premiera i szefa KPRM” oraz gotowość wydelegowania sędziów na spotkanie z premierem, by zapoznać go ze sprawami dotyczącymi prezesa Amber Gold.


Obrona Milewskiego kwestionowała autentyczność ujawnionego w mediach nagrania rozmowy i wskazywała, że termin posiedzenia był wyznaczony kilka dni przed rozmową prezesa z osobą podającą się za urzędnika KPRM.


W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie, który był Sądem dyscyplinarnym, uznał, że Milewski jest winny uchybienia godności urzędu, co wywołuje wątpliwość co do bezstronnego wykonywania obowiązków" przez prezesa i sędziów gdańskiego sądu oraz osłabia zaufanie do niezawisłości sędziowskiej. Sąd uznał też za niewłaściwe, że Milewski z pominięciem drogi służbowej chciał wydelegować gdańskich sędziów na spotkanie informacyjne w Kancelarii premiera.


Oprócz zakazu sprawowania funkcji prezesa sądu, którą Milewski stracił jeszcze w 2012 r., gdy ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin wniósł o usunięcie Milewskiego z funkcji, co zaakceptowała Krajowa Rada Sądownictwa, były prezes przez 3 lata nie dostanie podwyżki oraz ma 5-letni zakaz ubiegania się o awans do sądu wyższej instancji i zasiadania w kolegium Sądu Okręgowego w Gdańsku.


- Wprawdzie obwiniony Milewski nie wpływał w żaden sposób na termin wyznaczenia posiedzenia aresztowanego, wyznaczenia sędziego ani rozstrzygnięcia sprawy, bo stało się to poza nim niemniej w czasie rozmowy starał się wywrzeć wrażenie, jakby to on miał na to wpływ - mówił sędzia Karpiński. 
- Nagranie rozmowy jest wiarygodne i nie zostało zmanipulowane - uznał sąd podkreślając, że sam Milewski nie kwestionował, iż rozmawiał z osobą podającą się za asystenta szefa Kancelarii premiera.


Szkodliwość czynu Milewskiego sąd uznał za "znaczną", a jako okoliczność łagodzącą przyjął dotychczasową dobrą służbę sędziowską Milewskiego, który może jeszcze odwołać do Sądu Najwyższego. 
 ASG


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1220929.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam