Lotos nagrodził pracownice stacji paliw, które uratowały niemowlę » Pracownice stacji paliw Lotos, które uratowały niemowlę, zostały nagrodzone przez władze spółki. Pan... Święto Uniwersytetu Gdańskiego – otwarcie roku jubileuszowego 50-lecia... » 20 marca 2020 roku minie 50 lat od powstania Uniwersytetu Gdańskiego. Dziś to największa uczelnia w ... Teresa Wulnikowska: Przymorze wzdłuż Kołobrzeskiej » Rozmowa z Teresą Wulnikowską, jedyną kandydatką SLD do rad dzielnic w Gdańsku.- Czy mieszkańcy ul.Ko... Pomnik rotmistrza Pileckiego w Gdańsku jeszcze nie stanął, a już jest ... » 15 marca br. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku otrzymało wydaną w imieniu prezydent Miasta Gdańska... Zahistoriowani » Grupą uczniów II Liceum Ogólnokształcących uwielbiających historię licealistów pragnie przez projekt... Czy koalicja roztopi lewicę? » Z prof. Longinem Pastusiakiem, liderem pomorskich list SLD-UP do Europarlamentu w 2009 i 2014 roku, ... Rajmund Rybiński: Gospodarka III RP czyli restauracja kapitalizmu na m... » W niniejszym wykładzie chciałbym pokazać choćby cząstkę tego, co prawicowa polityka historyczna wypa... Red. Żebrowski rzecznikiem prezydent? » Według nieoficjalnych informacji "GG", głównym kandydatem do objęcia funkcji spikera prezydent Gdańs... Ostatnie pożegnanie Floriana Staniewskiego » W środę na cmentarzu łostowickim pożegnano Floriana Staniewskiego (73. l), zmarłego kilka dni temu p... Bistro Gdańsk » Ponad 900 tys. złotych przeznaczył w ciągu ostatnich trzech miesięcy gdański urząd miasta na "zakup ...
Reklama
Teresa Wulnikowska: Przymorze wzdłuż Kołobrzeskiej
wtorek, 19 marca 2019 13:46
Teresa Wulnikowska: Przymorze wzdłuż Kołobrzeskiej
Rozmowa z Teresą Wulnikowską, jedyną kandydatką SLD do rad dzielni ...
Trefl pokazał lwie serce, ale w Final Four zagra Zenit
wtorek, 19 marca 2019 19:42
Trefl pokazał lwie serce, ale w Final Four zagra Zenit
Siatkarze Trefl mieli cztery meczbole i piłkę w górze aby wygrać w ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Ewy Bogucka Pudlis w malborskim „Szpitalu Jerozolimskim”
wtorek, 05 marca 2019 14:11
Ewy Bogucka Pudlis w malborskim „Szpitalu Jerozolimskim”
Nie często wybieram się na wystawy malarstwa poza granice trójmiejs ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
wtorek, 15 stycznia 2019 17:44
Gala Wiedeńska w Sali Koncertowej NOT
9 marca w Gdańsku Sali Koncertowej NOT, ul. Rajska 6, odbędzie się ...
Rumia miastem sportu. Plebiscyt na sportowców, trenerów i działaczy 25-lecia
niedziela, 24 lutego 2019 16:54
Rumia miastem sportu. Plebiscyt na sportowców, trenerów i działaczy 25-lecia
Gala Sportu w Hali widowiskowo-sportowej MOSiR Rumia 22 lutego br., po ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Pewnego razu w Gdańsku - „zabawna” podróż w czasie

Ocena użytkowników: / 23
SłabyŚwietny 
sobota, 22 grudnia 2018 11:59

„To prawdziwa podróż w czasie i moment refleksji jak wiele „zabawek” nas łączy... westchnienia „miałem to” i „zobacz tutaj” wyrywają się z ust i wspomnienia pchają się do świadomości. To taka mała przygoda - naprawdę warto :D”


Galeria Starych Zabawek
Założyli ją i prowadzą przy ul Piwnej Bernadeta i Wojciech Szymańscy. Od początku, czyli od 2011 roku, nieustanie rozwijają, pielęgnują, dbają, cieszą każdym nowym eksponatem i kolejnym zwiedzającym.

alt


Galeria powstała z pasji, z zamiłowania Wojciecha Szymańskiego do poszukiwania i gromadzenia starych zabawek o ciekawej historii i pochodzeniu, a pasję tę podziela jego żona Bernadeta.


Zaczęło się od blaszanego motocyklisty, którego wypatrzył Wojciech gdzieś na targu staroci, tak go zafascynował, że postanowił znaleźć mu odpowiednie towarzystwo. Przez 10 lat uzbierało się tego tak dużo, że koniecznie trzeba było coś z tym zrobić, pokazać innym te lalki, misie, samochodziki, wyjść z tym na zewnątrz.

alt


Miejsce świetne, mnóstwo zabawek z lat 70 i 80. ale również innych. Warto wejść i powspominać dawne czasy ;) Nawet dzieciaki z lat 2000 + były zaciekawione zabawkami. Każdy znajdzie coś dla siebie! No i można pooglądać sobie Bolka i Lolka na tv w muzeum.


Kiedy zapadła decyzja wszystko postawili na jedna kartę: Wojciech zakończył pracę jako sprzedawca, a Bernadeta w firmie ubezpieczeniowej.
Bernadeta i Wojciech wspominają jak z entuzjazmem, ale pełni obaw przygotowywali galerię do użytku. Jak dziś przyznają posiadali skromny budżet i nie mieli pojęcia i żadnego doświadczenia jak prowadzić własny biznes. Wszystkiego musieli się nauczyć. W większości sami remontowali lokal. Środki z dotacji z urzędu szybko wydali na niezbędne sprzęty, które są dla zwiedzających atrakcją i służą im do dziś, np. ramki cyfrowe pokazujące materiały w formie wizualnej.

alt


A teraz na ulicy Piwnej…
W gablotach można zobaczyć ponad 4000 tys. eksponatów z lat 1920-1989. Lalki, tekstylne zwierzęta, zabawki drewniane, blaszane i z tworzyw sztucznych, pojazdy, wyposażenie domków dla lalek, skarbonki, zabawki drewniane klocki, gry planszowe oraz rzutniki i projektory wraz z bajkami.
Najstarszą zabawka jest skarbonka z napisem "Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą". Pochodzi z lat 20. ubiegłego wieku.
Przechadzając się po muzeum Wojciech Szymański entuzjastycznie opowiada niezwykłe historie.


- To zabawki z okresu międzywojennego - wskazuje. - Jest tu samochodzik z 1934 roku, z oryginalną baterią. Jest lala wyprodukowana przed wojną w Fabryce Lalek Adama Szrajera w Kaliszu. Jest pudełko z napisem "Młody Edison", z 1938 roku, w środku puste. Ale z danymi właściciela, zatartą nazwą miejscowości i napisem zrobionym kopiowym ołówkiem: Oddać po wojnie.


Jest tam pajac grający na skrzypcach, z napisem "Made in Poland" na nodze. Samolot z przemyskiej fabryki Minerwa, z 1942 roku, w którym obraca się śmigło, a z karabinu sypią się iskry.

alt


Niektóre z eksponatów np. ze szkła można obecnie kupić w wersji chińskiej za niewielką kwotę, ale w muzeum znajdują się te prawdziwe z napisem: Zastrzeżono, patent w urzędzie PRL.


Każda zabawka zdaniem Wojciecha Szymańskiego to ocalone życie - kotek Filutek na kluczyk, misie, którym latają oczka, czy nakręcana żaba znana z filmu „Czterej pancerni i pies”.


Ciekawostką jest też telewizor Szmaragd, z 1962 roku. Dziś służy jako komputer z ekranem dotykowym. Można na nim poczytać różne ciekawostki dotyczące zabawek. No i kino - z oryginalnym szyldem "Zawisza", z kina, które kiedyś było we Wrzeszczu. Szyld wyjęty z wózka, który wiózł go na złomowisko.


Poruszające jest to, że każdy eksponat ma swoją niezwykła historię. Piękną opowieścią była przyjaźń Wojciecha z nieżyjącym już Tadeuszem Florjańskim, który podarował muzeum swoją wspaniałą kolekcję pochodzącą z lwowskiej Kliniki Lalek przy ul Halickiej (Tadeusza Gayczaka). Pan Tadeusz bawił się nią jako mały chłopiec, a dziś… zgodnie z jego wolą te wszystkie skarby, unikalne kolejki, zwrotnice, formy, modele mają swoje godne miejsce, radują i wzbogacają kolejne pokolenie.

alt


Polecam dużym i małym, młodym i starym. Kolekcja około 4000 sztuk zabawek. Miło wrócić do lat minionych i chwil które sprawiały najlepsze, najmilsze uczucia. Polecam dla rodzin z dziećmi.


Bernadeta i Wojciech nie spoczywają w poszukiwaniu nowych eksponatów, ale wiele z pamiątek trafia do nich po prostu. Nie tak dawno galerię odwiedziła starsza pani, która ofiarowała bardzo wzruszającą pamiątkę - prezent od jej ojca - mebelki dla lalek wykonane z finezją, ręcznie przez niego w niewoli - na Święta Bożego Narodzenia w 1942 roku.

alt


Od otwarcia we wrześniu 2011 roku Galerii Starych Zabawek minęło 7 lat i wiele się w tym okresie wydarzyło. Prywatnie - w rodzince pojawiły się wspaniałe kochane dzieci, a galeria stała się lubianą atrakcją Gdańska.


Poznało i odwiedziło ją bardzo wielu mieszkańców i turystów, przewinęło się masę wycieczek zarówno polskich jak i zagranicznych. Ich muzeum stało się rozpoznawalne.


To jedyne muzeum, w którym są zabawki wyłącznie polskiej produkcji - tym się właśnie różni się od podobnych placówek w Karpaczu, Kielcach czy Kudowie, do których trafiają zabawki z całego świata. Te zagraniczne, owszem, podobają się, ale nie przywołują tak ciepłych wspomnień - podkreśla Wojtek Szymański.


Galeria się pięknie rozwija, choć pierwszy dość spontaniczny pomysł, który się pojawił był nieco inny, gdyż z początku zamierzali przygotować wystawę wyjazdową, aby w ten sposób prezentować swoje zbiory. Udało się jednak znaleźć niewielki lokal do wynajęcia od miasta, na preferencyjnych warunkach na ulicy Ogarnej skąd rozpoczęła się ich historia.

alt


Każdy drobny sukces cieszy Bernadetę i Wojtka, np. to, że blaszana małpka z lat 30 - wystąpiła w filmie „Papusza” (reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze), czy udział w filmie dokumentalnym na temat „Gwiezdnych Wojen”.


Zbiory Wojciecha i Bernadety Szymańskich są wypożyczane do innych muzeów na wystawy czasowe. Z dumą podkreślają, że Galeria Starych Zabawek jest dopisana do wielu przewodników w Polsce i za granicą, a w Nocy Muzeów „pęka w szwach” od zwiedzających.


Jedno z najciekawszych muzeów w jakich byłam! Tysiące zabawek, które pozwalają wrócić do czasów dzieciństwa. Atrakcja zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Polecam gorąco!!! ;)

Joanna Janicka

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież