Fotograficzna pasja Marii Kamenskiej » W piątek 12 października w Stacji Orunia GAK odbył się wernisaż wystawy fotografii Marii Kamenskiej.... W kadrach Adamowicza - "Zasłużony działacz ORMO" » Andrzej Schulz, członek ORMO od 1 maja 1974 do 1989 roku, od lipca 1983 dyrektor gabinetu wojewody g... Gdańska woda napędza młyny w Île-de-France » Kolejny rok przyniósł wysoki zysk 13,5 mln zł dla Saur Neptun Gdańsk, przedsiębiorstwa zajmującego s... Kacper Płażyński przedstawił swoje propozycje dla Przeróbki, Stogów, K... » W ramach cyklu spotkań "Lepiej w dzielnicy" we wtorek, 9 października, Kacper Płażyński, kandydat Zj... K. Płażyński i prezes Portu Gdańsk o plaży na Stogach » Kacper Płażyński, kandydat na prezydenta Gdańska, i Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk, zapewnili, ... GPEC grzeje Lipsk » Coraz cieplej mieszkańcom Lipska, dopieszczanym przez Stadtwerke GPEC. Rok 2017 był dla saksońskiego... Kacper Płażyński: Samorząd powinien po prostu służyć mieszkańcom » Z Kacprem Płażyńskim, kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta miasta Gdańska, rozmawia Artur S... Zielony dzień w Przedszkolu nr 77 » Zielony kolor dominował 3 października w Przedszkolu Nr 77 Dla Dzieci z Porażeniem Mózgowym. Placówk... Gdańsk Tworzą Mieszkańcy przedstawił założenia programowe dotyczące sp... » Przywrócenie rangi lekcji wychowania fizycznego, konsultacje ze środowiskiem sportowym w sprawie roz... Program Kacpra Płażyńskiego dla gdańskiej oświaty » Budowa 10 żłobków i 5 przedszkoli, szkoły podstawowej dla 600 uczniów na Ujeścisku, dopłaty z budżet...
Reklama
GPEC grzeje Lipsk
czwartek, 04 października 2018 07:37
GPEC grzeje Lipsk
Coraz cieplej mieszkańcom Lipska, dopieszczanym przez Stadtwerke GPEC ...
MH Automatyka z Nowego Targu wraca
niedziela, 14 października 2018 20:47
MH Automatyka z Nowego Targu wraca
Po raz kolejny defensywa była decydująca w meczu MH Automatyki. Bia ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

ZPAP - Spore oczekiwania, ale brak współpracy
poniedziałek, 08 października 2018 15:37
ZPAP - Spore oczekiwania, ale brak współpracy
Dobiega końca kolejna czteroletnia kadencja zarządu (2014-2018) Pols ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
wtorek, 11 września 2018 17:40
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
Jubileuszowy Festiwal Niepokorni Niezłomni Wyklęci zacznie się w Gd ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Kazimierz Koralewski: Czy do zwycięstwa wystarczą beneficjenci miejskiego wsparcia?

Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 
piątek, 20 kwietnia 2018 13:41

Z Kazimierzem Koralewskim, przewodniczącym Klubu Radnych PiS w Radzi Miasta Gdańska rozmawia Artur S. Górski


- Prezydent Paweł Adamowicz od kilkunastu lat nie otrzymał podwyżki za swój trud kierownika Urzędu Miejskiego, ale trwa pobierając rocznie w sumie około 300 tys. złotych. Nie tylko ministrom, ale i urzędnikom samorządowym bieda doskwiera więc by im niedostatki zrekompensować prezydent przyznał nagrody swoim współpracownikom. Na "rękę" po około 30 tys. złotych. Każdemu podług zasług?
Kazimierz Koralewski: Hipokryzja tego środowiska, związanego z Platformą Obywatelską sięga zenitu. Z jednej strony objeżdżają Polskę jej mobilne bilbordy z hasłem "Oddajcie kasę", a jednocześnie samorządowcy z PO suto nagradzają swoich dyrektorów. Paweł Adamowicz, który co prawda przez swe kłopoty natury prawnej i finansowej, formalnie w PO nie jest, ale trudno go nie identyfikować z tą formacją, sięgnął szczodrze do miejskiej kasy by nagradzać innych kierowników i wiceprezydentów. Sam oceniając ich wyniki i osiągnięcia na netto jakieś 30 tysięcy złotych. Każdy, kto obserwuje co się w Gdańsku dzieje może wyrobić sobie o tym zdanie. W mojej zaś ocenie nagrody przypadły im nie tyle za pracę dla miasta, ale za zgodny chór krytyków rządu. Bo Adamowicz przejawia ambicje daleko wykraczające poza Gdańsk. On urząd prezydenta upolitycznił. A to przy okazji jubileuszu Trybunału Konstytucyjnego, a to ostatnio znów przy gruntach Westerplatte. On chce zająć pozycję lidera opozycji wobec rządu na Pomorzu.


- Ale przecież panowie Bielawski, Kowalczuk i inni wspierają prezydenta w pracy dla dobra gdańszczan i kraju całego. Tak jak ministrowie, bywa, że byli, tak i oni zasługują na uznanie za pomoc?
Kazimierz Koralewski: Pierwszy z brzegu wójt zarabia więcej od ministra. Warto się zastanowić, czy tak ma być. A przecież prezydent Adamowicz swoją stawkę nawet podwoił. Sam siebie obsadził w dwóch radach nadzorczych. Spółki z udziałem miasta powinien on nadzorować, ale w ramach otrzymywanego wynagrodzenia urzędnika, na którym spoczywa obowiązek dbania o majątek i korzyść mieszkańców. A nie korzystać z luk prawnych. Nabrał więc tym samym tyle sobie na głowę, że aż się systematycznie mylił w oświadczeniach o stanie swego majątku...


alt



- Niech opozycja będzie pobłażliwa. Prawie każdy by się pogubił...
Kazimierz Koralewski: No nie wiem. On przecież ma wykształcenie i ambicje by nadal rządzić wielkim miastem. Tymczasem ludzie tracą rachubę co do ilości korekt i korekt do korekt, które składa. By je zebrać i usystematyzować trzeba nie lada głowy by się połapać w przepływach finansowych. Pod naciskiem składa korekty. A więc i czuje się zobowiązany by nagradzać tych, którzy przy nim trwają. I to mimo dyskwalifikujących polityka i urzędnika zarzutów karno-skarbowych.


- Zatem z jego punktu widzenia nagrody najbliższym współpracownikom się należą np. za trud dbania o urząd, kasę i za lojalność. Tymczasem ruszyła kampania prezydencka dotychczasowego włodarza. Oto w sukurs mu przybywają sportowcy, celebryci. 24 marca Zenon Plech, legenda żużla, organizował pucharowe zawody pod parasolem prezydenta Gdańska. W zamian sportowiec wygłosił laudację na jego cześć. A opozycja w Gdańsku po kogóż sięgnie?
Kazimierz Koralewski: Może nie po plejadę celebrytów i sportowców, zasilanych z miejskiej kasy. Paweł Adamowicz oświadczył onegdaj, że bez względu na okoliczności startuje, tym samym sportową fetą rozpoczął kampanię. Uczynił to bezceremonialnie, bo usidlił znanego sportowca. Wcześniej też sięgał po rozmaite znane osoby. Traf chciał, że to wsparcie dawali mu beneficjenci sponsorskiej, urzędowej pomocy. A to znany gimnastyk, a to wioślarz. Zaangażował on sporo osób do pracy we własnej polityce. Można by całą listę wymienić, którzy korzystali ze wsparcia z miejskiej kasy, a potem kwit wdzięczności spłacali. Wykorzystuje więc wizerunek tych osób. Bez sponsorów wielu nie może się obejść, a urzędujący prezydent ma w ręku spore pieniądze.


- PiS się z kampanią ociąga?
Kazimierz Koralewski: Widać, że Paweł Adamowicz, dzieląc pieniądze, ma pewną przewagę. Wystartujemy z naszą kampanią niebawem, solidarnie, wraz z innymi dużymi miastami. I zapewniam, że dotrzemy do gdańszczan z atrakcyjnym programem.


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież