W sobotę odsłonięcie bursztynowego ołtarza w bazylice św. Brygidy » Zagubiona Bursztynowa Komnata z Carskiego Siła to już od lat tylko legenda. Ołtarz w gdańskiej bazyl... Więcej pieniędzy to więcej świadczeń na Pomorzu » Dodatkowe środki finansowe otrzymane na zabiegi z zakresu endoprotezoplastyki, usuwania zaćmy, czy t... Zapłacą 240 tys. zł podatku? Co opowiadała żona prezydenta? » Trzecia rozprawa w procesie Pawła Adamowicza oskarżanego o podawanie nieprawdy w oświadczeniach mają... Piotr Czauderna alarmuje. Chronić przestrzeń Gdańska - koszty budżetu,... » Spór o podział 12 milionów złotych budżetu obywatelskiego - gdzie piaskownica, a gdzie ławki? - odwr... Złoty Krzyż Zasługi dla Andrzeja Jaworskiego » Prezes Stowarzyszenia myGdańsk.pl Andrzej Jaworski został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Uroczys... Znikają Dąbrowszczacy. Na Przymorzu będzie ulica Lecha Kaczyńskiego » Z mapy Gdańska znika siedem ulic. Oczywiście nie dosłownie. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich rozpor... Kiermasz Świąteczny w Oliwskim Ratuszu Kultury » W dniach 15-20 grudnia w Oliwskim Ratuszu Kultury odbędzie się Kiermasz Świąteczny. Dokonując zakupó... Dzień dla gdańskich hospicjów w Muzeum II Wojny Światowej » 16 grudnia dochód z biletów wstępu zakupionych przez zwiedzających Muzeum II Wojny Światowej zostani... Baśniowy świat zapałek Witolda Orzecha » Rozmowa z Witoldem Orzechem, podopiecznym Pomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, ... Sukces „Seniorów z energią”. Wiosną kolejna edycja programu Grupy Ener... » Uśmiechnięci, pełni życia, gotowi do działania i wdzięczni - tacy okazali się być uczestnicy pilotaż...
Reklama

Ocena użytkowników: / 22
SłabyŚwietny 
czwartek, 13 lipca 2017 18:00

Prezydent Paweł Adamowicz nie ujawnia radnym kwoty dofinansowania ze strony Saur Neptun Gdańsk do kilkudniowego pobytu w Madrycie. Według odpowiedzi na interpelacje, koszt pobytu 4  urzędników w stolicy Hiszpanii wyniósł 2 700 zł, a prezydent oprócz udziału w kongresie wodnym, spotkał się z akcjonariuszami SNG - czyli z sobą i Saur International, a także kibicował Realowi w potyczce z Barceloną. Tyle że siedzibą spółki nie jest Madryt, a Gdańsk.



- Będziemy domagali się szczegółowych wyjaśnień od prezydenta. Koszty ponoszone przez SNG są opłacane w rachunkach za wodę, poprosimy komisję rewizyjną i członków rady nadzorczej z ramienia gminy o wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej dziwnej podróży - mówi "Gazecie Gdańskiej" Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS w radzie miasta Gdańska.


Mimo upływu trzech miesięcy prezydent i trzech jego urzędników, w tym asystent, nie złożyło radnym Gdańska jakiegokolwiek sprawozdania z podróży do Madrytu. W odpowiedzi na interpelacje radnych Grzegorza Strzelczyka, Kazimierza Koralewskiego i Piotra Gierszewskiego, sekretarz urzędu Danuta Janczarek, podparta wiedzą i pieczątką Macieja Buczkowskiego, dyrektora kancelarii prezydenta, omija niewygodne szczegóły z politycznym wdziękiem nabytym przez lata praktyki. Przekonuje, że Paweł Adamowicz, Piotr Grzelak, Sławomir Kiszkurno i Marek Bonisławski spędzili kilka dni w Madrycie za 2 735,32 zł, a "czas trwania delegacji był wprost proporcjonalny do zadań jakie w jej trakcie realizowała OFICJALNA delegacja miasta Gdańska". Tym zadaniem miało być 3-dniowe świętowania dnia wody, a dodatkowo w tych samych dniach 24, 25 i 26 kwietnia "odbyło się spotkanie akcjonariuszy SNG".


alt



Tymczasem prezydent ujawnił osobiście, że był już w Madrycie dzień wcześniej, bo jako koneser futbolu zasiadł na trybunach Santiago Bernabeu, by obejrzeć Real w szlagierze z Barceloną. Nadto siedziba spółki SNG nie jest Madryt, a Gdańsk, a do zadań spółki nie należy finansowanie z wpłat gdańszczan za usługę komunalną ekstrawagancji sportowych wspólnikowi i urzędnikowi, który jest też organem weryfikującym koszty i zatwierdzającym taryfy wodne.


Do okoliczności tych sekretarz urzędu nie odnosi się detalicznie. Chwali kongres wodny - nie wiadomo ile kosztuje w nim udział i kto za ten udział płaci, skoro Gdańsk nie płacił?! - i pisze m.in.: "to spotkanie liderów branży wodociągowej, przemysłowych użytkowników wody, menedżerów, głównych inwestorów, a misją organizatorów jest tworzenie płaszczyzny dialogu przedstawicieli władz i biznesu. Konferencja w 2017 roku zgromadziła 150 prelegentów i 700 słuchaczy, odbyła się pod hasłem "Inteligentne synergie".”


W sprawie kosztów eskapady D. Janczarek oszczędnie napomyka, że "organizacja spotkań akcjonariuszy współfinansowana jest przez SNG". - Nadal nie wiadomo kto poniósł koszty udziału delegacji w konferencji, jakie były realne koszty pobytu oficjalnej delegacji, kto zapłacił za bilet czy bilety na najdroższy mecz sezonu w Madrycie - mówi radny Piotr Gierszewski. - Zadaliśmy bardzo proste pytania o szczegółowe rozliczenie delegacji i udział w jej kosztach spółki SNG, a otrzymaliśmy odpowiedź beletrystyczną - podsumowuje Gierszewski i zapowiada, że radni będą domagali się bardziej merytorycznych wyjaśnień, bo "takie pytania nie mogą zostać bez odpowiedzi".


alt



Tym bardziej, że milczy SNG, wskazany przez D. Janczarek jako dobroczyńca delegacji. Jego rzeczniczka Magdalena Rusakiewicz poproszona przez "GG" o komentarz odpowiada szablonem rodem z ABW: "Spółka nie zamierza udzielać komentarza - to nasze stanowisko".


Pytamy zatem publicznie, bo spółka świadczy usługi komunalne o charakterze publicznym, których cena podlega kontroli prezydenta Adamowicza, beneficjenta "współfinansowania", który jest nie tylko w imieniu gminy mniejszościowym udziałowcem SNG, ale z mocy prawa urzędnika odpowiedzialnego za akceptację taryf wodnych i weryfikacje kosztów.


- Jeśli prezydent Gdańska zgodził się przyjąć od spółki SNG takie bonusy, a jego rola ustawowa jest jasna, to mamy do czynienia z korozją etyczną prezydenta lub jak to pisze pani Janczarek z inteligentną synergią, która w środowisku politycznym Adamowicza nie jest ewenementem. Im mniej wyjaśnień w tej sprawie tym więcej podejrzeń, bo wyniki SNG zależą od długopisu prezydenta - mówi Andrzej Jaworski, który w ostatnich wyborach zdobył 40 procentowe poparcie i przegrał z urzędującym prezydentem dopiero w II turze.


SNG w roku finansowym 2016 zarobił na rozlewie wody do gdańskich kranów 13,5 mln zł netto. Po odjęciu 199 tys. zł na fundusz socjalny i 264 602 złotych na nagrody dla dwuosobowego zarządu - Guy Furnier i Jacek Kieloch - Saur Int. otrzymał 6,6 mln dywidendy a Gdańsk 6,3 mln zł. Dwuosobowy zarząd kosztował gdańszczan 1,17 mln zł (średnio 50 tys. zł miesięcznie) a 7 osobowa rada nadzorcza  612 tys. złotych, co oznacza że za koszt posiedzenia jednego członka rady trzeba zapłacić rachunek za wodę o wartości ok. 7 300 zł.


Za te pieniądze Anna Machnikowska, Krystyna Dziworska i Eugeniusz Aleksandrowicz winni są gdańszczanom pełne rozliczenie madryckiej przygody prezydenta i jego otoczenia.

gem, pg

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


img_0228.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam